duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 18 Gru 2017, 18:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 05 Sty 2009, 11:40 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Mamy córkę (10-latka prawie) :) Uwielbia psy :) A psy lgną do niej. Najgorszy pudel mojej mamy (niewychowany) wariuje, gdy widzi Anię. ...I słucha się jej :shock: Ania go nie lubi za bardzo, ale żal jej psa, więc opiekuje się nim. No, tak ona ma.
Ostatnio postanowiła, że w marcu kupujemy psa :shock:

Widzimy z mężem prawie same minusy, ale może wy znacie też plusy psa w mieszkaniu 60-metrowym.
...U przyjaciół oszczeniła się labradorka (ojciec sznaucer). Psy do wzięcia.
...Mamy rodzinny mętlik w głowie :-( Niepotrzebny nam taki kłopot, ale ...Ania - ona jest urodzoną psią właścicielką.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 12:07 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
labrador i sznaucer toz to dwa odmienne charaktery
labek spokój i łagodność
a sznaucer - diabeł tasmański potzrebuje przestzreni ruchu, każdy szmer stawia w nocy rodzine na nogi, stróż doskonały ale złośnik, wymaga twardej ręki do pszeszkolenia bo bedzie dominował
a co z tego maleństwa wyrośnie?
nigdy bym mieszańca nie kupiła/wzięła

to nie kundelek podwórkowy tylko mieszaniec 2 ras

a za psem dla 10 latki jestem na nie

zrób jak nasi znajomi, gdzieś juz o tym pisałam,
autentyczne
kupili na poczatek smycz zani wzięłi psa
i kazali 3 x dziennie dziecku-synowi ok. 12 lat
wychodzić ze smycza w kieszeni
piersze dni zabawne, chodził to koło sklepu,to na boisko
a potem deszcz, wichura - idź z "psem" na spacer
- ale leje...
- co z tego pies chce siusiu
i tak 2-3 razy nie chce mi się, mam lekcje itp
- masz iśc na spacer...
w końcu sam oznajmił
- wiesz tato jednak nie bierzmy tego psa...
no i nie mają

Pies to nie pluszak
żyje 10-15 lat
i tyle lat wymaga opieki
dzień w dzień

jeśli jeszcze córa nie miała zwierzątka to kupcie chomika, kosztaniczkę czy świnę morską
a pomyśleliście o wyjazdach wkacyjnych
w wiekszosci pensjonatów, hoteli z psem nie wolno przyjeżdżać
wyjazd zagraniczny tylko promem, w samolot nie poleci
a wsamochodzie różnie znosi,
swięta chcesz mieć choinkę całą i nie zdemolowane meble
jak na 5 godzin zostawisz samego psa
a "niemowlę" psie potzrebuje karmy 4 razy dziennie i siusia i kupkuje cały dom
wracasz po 4 h (mój mąż na 10 do pracy a ja o 14 wracałąm) wietrzebnie całego domu i sprzątanie gazet, szmat i folii dzień w dzień
daj przeczytać te uwagi córce
jeśli dalej chce mieć pieska

do odważnych świat należy!

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 12:20 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
A nie, nie, my jesteśmy racjonalistami - wszystkie minusy córka już zna. Jeszcze gorsze rzeczy jej opowiadaliśmy :) Wiemy, że to byłby obowiązek całej rodziny. Ja miałam psa i wiem, co to znaczy mieć psa.

Wyszła ostatnio książka z podobną do Twojej historią ze smyczą. Mamy ją. "Rózga" Grzegorza Kadepke.

Poza tym tak na codzień to ktoś z reguły jest w domu. Nie pracuję poza domem.

Inne zwierzątka nie wchodzą w grę, bo to z kolei mi wydaje się bez sensu. Jaka to może być "przyjaźń" z chomikiem :shock:

Mamy głowę przeładowaną minusami. Szukam plusów! Babko, a dlaczego np. Ty masz psa?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 14:16 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Wszystkie znane mi racjonalne argumenty w psim temacie są na NIE. Ale jest sporo argumentów z dziedziny emocjonalno - uczuciowej i tu nie jest już tak prosto dyskutować. Myślę jednak, że 10 latka jest jeszcze trochę za mało dojrzała, żeby skonsumować całą tę emocjonalno - psychologiczną sferę posiadania psa. Właściciel musi mieć mocniejszy charakter od swojego psa (konia, chomika, kota...) W przypadku sznaucera nie jest to proste. Wiem, bo miałem brodacza.

Ja bym poczekał.

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 14:21 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
dzieci chciały a ja nie
mąż uległ dzieciom tak jak zawsze
mam domek z ogródkiem i sobie hasa jak nas nie ma
nasza znajoma z okolicy przychodzi w świeta, urlopy
pilnuje podwórka
żaden listonosz przez ogrodzenie nie poda paczki ani listu
a to ok. 2 metry
doskakuje

jest miło jak ktoś cię słucha ;)
cieszy sie jak wracasz do domu
ciepło zimą w stopy
ew. obrona przed łobuzami w parku
aerobick dla Pani na szkoleniu był
kawałek przytulanki dla dzieci
bo nocą włazi do łózka chłopcom lub starszej

95 % obsługi robię ja
tylko psie odchody chłopcy sprzatają

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 14:48 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Właśnie, labradoro-sznaucer to byłoby zbyt duże (również wielkościowo) wyzwanie. Myślałabym raczej o małym psie... ewentualnie.

O bliższe szczegóły sfery emocjonalno-psychologicznej bym mi chodziło :)

...Obserwuję ją w styczności z pudlem mojej mamy. Ania nad nim panuje. On jej słucha (ja tam się go boję, bo jest niekarny - niewychowany po prostu). Żal jej psa. Nie przepada za nim, ale wychodzi do niego ze swoją miłością (bardziej jako odpowiedzialność za spotkane zwierzę). Pies jest jej za to wdzięczny. ...Ona jest wrażliwa (bardzo nawet - bym powiedziała), ale również twarda. Taki bardzo ciekawy typ ;-) - jak każdy zresztą człowiek ;)

...Może trzeba rzeczywiście poczekać, ale posłuchałbym jeszcze tych argumentów z dziedziny emocjonalno - uczuciowej.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 15:19 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
No, to ja się pomądrzę... też mam psa ale obecnie jest "na emigracji" u moich rodziców, bo okazało się, że Ludek uczulony na sierść :-( Po dwóch zapaleniach płuc musieliśmy staruszka wysłać na dłuuugie wakacje.
Zgadzam się z Michałem, że:
michał napisał(a):
Właściciel musi mieć mocniejszy charakter od swojego psa (konia, chomika, kota...)

Z tą tylko różnicą, że nie uważam, żeby 10-ciolatka nie mogła spełniać tego warunku.
A zalety posiadania psa?
* ma się w nim wiernego przyjaciela i towarzysza (ja, na przykład, zawsze bałam się zostawać w domu sama - z psem, to co innego :-) ); zawsze jest z kim pogadać i pójść na spacer.
* można podnieść swoje poczucie własnej wartości, bo:
- ma się kogoś, kto kocha bezwarunkowo
- takie mądre stworzenie uważa mnie za swojego przywódcę i się słucha (o ile tak jest, ale nie można dopuścić do tego, żeby było inaczej)
- jak pies ładny i mądry, to inni się nim zachwycają i właściciel też czuje się dowartościowany
* jest okazja do nawiązania nowych znajomości - na spacerach spotyka się innych psiarzy
* zmusza do aktywności fizycznej
* wychowując psa (pod warunkiem, że mądrze!) można nabyć kompetencji przydatnych przy wychowywaniu dzieci - np. konsekwencja
* młody człowiek uczy się odpowiedzialności za stworzenie od niego zależne
To tyle, co przychodzi mi do głowy na szybko. O wadach trzymania psa w bloku nie piszę, choć znam je dobrze...

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 18:24 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Jak najbardziej za!!! Ale wybierz coś małego - jakoś nie widzę dużego psa w mieszkaniu. Może właśnie pudla miniaturkę? Nie kłaczy,nie czuć go bardzo "psem",a dobrze prowadzony potrafi być niesamowitym stworzeniem. To naprawdę inteligentne psiaki. Są jeszcze biszonki,bolończyki spaniele miniaturowe - w sam raz do mieszkanka.No i cała masa kundelków :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 18:27 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Wrz 2008, 14:52
Posty: 240
Moje argumenty są tylko na tak, pod warunkiem, że Wy też lubicie psy, a nie tylko Ania. Pies wnosi ze sobą mnóstwo miłości, ten rodzaj niegadanej więzi, komunikacji jest piękny, daje poczucie harmonii i tego, że życie staje się całością. Pies wymaga uwagi i troski (zwłaszcza na początku, żeby go wychować tak, żeby nie demolował, nie sprawiał innych kłopotów polecam książki Zofii Mrzewińskiej o wychowaniu). Trzeba wiedzieć, że można sobie wygospordować te trzy godzinki na spacery z nim i ćwiczenia z nim (mimo tego, że miałby wybieg przy domu), trzeba to lubić, mieć cierpliwość i widzieć w tym głęboki sens. A pies się odwdzięcza czułoścuą i taką empatią, że czasami zatyka. Z psem jest aktywnie i wesoło, a obserwowanie go daje wiele ciekawych wrażeń. Z ras "rasopwych" polecam boksery, koniecznie z rodowodem, albo kundelka ze schroniska. Moje suczki bokserki jeżdż z nami praktycznie wsędzie, nocują w hotelach, wchodzą do knajp, oczywiście nei zawsze, ale z góry to sprawdzamy. Nic nie zniszczył, słuchają się (samodzielnie je szkoliłam według wspomnianych książek), nie sprawiają żadnych kłopotów (sikania poza domem nauczyły się w tydzień, brałam urlop na inaugurację pobytu psa w domu i zawsze to procentuje). Suczki są mądre, dobre i prześmieszne. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło ich nie być. Teraz są duże (mama 4 lata i córka 2 lata) i mimo, że mają swój teren do biegania, chodzą na długi ponad godzinny spacer z aportowaniem piłeczki i innymi elementami współpracy i szkolenia.
Jeśli dziewczynka chce tego psa, a Wy zdajecie sobie sprawę, że nie ma siły i Wam przybędzie obowiązków, ale macie gotowość w sobie i poczucie humoru, zgódźcie się na tego psa.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 18:54 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Ja też na Tak, z tym, że ze świadomością, iz pies nie będzie tylko dziewczynki, a raczej całej rodziny...
do mieszkania nigdy bym nie kupiła dużego psa, po 1 sze uważam, że zwierzak sie męczy, po 2 duże zwierze trzymane w mieszkaniu potrzebuje częstszego wychodzenia, więcej ruchu, polecałabym małe rasy.
Ja mam shih tzu i to sa naprawdę fajne psiaki do małego mieszkania, lubia sie bawić, lubią dzieci ( a np taki York jak dorośnie nie przepada za dziećmi) , co do kłaków, to mozna je strzyc na krótko i problem z głowy.

Labradoro- sznaucer w mieszkaniu i to jeszcze jak jest w tym mieszkaniu duża rodzina- never

Miałam labradorke, a mam dom i własne podwórko i wtedy nie pracowałam- masakra.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 19:28 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
ja tez na TAK,mimo,ze trzeba sie liczyc z pewnymi niedogodnosciami typu-sierść-psikrew cholera jasna.
a poza tym podpisuje sie pod Werka i Hanią.
Kasiu Twoje dziecko musi byc odpowiedzialne-bo Ty taka jestes,poza tym jej dojrzałośc potwierdza Twoj opis.
tylko faktycznie nie labko-sznaucer.
cos mniejszego.
moze ze schroniska...
moja ochydka za schroniska zmienila sie w całkiem ladne zwierzatko,
a zmiana byla tak znaczaca ,ze znajomi pytali czy mamy nowego psa.
poza tym pies ze schroniska jest juz wysterylizowany i zaczipowany oraz zaszczepiony.
i to wszysko za symboliczna oplatę.
i jeszcze polecalabym suczkę.
mam wrazenie,ze jakos tak bardziej sie przywiazuja do człowieka,i sa duzo posluszniejsze niz psy.
na psa mozna poznac nowych znajomych.
majac psa-trzeba sie ruszac na swierzym powietrzu.
psu mozna sie zwierzyc ze wszystkiego.
pies to super przyjaciel jest.
i uczy obowiazkowości.
i emapti uczy.
i chcesz czy nie chcesz kochasz tego kudlacza,bo masz kogos do kochania,nawet jak przyjaciólka okaze sie wstrętna. ;-)
i moglabym tak dlugo.
Kasiu podarujcie corce psa. :580:

_________________
>>do tego by zło się rozprzestrzenilo wystarczy aby wszyscy sprawiedliwi powstrzymali sie od dzialania<<.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 19:43 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Jako 12 latka dostałam psa, pekińczyka miniaturkę ( sunia zupełnie charakteru pekinczyka nie miała, była urocza i wesoła), oczywiście szybko stał sie to psinek moich rodziców, ale poza spacerami zupełnie nieuciażliwy, włąśnie dlatego, że mała psinka nikomu nie zawadzała w 50 metrowym mieszkanku, spała ze mną lub rodzicami, jedyna szkoda jaka zrobiła to podrapanie tapicerki drzwi na dole ( a nie jak nasza labka całe drzwi poorane od góry do dołu) a pomysl sobie jak to będzie gdy 64 kilowy labrador wskoczy na łózko, bo np w mieszkaniu trudno trzymac psa tylko w przedpokoju...
poza tym, nawet jak mały piesek Ci się zsika, czy zrobi kupkę w domu, gdy spóźnicie się z spacerem, to zupełnie inaczej to się sprząta niz wielkie "kiełbachy" i litry moczu wielkiego psa... :572:
acha i duzy pies, to duzo pieniędzy na karmę (raczej nie będziesz gotować gara kaszy z mięsem co dzień) , mały pies- mało, a i łatwo go np karmić domowym jedzonkiem...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 05 Sty 2009, 21:13 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Kasia_b napisał(a):
Jaka to może być "przyjaźń" z chomikiem :shock:


O, przepraszam, my mamy dwa i bardzo je kochamy ;-) :D


Jako dziecko mieszkałam w bloku, w podobnym mieszkaniu i mieliśmy psa, niedużego kundelka. Był wspaniałym przyjacielem :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 06 Sty 2009, 09:20 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
zuzanna napisał(a):
Kasia_b napisał(a):
Jaka to może być "przyjaźń" z chomikiem :shock:


O, przepraszam, my mamy dwa i bardzo je kochamy ;-) :D


Pytanie, czy one Was również ;-))) - bo to chyba trudno poznać po chomikach ;-))

Dziekuję Wam za wpisy. Będziemy je teraz "przemyśliwać" :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 06 Sty 2009, 13:18 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
werka napisała: >polecam boksery, koniecznie z rodowodem, albo kundelka ze schroniska. Moje suczki bokserki jeżdż z nami praktycznie wsędzie, nocują w hotelach, wchodzą do knajp, oczywiście nei zawsze, ale z góry to sprawdzamy. Nic nie zniszczył, słuchają się (samodzielnie je szkoliłam według wspomnianych książek), nie sprawiają żadnych kłopotów (sikania poza domem nauczyły się w tydzień, brałam urlop na inaugurację pobytu psa w domu i zawsze to procentuje).

kurcze jak tego dokonałąś??

ja pierwszy raz mam psa boksera (3,5 roku) i nieokiełznany okazał sie chociaż tersera słuchał zawsze
za miękka byłam/jestem
ale mając noworodka i 3 starszych nie miałam tyle czasu aby tresować
szczeniaka
a dzieci za małe i nie dałyby rady wyprowadzać
tylko ja chodze na spacery (rzadko)

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 06 Sty 2009, 13:20 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
rozmawiają dwa psy:
- wiesz wytresoowałem mojego pana
- tak?
- jak podnosze łapę to podaję mi rękę

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 06 Sty 2009, 13:31 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
no tak, tylko że bokser też do małych piesków nie należy...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 06 Sty 2009, 18:00 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
jeśli chodzi o wyjazdy itd. to zazwyczaj wlasciciele np prywatnych pensjonatów inaczej reagują na pytanie czy moge przywieżc psa, i na dociekania- przyznanie sie, nooo labradora/ wilczura/itd... waży tylko 60 kg :lol:
a inaczej na pytanie, czy moge przywieźc moja mała psinkę, waży raptem 3 kilo i nie będzie z nią żadnych problemów, sypia w swoim koszyczku itd...
jak się zapowiecie gdzies do rodziny, to z mała psinka, kazdy was przyjmie, moja sunie pekinkę do dziś połowa rodziny wspomina, jaka to słodka urocza psinka była, :D
a jak teściowie zobaczyli naszą labke to od razu powiedzieli, że nie chcą, byśmy do nich z psem przyjeżdżali... :evil:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 31 Gru 2009, 21:51 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
psa zostawiamy w domu, na podwórku - przychodzi do niego znajoma pani
za duży na wyjazdy do rodziny
ma 40 kg i żywiołowy jest

chociaż ostatnio spoważniał i nie wariuje tak bardzo
dorósł ma już 4,5 roku
nawet teściowa w święta była zadowolona ze nie łaziił za nią i nie węszył i nie podskakiwał
jak bywało dawniej ;-)

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 03 Sty 2010, 01:07 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Moje panny nastoletnie w opiece nad psem sprawdzają się super! Ale gdy były młodsze - ani pies nie słuchał, ani one nie bardzo podejście miały.Poprzednio to były rodziców psy, teraz mają swojego.Dojrzały.Myślę, że to dla nich wspaniałe doświadczenie - nauka na przyszłość empatii, poczucia obowiązku, bycia odpowiedzialnym.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 31 Mar 2010, 10:42 
Offline
nowicjusz domowy

Dołączenie: 25 Lip 2008, 14:01
Posty: 13
Miejscowość: DeGie
Zastanawiam się , czy dziewczynka dostała psa?
My mamy sznaucerkę miniaturę. Suczka jest grzeczna, bezgranicznie kocha naszą rodzinę a my ją. Oczywiście najwięcej obowiązków spoczywa na mnie, ale chyba sama sobie na to pozwoliłam ;-) Mieliśmy ją w 34 metrowym mieszkaniu i nie zawadzała w żaden sposób. (Teraz mamy większe). Najważniejesze dla mnie ze spraw technicznych- nie gubi sierści:)
2 miesiące temu się oszczeniła (nasz świadomy wybór) i postanowiliśmy, że jedna Mała zostanie z nami.
Tak więc mamy dwie sznaucerki miniatury- świadomie zostawiliśmy drugą, chociaż ciężka droga przed nami. Okres szczeniakowy to jednak okres przejściowy ;-)

_________________
AdiX(97), Kacpi(99), Pawełcio (01), KjubiX(05)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 07 Kwi 2010, 08:28 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Sty 2010, 09:14
Posty: 41
u nas temat psa czesto wchodzi na tapete ale mimo że mamy warunki to ja nie zgadzam sie bo mąż chce duzego psa a takiego psa trzeba umieć wychować i niestety ale odpowiedzialność jak za człowieka się ponosi a wystarczy mi że mam rodzinke wmiare stwarzajacą kłopoty a jeszcze psiątko o które początkowo wszyscy by dbali ale po czasie jak zwykle wszystko na rekach mamy ;-)

_________________
kamilo94,bartek95,donia 05,kacperito07


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 24 Sie 2010, 20:57 
Offline
nowicjusz domowy

Dołączenie: 25 Lip 2008, 14:01
Posty: 13
Miejscowość: DeGie
Tak po 7 miesiącach z dwoma sznucerkami... Hm... Mała chyba ma ADHD ;-) jest tak żywa i postrzelona, rozrabia jak szalona i nie daje spokoju starszej. Przy czym kocha nas na zabój. Sznaucery mają bardzo wierne serducha. Niekiedy zbyt wierne, zwłaszcza jak płaczą na całe gardło, kiedy się je zostawi w domu.
Gdybym miała rozsądnie się zastanowić, pewnie nie zostawiałabym szczeniaczka, ale kochamy Małą, więc czeka nas wiele lat z łobuzem. Starsza- pies poprostu idealny, na maxa posłuszna (bez żadnej tresury), spokojna i wierna. Takiego psa poleciłabym najbardziej opornym :D
Tak naprawdę tu chodzi chyba o charakter. Niewiadomo na jakiego psa się trafi. Nie wszystkie cechy da się wypracować. Tak naprawdę kiedy do domu trafia pies możliwy do ułożenia i kiedy go kochamy - problem spacerów i obowiązku schodzi na dalszy plan.

_________________
AdiX(97), Kacpi(99), Pawełcio (01), KjubiX(05)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 24 Sie 2010, 22:59 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Córka w dalszym ciągu nie ma psa :( Jak dla mnie problemem jest zostawianie psa, gdy jedziemy na wyjazd letni czy ferie zimowe. Latem wykluczone, żebyśmy psa brali. Domy rekolekcyjne nie przyjmują psów.

Natomiast mamy rybki i patyczaka ;-)

Pies ciągle jest Ani marzeniem. Miała teraz przez parę dni pudla mojej mamy. Łaził za nią krok w krok. Nawet jak szła do WC.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 25 Sie 2010, 18:15 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
My mamy yorka i polecam bo pies nie musi dlugo spacerowac, malo je,ma wlosy zamiast siersci itp. No i swietnie sie bawi z dziecmi:)))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 25 Sie 2010, 22:53 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
myślę,że rasa psa lub jej brak nie ma tu nic do gadania...

my mamy malamuta...wielki potężny misiek :twisted:

gdy był mały siusiał i kupciał non stop...przez miesiąc chyba,dopóki lekarz nie zrobił mu badań...okazało się,że był ''przebiałkowany''...wprowadziliśmy dietę i problemy się skończyły :-)

teraz po 4 latach nie wyobrażam sobie,by Dragona mogło nie być...tam gdzie nie lubią psów nie jeździmy,jak ktoś chce się z nami spotkać przyjeżdża do nas...psiak jeździ z nami wszędzie-nie ma z tym problemu...jedyne co to zajmuje dużo miejsca w aucie-dlatego kupiłam 7-osobowe...i dwa siedzonka przypadły Dragonikowi :-)

i wcale obowiązki nie spadły na mnie...rano i w południe chodzi z nim córa-właścicielka (13 letnia teraz),wieczorem syn...

jeśli ktoś poważnie podchodzi do powiększenia rodziny to im wcześniej zacznie dziecko przyzwyczajać do obowiązków tym lepiej-mówię o tym jako doświadczona mama dzieci,posiadających zwierzaki...przerobiliśmy już 2 koty,chomiki,szczurki,rybki i psa...praktycznie jednocześnie i jestem dumna z moich odpowiedzialnych dzieciaków :-)

pozdrawiam


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 26 Sie 2010, 12:31 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
A nie, problemu obowiąków i wdrażania do nich u nas nie ma, bo ja jestem leniwa, więc dzieci dużo muszą same ;-) Jestem przekonana, że Ania radziłaby sobie świetnie.
Miejsce w samochodzie też mamy ;-) ...Ale nie do przejścia jest rezygnowanie z niektórych miejsc, gdzie jechać musimy, a psa nie chcą, czy też po prostu przez część czasu musiałby siedzieć w pokoju. Nie, wykluczone.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 26 Sie 2010, 13:07 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
''Ale nie do przejścia jest rezygnowanie z niektórych miejsc, gdzie jechać musimy, a psa nie chcą, czy też po prostu przez część czasu musiałby siedzieć w pokoju. Nie, wykluczone.''

a weź,ludzie,którzy nie lubią zwierząt są ble....bez nich też da się żyć :-)

no i ...biorąc nasz przykład...nawet Ci, niby zagorzali przeciwnicy czworonogów,przegrali z miłością do nas i zaczęli tolerować naszych milusińskich...dobry sposób na tolerancję :-)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 26 Sie 2010, 19:00 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Kasia_b napisał(a):
A nie, problemu obowiąków i wdrażania do nich u nas nie ma, bo ja jestem leniwa, więc dzieci dużo muszą same ;-) Jestem przekonana, że Ania radziłaby sobie świetnie.
Miejsce w samochodzie też mamy ;-) ...Ale nie do przejścia jest rezygnowanie z niektórych miejsc, gdzie jechać musimy, a psa nie chcą, czy też po prostu przez część czasu musiałby siedzieć w pokoju. Nie, wykluczone.



no wiesz, sa jeszcze hotele dla psów, mozna poprosic sąsiadów o opiekę dochodzącą, lub dac sąsiadom / znajomym/ rodzinie "na przechowanie" w zamian za jakies tam wynagrodzenie, są rózne dostępne opcje... 8)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 27 Sie 2010, 10:09 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Właśnie szukam w myślach sąsiadów, znajomych i rodziny ;-) ...Albo jeżdżą z nami i nie mogą w tym czasie wziąć "naszego" psa, albo mają swojego, który by nie zgrał się z "naszym" albo (nieliczni) psów nie lubią, czy też uważają, że nie lubią i boją się takim psem zaopiekować, a jeszcze są tacy, którzy chętnie (bo o psie gadam wkoło, a nuż ktoś okaże się, że jest chętny), ale... mają kota.

Nooo, ale myślę dalej :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.