duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 03 Kwi 2020, 13:11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 103 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Ogród.
PostWysłany: 09 Lip 2007, 09:48 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Jak wyglądają wasze ogrody? U mnie na razie błoto po ostatnich ulewach..... :cry:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 09 Lip 2007, 09:53 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
To u mnie podobnie. Wprowadzamy sie dopiero pod koniec września i deweloper ma tylko posprzątać po budowie i zasiac trawę. Chyba zasadzimy tuje wokół działki a za rok zabierzemy sie za coś więcej.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Lip 2007, 22:30 
Offline
domownik

Dołączenie: 18 Cze 2007, 10:55
Posty: 98
JA mam dwie lewe do ogrodu. Na razie na placu budowy krajobraz jak z ksiezyca Zwłaszcza,ze tam teren gliniasty,a poza tym kopali odpowadzenia do deszczówki...Ale ja tam tylko chce miec trawe. Jeszcze najlepiej zamokośną :oops:

_________________
Natalia,mama Nadii,Sonii,Mirko i Stefanii


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Sty 2008, 16:43 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Mój ogród byłby pokazowy,gdyby nie uroczy wilczur.I dlatego jest pół na pół- klomby świetne,trawnik zryty.Ale w końcu to jego teren- ma chłopak prawo trochę pokopać.Już nie mogę doczekać się wiosny - wtedy prawie nie bywam w domu,nawet jemy na tarasie(grill i tony surówek).

A za płotem prawie zaczyna się stary las - przed domem,przy dodze mam znak:uwaga na sarenki i inne. :D
Faktycznie trzeba uważać,bo dwieście metrów dalej jest ruchliwa dróżka do wodopoju,a kawałek za nią bagno - ostoja dzików.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Sty 2008, 20:01 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6146
Miejscowość: Tychy
Ze mnie taki ogrodnik pod tytułem : co ma żyć to będzie a co nie to nie. W Życiu tez tak mam . I raczej wszystko żyje :) spontanicznie, dziko nieopanowanie. : Image Image Image Image
lubię skalniaki czyli kupę kamieni która przykrywałam kupę gruzu i jakieś rozchdniczki...dzika różę , iryski, piwonie róże i co m tam w łapę wpadnie
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Sty 2008, 21:33 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Mamy maleńki ogródeczek od półtorej roku. Były tam dwie wiśnie, dwie brzoskwinie, nektarynka i winogrona - wszystko lekko zapuszczone. Jesienią dosadziliśmy jabłonkę i krzaki owocowe różnych rodzajów. W zasadzie uczymy się ogrodnictwa od podstaw.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 03 Lut 2008, 19:54 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
CIERPLIWOŚÆ :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 03 Lut 2008, 20:15 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Można kupić w sklepie ogrodniczym siatkę, którą można zabezpieczyć drzewko. Nie będzie wtedy też podlewał .


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 03 Lut 2008, 20:41 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
PIES MOŻE NIE :o
Ale... Kiedyś pojechałam do ogrodników,od których lata całe biorę rośliny.
Babcia(80-letnia mama właściciela) sprzedała mi taki tekst:
Pani,nam drzewo zaczęlo usychać(świerk syberyjski 30-letni) - opieprzyłam dziadka, że do kibla nie chce mu się chodzić :oops:
A potem widzę,jak Bisio(kot) staje tyłem do drzewa i szcza na dwa metry - skubany wypalił świerka!
A dziadzio zarobił za sztuczki z moczem :(


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lut 2008, 09:22 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Monika, pisałaś tu gdzieś na forum o posadzeniu dużego, starego drzewa, coby go pies nie pożarł. :D
Myślałam o tym, żeby posadzic takie starsze i większe drzewo, nawet szukałam właściciela miejsca, gdzie takie piękne drzewa widziałam (niedaleko mnie jest takie miejsce pod lasem). Czy przyjmie się? Kto wie, jak się do tego zabrac? Nie znam się na tym kompletnie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 19 Maj 2008, 15:31 
Offline
domownik

Dołączenie: 16 Kwi 2008, 15:55
Posty: 194
Miejscowość: prawie Rzeszów
Tutaj mnie jeszcze nie było :mrgreen:, ale chyba to odpowiedniejsze miejsce na rozmowy o cho...ej trawie niż podatki.
Skończyłam plewienie iglaków. W sobotę skosiłam całą działkę. Zostały mi jeszcze truskawki do wyplewienia - chciałam dzisiaj, ale niestety tak dowaliło deszczem - burza regularna była! (wczoraj późnym wieczorem jedna , dzisiaj do płudnia następna), że nie ma szans, żeby tam dzisiaj cokolwiek zrobić.
A pasuje mi okrutnie, żeby to zrobić bo od piątku będą u nas moi rodzice a oni z tych, co to kochają wyszukiwać jakąś robotę - niekoniecznie potrzebną, ale tak siedzieć bezczynnie mają??
A z pozytywnych wieści to: kwitną bzy - na razie 3 tylko, pozostałe 2 jeszcze nie wyraziły chęci ujawnienia kolorów, kwitnie mi glicynia - ma z półtora metra, ale kiści z kwiatami jest 8!! Milin się w końcu zdecydował, że będzie rósł jednak a nie usychał i dopiero w tym tygodniu wypuścił listki.
Powoli zazieleniają się hibiskusy, pędy dzikiego wina na betonowym murze (sąsiad se takie cudo postawił), hedera...
Kupiłam jeszcze kilka krzaków trzmielin i muszę je posadzić tylko wciąz czasu albo weny niet :roll:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Maj 2008, 14:07 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Basia, ja masz fajnie że możesz sobie popatrzeć na te wszystkie kwitnące rośliny. Trzmielina jest piękna :grin:
U nas ogród w fazie planowania i zakładania. Cieszyłam się że mamy taką dużą, jak na teren parę km za miastem, działkę (1300m2), ale teraz coś z tym trzeba zrobić i to niestety kosztuje :evil: Ale za parę lat będzie pięknie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 10:22 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 31 Sty 2008, 14:17
Posty: 301
Miejscowość: .....
Zuzanno, żeby zbyt dużo nie kosztowało, wystarczy duuuużo cierpliwości. Mam kilkanaście cyprsów i tuj, któe wychodowałam sama od ziarnek. Niestety nie ma od razu pięknego ogrodu z masą zieleni, bo trzeba na to kilka lat poczekać. Ale jaka radość....
Cyprysy juz przewyższają płot, a tujki (3 letnie) mają ok. 1 metra wysokości. Gorzej z pnączami i innymi kwiatami, bo to raczej trzeba kupić. A na taką wielką działkę, jak Twoja......no cóż, kasy pójdzie dosyć sporo.
Trzmielinę wychodowałam z odnóżek. Zobaczyłam dwie trzmieliny (z żólto i biało zielonymi listkami) na miejskim klombie w innym mieście. Urwałam kilka odnóżek i 2 przyjęły się (bez ukorzeniacza). Niestety biało-zieloną ścięli mi moi mężczyźni przy koszeniu trawnika, ale żółta ma juz ok. 1/2 m wysokości.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 10:52 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
W końcu kupiliśmy kosiarkę. Nasz niewielki ogródek teraz jakoś wygląga. Wczoraj też była wyprawa po kwiaty- głównie hortensje i przeróżne odmiany i kolory peralgonii. Zaszalałam! Chce je posadzić w skrzynkach i donicach.
A dziś ciąg dalszy prac...

Ja uwielbiam prace ogrodnicze. Wciąz marzę o zamieszkaniu na wsi. Ale z moim małżonkiem chyba raczej trudno będzie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 18:21 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Jadwigo, wiem, że to wszystko może sporo kosztować. Znajomy znajomego zaprojektował nam ogród (i tak dużo za to nie wziął) tak, aby można było przez 3-4 lata go powoli urządzać. Rośliny kupimy w sprawdzonym miejscu, dośc małe, ale w niższej cenie. Poczekamy, to przecież sama radość, że coś rośnie i kwitnie :mrgreen:

Małgorzato, też mam na razie kwiaty w donicach na tarasie i parapetach.
Wieś jest fajna, gdy w 10-20 minut można dojechać do dużego miasta. :grin:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 18:56 
Offline
domownik

Dołączenie: 16 Kwi 2008, 15:55
Posty: 194
Miejscowość: prawie Rzeszów
Ja mam właśnie taką "wieś" - 15 min do auchana, 25 do moich rodziców. Co prawda mieszkam w Łańcucie czyli to wcale nie wieś, ale przeprowadziłam się tutaj po 35-ciu latach mieszkania w Rzeszowie, dlatego zawsze mówię, że mieszkam na wsi :mrgreen:
Większość krzaczków była kupowana jako małe egzemplarze, kupowałam po kilka - jak mi się coś podobało i rosły sobie w doniczkach u moich rodziców na działce, a budowa trwała. Jak już mieszkaliśmy prawei rok, przyszedł czas na zakładanie ogrodu - nawieźliśmy ziemię, posialiśmy trawkę, przywiozłam krzaczorki - podrośnięte cokolwiek - z działki rodziców...
Teraz moje iglaczki posadzone wzdłuż przecudownego betonowego sąsiadowego płota mają coś koło 1m. Mam jeszcze posadzone w kilku miejscach inne iglaki - niskopienne, okrywowe, mam irgę płożącą, perukowiec - ale mały na razie. Mam też duży, ale posadzony z tyłu działki - bo była budowa i nie chciałam, żeby mi zniszczyli. Dobrze mu tam widocznie było, bo jak zamieszkaliśmy, to bestia miała pod 2m i szkoda mi go przesadzać - boję się, że się nie przyjmie.
A tak w ogóle to muszę w końcu opanować trudną sztukę wklejania zdjęć i wtedy się będę chwalić :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 22:02 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Pożalę się, że mimo pryskania nasza nektarynka i 2 brzoskwinie całe w poskręcanych liściach. Co to za paskudztwo je dopadło? Nie bedzie wcale owoców. Już drugi sezon. Chyba pozostanie nam ściąć drzewka.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Maj 2008, 22:25 
Offline
domownik zasiedziały

Dołączenie: 13 Sty 2008, 21:59
Posty: 669
Miejscowość: Kraków
Chwilko, to moze być monilia, taki grzyb...Trzeba mocno przyciąć, nie powinny zostać brązowy miejsce w gałeżach i pryskać liścmi chrzanu albo preparatem chem., ja nie lubię. Potem sadzić chrzan przy nodze, to chroni. Warta próba....

_________________
Anna 92 Konstanty 94 Ludwik 96 Maksymilian 99 Franciszek 2001 Maria 2005


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Maj 2008, 14:31 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 31 Sty 2008, 14:17
Posty: 301
Miejscowość: .....
Chwilko, to prawdopodobnie będzie kędzierzawość liści
http://www.bayercropscience.pl/strony/1/i/181.php
Ale, jak piszą na tej stronie, teraz już nie wolno pryskac preparatami chemicznymi. CHybas, że jest cośnaturalnego na tę chorobę.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Maj 2008, 16:55 
Offline
domownik

Dołączenie: 16 Kwi 2008, 15:55
Posty: 194
Miejscowość: prawie Rzeszów
I mnie się, że to kędzierzawość - czy tam jak się to zwie - u nas pokazało się coś takiego w ub roku i teraz w lutym mój tato opryskał raz, a po 2-3 tygodnich zabieg powtórzył. Kwitły jak zwariowane, zobaczymy ile owoców dojrzeje.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Maj 2008, 19:51 
Offline
domownik zasiedziały

Dołączenie: 13 Sty 2008, 21:59
Posty: 669
Miejscowość: Kraków
kędzierzawość też spowodowany grzybem, więc tu też chrzan pomaga, jesli ktoś lubi jeść zdrowy owoce...

_________________
Anna 92 Konstanty 94 Ludwik 96 Maksymilian 99 Franciszek 2001 Maria 2005


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Maj 2008, 23:38 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Przepraszam. Tak głupio napisałam, ale wiem, że to się nazywa kędzierzawość liści i spowodowane grzybem. Pryskane było miedzianem na różowy kwiat. Nic nie dało. Może za późno, może więcej, może trzeba było miedzian wymieszać z wapnem i pień wysmarować, ale przegapiliśmy. Spróbuję jeszcze z chrzanem. Dzękuję za rady.

    _________________
    Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 24 Maj 2008, 12:05 
    Offline
    zadomowiony

    Dołączenie: 31 Sty 2008, 14:17
    Posty: 301
    Miejscowość: .....
    Wyczytałam, że można pryskac jeszcze roztworem z pokrywy, ew. skrzypu. Nie mam chrzanu, więc szukam innych opcji. Kupiliśmy co prawda chemiczny preparat na kędzierzawośc liści (chyba Sylit się nazywa), ale niestety opryskuje się tym najpóźniej w fazie pąków, więc już nieco za późno.


    Chwilko
    "Zabieg Miedzianem należy wykonać jesienią po opadnięciu liści, a Syllitem lub innymi preparatami w okresie poprzedzającym pękanie pąków, w temperaturze >6oC, preparaty powinny bardzo dokładnie pokryć powierzchnię kory"
    ¬ródło: http://podszarotka.republika.pl/index1. ... hrona.html


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 00:06 
    Offline
    Generalissimus domownikuss
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
    Posty: 1704
    Miejscowość: Wrocław
    Chyba jestem koepskim ogrodnikiem. :oops:

    _________________
    Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 15:47 
    Offline
    Donna vulcana
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
    Posty: 2000
    Miejscowość: þórshöfn
    Mój ogród zaczął właśnie przypomnać ten mój wymarzony...Piękna altanka, zrobiona przez męża-wybrukowana kamieniami polnymi,ławki dębowe, z oparciami z takich powykręcanych grubych gałęzi- też mój mąż...
    Mnóstwo tulipanów, wrzosów moich ukochanych, glicynia na altance, wiciokrzewy na pergoli,klematisy na trejażach...
    Miejsce zabaw moich dzieci- z piaskownicą i takie tam, miejsce spotkań z rodzinka i przyjaciółmi,gril i piwko ;-)
    Moje wierzby,brzozy płaczące, i inne drzewka i byliny, kwiaty i kamienie i drewno.
    ciężko mi to zostawić, bo lubię swój ogród, lubię pobawić się w ziemi, rozsadzać, planowac,żeby o każdej porze roku coś kwitło, coś innego się rzucało w oczy.
    Ciężko mi zostawić ten mój ogród i ten mój domek, który wspólnie budowaliśmy.
    Ale wiem,że tam też pokocham dom, bo tam będzie moja rodzina.
    Tylko co ja posadzę w ogrodzie w takim klimacie? :570:

    _________________
    http://naszaislandia.blogspot.com/


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 17:21 
    Offline
    Generalissimus domownikuss
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
    Posty: 2870
    Atteno na pewno coś posadzisz i będzie kwitło. Najważniejszy jest zapał :grin:


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 18:06 
    Offline
    Donna vulcana
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
    Posty: 2000
    Miejscowość: þórshöfn
    Taa :mrgreen: mąż kosi trawę dwa razy na sezon!!!
    Coś wymyślę, najwyżej zbudujemy szklarnię ;-)

    _________________
    http://naszaislandia.blogspot.com/


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 18:58 
    Offline
    epikurejka w rozpaczy
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
    Posty: 6146
    Miejscowość: Tychy
    atteno to moze jakąś kosodrzewina i alpinarium :) tysz ładne -takie bonz ;-) ai :mrgreen:

    _________________
    Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 20:05 
    Offline
    Generalissimus domownikuss
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
    Posty: 2870
    Szarotka alpejska taż powinna rosnąć, jakieś mchy... Nie będzie żle :grin:


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
     Temat postu:
    PostWysłany: 25 Maj 2008, 20:13 
    Offline
    Donna vulcana
    Awatar użytkownika

    Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
    Posty: 2000
    Miejscowość: þórshöfn
    :grin: :grin: :grin:
    Podpatrzę, co rośnie u sąsiadów ;-)

    _________________
    http://naszaislandia.blogspot.com/


    Góra
     Profil Wyślij prywatną wiadomość  
    Odpowiedz z cytatem  
    Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
    Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 103 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

    Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


    Kto jest na forum

    Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


    Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
    Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
    Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
    Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
    Nie możesz dodawać załączników na tym forum

    Skocz do:  
    cron
    Twoja Podręczna Księgarnia

    wielodzietni w biznesie

    Nasza Islandia

    Doula Gosia Borecka

    Okno na dobrą stronę świata


    wielodzietni.net na Facebooku

    Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
    Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
    » Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.