duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 14 Lis 2018, 13:08

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 342 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 22 Cze 2008, 10:23 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
skoro jedno najważniejszych przykazań brzmi - będziesz miłował bliźniego jak siebie samego

i jeszcze: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (Mt 5,43-44)

i dalej: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (Mat 5,40)

(refleksja na temat tego co dzieje się wokół burzy o 14-letnią Agatę i jej nienarodzone dziecko i potępienia tych, którzy jej w tym "pomogli")

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 11:52 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Cze 2008, 15:02
Posty: 166
Miejscowość: Białystok
Tu jest zrozumienie sensu prawdziwej miłości: prawdziwie miłuje ten który potępi postawę tych którzy "pomogli", czy ten który pochwali i pogłaszcze po główce, a może ten który będzie biernie przyglądał się sprawie???

Prawdziwie miłować to pragnąć niczego wiecej, jak tylko zbawienia tego kogo się miłuje, czy dopieszczać i adorować, chwalić to znaczy miłować?


Czy miłość to stwarzanie pozorów, czy konsekwentne działanie, aby kochane osoby były w pełni szczęśliwe?

---------

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie (Mt 5,38-42).


* * *


Ojciec Alfred Cholewiński, jezuita wyjaśnia tę Ewangelię następująco:

Szokującą zasadą polityki Jezusa Chrystusa, Jego receptą na lepszy świat, na lepsze ustroje polityczne i społeczne jest miłość do nieprzyjaciół. To przykazanie, które jest sercem religii Chrystusa, posiada w Ewangelii jeszcze inne sformułowanie, bardziej pikantne, bardziej gorszące, bardziej wzbudzające nasz sprzeciw. W Kazaniu na Górze Jezus mówi: SłyszeIiście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie (Mt 5,38–42).

Nie opierajcie się złu. Jak to rozumieć? Czyż nie mówiono nam, że pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest postępowanie odwrotne: opieranie się złu?! Jasne: złu, czyli grzechowi, pokusie do grzechu trzeba się zawsze przeciwstawiać. Nie wolno się także zgadzać na żadną formę zła w naszym otoczeniu, w życiu publicznym, w życiu społecznym, politycznym itd. Problemem jest tylko forma, w jakiej należy się złu przeciwstawiać. Na świecie normalnie praktykowana jest ta forma opierania się złu, którą Księga Rodzaju wkłada w usta Lamecha, jednego ze starożytnych praojców ludzkości. Lamech powiedział do swoich żon: Ada i Syla, posłuchajcie mego głosu, żony Lamecha, nastawcie ucha na to, co powiem: Zabiłem człowieka za to, że mnie zranił, młodzieńca za to, że mi nabił sińca. Siedem razy będzie pomszczony Kain, ale Lamech siedemdziesiąt siedem razy (por. Rdz 4,23–24). Ta okrutna zasada jest do dziś dnia dosyć szeroko stosowana. Myślę, że każdy z nas przypomni sobie łatwo sytuacje, w których chętnie sam robił z niej użytek. Gdy ktoś nas krzywdzi, obraża, zabiera to, co nasze, o ile tylko możemy, opieramy się złu, żądamy zwrotu tego, co nasze, ale nie tylko, czekamy na moment, kiedy naszemu krzywdzicielowi powinie się noga, odpłacamy mu się tą samą monetą i dajemy mu jeszcze coś na dokładkę, żeby sobie popamiętał, żeby się nauczył, żeby na przyszłość wiedział, że nie można nas tykać.

Pismo Świętego Starego Testamentu jest już dużym krokiem naprzód, gdy łagodzi tę zasadę, mówiąc: Oko za oko, ząb za ząb, ...rana za ranę, siniec za siniec (Wj 21,24n). Za jedno oko wystarczy jedno oko, za jeden ząb wystarczy wybić przeciwnikowi jeden ząb, a nie dziesięć, jak tego pragnie Lamech żyjący w każdym z nas. Ta złagodzona forma odpłaty za doznaną krzywdę też jednak należy jeszcze do sposobów przeciwstawiania się złu szeroko praktykowanych na świecie, ale dalekich od chrześcijaństwa. W Starym Testamencie była ona ustępstwem Boga, który wiedział, że do czegoś więcej człowiek bez Chrystusa nie jest zdolny. Jezusowy sposób zwalczania zła jest zupełnie inny. Określa go właśnie paradoksalne powiedzenie: Nie przeciwstawiajcie się złu! (por. Mt 5,39). To znaczy: gdy spada na ciebie krzywda, gdy deptane są twoje prawa, nie broń twego szczęścia odpowiadając gwałtem na gwałt, przemocą na przemoc, złem za zło, ale raczej umieraj sobie, pozwól się krzyżować, tak jak Jezus nie bronił swego świętego prawa do życia, ale dał się ukrzyżować. Aż do tego stopnia posuń twoją miłość do nieprzyjaciół!

W tym jednak miejscu należy wypowiedzieć jedno „ale”, które odtąd często będziemy musieli sobie przypominać. Etyka Jezusowa nie jest przykrojona na miarę naszej ludzkiej mentalności ani na miarę naszych ludzkich sił. Ona zakłada zaistnienie w człowieku pewnej bardzo wielkiej i radykalnej przemiany. Żeby móc nie opierać się złu, należy najpierw jeszcze raz się urodzić, urodzić z Ducha Świętego, trzeba jeszcze raz być stworzonym przez Boga, trzeba naprawdę zmartwychwstać z Jezusem do zupełnie nowego życia, życia wiecznego. To wszystko dzieje się wprawdzie z nami w chrzcie, ale ten sakrament małemu dziecku, gdy jest chrzczone, daje tę rzeczywistość dopiero w embrionie. Ten embrion musi się rozwinąć w naszym życiu dojrzałym. Dopiero gdy ten rozwój zaistnieje, pojawia się w nas — nie naszą mocą, ale mocą Boga — otwartość na miłość do nieprzyjaciół i zdolność praktykowania jej.

Alfred Cholewiński SJ, Chrześcijaństwo ponownie odkrywane


Ostatnio edytowany przez aslom 22 Cze 2008, 12:31, edytowano w sumie 6 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 14:09 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Cytuj:
refleksja na temat tego co dzieje się wokół burzy o 14-letnią Agatę i jej nienarodzone dziecko i potępienia tych, którzy jej w tym "pomogli")
_________________



Torquemadzie chodzi jedynie o to, zeby biskup zbadał, czy pani Kopacz i inni katolicy pomagający lub umozliwiający aborcję nie nałożyli na siebie ekskomuniki z mocy prawa.Czy nie ma tu zastosowania odpwiedni kanon KKK.

Mnie osobiście żal Agaty i jej rodziny.
Podobno na swoim blogu dzień po,napisała że najgorszy sen się ziścił...


Ostatnio edytowany przez Yenna, 22 Cze 2008, 14:10, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 17:10 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
prawdziwie miłuje ten który potępi postawę tych którzy "pomogli", czy ten który pochwali i pogłaszcze po główce, a może ten który będzie biernie przyglądał się sprawie???

miedzy pogłaskaniem po główce, a potępieniem jest jeszcze przestrzeń.

Mnie przekonuje postawa księdza, który nie bacząc na krytykę i burzę, jaką z tego faktu zrobiły gazety, pojechał do dziewczyny, kiedy nawiązywała z nim kontakt (tak odczytuje jego zachowanie z relacji prasowych). Teraz się nie eksponuje, nie krzyczy, jak to należy onych potępić.
Zrobił co mógł, co do niego należało, próbował pomóc mimo przeciwności.

za zacytowanym kazaniem:
Nie przeciwstawiajcie się złu! (por. Mt 5,39). To znaczy: gdy spada na ciebie krzywda, gdy deptane są twoje prawa, nie broń twego szczęścia odpowiadając gwałtem na gwałt, przemocą na przemoc, złem za zło, ale raczej umieraj sobie, pozwól się krzyżować, tak jak Jezus nie bronił swego świętego prawa do życia, ale dał się ukrzyżować. Aż do tego stopnia posuń twoją miłość do nieprzyjaciół!


a jednak Jezus dał się ukrzyżowac po 33 latach życia i dopiero po 3 latach publicznej działalności. Gdyby "biegał" za krzyżem przy każdej nadarzającej się okazji, to chyba zginąłby dużo młodziej.

Etyka Jezusowa nie jest przykrojona na miarę naszej ludzkiej mentalności ani na miarę naszych ludzkich sił.

a jednak jest napisane czarno na białym: nie przeciwstawiaj sie złu (bez "ale").
A może oznacza to zostaw "świat w spokoju". nie pamiętam, by Jezus uganiał się za rządzącymi, aby zmieniali prawa. On odwoływał się do każdego z osobna, nie do instytucji, świata, moznych tego świata. Nawet nie apelował do Heroda po ścięciu św. Jana - też zył w świecie pełnym zgnilizny i upadku moralnego.

Kosciół trwa w świecie, funkcjonuje w nim, musi się dostosować do niektórych jego elementów. Dlatego jako instytucja prowadzi politykę, ocenia posunięcia polityczne, wypowiada się na temat prawa. Ale to się dzieje przy okazji, nie da się inaczej, ale główne zadanie lezy przecież gdzie indziej. Leży w pracy nad przemianą każdego człowieka z osobna.

Zrobić przed zabiegiem co się da, jak najbardziej, ale teraz jest po. Złość na prasę, wysyłanie listów, to jak najbardziej ludzkie odruchy. Ale czy chrześcijańskie?? Chyba nie. Wlaśnie dlatego, że w Ewangelii, nie ma "ale" po "nie przeciwstawiajcie się złu". Po porostu trzeba iść dalej, robić swoje, nie pielęgnując złości i gniewu. Bez budowania w sobie muru, między cudownymi nami i podłymi "onymi".

----
Podobnie mysli chyba abp. Życiński
Apele o ekskomunikę w kontekście sprawy 14-letniej Agaty są nierozsądne. Nie ośmieszajmy działań prowadzonych w obronie życia - powiedział metropolita lubelski arcybiskup Józef Życiński. Grupa katolików nawołuje do wykluczenia z Kościoła minister zdrowia Ewy Kopacz. Jej resort znalazł szpital, w którym dokonano aborcji.
Abp Życiński w swojej cyklicznej audycji na antenie radia eR - katolickiej rozgłośni w Lublinie - porównał apele obrońców życia o ekskomunikę do stylu działań pseudokibiców piłkarskich, którzy chcą pokrzyczeć na stadionie

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola 22 Cze 2008, 17:13, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 17:10 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Yennuś ale jak to tam szło?:>>Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

(Mt 7,1-5)<<...

myslę,ze sprawa jest na tyle głośna ,ze odpowiedni organ koscielny jesli tylko zechce to sie sprawa zajmie.

a reszte zostawiam Bogu zgodnie ze slowami dzisiejszej Ewangelii:>>Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. <<
>>Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.<<


Ostatnio edytowany przez zuska_, 22 Cze 2008, 17:11, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 19:50 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
W Ewangeli Mateusza jest taki fragment - bodajże w 18 rozdziale o napominaniu bliżniego. Kościól załozył Jezus - ten instytucjonalny też. Chrystus nigdy nie nawoływał do łamania prawa, wręcz przeciwnie. Uważam, że nie zaszkodzi przypomnieć, że wyznanie wiary wiąże się też z pewnymi obowiązkami. Pani Kopacz publicznie mówiła, że jest katoliczką.

Aslom napisał coś co uważam za słuszne - nie można przechodzić obojętnie jeśli bliżni robi żle. Nie można łaskać po główce bo będzie trwał w grzechu.
Mio kiedyś do mnie przysłała bardzo dobry tekst na ten temat - z miłością, ale nie poklaskiem trzeba.

Nie znam się za bardzo na KK ale to co pisze na ten temat Tomek na katolicy.net, FF lub org przemawia do mnie. Myślę, że trochę oporu wobec cywilizacji śmierci nie zaszkodzi.
Muszę poczytać na nowo Evangelium Vitae, to podyskutuję z Wami bardziej merytorycznie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 20:03 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Terlikowski o tej sprawie.

Inicjatywa Forum Frondy, by biskupi ekskomunikowali Ewę Kopacz może oczywiście śmieszyć; może też wydawać się – jak to ujmuje rzecznik prasowy pani minister Jakub Gołąb – tragikomedią, ale w istocie jest zwyczajną konsekwencją w pojmowaniu wiary katolickiej. Jej publiczne deklarowanie (a minister Kopacz czyniła to wielokrotnie) zobowiązuje do konkretnych wyborów, działań i decyzji, a także do świadomości, że – nawet gdy wypełnia się rolę urzędnika państwowego – to działać trzeba w zgodzie z nauczaniem katolickim i sumieniem, a nie suchymi zapisami prawa. A tego minister Kopacz bez wątpienia nie zrobiła. Jej działania nie tylko uniemożliwiły uratowanie dziecka nastolatki z Lublina, ale też przyczyniły się do praktycznego rozszerzenia możliwości zabijania nienarodzonych.

Od teraz bowiem – po zmasowanej, histerycznej i nie wahającej się stosować kłamstwa akcji „Gazety Wyborczej” i ściśle z nią związanego lobby aborcyjnego – mamy sytuację, w której osoby poniżej 15 roku życia mogą domagać się aborcji na życzenie. Każdy stosunek seksualny z osobą w tym wieku, także jeśli jest to akt podejmowany przez dwoje nastolatków, jest bowiem traktowany jako przestępstwo. A każda ciąża pochodząca z przestępstwa jest kwalifikacją do jej usunięcia. I nikt nie ma prawa przeciwko temu protestować, bowiem tak zinterpretowano obecnie prawo, i tak je zastosowano. Fakt, że przez lata tłumaczono, że wyjątek w ustawie dotyczyć ma tylko gwałtu – nie ma już znaczenia. Teraz wystarczy, że jest się nastolatką, by z otwartą przyłbicą domagać się udziału państwa w zabiciu dziecka.

W takiej sytuacji można postawić pytanie o to, czy polityk podejmujący takie działanie może jeszcze deklarować swój katolicyzm. Dokumenty kościelne i praktyka nie pozostawiają wątpliwości – nie może i nie powinien. W Stanach Zjednoczonych politycy, którzy opowiadają się za aborcją proszeni są o to, by nie przystępowali do komunii świętej, wypraszani z katolickich uczelni i ostro krytykowani przez część (trzeba przyznać, że niestety nie wszystkich) biskupów. Zazwyczaj nie nakłada się przy tym na nich kar kościelnych, bowiem już sami je na siebie, przez fakt pewnych decyzji nałożyli. Niezależnie bowiem od tego, czy ekskomunika została nałożona czy nie – osoba, która uczestniczyła w aborcji czy przyczyniła się do zabicia dziecka – sama stawia się poza Kościołem. I wiele wskazuje na to, że tak jest z Ewą Kopacz.

Za usprawiedliwienie nie może dla niej służyć fakt, że takie jest prawo. Dla katolika pierwotne w sumieniu nie jest prawo państwowe, ale prawo moralne. Jeśli staje on wobec konfliktu lojalności – to naturalny jest wybór posłuszeństwa sumieniu i Kościołowi, a nie państwu. Patron polityków Tomasz More był właśnie ofiarą takiego konfliktu lojalności, i dlatego został dany za wzór politykom wszystkich czasów i epok. Nie jest również prawdziwym argument, że obecna ustawa została zaakceptowana przez Kościół i jako taka może być egzekwowana także przez katolików. Kompromis, jaki został zawarty był próbą ograniczenia ludobójstwa jakie odbywała się w Polsce (w okresie obowiązywania starej ustawy zabito prawie 40 milionów nienarodzonych dzieci), ale wcale nie oznaczał on, że uznano aborcję w trzech wymienionych w ustawie okolicznościach za usprawiedliwioną i dopuszczalną dla ludzi uznających się za katolików. Oni muszą postępować w zgodzie z nauką Kościoła.

I właśnie dlatego akcja Forum Frondy nie jest wcale śmieszna. Jest ona tylko próbą pokazania, na czym polega konsekwentny katolicyzm. Bycie katolikiem w polityce zobowiązuje, stawia wymagania, a nie jest tylko elementem budowania pozytywnego PR.




Trudno mi się z tym nizgodzoić.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 20:10 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
co Wy się tak rwiecie do tej ekskomuniki Kopacz??
Jakoś Kościoł nie spieszy się z reakcją.
Ustawa jest uchwalona nie przez Ewę Kopacz, posłowie, którzy półtora roku temu robili raban wokół jej zmiany, nawet się nie zająknęli o możliwości usuwania ciąży przez osoby nieletnie.
Jeśli jest ustawa, to musza być instytucje do jej egzekwowania, odpowiedni minister ma wykaz tych instytucji. Przecież ton działa z automatu, nie ma związku z przekonaniami E.Kopacz
Wina może spadać tylko i wyłącznie na wykonawców - matkę i córkę za powzięcie decyzji o "najłatwiejszym" wyjściu.


Jaka to fajna łatwizna, siedzę i wysyłam petycję, jestem za życiem, grożę palcem rządzącym, nie przechodzę obojętnie jeśli bliźni robi źle.

Nie podzielam tego entuzjazmu, za łatwe i nie to wyczytuję w Ewangelii.

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola, 22 Cze 2008, 22:03, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 20:17 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Terlikowski

Od teraz bowiem – po zmasowanej, histerycznej i nie wahającej się stosować kłamstwa akcji „Gazety Wyborczej” i ściśle z nią związanego lobby aborcyjnego – mamy sytuację, w której osoby poniżej 15 roku życia mogą domagać się aborcji na życzenie. Każdy stosunek seksualny z osobą w tym wieku, także jeśli jest to akt podejmowany przez dwoje nastolatków, jest bowiem traktowany jako przestępstwo. A każda ciąża pochodząca z przestępstwa jest kwalifikacją do jej usunięcia. I nikt nie ma prawa przeciwko temu protestować, bowiem tak zinterpretowano obecnie prawo, i tak je zastosowano. Fakt, że przez lata tłumaczono, że wyjątek w ustawie dotyczyć ma tylko gwałtu – nie ma już znaczenia.


naprawdę od teraz dopiero mamy sytuację, kiedy nastolatka może domagać się aborcji??
czy chodzi tu o przestępstwo, czy nadal, tak jak i wcześniej to funkcjonowało o czyn zabroniony??
czy prawo o dopuszczeniu aborcji podlega dowolnej interpretacji, czy wogóle prawo może być tak dowolnie traktowane, i ta obecna interpretacja odpowiadałaby za dopuszczeniem aborcji u nieletniej??
czy naprawdę tłumaczono nam do tej pory, ze tylko gwałt kwalifikuje do aborcji??

jak na rzetelnego dziennikarza za dużo tu przeinaczeń i nieścisłości.

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola, 22 Cze 2008, 20:18, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 20:21 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Yenno przepraszam ale Polska nie jest krajem wyznaniowym.minister Kopacz jest ministrem polskiego rzadu .czy to sie komus podoba czy nie a nawet jesli nie podoba sie to jej samej -musi wypelniac Prawo obowiazujace w Polsce.
wyjatkowo nie zgadzam sie z panem Terlikowskim.
bo co to za katolicy których ciagle słychac ale nie widać?łatwo jest naprawiać czyjeś życie i wytykać czyjeś błędy trudno jest zachęcić innych do tego,zeby zyli po katolicku.moze więc my katolicy,ktorzy jestesmy w Polsce większością powinniśmy uderzyc się w piersi i powiedziec:nasza wina,nasza porażka ze to maleństwo nie zyje.to my mamy być sola ziemi a idąc na latwizne odpuszczamy sobie działanie i nasz katolicyzm kończy sie na gadaniu.
tak.ja czuje sie winna.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 20:29 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
no i jeszcze inicjator pisania listów do biskupów o ekskomunikę tak ładnie wypłynął, portal pojawił się zacytowany w "Rzeczposp"
tak jakoś dziwnie mi się to kojarzy

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:11 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
To czy Tomel dzięki pisaniu listu wypłynie czy nie jest mi najzupełniej obojetne.Ale jak zostawiamy p. Kopacz to może też i jego? Wszak nie odrzucamy bliżniego?

Cytuj:
Jaka to fajna łatwizna, siedzę i wysyłam petycję, jestem za życiem, grożę palcem rządzącym, nie przechodzę obojętnie jeśli bliźni robi źle.

Nie podzielam tego entuzjazmu, za łatwe i nie to wyczytuję w Ewangelii.


Chrystus nigdy nie pochwalił nikogo kto trwał w grzechu, nie pochwalił niczego co było złe - wygna ł handlarzy ze świątyni więc może jednak kogoś osądził? A zrobił to bo robili żle i nadal nie chcieli tego zmienić. Wybaczał jedynie tym którzy żałowali, zrywali z grzechem. Ja nie aspiruję do osądzania - chcę jedynie jasnej wskazówki od biskupa. P. Kopacz nie musiała wskazać szpitala - jako osoba wierząca mogła powiedzieć - nie zrobię tego i podać się do dymisji. Nie przeszkadza mi prawo, ani to że państwo nie jest wyznaniowe, ale sumienie jest ponad prawem. Jak ktoś ukrywał Żyda w czasie okupacji to raczej był na bakier z ówczesnym prawem?
Jestem daleka od entuzjazmu, ale uważam że coś robić trzeba. Mnie interesuje jedynie zdanie odpowiedniego biskupa w tej sprawie - a jak zauważyła Jola oni nie są zbyt skorzy do jasnych sygnałów do swoich owieczek. Cokolwiek powie dla mnie będzie to wiążące.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:11 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Przypomina mi się fragment z pisma Świętego z Listu do Efezjan: „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich” (Efez. 6,12).
Nie rozumiem wymowy ekskomuniki w dzisiejszych czasach. Nie chcę oskarżać pani Kopacz, bo nie mam zielonego pojęcia co przeżywa. Przyznaję, że brak nam katolikom umiejętności upominania, tak z klasą, jak robił to Jan Paweł II. Brak też radykalizmu. Mt 25, 23 Sługo dobry i wierny, byłeś wierny w małych rzeczach, nad wieloma cię postawię, wejdź do radości twego pana. Jeżeli jest „ pamiętaj abyś dzień święty święcił” to rezygnuję z zakupów w niedziele, co zrobiłabym na miejscu pani Kopacz, aby nie przeciwstawiać się Bożym prawom – może zrezygnowała ze stanowiska. Co zrobiłby Jezus?

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Ostatnio edytowany przez chwilka, 22 Cze 2008, 23:12, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:17 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Druga strona: czym kierują się żądający ekskomuniki.
Może to wołanie to zagłuszenie własnego sumienia? :-(

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Ostatnio edytowany przez chwilka, 22 Cze 2008, 23:19, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:24 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Proszę o wysyłanie (najlepiej listem poleconym) pism według wzoru do biskupa Zimowskiego. Proszę o przekazanie informacji do kogo się da i rozsyłanie wzorów pisma mailami do znajomych.
----------------------------------------

Miejscowość, DD.MM.RRRR
Imię i nazwisko
Adres
Miejscowość



Jego Ekscelencja
ks. bp Zygmunt Zimowski
ul. Malczewskiego 1
26-600 Radom



Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa prawno-kanonicznego



Ekscelencjo, Przewielebny Księże Biskupie.

Na podstawie informacji podanych przez środki masowego przekazu można powziąć uzasadnione podejrzenie o zaciągnięciu przez panią Minister Zdrowia Ewę Kopacz ekskomuniki latae sententiae na podstawie kanonów 1398 oraz 1329 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

Pani minister Kopacz, jak sama powiedziała w programie „Teraz my” w TVN dnia 16.06.2008, wspólnie i w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Pacjenta, pomogła w zorganizowaniu aborcji u 14-letniej uczennicy z Lublina („Agaty”) poprzez pomoc prawną oraz znalezienie szpitala gotowego na przeprowadzenie aborcji. W mediach podano informację, że kilka szpitali odmówiło wykonania aborcji z powodów etycznych, więc bez udziału pani Kopacz przeprowadzenie przerwania ciąży najprawdopodobniej byłoby niemożliwe.

Ponieważ w dniu 18.06.2008 agencja KAI podała informację o przeprowadzeniu dzień wcześniej aborcji u 14-letniej „Agaty”, wszystkie osoby pomagające w jej przeprowadzeniu zaciągnęły ekskomunikę latae sententiae, na podstawie kanonu 1329 §2 jako wspólnicy.

Pani minister Ewa Kopacz mieszka w Szydłowcu, wiec podlega pod jurysdykcję Waszej Ekscelencji. Z uwagi na możliwość zgorszenia (pani Kopacz podaje się za katoliczkę i osobę głęboko wierzącą) pokornie proszę o zbadanie, czy pani minister Kopacz zaciągnęła ekskomunikę oraz w przypadku pozytywnego orzeczenia – o publiczne zadeklarowanie jej zaciągnięcia stosownym dekretem.

In Christo



Imię i Nazwisko

To tresc listu. Cos mi komp szwankuje. Nie dam rady dzis napisac wiecej.


Ostatnio edytowany przez Yenna 22 Cze 2008, 23:27, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:40 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Yenno ale Jezus był Bogiem.On mógł ,bo widzial ludzkie serca.w ten sposob wybrał Mateusza.
a ten fragment z ewangeli św.Łukasza?
>> Idźcie, oto ja was posyłam jak owce między wilki. 4 Nie noście trzosa, ani torby, ani sandałów i nikogo po drodze nie pozdrawiajcie. 5 Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 Jeśli tam będzie człowiek pokoju, wasze "Pokój" spocznie na nim; jeśli nie, wróci do was. 7 W takim domu mieszkajcie, jedząc i pijąc to, co jest u nich, bo robotnik zasługuje na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą, 9 uzdrawiajcie chorych, którzy w nim są, i mówcie im: "Już blisko was jest królestwo Boże". 10 Gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i nie przyjmą was, wyjdźcie na jego główne ulice i powiedzcie: 11 "Nawet proch z waszego miasta, który przylgnął do naszych stóp, strząsamy wam; jednak to wiedzcie, że bliskie już jest królestwo Boże". 12 Zapewniam was, że w owym dniu Sodomie lżej będzie niż takiemu miastu.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:40 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
a to nie jest tak, że lekarze deklarują, czy zgodnie ze swoim sumieniem nie beda wykonywać jakiś zabiegów (np. aborcji) i istnieje odnośny spis?? (nie wiem). Przecież Ewa Kopacz nie kierowała jakoś specjalnie na ten zabieg, nie organizowała całej siatki osób. Może po prostu wykluczyła te placówki, gdzie lekarze zadeklarowali się co do braku swojej zgody i podała te, gdzie ta zgoda była.
Aborcja została wykonana, ponieważ tak chciała córka i matka oraz ponieważ prawo na to zezwala.

Akcja z ekskomuniką dziwnie mi się kojarzy, bo firmowana była od początku z nazwiska oraz przez portal, nabrała sporej szybkości, mimo, że Kościół milczy, a nawet niektórzy abp wypowiadają się krytycznie. Widocznie te procedury są inne. Kojarzy mi się to z promowaniem i nic na to nie poradzę. Ewy Kopacz nie zamierzam osadzać, albo nie osądzać, po prostu uważam, że nie tędy droga, jesli chce się naprawdę wytropić winnego. Nie przekonuje mnie tok rozumowania wołających o ekskomunikę.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:49 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
>>Z uwagi na możliwość zgorszenia (pani Kopacz podaje się za katoliczkę i osobę głęboko wierzącą) pokornie proszę o zbadanie, czy pani minister Kopacz zaciągnęła ekskomunikę oraz w przypadku pozytywnego orzeczenia – o publiczne zadeklarowanie jej zaciągnięcia stosownym dekretem.
Yenno nie traktuj tego osobiscie ale dla mnie powyższe slowa są obrzydliwe.
powtarzam ,gdyby kler chcial juz dawno zareagowałby.
dla mnie powyższy tekst brzmi:
pokornie!!!!!! prosze o zamkniecie grzesznikowi dostepu do pojednanie z Bogiem bo jestem tak wspaniale bezgrzeszna ,ze mam prawo osądzac komu sie mozliwość naprawy nalezy a komu nie.ochyda.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:49 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Inny biskup inne zdanie

Czy Ewa Kopacz powinna bać się spowiedzi?
» Czy Ewa Kopacz powinna bać się spowiedzi? Zamknij X

zobacz galerię Czy minister zdrowia Ewa Kopacz powinna bać się spowiedzi? fot. Polska Agencja Prasowa / Paweł Kula Czy minister zdrowia Ewa Kopacz postawiła się poza Kościołem katolickim? Jeżeli wskazała szpital, w który 14 letnia Agata dokonała aborcji, jest w ekskomunice - zasugerował wczoraj arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Ale ostateczną decyzję pozna przy konfesjonale - pisze DZIENNIK.

czytaj dalej...REKLAMA
"Nie wiem, dlaczego pani minister wskazała któryś ze szpitali gdańskich. Jeśli rzeczywiście wskazała, to bezpośrednio uczestniczyła w tym fakcie, który powoduje tego typu konsekwencje" - mówił w RMF FM abp Gocłowski.

Problemy minister Kopacz, która nigdy nie ukrywała przywiązania do Kościoła, zaczęły sie w ubiegły poniedziałek. Właśnie wtedy w programie "Teraz My" w TVN powiedziała, że został już wyznaczony ośrodek, który pomoże nastolatce w przerwaniu ciąży. We wtorek dziewczyna poddała się aborcji. Kilka dni później na internetowych stronach kwartalnika Fronda pojawił się apel do bp Zygmunta Ziomowskiego o obłożenie Kopacz ekskomuniką, czyli wykluczeniem z Kościoła. Biskup radomski nie zabrał w tej sprawie głosu. Ale wczoraj abp Gocłowski powiedział: "Nie dołączam się do tego, by rzucać ekskomunikę, bo ci, którzy się zachowywali tak, jak się zachowywali, już są w ekskomunice. Prawo działa bezpośrednio przez fakt popełniony".

Co to oznacza? Ekskomunika w najprostszych słowach oznacza zakaz przyjmowania sakramentów, a nawet zakaz wstępu do świątyń. Zdaniem katolickiego publicysty Tomasza Terlikowskiego sytuacja jest jednoznaczna. "Kopacz była osobą, która się przyczyniła do tego, że dziecko nastoletniej Agaty zostało zamordowane. To oznacza, że sama poprzez swoje działanie wykluczyła sie z Kościoła" - argumentuje Terlikowski.

W kodeksie prawa kanonicznego w kanonie 1368 czytamy "Kto powoduje przerwanie ciąży, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa". Zapis rzeczywiście jest jednoznaczny, ale jego interpretacja nie musi być tak oczywista. Zdaniem dominikanina ojca Pawła Kazaneckiego kluczowe w tej sprawie jest rozstrzygnięcie tego, czy pani minister rzeczywiście współuczestniczyła w aborcji. "Jeśli uznamy, że wskazanie ośrodka aborcyjnego było czynnym uczestnictwem w aborcji, to biskup Gocłowski ma rację. Ekskomunika w takiej sytuacji jest automatyczna" - przyznaje dominikanin. Ale jednocześnie zastrzega, że on nie jest odpowiednią osobą, która mogłaby rozstrzygnąć wątpliwości. Kto byłby odpowiedni? - pytamy. "Tak naprawdę tylko jedna osoba - spowiednik pani minister" - odpowiada nasz rozmówca.

To oznacza, że dopiero w konfesjonale Ewa Kopacz dowie się, czy znalazła sie poza wspólnotą Kościoła katolickiego. Jeśli tak, to spowiednik prawdopodobnie skieruje ją do biskupa. Tylko on lub osoba przez niego wyznaczona może zdjąć ekskomunikę z pani minister. "Potrzebna jest skrucha, postanowienie poprawy, spowiedź u biskupa a potem publiczne zadośćuczynienie" - mówi Tomasz Terlikowski. Publiczne - bo jak podkreśla publicysta - "minister swój grzech popełniła publicznie więc teraz w ten sposób powinna za niego przeprosić".

Czy to zrobi? Nie wiadomo, minister odmawia wypowiedzi na ten temat. A jej rzecznik twierdzi, że to nie Ewa Kopacz wskazała szpital, w którym dokonano aborcji. "Ona jest tylko zwierzchnikiem rzecznika praw pacjenta, który to zrobił" - mówi Jakub Gołąb i dodaje. "Ewa Kopacz dalej czuje się członkiem Kościoła katolickiego, a całą sytuację bardzo przeżywa".

http://www.dziennik.pl/polityka/article ... tml#reqRss


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:57 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Czy Ewa Kopacz powinna bać się spowiedzi?

To przede wszystkim sprawa pani Kopacz. Jeżeli jest wierzącą katoliczką (niewierzących chyba nie powinno być) to gdzie indziej znajdzie ukojenie. Jeżeli jest inaczej niż deklaruje ekskomunika jej niepotrzebna.

Jezus szukał zagubionej owcy...

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Ostatnio edytowany przez chwilka, 22 Cze 2008, 23:57, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2008, 23:59 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Cze 2008, 15:02
Posty: 166
Miejscowość: Białystok
chwilka napisał(a):
Nie rozumiem wymowy ekskomuniki w dzisiejszych czasach.


Ekskomunika: W Kościele katolickim kara kościelna (tzw. cenzura), która pozbawia osobę obłożoną ekskomuniką prawa uczestniczenia w życiu religijnym z powodu ciężkiego przestępstwa wobec jego porządku i nauki.

Przypuśćmy, że ktoś manifestuje pewne postawy sprzeczne z wiarą deklarując jednocześnie, że jest katolikiem. Jeśli postawy te są wyjątkowo złe, to może okazać się potrzebne jednoznaczne zdystansowanie się Kościoła od tych poglądów, bo w innym przypadku część wierzących mogłaby uznać te poglądy za właściwe, tolerowane i do przyjęcia, szczególnie jeśli głoszone są przez katolików posiadających pewien autorytet w społeczeństwie. Ekskomunika jest ostatecznym, najbardziej skrajnym zdystansowaniem się, mówimy, że nie życzymy sobie aby taka osoba uwiarygodniała własne teorie uczestnictwem w życiu Kościoła. Czy w dzisiejszych czasach do wykorzystani, a może są inne sposoby? Nie wiem? Ekskomunika nie jest wieczna, jeśli dana osoba wycofa się z głoszeni heretyckich tez, może wrócić do pełni wspólnoty z Kościołem.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 00:08 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Dzięki za wyjaśnienie. Bardziej chodziło mi o to, że ludzie i tak nie poddają się autorytetom, szczególnie kościelnym, i wiedzą swoje. Rządanie ekskomuniki w tym wypadku to dla mnie reakcja pomiędzy szukaniem kozła ofiarnego, a beazsilnością na przyzwolenie na oficjalne morderstwo.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 00:10 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
W dodatku do ostatniej "Polityki" jest wywiad z prof. R.J. Aumannem, matematykiem, noblistą z ekonomii za teorię gier.
Podpiszę się obiema rękami pod jego zdaniem o grach wielokrotnych, że
"... przypominają nasze prawdziwe życie. Bo w życiu żadna gra nie kończy się ostatecznie. Każda gra, w jakiej bierzemy udział, ma jakiś wpływ na następną. To zmienia jej przebieg, sens, a często też faktyczny wynik.
....
Jest niezwykle ważne, żebyśmy zdawali sobie z tego sprawę. Ludzie, którzy nie rozumieją znaczenia tej nieskończonej wielokrotności gier, z której składa się życie, popełniają katastrofalne błędy".

Otóż to. W wątku na temat Agaty napisałam, że chyba chodzi o histerię, że robi się nam państwo wyznaniowe. Już widzę te przyszłe hasła wyborcze:
"Szariat w miejsce demokracji!
Całkowity zakaz aborcji i zakaz antykoncepcji. Zakaz rozwodów. Obowiązkowa dziesięcina. Obowiązkowa religia na egzaminach gimnazjalnych i maturalnych. Ustawowy zakaz stosunków pozamałżeńskich.
Chcesz tego, wyborco? Jeśli nie - głosuj na nas".

No właśnie, czy chcemy tego? Czy potrzebne są nam takie hasła wyborcze?
Czy potrzebni są nam ci, którzy z takimi hasłami wygrają wybory?
Mnie nie są potrzebni, i chyba nie jestem wyjątkiem.
A oni mogą wygrać, bo niestety, mają dowody, że ich hasła nie są demagogiczne.

Sprawa Agaty nie była ostatnią "grą" w tym temacie. A niektórzy zachowywali się i zachowują, jakby była.
"Zrobić wszystko, by do tej aborcji nie dopuścić, a jeśli zło się stało, to je zdecydowanie i głośno potępić".
Nie trzeba być matematykiem-noblistą, by rozumieć, że życie to "gra wielokrotna.
I że teraz wielu ludzi naprawdę się zaczęło bać, że u nas zacznie obowiązywać prawo kościelne, a nie państwowe.
Że w wielu domach robi się zapasy postinoru, na wszelki wypadek.
Że wiele aborcji robi się i zrobi też na wszelki wypadek.

Ni wypowiem się, jak słusznie i sprawiedliwie powinna być rozwiązana sprawa ciąży z gwałtu albo z obcowania nieletnich, bo moje prywatne zdanie nie ma znaczenia.
Wiem, że jest Ustawa jako kompromis. I że innej się nie da uchwalić.
Możemy mieć albo "kompromis" albo "na żądanie". Ale kompromis realny, nie na papierze.
Tertium non datur.

Jola przytoczyła słowa Chrystusa o niesprzeciwianiu się złu. Tyle, że w innym miejscu Ewangelii można znaleźć Jego słowa o zupełnie przeciwnym wydźwięku. Czym się kierować?
Chyba naczelnym, pierwszym przykazaniem miłości.
Jeśli trzeba, nie warto sprzeciwić się złu.
Jeśli trzeba, miecz wam przyniosłem.
Jeśli trzeba, warto z celnikami jeść.
Jeśli trzeba, niech ci będzie jako celnik, więc wróg.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 00:13 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Cze 2008, 15:02
Posty: 166
Miejscowość: Białystok
chwilka napisał(a):
Dzięki za wyjaśnienie. Bardziej chodziło mi o to, że ludzie i tak nie poddają się autorytetom, szczególnie kościelnym, i wiedzą swoje. Rządanie ekskomuniki w tym wypadku to dla mnie reakcja pomiędzy szukaniem kozła ofiarnego, a beazsilnością na przyzwolenie na oficjalne morderstwo.


Ja np. staram się poddawać autorytetom, myślę, że cześć poddaje się autorytetom, jaka to część i w jakim stopniu poddaje się nie wiemy...nie trafiłem na takie badania... Wszytko co powiemy na ten temat wynika raczej z obserwacji otoczenia, może być mocno subiektywne...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 00:30 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Cytuj:
Szokującą zasadą polityki Jezusa Chrystusa, Jego receptą na lepszy świat, na lepsze ustroje polityczne i społeczne jest miłość do nieprzyjaciół. To przykazanie, które jest sercem religii Chrystusa, posiada w Ewangelii jeszcze inne sformułowanie, bardziej pikantne, bardziej gorszące, bardziej wzbudzające nasz sprzeciw. W Kazaniu na Górze Jezus mówi: SłyszeIiście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie (Mt 5,38–42).

Nie opierajcie się złu. Jak to rozumieć? Czyż nie mówiono nam, że pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest postępowanie odwrotne: opieranie się złu?! Jasne: złu, czyli grzechowi, pokusie do grzechu trzeba się zawsze przeciwstawiać. Nie wolno się także zgadzać na żadną formę zła w naszym otoczeniu, w życiu publicznym, w życiu społecznym, politycznym itd. Problemem jest tylko forma, w jakiej należy się złu przeciwstawiać. Na świecie normalnie praktykowana jest ta forma opierania się złu, którą Księga Rodzaju wkłada w usta Lamecha, jednego ze starożytnych praojców ludzkości. Lamech powiedział do swoich żon: Ada i Syla, posłuchajcie mego głosu, żony Lamecha, nastawcie ucha na to, co powiem: Zabiłem człowieka za to, że mnie zranił, młodzieńca za to, że mi nabił sińca. Siedem razy będzie pomszczony Kain, ale Lamech siedemdziesiąt siedem razy (por. Rdz 4,23–24). Ta okrutna zasada jest do dziś dnia dosyć szeroko stosowana. Myślę, że każdy z nas przypomni sobie łatwo sytuacje, w których chętnie sam robił z niej użytek. Gdy ktoś nas krzywdzi, obraża, zabiera to, co nasze, o ile tylko możemy, opieramy się złu, żądamy zwrotu tego, co nasze, ale nie tylko, czekamy na moment, kiedy naszemu krzywdzicielowi powinie się noga, odpłacamy mu się tą samą monetą i dajemy mu jeszcze coś na dokładkę, żeby sobie popamiętał, żeby się nauczył, żeby na przyszłość wiedział, że nie można nas tykać.

Pismo Świętego Starego Testamentu jest już dużym krokiem naprzód, gdy łagodzi tę zasadę, mówiąc: Oko za oko, ząb za ząb, ...rana za ranę, siniec za siniec (Wj 21,24n). Za jedno oko wystarczy jedno oko, za jeden ząb wystarczy wybić przeciwnikowi jeden ząb, a nie dziesięć, jak tego pragnie Lamech żyjący w każdym z nas. Ta złagodzona forma odpłaty za doznaną krzywdę też jednak należy jeszcze do sposobów przeciwstawiania się złu szeroko praktykowanych na świecie, ale dalekich od chrześcijaństwa. W Starym Testamencie była ona ustępstwem Boga, który wiedział, że do czegoś więcej człowiek bez Chrystusa nie jest zdolny. Jezusowy sposób zwalczania zła jest zupełnie inny. Określa go właśnie paradoksalne powiedzenie: Nie przeciwstawiajcie się złu! (por. Mt 5,39). To znaczy: gdy spada na ciebie krzywda, gdy deptane są twoje prawa, nie broń twego szczęścia odpowiadając gwałtem na gwałt, przemocą na przemoc, złem za zło, ale raczej umieraj sobie, pozwól się krzyżować, tak jak Jezus nie bronił swego świętego prawa do życia, ale dał się ukrzyżować. Aż do tego stopnia posuń twoją miłość do nieprzyjaciół!

W tym jednak miejscu należy wypowiedzieć jedno „ale”, które odtąd często będziemy musieli sobie przypominać. Etyka Jezusowa nie jest przykrojona na miarę naszej ludzkiej mentalności ani na miarę naszych ludzkich sił. Ona zakłada zaistnienie w człowieku pewnej bardzo wielkiej i radykalnej przemiany. Żeby móc nie opierać się złu, należy najpierw jeszcze raz się urodzić, urodzić z Ducha Świętego, trzeba jeszcze raz być stworzonym przez Boga, trzeba naprawdę zmartwychwstać z Jezusem do zupełnie nowego życia, życia wiecznego. To wszystko dzieje się wprawdzie z nami w chrzcie, ale ten sakrament małemu dziecku, gdy jest chrzczone, daje tę rzeczywistość dopiero w embrionie. Ten embrion musi się rozwinąć w naszym życiu dojrzałym. Dopiero gdy ten rozwój zaistnieje, pojawia się w nas — nie naszą mocą, ale mocą Boga — otwartość na miłość do nieprzyjaciół i zdolność praktykowania jej.


Cytuj:
będziesz miłował bliźniego jak siebie samego

i jeszcze: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (Mt 5,43-44)

i dalej: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (Mat 5,40)


Ta nauka Chrystusa jest jak najbardziej moja... tak własnie postrzegam świat i walkę ze złem, nie danie sie wciagnąc w spiralę zła, rozumiec drugiego człowieka mimo wszystko... to jest mój ideał, ale wiadomo, jestem tylko człowiekiem, i czasem natura zwycięża, kiedy ktos atakuje, bronię się zamiast nadstawic policzek, jednak do ideału dązyc warto.

Dla mnie najwazniejsza nauka jest taka, że po prostu pokazuj własnym przykładem, bądź dobrym człowiekiem, tylko tyle i aż tyle...

a jesli chcesz cos zmienic, to zacznij od siebie, wtedy inni pójdą za tobą

nie musi mieć to związku z konkretna religią, dla mnie to jest filozofia zycia, uniwersalne przesłanie dla każdego człowieka, po prostu postaraj sie przyczynic do tego, by ogólna suma dobra na świecie się zwiększała, takze poprzez ciebie.
a zadaniem człowieka jest przeskoczyć swoje psychofizycznospołeczne uwarunkowania.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka 23 Cze 2008, 00:34, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 01:25 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Jola przytoczyła słowa Chrystusa o niesprzeciwianiu się złu. Tyle, że w innym miejscu Ewangelii można znaleźć Jego słowa o zupełnie przeciwnym wydźwięku. Czym się kierować?
Chyba naczelnym, pierwszym przykazaniem miłości.
Jeśli trzeba, nie warto sprzeciwić się złu.
Jeśli trzeba, miecz wam przyniosłem.
Jeśli trzeba, warto z celnikami jeść.
Jeśli trzeba, niech ci będzie jako celnik, więc wróg.

czy to oznaczałoby, że Ewangelia jest wieloznaczna??? a słowa tam zawarte relatywne??
Mnie się naprawdę wydaje, że wydźwięk słów o złu jest dokładnie taki. Miecz się pojawia, owszem, ale jak pamiętam w kontekście tego, że zostanie on tak czy siak przyniesiony przez naukę Jezusa, ludzie zwrócą się przeciw sobie, synowa przeciw teściowej, tak jakoś było we fragmencie, przepraszam teraz nie znajdę na szybko.

Ja wiedzę sens ekskomuniki, jako przeciwdziałaniu zgorszeniu. Ale akurat w tym wypadku nie zachodzi ten przypadek według mnie. A i tak jest to decyzja i środek, którym dysponuje Kościół, a nie wierni demokratycznie i jego decyzja jest tylko miarodajna.

Tak naprawdę, to zaczynając wątek miałam na myśli nie tylko ekskomunikę, nie przede wszystkim ją, bardziej akcję przeciw-gazetową.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 08:05 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
jola napisał(a):
Cytuj:

Tak naprawdę, to zaczynając wątek miałam na myśli nie tylko ekskomunikę, nie przede wszystkim ją, bardziej akcję przeciw-gazetową.
.

Co masz na myśli pisząc akcję przeciw - gazetową? Chyba nie to, że część srodowisk jest oburzona udziałem GW w calej sprawie?

A co do ekskomuniki, ja tam się na tym za bardzo nie znam. No, ale jak w prawie kanonicznym jest, że kto udziela pomocy w dokonanu aborcji to naklada na siebie ekskomunikę, to mozliwe że tak się stało też w przypadku Pani Minister. Niewątpliwie wskazała szpital, który tego dokona. Jakie niby z punktu widzenia pr. kanonicznego ma znaczenie, ze było to zgodne z prawem państwowym?. No i jeszcze jedna rzecz, z jakiego niby przepisu pr. polskiego wynikał jej obowiązek wskazania takiego ośrodka?
Mam wrażenie - biorąc pod uwagę rozmair i częśtotliwość dokonywanych aborcji -że wiele osób nie wie, że łączy się ona z ekskomuniką Może, o to chodzi środowiskowm frondowym?

Napisałaś Jolu, że przy tej okazji się promuje? Ale niby, co promują? forum internetowe?
Chyba jednak, kto inny próbował zbić kapital polityczny na tej całej sprawie? A afereę rozpętała GW, nawet w w sobotniej były jeszcze drukowane "listy do agaty", gdzie jakieś egzaltowane dziewczę pisało, o rozwścieczonych pseudo obrońcach życia i takie tam.


Ostatnio edytowany przez Anka, 23 Cze 2008, 08:22, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 08:23 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Właśnie dlatego chciałam, zeby biskup się wypowiedział. W majestacie prawa zabito dziecko bo seks nieletnich jest czynem zabronionym. Mnie to dziecko bardziej ciąży na sumieniu, jego śmierć niż p. Kopacz. Nie umiem przejść obojętnie. Biskup i mój spowiednik pomogą mi ocenić czy zrobiłam dobrze czy żle.Może się mylę ale o ochronie maluczkich, o czynieniu zła najmmniejszym też Jezus mówił. Specjalną troską właśnie otoczył dzieci. Dlatego mam prawo prosić biskupa nawet publicznie by się wypowiedział.
Moim zdaniem można mówić o zgorszeniu - jest tylko kilka przypadków i aborcja do nich należy, na równi z bezczeszczeniem Eucharystii, głoszeniem herezjii i np. apostazją.

Nie wiem czemu ale hasła następnej kampanii SdPl będą i tak dokładnie takie jak napisała Rycerzowa. To widać po wystąpieniach pana Napieralskiego.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 08:46 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Anka napisał(a):
Mam wrażenie - biorąc pod uwagę rozmair i częśtotliwość dokonywanych aborcji -że wiele osób nie wie, że łączy się ona z ekskomuniką Może, o to chodzi środowiskowm frondowym?


Ania zwróciła uwagę na ważną sprawę. W świecie gdzie, kto głośniej krzyczy jest zauważony, taka akcja może pobudzić świadomość. Sam akt nadania ekskomuniki p. Kopacz przeniósł by ciężar odpowiedzialności na nią. Szum wokół tego skłania do przyjrzenia się bliskiemu otoczeniu i sobie.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2008, 09:15 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Ja w ogóle nie rozumiem instytucji ekskomuniki, mógłby mi ktoś wksazać z jakieo fragmentu nauczania Jezusa ona wynika?

No, ale jest - dużo jest również uregulowań w KKK które mi się nie podobają i ich nie rozumiem, rozumiem jednak, że jak człowiek definuje się jako katolik, to nawet jak mu się coś nie podpba to musi się niestety do tego zastosować. Trudno publicznie nazywać się katoliczką i jednocześnie pomagać w dokonaiu aborcji.
Pytanie jedynie, czy takie pośrednie pomocnictwo jest też karane, czy gdybym ja np podała adres lekarza koleżance, który miałby dokonać aborcji to też byłabym ekskomunikowana. Jeżeli tak, to chyba wiele takich osób żyje i zupełnie sobie nie zdaje sobie sprawy i pewnie nawet przystępuje do sakramentów.
Wracając do przykładu przeze mnie podanego, czy wszystkie Panie litujące się nad Min Kopacz, "pomogły" by w ten sposób swojej koleżance i uważałyby, że wszystko jest ok i postępują w zgodzie z tym co wierzą?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 342 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.