duża rodzina
http://wielodzietni.net/

Bolek czy nie Bolek???
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=7&t=1690
Strona 1 z 4

Autor:  jola [ 05 Cze 2008, 12:06 ]
Temat postu: 

mająca się niedługo ukazać książka o Wałęsie pokazuje "prawdę" o pewnych fragmentach jego życia.
skąd prezydent zna treść książki, która jeszcze nie wyszła :shock: ???

ale skoro w książce byłoby ten dokument:
według nieoficjalnych informacji książka Cenckiewicza i Gontarczyka o kontaktach Lecha Wałęsy z SB ukaże się 16 czerwca. Ma w niej być opisany także dokument SB, z którego treści wynika, iż Lech Wałęsa był dla służb PRL tylko kłopotem.
- Z Wałęsą wielokrotnie były przeprowadzane rozmowy w związku z jego niedopowiedzialnym zachowaniem się i wypowiedziami. Nie przyniosły one jednak jak dotychczas żadnego skutku - miesięcznik "Focus Historia" cytował ów dokument.


to nawet gdyby Bolek był Wałęsą, a Wałęsa Bolkiem (Wałęsa twierdzi, że to nieprawda), to co z takiego agenta za pożytek, jeśli zachowuje się jak w opisanym dokumencie??
Co rewolucyjnego ma wynikać dla prawdy o komunizmie, opozycji, zmianie systemu, z tego, że hipotetycznie Wałęsa byłby Bolkiem w latach 70, jako młody robotnik, skoro jego główna działalność opozycyjna to lata 80.??

Na miejscu Kaczyńskiego byłabym też ostrożniejsza w takich ocenach.
W roku 2000 sąd uznał, że były prezydent nie był agentem bezpieki.
Podpisaną lojalkę z SB ma w swoich dokumentach przecież jego brat, pochodzi rzekomo z okresu stanu wojennego. Sam Kaczyński twierdzi, że była sfałszowana przez UOP na początku lat 90. Sąd badał sprawę przez 5 lat, od 93, koniec końców orzekł w 98 (jeszcze nie było IPN i otwartych archiwów SB), że Kaczyński nic nie podpisywał.

Niebezpiecznie jest podważać wyroki sądu, bo jak się już zacznie... obraz możne się zmieni nie w tym kierunku, w jaki się tego oczekiwało;)

Autor:  Marika [ 05 Cze 2008, 21:00 ]
Temat postu: 

Moze i ja bylam agentem, choc nie wiem?? Poczelam sie na terenie ZSRR, wrog dzialal :twisted: :twisted: :twisted:
Zmienilabym nick na Bolka, ale juz zajete na innym forum :567:

Autor:  Zenek Dreptak [ 05 Cze 2008, 22:05 ]
Temat postu: 

To nie moje słowa, ale dokładnie mój pogląd.
Matka_Kurka:
Jakby na tego niezbornego i surowego Wałęsę nie patrzyć, jest to jednak człowiek z charakterem, nie cyborg. Żywy człowiek, mający wzloty i upadki, taki z którym spokojnie można pójść na piwo i pogadać o życiu. Prosty człowiek, czasami nawet zbyt prosty, ale jednak człowiek z krwi i kości, człowiek z ludzką twarzą. Słyszałem Wałęsę wielokrotnie mówiącego niezbyt mądrze, jednak słyszałem również jak przepraszał i jak mówił mądrze, a przede wszystkim zapamiętam Wałęsę jako symbol nadziei i walki i nie zburzy mi tego obrazu żadna głupawa wypowiedź. Nie wiem, był czy nie był agentem, o ile był, to nawet największe oszołomy twierdzą, że tylko w latach 70 i to wczesnych 70. Ten epizod, jeśli miał miejsce, świadczy o Wałęsie jeszcze lepiej, niż mogliśmy sobie wszyscy wyobrażać.

Autor:  jola [ 05 Cze 2008, 23:56 ]
Temat postu: 

opozycji było w latach 70. tyle co kot napłakał, dziać się zaczęło więcej od 76 r., po strajkach w Radomiu. Tam spacyfikowano robotników i powstał potem KOR - Komitet Obrony Robotników, żeby tym robotnikom, powyrzucanym z pracy, pomóc. Zorganizowali się też studenci, powstawały tzw. SKS-y. Opozycja nabierała rozpędu do roku 80.
Jeśli młody, stawiający się robotnik był inwigilowany w początkach latach 70, tzn, że zwrócono na niego uwagę z jakiegoś powodu, że musiał być niepokorny. Ze próbowano zastoswać jakieś swoje metody podsuwając kwitki, no toż był ich sposób postępowania.
Po przykręceniu śruby po roku 1968 wszelkie stawiające osoby były jak na widelcu. Naprawdę dużo trudniej było wtedy zdobyć się na refleksję i być przeciw, niż w czasach kiedy "Solidarność" miała 10 mln członków.

O tym, że był inwigilowany i miał przygody z SB mówił nieraz sam Wałęsa. Mówił też, że coś tam dawali mu do podpisu. Doświadczenia, jak postępować z milicją dopiero zbierał. Tak się działo w wypadku wielu osób, a może całego pokolenia, które dojrzewało w tej dekadzie (??). Wałęsa mówił gdzieś w wywiadzie, że wtedy mógł przyglądnąć się metodom, doświadczyć działania SB na sobie. To kształtowało późniejszego Wałęsę i może też dzięki temu był wobec komuny tym kim był.
Co innego pójść na współpracę, donosić na ludzi z otoczenia, czyli de facto przejść na drugą stronę. Tutaj jednak chodzi, jak rozumiem, o sam fakt podpisu.


Co do samej sprawy tropienia agentów, też nie mam takiego jednoznacznego stosunku, nie takie to proste, że jest strona biała i czarna i jest się tylko białym albo tylko czarnym, w zależności, po której stronię się było, ale to już inny temat;)

Autor:  argento1967 [ 06 Cze 2008, 18:15 ]
Temat postu: 

jola napisał(a):
Mówił też, że coś tam dawali mu do podpisu.


No dawali mu m.in. czeki do pokwitowania...przecież nie robił tego za darmo...

Tu znalazłem ciekawy artykuł o Bolku

Mam nadzieję że historia zatoczy koło i prawda wyjdzie na jaw...

Wałęsa dawno otrzymałby przebaczenie od narodu gdyby powiedział prawdę...
A tak brnie dalej w zakłamaniu...
Miał czas poczyścić swoje akta jak był prezydentem...zresztą Mietek Wachowski pomógł mu to zrobić.
Nie przewidzieli chłopaki tylko że mogą być jeszcze inne akta oraz że żyją ludzie którzy pamiętają co robił i mówił Lechu...

A jako ciekawostkę jeszcze tylko to...
(Archiwum Akt Nowych, KC PZPR, sygn. V/246, fragment stenogramu z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR w dniu 27 listopada 1984 r. , wypowiedź Mieczysława F. Rakowskiego)

"... Absolutnie nie jest potrzebne podejmowanie jakiegokolwiek "ostrzału" Wałęsy, bo jest to człowiek podstawiony przecież, [...] nim się kieruje..."


NOCNA ZMIANA... pewnie też pamiętacie jak to było...

Autor:  jola [ 06 Cze 2008, 21:45 ]
Temat postu: 

łoj, łoj, łoj, poczekajmy na książkę;)

Autor:  rycerzowa [ 06 Cze 2008, 22:33 ]
Temat postu: 

Cytuj:
"... Absolutnie nie jest potrzebne podejmowanie jakiegokolwiek "ostrzału" Wałęsy, bo jest to człowiek podstawiony przecież, [...] nim się kieruje..."


Czyli faktycznie komuna sama się obaliła, przez "podstawionych ludzi". :mrgreen:

Autor:  Yenna [ 07 Cze 2008, 09:19 ]
Temat postu: 

Ostatni program Wildsteina pokazywał mechanizmy przemian gospodarczych po 89 roku.
Zastanawiam się czy właśnie to samoobalenie nie było niektórym na rękę.

Autor:  rycerzowa [ 07 Cze 2008, 20:07 ]
Temat postu: 

Yenna napisał(a):
Zastanawiam się czy właśnie to samoobalenie nie było niektórym na rękę.


Mnie było na rękę. :grin:

Autor:  Yenna [ 08 Cze 2008, 09:18 ]
Temat postu: 

Rycerzowa w jakiej spółce dostałaś posadę? i ile na tym skorzystałaś? ;-)
Wildstein pokazał skąd dzisiejsi baronowie SLD mają majątki.
Tak myślę, że po prostu wiadomo było, że jeden najlepszy ustrój sie nie utrzyma.Więc może pomogli mu upaść. Dawni działacze PZPR nie wyszli na upadku żle.Tylko jakoś nie widzę Wałęsy jako podwójnego agenta. Nie ta osobowość.

Autor:  rycerzowa [ 08 Cze 2008, 23:46 ]
Temat postu: 

Yenna napisał(a):
Rycerzowa w jakiej spółce dostałaś posadę? ;-)
.


Jestem prezesem firmy "Rycerstwo and Company".

Mam też udział(y) w pewnej spółce z nieograniczoną odpowiedzialnością, zajmującą się wymianą informacji, poglądów, sympatii i opinii na temat wielodzietności.

Yenna napisał(a):
i ile na tym skorzystałaś? ;-)
.


Podatki płacę uczciwie. ;-)

Autor:  Yenna [ 09 Cze 2008, 08:24 ]
Temat postu: 

Tak mi się właśnie wydawało :grin: :grin: :grin:

Autor:  rycerzowa [ 09 Cze 2008, 17:43 ]
Temat postu: 

Będzie i następna książka o Wałęsie:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... lubne.html

Teraz wypada tylko czekać na bestseller, jak to legenda Solidarności w latach młodzieńczych...
nie trzymała rączek na kołderce.

Autor:  Zenek Dreptak [ 14 Cze 2008, 11:58 ]
Temat postu: 

Są tacy ludzie, których nie można kupić, nie można zastraszyć, nie da się zaszantażować. Nie zrobią nic wbrew sobie i własnemu poczuciu przyzwoitości.
Kiedyś, dawno już, bo w zimie 1982 roku, poznaliśmy z żoną (wtedy jeszcze nie żoną), w Krakowie, licealistę. Poznaliśmy go przy okazji zajmowania się „bibułą” . Nie pamiętam jaki był początek tej krótkiej znajomości, ale poszukiwał materiałów do nauki - głównie historycznych.
Niewiele młodszy od nas, z piątką, czy szóstką rodzeństwa, spokojny, konkretny, zorganizowany i wiedzący czym będzie się zajmował. Przygotowywał się do studiów na historii UJ. Imponował wiedzą, oczytaniem, zacięciem historycznym i pewnym dystansem do tego co się działo.
Po 1989 r. widywaliśmy go w TV, już po doktoracie. Dalej spokojny, wyważony i konkretny w wypowiedziach. Potem został czymś w rodzaju ministra i wreszcie kandydował na funkcję prezesa Bardzo Ważnej Instytucji. I wtedy się okazało, że na jego temat są jakieś „kwity w zasobach”. Był szum medialny, człowieka poniewierano, tajemnicze uśmieszki.... wiadomo, agenci są wszędzie... konkurs został rozstrzygnięty... lustracja przed sądem...
Okazało się, że został oczerniony a w zasobach było, jak pisałem – tego człowieka nie da się złamać. Był zawsze bezgranicznie uczciwy! Sąd to specjalnie zaznaczył w uzasadnieniu wyroku.
Nigdy nie uwierzyliśmy w to co mu zarzucano i nigdy nie uwierzymy ludziom którzy mu to zrobili. Teraz widać po co to wszystko było?
Dlaczego o tym piszę w tym wątku? Bo piszę o Andrzeju Przewoźniku. Reszta wydaje się być bez znaczenia.

Autor:  argento1967 [ 18 Cze 2008, 21:00 ]
Temat postu: 

PLUSY DODATNIE PLUSY UJEMNE...

Film który wiele mówi o Lechu Wałęsie TW " BOLEK "

Autor:  dudi [ 19 Cze 2008, 00:12 ]
Temat postu: 

obejrzałem.... intrygujący....

Autor:  jola [ 19 Cze 2008, 13:44 ]
Temat postu: 

he, he Grzesiu Braun(reżyser), szalejący dziennikarz śledczy, niespełniony niestety, we Wrocku wytropił na jedynie sobie znanych źródłach agenturę prof. Miodka. Niestety sąd nie potwierdził jego rewelacji.
W filmie wykorzystano materiały udostępnione przez jacka Kurskiego;)))
+ państwo Gwiazdowie, pan Wyszkowski (autorytety IV RP) - najfajniejsze są wynurzenia o agentach, którzy rozwalili przez Wałęsę komunę, no i dwóch panów w stoczni, którzy mają nareszcie swoje pięć minut. Wrzuciłam w google i pana Henryka Lenarciaka i Jagielskiego, mieli okazję zaistnieć (ten pierwszy zginał w wypadku, więc pośmiertnie) na fali polityki historycznej IV RP, której sztandarowym produktem jest jakoby kompromitacja III RP, no bo przecież zbudowanej przez TW "Bolek".
Jedno mnie tylko dziwi, taki starannie przygotowany film, a w 8 minucie zacytowana jest notatka SB z II.71 r., że Wałęsa odmawia całkowicie współpracy. W tym czasie Bolek nadaje w najlepsze. Schizofrenia służb???? A może potwierdzenie tezy Wałęsy, że część z tych dokumentów została sfałszowana???
Wcale by mnie to nie dziwiło, gdyby SB podjęło totalny wysiłek i zaprzęgło najtęższe głowy, żeby skompromitować przywódcę sierpnia'80 i laureata nagrody Nobla (83)

Film dla wierzących

(ale Ciebie Jarku i tak I lowe :grin: )

Autor:  rycerzowa [ 19 Cze 2008, 14:57 ]
Temat postu: 

Zwróćcie uwagę i na proporcje - roli Wałęsy w wydarzeniach sierpniowych ( i samym wydarzeniom) poświęcono przysłowiowe pół minutki.
Kluczowe jest zdanie, że "to Gwiazda miał być przywódcą".
I tu leży pies pogrzebany.

Autor:  Marie [ 19 Cze 2008, 15:23 ]
Temat postu: 

A ja kiedy to wszystko słyszę, czytam.....mam wrazenie ze mi prysznic potrzebny. Dno! Niestety człowiek taki sam od wieków. Ide do ogrodu, patrzę się na piękno i zabieram sie do wychowania moich..... A ja robię sie głośna i ostra kiedy jeden skarży na drugiego, kiedy nie potrafi sie cieszyć z jego szczęścia, kiedy sie nie dzieli..... żeby nie wychodziły z moich rąk mali ludzi, tak mi dopomóż.....

Autor:  argento1967 [ 19 Cze 2008, 15:38 ]
Temat postu: 

Myślę że kiedyś prawda ujrzy światło...i będzie tak jak z Bonim...
W 1992 Macierewicz umieścił go na liście...Pan Boni wściekął się podał go do sądu i przysięgał że to nie prawda...
W 2007 roku ze łzami w oczach zrobił szopkę i przyznał się że był agentem...

Tak i będzie z Wałęsą...
Ta jego buta : Ja obaliłem komunizm, ja walczyłem...a gdzie kilka milionów robotników???

No i jego kultura...nazywa dziennikarza śmieciem...brak słów...

I na koniec myślę że trzeba otworzyć archiwa a prawda sama się obroni...

A wczoraj oglądaliście film TW BOLEK ???
Jak nie to kawałek do obejrzenia...

Autor:  Marie [ 19 Cze 2008, 15:52 ]
Temat postu: 

Argento błagam....... a jesli krzywdzisz.....czy to naszsa sprawa......co sprawia ze się tak ekscytujesz.....czy to nie niskie instynkty.......??????? W Polsce ludzie dają wyroki nim sad zna sprawę (nie tylko tu)....to nie ma nic spólnego z państwem prawa..... winna musi być przed sądem udowodniona, a nawet wtedy wyrok powinno budzić współczucie a nie radość, Argento błagam.....

Autor:  argento1967 [ 19 Cze 2008, 16:49 ]
Temat postu: 

Marie dziękuję...

Ja też tylko proszę o prawdę...o nic więcej...

Nawet Św. Piotr się zaparł a potem przeprosił...
Tylko prawda nas wyzwoli a nie brnięcie w kłamstwo dalej...

To tyle na ten temat...
Więcej o Bolku już pisać nie będę... :mrgreen:

Autor:  jola [ 19 Cze 2008, 17:20 ]
Temat postu: 

Cytuj:
I na koniec myślę że trzeba otworzyć archiwa a prawda sama się obroni...

a wiesz, że IPN zamknął swoje archiwa dla innych, że normalnie historyk nie może skorzystać z materiałów, tylko tyle ile oni chcą udostępnić???

Wiesz, że Gontarczyk i Cenckiewicz sami rozbili weryfikacje dokumentów, jedne uznając za fałszywki, dziwnym trafem te akurat, które mówią, że Wałęsa nie chce współpracować, a inne za prawdę niezbitą. Nie zweryfikowali dokumentów ze świadkami, mimo, że świadkowie są dostępni. tak się nie pisze książki naukowej, tak się pisze pracę z tezą. Ale to nie nauka, to publicystyka.
Instytucja naukowa bawi się w prokuraturę, sąd i dziennikarzy śledczych.
A "TW Bolek" to reklamówka w telewizji publicznej tej książki.
Ciekawe co to za misja, która przyświeca tej telewizji????

Autor:  jola [ 19 Cze 2008, 17:21 ]
Temat postu: 

Cytuj:
Ja też tylko proszę o prawdę...o nic więcej...

co ta prawda ma oznaczać, że Gwiazda powinien zostać przywódcą "Solidarności", że wszyscy kłamią, że Wałęsą sterowali????
o co chodzi???

Autor:  argento1967 [ 19 Cze 2008, 18:49 ]
Temat postu: 

jola napisał(a):
Cytuj:
I na koniec myślę że trzeba otworzyć archiwa a prawda sama się obroni...

a wiesz, że IPN zamknął swoje archiwa dla innych, że normalnie historyk nie może skorzystać z materiałów, tylko tyle ile oni chcą udostępnić???

Wiesz, że Gontarczyk i Cenckiewicz sami rozbili weryfikacje dokumentów, jedne uznając za fałszywki, dziwnym trafem te akurat, które mówią, że Wałęsa nie chce współpracować, a inne za prawdę niezbitą. Nie zweryfikowali dokumentów ze świadkami, mimo, że świadkowie są dostępni. tak się nie pisze książki naukowej, tak się pisze pracę z tezą. Ale to nie nauka, to publicystyka.
Instytucja naukowa bawi się w prokuraturę, sąd i dziennikarzy śledczych.
A "TW Bolek" to reklamówka w telewizji publicznej tej książki.
Ciekawe co to za misja, która przyświeca tej telewizji????


Jolu wiesz to od kogoś czy GW tak pisała???

Autor:  argento1967 [ 19 Cze 2008, 18:49 ]
Temat postu: 

A zresztą dlaczego tak zaciekle atakuje się historyków IPN???

Kto za tym stoi???

Każdy niech pozostanie przy swoim a za jakiś czas i tak się dowiemy...jak z Panem BONIM... ;-)

P.S.
Ja też Ciebie Jolu Kocham... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  argento1967 [ 19 Cze 2008, 19:03 ]
Temat postu: 

Cytuj:
państwo Gwiazdowie, pan Wyszkowski (autorytety IV RP )


No są jeszcze lepsze autorytety III RP:
Michnik, Kiszczak, Kwaśniewski, Olejnik, Lis, Urban, Najsztub, Żakowski, Wałęsa itd itp...wybacz ale wolę Autorytety IV RP... :mrgreen:

Autor:  Yenna [ 19 Cze 2008, 20:02 ]
Temat postu: 

Dziś w Warto rozmawiać ma być człowiek na którego Wałęsa podobno doniósł, ale zabijcie, nazwiska nie pamiętam i nic mi ono nie mówi.


Pogubiłam się w tych wszystkich doniesieniach i sama nie wiem co myśleć.

Autor:  jola [ 19 Cze 2008, 21:07 ]
Temat postu: 

Jarku, ja mam doktorat z historii najnowszej, badalam okres 1968-1989. Jesli chodzi o materiały z IPN to wiem jak to z nimi, gdyż ja, jak i mój mąż do pracy historycznej uzywamy własnie materialów wytworzanych w latach PRL-u, część z nich znajduje się w IPN. Stąd wiem o warunkach korzystania z zasobów tej instytucji.

Sprawa Boniego - istnieje wersja, że jeszcze w latach 80. przyznał się do współpracy, było to po serii wpadek niezaleznych drukarni w jego bezposrednim otoczeniu. Po tym przyznał się do przekazywania informacji.

Autor:  jola [ 19 Cze 2008, 21:15 ]
Temat postu: 

Yenna napisał(a):
Dziś w Warto rozmawiać ma być człowiek na którego Wałęsa podobno doniósł, ale zabijcie, nazwiska nie pamiętam i nic mi ono nie mówi.


pewnie ten, ktory występuje w filmie wklejonym przez Jarka, czyli Henryk Jagielski (jest tam też drugi stoczniowiec, ale on zginał w wypadku)

Strona 1 z 4 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/