duża rodzina
http://wielodzietni.net/

Bolek czy nie Bolek???
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=7&t=1690
Strona 3 z 4

Autor:  Marie [ 25 Cze 2008, 17:50 ]
Temat postu: 

dobrze ze na świecie tyle tych złych ludzi, bo oczym bysmy tu pisali :grin:

Autor:  argento1967 [ 25 Cze 2008, 17:51 ]
Temat postu: 

Oj a Pani doktor to lubi drażnić grzechotnika gołą nogą... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  Anka [ 25 Cze 2008, 22:23 ]
Temat postu: 

Taa, redagował... Fajnie w filmie "trzech kumpli" reżyserki to redagowanie potpatrzyły...

Musze jeszcze potwierdzić u osoby zorientowanej, ale chyba to redagowanie polegało jeszcze na czymś innym. Poza tym do 2001 r. pisał calkowicie oficjalnie, dopiero wstrętny donos Wildsteina złamał biedakowi życie...

Autor:  argento1967 [ 25 Cze 2008, 22:32 ]
Temat postu: 

Całkowicie Aniu się z Tobą zgadzam...

Z Bolkiem też tak będzie ale jeszcze musimy poczekać...

Autor:  jola [ 09 Gru 2008, 02:00 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

podłączę pod ten wątek.
Teraz najbardziej chodliwy temat polityczny, który wywołał J.Kaczyński, to przeszłość Niesiołowskiego. Jego była narzeczona zeznaje przeciwko niemu, tutaj szeroko o tym opowiada
a ja sobie pogrzebałam w googlach i znalazłam, że dwa lata temu, to Niesiołowski skarzył się na swoja była narzeczoną (tylko ona wystepuje pod innym nazwiskiem). I to w sumie on ostatecznie poszedł siedzieć czterdzieści lat temu, a nie ona.
Może ta dzisiejsza sprawa to odprysk dawnych zatargów byłej pary, wet za wet.
Czasami dla całości obrazu warto pogrzebać jednak w tych googlach;)

Autor:  Zenek Dreptak [ 09 Gru 2008, 02:32 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Jolu, jakby tak sypali jak niby sypali, to dziadek moich dzieci siedziałby w komunistycznym pierdlu i pewnie też by sypał, bo to wtedy nie były żadne żarty. A obaj z A. Czumą knuli przeciw socjalistycznej ojczyźnie, dokładnie w tym miejscu, gdzie teraz siedzę pisząc te słowa. Z tego co wiem, to miał niezłego pietra i mu się upiekło. Głównie dzięki temu, że to sypanie to było "sypanie". Mówili co wydawało im się że musieli mówić. Tylko niektórzy nie mówili nic. Instrukcje jak się w takich wypadkach zachować, to były parę ładnych lat później i nawet na początku stanu wojennego uzgadnialiśmy między sobą, żeby w razie czego lojalki podpisywać, byleby się z ubeckich łapek wyrwać. W Krakowie ciągle wtedy dobrze pamiętano Pyjasa. O tym żeby niczego nie podpisywać, to dopiero w styczniu, lutym była mowa. Zresztą wzorem był znany wszystkim "Bolek" - Wałęsa, który nic nie podpisał i wszyscy czekali co wreszcie powie, a On nic nie mówił i to był dowód na to, że nie mogą go złamać.
A Niesiołowski, pomimo odsiadki, jakoś potem mało strachliwy był.

Autor:  jola [ 09 Gru 2008, 10:51 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

ano, ano. Jak w tych latach 70 opozycja była mała i naprawdę nieliczni się za to brali, to łatwo było ich namierzyć. I to, że dzisiaj wypływa tylko to, jak w końcu zachowywano się na śledztwie, w warunkach całkiem nowych dla tych ludzi, tak jak piszesz kiedy instrukcje nie były jeszcze przećwiczone i w ogóle nie były jasne, albo ich nie było, to jest prawdziwy problem i prawdziwe zwycięstwo systemu. Nikt nie mówi o Ruchu, o tym, że był jedną z pierwszych organizacji niezależnych, że trzeba było dużej odwagi, żeby wtedy cos zakładać. Mówi sie, że jest coś na rzeczy, bo 13-to letnie dziewczynki były dzielniejsze. I jeszcze to skłócenie, SB wygrała, bo skłóciła tych ludzi, którzy po 40 latach mają problemy, żeby zapomnieć o urazach. Jakież to skuteczne musiało być działanie. No i sprytnie zogniskować konflikt między parą narzeczonych, sprytne, sprytne.

Autor:  argento1967 [ 17 Kwi 2009, 20:43 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

A mówili że Zyzak wyssał wszystko z palca...
A swoją drogą warto poczytać co jeszcze niedawno na temat Wałęsy pisała GW i mówił Lis...a teraz nagle autorytet moralny...
I jeszcze jedna rzecz która mi się nasuwa...w badaniach naszych bardzo wiarygodnych ośrodków opiniotwórczych wychodzi że dla 70% Polaków Wałęsa jest autorytetem i bohaterem a w wyborach prezydenckich te 70% ma go w d... i głosuje na Bolesława 1%!!! społeczeństwa...
Nie chcem ale muszem to napisać... 8) ;-) ;-) ;-)

Autor:  jola [ 17 Kwi 2009, 21:25 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Jarek, co Ty wklejasz :shock: :shock:
ploty podstawą pracy magisterskiej :shock: :shock:, naprawdę nic Cię w tym nie dziwi??
jesteś w stanie stwierdzić wiarygodność tych ludzi w ogóle??

Autor:  Isia [ 17 Kwi 2009, 21:28 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Byłam ciekawa zdania historyka!

Autor:  jola [ 17 Kwi 2009, 21:41 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Isiu, ja pisałam prace o latach od 1968 do 1989 roku, czyli z historii najnowszej, jak Zyzak. Praca była o zbiorowości, o studentach, ale że pisałam o wybranych grupach szerzej, to zrobiłam kupę wywiadów. Bohaterowie żyją, pamięć u nich dobra, bo niewiele czasu upłynęło. Wiesz ile wykorzystałam?? Ani jednego zdania.
Wywiady dały mi dużo tzw "obycia w temacie", mogłam prześledzić atmosferę, przyjaźnie, podpytac się o kolejnośc zdarzeń, np. przy opisie strajków, czy akcje. Ale taki wywiad robiony 20 lat po zdarzeniach nie jest źródłem historycznym. Musi być jakieś zaczepienie w źródłach. tak w ogóle, to opisać można tylko to co ma zaczepienie w źródłach, dokumentach, archiwach. Inaczej praca przestaje być historyczna. Przestaje być naukowa. To sa podstawy warsztatu zawodowego.

Autor:  Isia [ 17 Kwi 2009, 21:48 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

No właśnie - to mnie interesowało - kwestia warsztatu. Jesteś kompetentną osobą do wypowiadania się w tej sprawie.Dziękuję!
Prawdę mówiąc - czekałam na twoje zdanie. :D

Autor:  Isia [ 17 Kwi 2009, 21:51 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

A jeśli masz wiedzę szerszą w tym temacie (nie samej sprawy, ale właśnie warsztatu) - jak oceniają tę pracę inni historycy? Tak poza publikacjami prasowymi? Ciekawi mnie opinia środowiska - możesz coś na ten temat napisać?

Autor:  jola [ 17 Kwi 2009, 21:58 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

wykorzystanie takich materiałów jest dyskwalifikujące dla pracy. Ale jak szerzej środowisko się odnosi to nie wiem, bo mam ograniczony kontakt ze środowiskiem;) Wiem, że upolitycznienie historii (czyli tzw "polityka historyczna") źle zrobiło środowisku. Wprowadziło podziały i są one autentyczne. ta sprawa to odprysk tych podziałów. Ale wcześniejsza książka o Wałęsie, Cenckiewicza i Gontarczyka, też była już sygnałem tych podziałów

Autor:  Yenna [ 17 Kwi 2009, 23:21 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Nie rozumiem po co komu wiedza czy Wałęsa miał nieślubne dziecko czy nie?

Autor:  Isia [ 17 Kwi 2009, 23:42 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

W sumie jak rozebrać każdego na kawałki - wyjdzie np., że w podstawówce miał złe oceny, w liceum nieprawomyślne poglądy, tatusia ma desydenta, dziadka ormowca, wujka pijaka, brata wuja w pzpr, Albo - wredny prymus bez empatii, potem kolczyk w nosie, mama artystka, a babcia w SB :D

Ogólnie to mam dość - człowiek ewoluuje! Spotykam moich uczniów po latach. Mam mówić, że ten bystry biznesmen był ciapowatym uczniem, a dobra matka jako nastolatka truła się pokazowo w szkolnym kibelku aviomarinem?

No i wyrośli, wyciągnęli wnioski. Co mnie obchodzi, że w młodości ktoś ćpał, sikał, rzucał w nauczycielkę kredą? Widać na tyle inteligentny, że w dorosłym życiu nie ćpa i kredą nie rzuca. Nie chodzi tu o Wałęsę - ogólnie mówię!

Autor:  argento1967 [ 18 Kwi 2009, 09:17 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Jolu teraz to ja Ciebie nie rozumiem... :shock: :shock: :shock:
Gazeta Wyborcza zaatakowała Zyzaka że pisze bzdury że wymyślił sobie ludzi i z nikim nie rozmawiał...więc ja znalazłem info że jednak tacy ludzie istnieją...
Przecież ten film nie pochodzi od Zyzaka tylko z Gazety Pomorskiej...czy też jest to manipulacja???
Kiedyś też mówiono że Gwiazda Wyszkowski Walentynowicz są niewiarygodni...bo nie mieli poparcia GW...tak to widzisz???

P.S.
Jeżeli uważasz że to bzdury usuń post i będzie spokój...ja się nie obrażę...

Autor:  jola [ 18 Kwi 2009, 09:32 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Jarku, ja Ci odpisałam, że tak się nie pisze pracy, cokolwiek ci ludzie by nie mówili.
Zyzak był zaatakowany nie tyle przez GW, ale nawet niejaki Cenckiewicz (to chyba nie jest obóz GW) napisał super krytyczną recenzję tej pracy. Po prostu jako praca historyczna się nie broni.

A co do filmu, cóż uważam, że to takie gadanie na poziomie plot, cóż właściwie może udowodnić?? jak sprawdzić wiarygodność tych ludzi, masz sposób?? opisują jakieś wydarzenia sprzed 40 (??) lat, coś co im się dzisiaj wydaje. Jarku, to jest poziom plot.

Autor:  Yenna [ 18 Kwi 2009, 11:36 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Link do rozmowy Pospieszalskiego z Zyzakiem
http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka ... a-08042009

Ta książka jest jednocześnie jego pracą magisterską? Wcześniej myśłałam, ze Książka jest poszerzona w stosunku do pracy magisterskiej właśnie o te plotkarskie wątki....

Autor:  jola [ 18 Kwi 2009, 12:01 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

mówią nawet w tym programie na początku, że to dokładny wydruk pracy

Autor:  argento1967 [ 18 Kwi 2009, 12:58 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

jola napisał(a):
Zyzak był zaatakowany nie tyle przez GW, ale nawet niejaki Cenckiewicz (to chyba nie jest obóz GW) napisał super krytyczną recenzję tej pracy. Po prostu jako praca historyczna się nie broni.



Tak Jolu super krytyczną...
Może nie jestem historykiem z wykształcenia ale historią się bardzo interesuję...i widzę znowu nagonkę na historyka bo dotknął "legendy"...
Tylko jeszcze parę lat temu ta legenda była opluwana przez Michnika, Mazowieckiego, Lisa i innych mędrców...

Nie mam ochoty dalej dyskutować...każdy niech zostanie przy swoim a historia za parę lat się i tak wyjaśni...pamiętasz Boniego...kilka lat temu też ze wściekłością grzmiał że nie był agentem a teraz z płaczem przepraszał...
Tak będzie też z Wałęsą...bo bufonada zawsze tak się kończy...

Autor:  jola [ 18 Kwi 2009, 14:37 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Cytuj:
Nie mam ochoty dalej dyskutować...każdy niech zostanie przy swoim

no fakt, bo akurat o tym co pisał Michnik i Mazowiecki juz było, nie ma sensu tego powtarzać

zawsze mnie zastanawiała nienawiść ludzi do Wałęsy, taka jakaś na poziomie najbardziej głębokich emocji, czasami mam wrażenie, jakby on, jego wykształcenie chyba także, wyzwalało w ludziach jakieś ukryte instynkty agresji, fajnie poczuć się lepszym, bo to taki prostak, a do tego na usługach SB. To takie polskie.
Boni jest bardzo dobrym ministrem, zna się na swojej robocie

Autor:  argento1967 [ 18 Kwi 2009, 17:53 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Jolu ja naprawdę Cię szanuję...ale mam wrażenie że nie czytasz z uwagą...
Gdzie ja napisałem że Boni jest złym ministrem???
Właśnie takie coś nazywa się manipulacja... :evil:

Autor:  jola [ 18 Kwi 2009, 18:44 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

je tam, jaka manipulacja;))
Ty napisałeś co myślisz o Bonim, wybrałeś akurat to co Ci się wydaje najistotniejsze, a ja wybrałam to co mi się wydaje najistotniejsze w związku z nim
świadomie to napisałam

Autor:  argento1967 [ 13 Maj 2009, 11:13 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Brakuje mu na buty i koszulę a zapłacił 400 tys podatku...

Takich pieniędzy wielu Polaków nie zobaczy przez całe życie! Były prezydent Lech Wałęsa (66 l.) zdradził nam, że w zeszłym roku zapłacił aż 400 tysięcy złotych podatku. Oznacza to, że zarobił grubo ponad milion. Jednak mimo takich dochodów były prezydent czuje się pokrzywdzony!

źródło...

Autor:  dudi [ 13 Maj 2009, 11:28 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

nooo...źródło - jak to mówią "pierwyj sort" ;)

czy aby stwierdzenie, że "czuje się pokrzywdzony" to nie efekt tytuologii pism brukowych?

Autor:  jola [ 13 Maj 2009, 11:38 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

no i muszę zapytać: no i co z tego??
jakoś mnie nie ruszają sposoby dorabiania i zarabiania byłych polityków. Tym bardziej, że to były prezydent.

Bardziej mnie rusza, jak aktualnemu politykowi skapują pieniądze z podległego resortu, akurat teraz. http://wyborcza.pl/1,75248,6601430,Odszkodowanie_dla_ministra_Czumy_.html

Autor:  argento1967 [ 13 Maj 2009, 15:59 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

dudi napisał(a):
nooo...źródło - jak to mówią "pierwyj sort" ;)


Dudi masz rację co innego jak pisałaby o tym GW...co fakt to fakt... 8)

Autor:  jola [ 14 Maj 2009, 11:41 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

zgadzam się z dudim, takie pisanie to judzenie.

Takich pieniędzy wielu Polaków nie zobaczy przez całe życie! (...)prezydent czuje się pokrzywdzony

Ja bym chciała, żeby byli prezydenci mogli godnie zarabiać.
Przecież to sprawa prestiżu kraju, przyjęcia gości, możliwości wyjazdów, zarobki tego człowieka są w interesie nie tylko jego, ale także nas.

Autor:  argento1967 [ 14 Maj 2009, 11:42 ]
Temat postu:  Re: Bolek czy nie Bolek???

Taaaaaaaaaaaaa

Strona 3 z 4 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/