duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 21 Maj 2018, 18:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dziecięce lęki
PostWysłany: 06 Mar 2009, 23:40 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Strach i lęk stanowią nieodłączny element naszego życia, choć czasami kłopotliwy. Nie łatwo jest opanować oddech, drżenie, napięcie mięśni czy biegunkę w chwili przerażenia i paniki. Trudno nam – dorosłym, a co dopiero dzieciom.
Dlatego, myślę, że warto przyjrzeć się źródłom dziecięcych leków i ich objawom, żeby łatwiej było nam znaleźć metaforę do bajki...


Co to jest strach i co to jest lęk?

Strach to silne uczucie przeżywane w sytuacji realnego zagrożenia. Jest to reakcja wrodzona.
Lęk to szczególna forma strachu. Pojawia się kiedy sygnały niebezpieczeństwa nie są tak wyraźne, obiektywne i oczywiste. Często pochodzą z wewnątrz i są irracjonalne.
Lek w małej dawce to pożyteczny alarm, mobilizacja i pomoc.
Lęk ponad miarę to trauma.
„Pogotowie lękowe” – napięcie w nowych sytuacjach.
Fobie –zespoły lękowe.
Odcienie leku: niepokój, obawa, przestrach, onieśmielenie, przerażenie.

Czego boją się dzieci?

Przyczyny lęków dziecięcych często są nieuchwytne i trudne do przewidzenia i nazwania.
Żadna, nawet najlepiej funkcjonująca rodzina nie jest w stanie uchronić dziecka przed nimi.
Psychologia twierdzi, że każdy wiek ma swoje lęki. Dziecko w trakcie rozwoju musi przejść pewne naturalne fazy stanów lękowych, które po jakimś czasie same znikają.
Oczywiście, biorąc pod uwagę indywidualne tempo rozwoju każdego dziecka trzeba wziąć poprawkę na czas występowania i długość trwania lęku. To jak będzie przeżywany lęk zależy również od: wrażliwości dziecka, stylu wychowania (nadmierne wymagania, nadmierna ochrona, bez granic) sytuacji społecznej dziecka i od predyspozycji rodziców do reagowania lękowo.
Pierwsze lęki pojawiają się już w niemowlęctwie. Przy porodzie i w pierwszych tygodniach to lęk instynktowny związany z dyskomfortem fizycznym (hałas, ból, utrata równowagi), ok. 7-8 miesiąca życia – lęk separacyjny przed rozłąką z matką, a następnie strach przed tym, co sprawiło przykrość (np. szczepienia – strzykawka).
Lęki, które wystąpią później najczęściej dotyczą rozstania, ciemności, zwierząt i złych snów.

Za Ilg, Ames, Baker „Rozwój psychiczny dziecka”:
2 lata: głównie lęki słuchowe – pociągi, ciężarówki, grzmot, spłuczka, odkurzacz.
Lęki wizualne: ciemne kolory, duże przedmioty, pociągi, kapelusze.
Lęki przestrzenne: zabawka czy łóżeczko zabrane z normalnego miejsca, przeprowadzka, lek przed wpadnięciem do studzienki ściekowej.
Lęki związane z ludźmi: wyjazd matki, jej nieobecność w porze zasypiania.
Deszcz, wiatr, zwierzęta, szczególnie dzikie.
2,5 roku: wiele lęków, szczególnie przestrzenne – obawa przed ruchem albo przesuwaniem przedmiotów, przed nieoczekiwanymi relacjami przestrzennymi, na przykład, gdy ktoś wchodzi do domu innymi drzwiami. Zbliżające się duże przedmioty - takie jak ciężarówka.
3 lata: Dominują lęki wizualne - starzy, pomarszczeni ludzie, maski, czarownice. Ciemność. Zwierzęta. Policjanci, włamywacze. Wieczorne wyjście rodziców.
4 lata: Powracają lęki słuchowe, szczególnie odgłosy silników. Ciemność. Dzikie zwierzęta. Wyjście matki, szczególnie wieczorem.
5 lat: Niewiele lęków. Przeważają wizualne. Mniej obaw przed zwierzętami, złymi ludźmi, czarodziejami. Konkretne obawy o potłuczenie się przy upadku, pogryzienie przez psa itp. Ciemność. Obawa, że matka nie wróci do domu.
6 lat: Duże natężenie stanów lękowych, wywołanych przede wszystkim przez bodźce dźwiękowe - dzwonek do drzwi, telefon, czyjś monotonny, nieprzyjemny sposób mówienia, spłukiwanie wody w ubikacji, odgłosy wydawane przez ptaki i owady. Obawy przed światem nadprzyrodzonym - duchy, wiedźmy. Lęk, że ktoś chowa się pod łóżkiem. Przestrzenne - obawa przed zgubieniem się. Dziecko boi się iść do lasu. Obawa przed żywiołami - ogień, woda, grzmot, błyskawica. Dziecko boi się zasypiać, kiedy jest samo w pokoju; lęka się również samo zostać w domu. Obawa, że matki nie będzie w domu, kiedy dziecko wróci, że coś się jej stanie, że może umrzeć. Lęk przed pobiciem przez innych. Dziecko dzielnie znosi duże rany, ale boi się drzazg, drobnych skaleczeń, widoku krwi z nosa.
7 lat: Dużo lęków, przede wszystkim wizualnych - ciemność, strychy, piwnice. Cienie stają się duchami i wiedźmami. Lęk przed wojną, włamywaczami, ludźmi, chowającymi się w szafach, albo pod łóżkiem. Strach bywa stymulowany przez radio, kino, lekturę. Lęk przed spóźnieniem się do szkoły, przed brakiem akceptacji ze strony innych ludzi.
8 - 9 lat: Mniej lęków i nie tak intensywne. Dziecko już się nie boi wody; mniej obawia się ciemności. Lepsza umiejętność oceny sytuacji, obawy mają swoje uzasadnienie - dotyczą własnych zdolności i możliwość porażki, szczególnie w szkole.
10 lat: Największe obawy związane są ze zwierzętami - szczególnie dzikimi - i wężami. Niektóre dzieci boją się ciemności, a także wysokich pomieszczeń, ognia, przestępców, "morderców", włamywaczy. Niektóre wymieniają, czego się już nie boją: głównie ciemności, psów, nie boją się również zostać same w domu.

Jak się objawia lęk u dzieci?

Objawy fizjologiczne:
Sercowe; przyspieszony i nieregularny rytm serca, nadmierna bladość lub rumień twarzy;
Oddechowe: krótki, przyspieszony oddech;
Skórne: wysypki, plamy, nagłe zmiany temperatury ciała, pocenie się, uczucie pieczenia;
Mięśniowo-kostne: drżenie, dygotanie, napięcie i skurcze mięśni;
Żołądkowe: biegunki, wymioty, bóle brzucha;
Inne: bóle głowy, zawroty głowy, omdlenia, częste moczenie się, bezsenność.
Objawy psychiczne:
Napięcie emocjonalne, nerwowość, niecierpliwość, panika, stres;
Problemy z koncentracja i logicznym myśleniem;
Przerażające wyobrażenia;
Poczucie odrzucenia i odmienności;
Nieśmiałość, wycofanie;
Obojętność lub przewrażliwienie;
Kurczowe trzymanie się rodzica, nadmierna zależność;
Niechętne angażowanie się w zajęcia związane z jakimkolwiek ryzykiem.

Ja postępować z dzieckiem, jak mu pomóc?

Nigdy nie strasz! Nawet w żartach nie mów, że je zostawisz, oddasz komuś, że je ktoś zabierze( np. policjant, cyganka, bab-jaga, czarna wołga)
Nie wyśmiewaj dziecka. Traktuj jego lęki poważnie, nawet jeśli wydają ci się bezsensowne.
Nie zawstydzaj przed innymi i nie porównuj.
Nie unikaj sytuacji, w których maluch się boi, ani nie stosuj terapii szokowej, ale pomagaj mu je stopniowo przełamywać(metoda małych kroków).
Nie perswaduj i nie krzycz. Tłumaczenia wprost nie pomogą.
Bądź spokojny.
Pozwól mu się bać.
Staraj się zrozumieć lęk dziecka – nie wypytuj, ale obserwuj.


Przykłady:
Lęk przed rozstaniem (wyjście mamy z domy, pierwsze dni w przedszkolu)
Nie lekceważ lęku, nie wymykaj się ukradkiem, nie wyrywaj się gdy trzyma cię kurczowo.
Pożegnaj się z dzieckiem, wyjaśnij, przytul, zapewnij, że kochasz i wrócisz.
Wcześniej przygotuj je na rozstanie.
Stopniowo wydłużaj czas rozstania
Zawsze mów, kiedy wrócisz i dotrzymuj słowa.
Lęk przed ciemnością
Wprowadź rytuały wieczorne.
Kontroluj co maluch ogląda w telewizji.
Wieczorem nie czytaj bajek, które wywołuj silne mocje.
Zapal lampkę, uchyl drzwi.
Lęk przed zwierzętami
Nigdy nie strasz dziecka zwierzętami.
Czytaj mu przyjemne, pogodne książeczki o zwierzętach
Opowiadaj o życiu zwierząt i ich zwyczajach
Stopniowo oswajaj ze zwierzęciem, którego się boi (wycieczka do ZOO, do znajomych)
Lęki nocne (wybuchy stłumionych emocji)
Zapal światło
Przytul dziecko, zapewnij, że jest bezpieczne
Mów spokojnie i łagodnie
Nie przejmij się jego agresją
Nie budź go na siłę
Gdy lęki nocne powtarzają się często, są bardzo intensywne – poradź się psychologa.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dziecięce lęki
PostWysłany: 25 Paź 2009, 23:32 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Czego boją się dzieci

Beata Turska
dziecięce lęki

Gdy spytałam synka, dlaczego dzieci boją się ciemności, odpowiedział: „Bo nie wiedzą, że są w pokoju, a nie w strasznym lesie. Przecież jest ciemno!”. Co jeszcze jeży włosy na głowach maluchów?

Dzięki temu, że potrafimy odczuwać lęk, możemy uniknąć naprawdę wielu niebezpieczeństw. A jeśli to się jednak nie uda – walczyć z nimi albo... uciekać, bo przypływ adrenaliny daje nam potężną siłę.

Lęk jest wyjątkowo „praktyczny” w przypadku małych dzieci. Nie potrafią obronić się same, więc trzymają się kurczowo rodziców albo „włączają alarm” i w ten sposób zwracają na siebie ich uwagę. A że przy okazji boją się rzeczy, które wcale nie są groźne? No cóż, nie mają przecież wielkiego doświadczenia, więc często odczuwają strach trochę tak na wszelki wypadek. Oto lista rzeczy, których najczęściej się boją.

Ten obcy
Dzieci zaczynają się bać obcych (potencjalnie dla nich groźnych) osób około ósmego miesiąca życia. Za żadne skarby nie pozwalają wziąć się na ręce rzadko widzianej cioci, wybuchają płaczem na widok listonosza, trzymają na dystans uśmiechniętą panią z warzywniaka. Do tego odczuwają strach przed rozstaniami z mamą i urządzają dantejskie sceny (trzymają za nogę, rozpaczliwie płaczą), bo chcą za wszelką cenę zmusić ją do pozostania w domu. To bywa kłopotliwe, ale lęk przed obcymi i rozstaniem z rodzicami jest czymś absolutnie normalnym. Świadczy o przywiązaniu malucha do najbliższych i jego dojrzałości (bo to znaczy, że dziecko potrafi odróżnić obcych od swoich).

Straszny zwierz
Roczne maluchy zaczynają bać się różnych (czasem nawet całkiem małych) zwierząt. Nic w tym dziwnego: te dziwaczne, włochate albo pokryte piórami lub łuską stwory wyglądają przecież zupełnie inaczej niż ludzie i kompletnie nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać. Kiedyś, gdy żyliśmy jeszcze w lasach, ten lęk pomagał nam przetrwać. Nietrudno sobie wyobrazić, jak mogłoby się skończyć głaskanie niedźwiedzia.

Burza, wiatr, odkurzacz
Dwulatki boją się głośnych grzmotów podczas burzy, wycia wiatru, ryku fal nad morzem itp., bo choć coraz więcej widzą i słyszą, nie rozumieją jeszcze, skąd te dźwięki się biorą i nie mogą nad nimi panować. Co im wtedy pozostaje? Wiadomo – rozpłakać się i wezwać na pomoc mamę albo tatę. Współczesnym maluchom przybyło powodów do obaw: przeraża je łoskot tramwaju, warczenie miksera, szum suszarki do włosów, odgłos pracującej drukarki.

Cienie
Mniej więcej w tym samym wieku dzieci zaczynają bać się cieni. Dostrzegają je, ale nie mają pojęcia, jak znalazły się na ścianie ani co zrobić, żeby szybko sobie poszły. A więc wszczynają alarm.

Ciemność
To absolutny numer jeden na dziecięcej liście lęków. Boją się jej maluchy w każdym wieku (My, dorośli, zresztą też: ręka do góry, kto miałby ochotę na nocną wycieczkę na cmentarz albo do lasu!). Nic dziwnego, w mroku mogą czaić się przecież różne straszydła: tygrysy, upiory, wilkołaki. A malec, nie widząc ich, nie może się przed nimi bronić. Straszne jest także poczucie osamotnienia. Malec budzi się w nocy, otacza go mrok, a w dodatku obok nie ma mamy! Co można zrobić w takiej sytuacji? Malec nie ma wątpliwości: trzeba głośno płakać.

Bajki
Pełno w nich czarownic, żarłocznych wilków, zatrutych jabłek. Co ciekawe, lęk może wzbudzić także Śnieżka, krasnal albo inna całkiem miła postać. Dzieci boją się też niektórych reklam. Na przykład tych, które przedstawiają bakterie jako oślizłe paskudne robale.

Potwór pod łóżkiem
Małym dzieciom świat fikcji miesza się z rzeczywistością. Stąd typowe lęki przed najrozmaitszymi straszydłami, rekinami w wannie czy groźnymi piratami, którzy mogą opuścić kreskówkę, pojawić się w domu i wywijać ostrymi mieczami.

Maski
Budzą przerażenie w wielu brzdącach. W końcu czy to nie dziwne, że w jednej chwili tatuś staje się kimś innym? Dzieci często boją się też starych ludzi o pomarszczonych twarzach. Nie rozumieją, dlaczego ich skóra tak wygląda.

Odpływ w wannie, odkurzacz, toaleta
Mnóstwo dwu-, trzylatków święcie wierzy, że odpływ w wannie to pułapka, w którą można wpaść i nigdy się z niej nie wydostać. Nie zdają sobie sprawy z tego, że są zbyt duże, by się w nim zmieścić. Podobnie jest z odkurzaczem. Skoro może wessać kurz czy bilet tramwajowy, to jest w stanie pożreć też mnie – myśli malec.

Fryzjer
Dwu-, trzylatek doskonale już wie, że zraniony palec boli. Nie musi jednak wiedzieć, że z obcinaniem włosów jest inaczej (poza tym skąd pewność, że fryzjer nie dobierze się do jego uszu?) ani tego, że choć opryszek z nożem w ręku jest naprawdę groźny, obca pani z nożyczkami nie powinna budzić jego lęku.

Lekarz
Nawet dorośli nie lubią zaglądania do gardła czy uszu (nie wspominając o innych częściach ciała), choć doskonale rozumieją, że lekarz musi to robić. Dla ich dobra. Maluch nie zdaje sobie z tego sprawy, więc broni się przed takimi zabiegami rękami i nogami. Tak naprawdę trudno mu się dziwić: w końcu niby dlaczego obcy człowiek ma nas oglądać bez koszulki, dotykać zimnym stetoskopem, opukiwać? Jeszcze gorzej jest wówczas, gdy dziecko przeżyło bolesny zabieg, miało kontakt ze zbyt obcesowym, nie potrafiącym nawiązać kontaktu z malcem lekarzem, zostało oszukane („To nie będzie bolało”), jest straszone („Nie biegaj na bosaka, bo wylądujesz w szpitalu i dostaniesz zastrzyki”) albo niechcący zarażane lękiem przez dorosłych („To był horror! Nie wiedziałam, że wyrwanie zęba może tak boleć”).

Tłum
Gdy się ma dwa, trzy lata, zatłoczony sklep przypomina las pełen wysokich drzew. Malec widzi głównie nogi, pupy, torby, a nie twarze. Boi się, że się zgubi. I słusznie, bo faktycznie w tłumie o to najłatwiej. Boi się więc we własnym interesie: trzymając się kurczowo ręki mamy albo taty, ma gwarancję, że wyjdą ze sklepu razem.

Złe sny
Już samo zasypianie jest trochę straszne. Co się ze mną dzieje, gdy mnie nie ma? Jestem dalej w łóżku, czy może gdzie indziej? – głowi się malec. Jeszcze gorsze są straszne sny: dziecko nie ma pojęcia, że to, co mu się śni, nie dzieje się naprawdę. Zdarza się, że zrywa się nagle w nocy i jest tak przerażone, że nie sposób go uspokoić. Tak naprawdę dalej śpi, nawet jeśli ma otwarte oczy, kopie, wymachuje rękami, próbuje gryźć.

I inne okropności
Dzieci boją się też innych rzeczy. Dwuletni Bartek wpadał w panikę na widok motyli, chociaż były przepiękne. I plakatu, na którym Albert Einstein pokazuje język. Zapytałam inne mamy, czego jeszcze boją się ich dzieci. Oto efekt:
• Pozytywka i inne grające zabawki. Mój synek nie był w stanie ich spokojnie słuchać (kilkumiesięczny Kamil).
• "Pora na dobranoc” – fragment piosenki z bajki "Miś Uszatek” (sześciomiesięczny Jaś).
• To, co się rusza po drugiej stronie szyby w drzwiach. I parasol w kawiarnianym ogródku (blisko roczny Bartuś).
• Włosy blond, czyli inne niż u mamy. I wszyscy mężczyźni (roczna Lidka).
• Odgłos odwijanej z krążka taśmy klejącej (półtoraroczna Weronika).
• Buczące statki, które pojawiły się w jednym z odcinków „Teletubisiów” (dwuletni Kuba).
• Wilk, który może skoczyć na samochód, na mamę, tatę, na mnie (dwuletnia Zosia).
• Świecące zabawki-roboty i maseczka kosmetyczna na twarzy mamy (dwuletni Rafał).
• Zabytkowy zegar, który głośno tyka i – co jeszcze straszniejsze wybija godziny. Oraz pokój, w którym ten zegar stoi – z masywnymi, ciemnymi antykami (trzyletnia Marysia).


Konsultacja: Beata Płażewska, psycholog dziecięcy, Uniwersytet Wrocławski.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dziecięce lęki
PostWysłany: 06 Sty 2010, 23:30 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Beata Turska

Co łączy ciemność, reklamę środka do czyszczenia kuchennych zlewów i śliniącego się setera? Według mojego syna to jasne jak słońce: „straszność”.

Nam, dorosłym, wydaje się czasem, że dzieciństwo to okres niezmąconej beztroski. Wcale tak nie jest. Choć przedszkolakom nie spędza snu z powiek kredyt we frankach, nie martwi ich konflikt z teściową czy poziom trójglicerydów we krwi małżonka, one też mają poważne problemy. Jednym z nich jest lęk oraz fakt, że świat jest pełen zjawisk, które go budzą.

Lista straszydeł
To, czego boją się dzieci, w dużej mierze zależy od ich wieku. W książce „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat” (Frances L. Ilg i współautorzy) można znaleźć dokładny wykaz: dwulatki obawiają się niespodzianych dźwięków, trzylatki policjantów i włamywaczy, czterolatki odgłosu silników... W praktyce bywa różnie, lęki niekoniecznie pojawiają się zgodnie z kalendarzem. Istnieją jednak typowe straszydła dziecięce:
→ Ciemność. Boją się jej dzieci w każdym wieku. My, dorośli, też za nią nie przepadamy... Przedszkolaki mają wybujałą wyobraźnię, nic więc dziwnego, że zaludniają ciemną sypialnię jej wytworami.
Co robić? Pozwól dziecku zasypiać przy zapalonej lampce nocnej i nie upieraj się przy zamykaniu drzwi – znajome odgłosy z mieszkania pomogą zasnąć.
→ Nieobecność mamy. Młodsze przedszkolaki boją się opuszczenia (że mama nie wróci), starsze – utraty miłości.
Co robić? Nie znikaj bez słowa, zawsze się pożegnaj i obiecaj, że wrócisz. Nie strasz dziecka, mówiąc: „Nie chcę takiego niegrzecznego synka”, „Jak będziesz niedobra, mama sobie pójdzie”.
→ Straszny potwór. Niekoniecznie groźny rottweiler, pająk ptasznik albo krokodyl. Lęk może budzić także „ciapowaty” golden retriever, kura, a nawet słodki króliczek czy chomik. Dzieci zaczynają się bać zwierząt, gdy mają mniej więcej rok, ale ten lęk często utrzymuje się latami. Mnóstwo przedszkolaków np. panicznie boi się psów.
Co robić? Oswajaj malca ze zwierzętami pomału, stopniowo: czytając bajki o nich, pokazując obrazki, głaszcząc szczeniaczki. Ale nie rób nic na siłę.
→Grzmoty, hałasy. Wycie wiatru, łoskot tramwaju, odgłos pracującej wiertarki czy nawet spłukiwanej toalety... Dziecko zaczyna się ich bać około drugiego roku życia (zauważa je, lecz nie rozumie, skąd pochodzą). „Ścieżki dźwiękowej”, jaka towarzyszy burzy, boją się też starszaki, a nagłego dzwonka do drzwi czy krakania wrony może się przerazić nawet sześciolatek.
Co robić? Wytłumacz dziecku, skąd się wziął hałas – będzie mu łatwiej zapanować nad lękiem.
→ Czarownice, piraci i inni „wrogowie”. 3–4-latki mieszają fikcję z rzeczywistością. Baba Jaga z bajki może czaić się pod łóżkiem, mumia z kreskówki o Scooby Doo w szafie, w jeziorze (albo wannie!) mogą pojawić się rekiny.
Co robić? Nie uchronisz malca przed jego wyobraźnią, ale nie karm jej okropnościami (upiornymi bajkami, strasznymi filmami).
→ Złe sny. Już samo zasypianie jest troszkę straszne („Co się ze mną dzieje, kiedy zasypiam?”), a koszmary senne to już prawdziwe okropieństwo. Kilkulatek nie ma pojęcia, że sen to tylko sen.
Co robić? Gdy smyk budzi się z krzykiem, przytul go mocno i wytłumacz, że to nie działo się naprawdę.
→ Lekarz, dentysta. Zastrzyk czy zaglądanie do gardła nie jest przyjemne, więc nic dziwnego, że malec się tego boi (a nie rozumie, dlaczego to konieczne).
Co robić? Przygotuj dziecko do wizyty, ale nie mów o niej bez ustanku. Nie mów, że nie będzie bolało, jeśli to nieprawda. Cuda może zdziałać drobna nagroda, np. lody. Najważniejszy jest jednak dobry lekarz z podejściem do dzieci.
→ „Konkrety”. 5–6-latki przerażają już raczej rzeczy konkretne: że użądli je osa, że się skaleczą, że rodzice zachorują, że będzie powódź, pożar.
Co robić? Nie strasz, nie powtarzaj: „Zobaczysz, upadniesz i złamiesz nogę”. Spokojnie zapewniaj, że poradzicie sobie w rożnych trudnych sytuacjach.
Dziecko bać się może właściwie wszystkiego. Gdy mój syn miał trzy lata, uciekał przed motylami. Córkę znajomych przerażało skrzeczące, rozregulowane radio, którego z upodobaniem słuchałdziadek,a czteroletniego Alka – księżyc w oknie. Sześcioletnia Magda boi się, że mama pójdzie do piekła, bo nie chodzi do kościoła. Ja sama pamiętam paraliżujący lęk przed Biurem Wymiany Dzieci Na Grzeczniejsze, którym (tylko raz, w żartach) postraszyła mnie mama...


Spróbuj zrozumieć
Nawet gdy dziecko boi się czegoś, co twoim zdaniem nie powinno budzić lęku, boi się naprawdę. Spójrz na potwora jego oczami, może ma powód? Pewien kilkulatek bał się balonów. Okazało się, że ma wyjątkowo wrażliwy słuch i obawia się huku, gdy balon pęka. Na wszelki wypadek zatykał uszy na sam ich widok.

Po prostu bądź
Choć nie zawsze da się wszystko racjonalnie wytłumaczyć, zawstydzanie („Taki duży, a boi się świnki morskiej!”) czy wyśmiewanie nie pomoże. Upokorzy malca i podkopie jego wiarę w siebie. Najlepsze, co możesz zrobić, to być przy dziecku. Nie zostawiaj go sam na sam z potworem. Może przy twoim wsparciu odważy się zajrzeć pod łóżko i sprawdzić, że nic się tam nie czai? Jeśli tak: bingo! Poczuje się pewniej. Jeśli nie, nie zmuszaj, pozwól by dojrzał do tego kroku. Z tym, co budzi lęk, oswajaj ostrożnie. Terapia szokowa (zmuszanie do kontaktu z obiektem lęku, np. zaciągnięcie na siłę do windy) to najgorsze rozwiązanie. Może prowadzić do trwałego urazu.

Może do psychologa?
Większość dziecięcych lęków mija i nie dezorganizuje malcowi życia. Jeśli jednak dziecko reaguje bardzo emocjonalnie (np. często zastyga jak sparaliżowane, nie może złapać tchu) i/lub boi się właściwie wszystkiego, warto wybrać się do psychologa. Ciężko jest żyć, gdy lęk dominuje: odbiera radość, zabija ciekawość świata. Psycholog pomoże też, gdy lęk odbija się na zdrowiu (powoduje biegunki, wymioty, bóle głowy czy brzuszka, bezsenność), wywołuje zmiany (malec przestaje mówić, znów siusia do łóżka).

Strach się nie bać
Lęk jest potrzebny. Pozwala uniknąć zagrożeń (nie wyskakujemy z jadącego pociągu, nie próbujemy karmić lwa kanapką), pomaga walczyć i uciekać (przypływ adrenaliny dodaje sił). Małe dziecko jest bezbronne, więc gdy dzieje się coś niepokojącego, szuka wsparcia u najbliższych. A że boi się czasem tego, co niegroźne? Cóż, ono dopiero próbuje się połapać w świecie i niekiedy boi się na wszelki wypadek. Najważniejsze, by uczyło się, jak sobie z lękami radzić, a także by wiedziało, że zawsze znajdzie w nas oparcie.

Potworom nie!
Czasami niechcący wydłużamy listę straszydeł. Można tego uniknąć.
1. Nie strasz malca. Ugryź się w język, nim powiesz coś w stylu: „Zachorujesz, jeśli nie będziesz jadł jabłek”, „Spadniesz i rozbijesz głowę”. Uważaj też ze straszeniem w żartach.
2. Nie zarażaj swoimi obawami. Nie opowiadaj przy dziecku o bolesnym usuwaniu „ósemki”, chorobach i innych okropnościach.
3. Panuj nad nerwami i mimiką. Pamiętaj, że w nowej sytuacji odpowiedzi na pytanie „Mam się bać, czy wszystko OK?” smyk zwykle szuka u ciebie: w twoim zachowaniu, gestach, słowach.
4. Z wyczuciem ucz zasad bezpieczeństwa. Przedszkolak powinien wiedzieć, że nie wolno wsiadać z nikim obcym do samochodu, bo to groźne. Ale nie rozwódź się nad tym, co konkretnie mu grozi.
5. Chroń przed dramatycznymi newsami z TV. Nie pozwalaj też oglądać okrutnych fimów, uważaj na niektóre kreskówki. Nie narażaj na widoki niewłaściwe dla kilkulatka (np. zabierz z miejsca, gdzie był wypadek).
6. Nie przesadzaj. Nie chroń malca przed wszystkim, co go może wystraszyć. Dzieci nadopiekuńczych rodziców wyrastają często na lękliwych, niepewnych siebie ludzi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.