duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 20 Wrz 2018, 06:52

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:16 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
no własnie, to pytanie z dyskusji o bokserze i kocie.
Ja nie mam dużego pieska tylko małego, łagodnego i w ogóle dobry ma to to charakter. Ale na smyczy ciągnie. mało wazy więc łatwo ją powstrzymac.
Ale co robić, żeby nie ciagnęła??

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:43 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Dosrosłego psa trudniej nauczyć, generalnie noś ze sobą smakołyki i kup jej obrożę zaciskową, jak nie będzie ciągnąc to nagrodź ją smakołykiem, obroża powinna ja powstrzymać, sa takie specjalne też dla małych psów, mozna tez spróbowac z taka obroża, nie wiem jak sie nazywa, ale teka z łańcuszkiem, jak pioes ciągnie mówimy np "fe" i strząsamy smyczą, obroża brzęczy i pies się boi tego, powinien skojarzyć, że jak ciągnie to jest to brzęczenie. Można tez jak ciągnie nagle przystanąć i szarpnac smyczą,
generalnie nie pozwalamy na to by było tak, że pies ciagnie, a my idziemy za nim i tez ciągniemy do siebie, trzeba stanąć. Pies musi zrozumiec, że jak ciagnie to nie idziemy dalej.
w ogóle pies powinien chodzic i stac na komendę, idzie wtedy jak pani idzie, stoi jak pani się zatrzymuje, moja labradorke tego nauczyłam... to trzeba ćwiczyc poprzez niespodziewane zwroty kierunków (nie dbamy o to, czy przydepniemy psa, on ma nauczyć się iśc za nami, tak byśmy go nie przydepnęli, ma nauczyć sie nie włazić nam pod nogi ) , oraz nagłe zatrzymywanie się (mówimy stop), pies powinien zawsze iśc z jednej strony właściciela, zalecana jest lewa, chociaz ja lubiłam miec ja po prawej i tak ja nauczyłam. Pies nie powinien odbiegać bez komendy pozwalającej mu na to, musi trzymac się nogi (komenda np. noga) nawet jesli nie jest na smyczy... no i zawsze przybiegac na zawołanie (przysmaki jak przybiegnie)...

To nie czysta teoria, sprawdziłam to w praktyce na mojej labradorce.

Moje shi tzu niestety sa juz całkiem tego nie wyuczone, bo nie wychodza raczej na spacery, królują na własnym podwórku...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka, 14 Lut 2008, 23:48, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:47 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Trzeba by zacząć od tego, że tresura psów ma sie nijak do wychowania dzieci. :wink:
Tutaj musisz niestety wywalczyć sobie przewodniczenie stadem troszkę zwierzęcymi metodami. Dla psa jesteś członkiem stada, tutaj żadne tiu tiu tiu choć do pańci nie są skuteczne, jeśli chcesz z psem współpracować. W bardzo trudnej sytuacji jest kobieta, która chce przewodzić psu, bo to dla niego nienaturalny układ. Da się , ale wymaga doświadczenia. Z suką już nie ma tego problemu. Faceci są tu bardziej uniwersalni.
Rozpaplałem sie , żeby zasugerować, że się znam na rzeczy :wink:
Żeby nie ciągnął, trzeba dużo z nim chodzić na smyczy i kiedy zaczyna ciągnąć - dość zdecydowanie (ale nie mocno, tylko zdecydowanie) szarpnąć za kolczatkę. Bardzo opłaca się wzmacniać to komendą "równaj" (albo cokolwiek, byle zawsze to samo w tej samej sytuacji) Wtedy po niedługim okresie już nie trzeba używać nadgarstka, wystarczy komenda. jak wyrówna i kawałek przejdzie, trzeba nagrodzić (nie musi być przysmak, często starczy przyjazne wytarmoszenie, jeśli jesteście w dobrych układach). Do wytarmoszenia oczywiście stajecie ("stój!"). W czasie marszu bark psa powinien być na wysokości Twojej nogi, smycz lekko napięta, ale nie wisząca. Ruszacie też na komendę (np "marsz", ale wolałem "chodź").
I już po pewnym czasie (dużo zależy od psa[rasa, charakter] chyba jeszcze więcej od ciebie) chodzicie sobie bez smyczy, tylko na komendy mówione półgłosem :roll: Strasznie to lubiłem :roll:
A! no i nie można zapomnieć, że pies to nie małpa, nie służy do chwalenia sie sztuczkami. W każdym razie nie głównie do tego :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:52 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ja osobiście zaczynałam od po prostu garści karmy, nosiłam w kieszeni, bo nie jestem za kupowaniem tych jakichś dziwnych wynalazków typu czekoladki dla psów... potem jak juz sie nauczy komend wystarczy tarmoszenie, czy pochwała głosem (dla psa nieważne co powiesz, ważne jakim tonem)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:56 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Z tą kolczatką, to chyba rzeczywiście przesadziłem, do małego pieska wystarczy łańcuszek.
Ja nie stawałem przy szarpnięciu, bo robi się zamieszanie, może się mu wdrukować, że po pociągnięciu staje i wtedy będzie trzeba go ciągnąć - też kiepsko.
Zapomniałem o skręcaniu, dobrze, że Haniutka napisała.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Lut 2008, 23:58 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
acha i ważna uwaga, nie szarpiemy psa do góry (poddusza się) tylko nisko do tyłu (przy małym / niskim psie to trudniej)

@Michał, może przy mniejszym psie tak mozna, nie tsawać, albo Ty jako facet masz tyle siły, moja laba wielka jak szafa, nawet przy kolczatce potrafiła mnie pociągnac, jak nie stanęłam, to nie było efektu. le ja to połaczyłam z komendami "stój" i "chodź", jak ciągnęła to bylo 'stój" i dopiero potem chodż", jej sie jakoś nie wdrukowało, bez komend może rzeczywiśćie mogłoby sie psu pomylić.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 00:15 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Aha, Jola, bo pisałas o tym chyba w innym wątku, generalnie wszyscy członkowie rodziny powinni stosowac takie same komendy i tak samo się zxachowywac w stosunku do psa, najlepiej oczywiście by psem stale zajmowała / wychowywała- się 1 osoba, inne niech tylko słuza pomoca, bo inaczej pies nie będzie wiedział kto jest przywódcą, kogo ma słuchać, najgorzeja jak jedna osoba uczy psa jednego, a inna neguje to (np ja uczyłam psa nie żebrania przy stole- nigdy nic jej nie dawałam, mąż i dzieci tez mieli zabronione... , a moi rodzice wbrew moim zaleceniom dawali jej jedzenie przy stole :twisted: )

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 00:18 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Miałem sznaucera śr. i owczarkę kaukaską . Sznaucery są dość trudne, bo późno dojrzewają do nauki, ale jak już się zacznie, to idzie.
Z kaukazem było trudniej, bo dostałem ją trzyletnią i po różnych przejściach, ale z podstawami dałem radę - bo facetom jest łatwiej.
Tak na prawdę, to liczy się konsekwencja i to, żeby psa lubić i szanować, reszta to detale.

To ostatnie zdanie - zupełnie jak o dzieciach :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 00:20 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
RZeczywiście, pies może mieć tylko jednego przewodnika, inni mogą pomagać.


Idę spać, dobranoc.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 10:12 
Mój pies wyrywa mi rękę z łokcia na spacerze i niestety jest oporny na wszelkie metody wychowawcze. Po blisko 4 latach zarzuciliśmy wszelkie próby, bo niestety nie dawały nic i nawet pani weterynarz stwierdziła, że to po prostu przypadek nieuleczalny :evil:
Co ciekawe nasz poprzedni pies błyskawicznie przyswoił sobie wszelkie panujące w domu zasady i reagował bezbłędnie na komendy...


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 10:24 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
nasz bokser zmanierowany
ciągnie na smyczy jak zobaczy innego psa lub nie daj Boże kota
rok temu siatki z zakupami rzuciłam jak pognał za kotem w krzaki
ale go utrzymałam na smyczy i doprowadziłam do porządku
tresura się przydała
przy nodze chodzi grzecznie i siada przed przejsciem dla pieszych
na podwórku rządzi
listonosze i inkasenci maja stracha bo obszczekuję przez furtkę
ale nie zaatakował jednego pana który wynosił fotele z naszego domu
tylko szczekał i doskakiwał na około 1,5 m
pan po prostu się uśmiechał i nie bał się go
bo to był miłośnik psów - ma pinczerki

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Lut 2008, 15:31 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Weterynarze niekoniecznie znają się na tresurze psów :wink:

od tego sa szkoleniowcy...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Lut 2008, 00:08 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 21:19
Posty: 399
Miejscowość: Poznań
mieliśmy zamówionego szczeniaka tosy (japońskie psy bojowe)-moja niespełniona psia miłosć
bardzo poważnie podeszliśmy do sprawy, a hodowca nas uczył, jak należy postępować z psem
bardzo podobało mi sie stwierdzenie, ze tak, jak nauczymu szczeniaka, tak będziemy mieć z dorosłym
z rad, jakie zapamiętałam, to:
-zabranianie psu spania w łóżku(jesli nie chcemy mieć potem 50 kg obok siebie), za to siadanie na jego legowisku, zeby pokazać, ze to on jest niżej od nas
-sięganie ręką do miski, zabieranie na chwilkę jedzenia, zeby przyzwyczaić do tego, że nam wolno, a jemu nie
-nieustępowanie psu przy przechodzeniu, wchodzeniu (o tym już Michał pięknie napisał)
-nie bieganie za psem, to on ma się nas pilnować

na prosbę koleżanki znalazam jej hodowlę husky i słodką suczkę
układałam ją przez kilka miesiecy
efekt jest taki, ze pies przy nas jest grzeczny i ułożony, z nią robi wszystko, na co ma ochotę-szarpie, ciągnie tak, ze koleżanka leci za nią truchtem, włazi na nią, ignoruje
koleżanka jest głucha na argumenty-uważa, że pies jest członkiem rodziny i nie potrzebuje tresury
a ich goście są do stateczności doprowadzenie skakaniem olbrzymki na nich("ojejejej, jak się psinka cieszy, jak się cieszy, ojejejejej"), żebraniem przy stole i kradzieżami jedzenia z ręki :roll: :? ("oj, ty, ty niedobra, niedobra, nie wolno żebrać, nie wolno, rozumie piesek")

wściekam się i próbuję tłumaczyć, otrzeźwienie przyszło w momencie, kiedy sunia próbowała sobie podporządkować najmłodsze dziecko i był lament: "pomóż, co zrobić, on zaczyna się jej bać, ona robi się agresywna"
zastosowano moje rady i pomogło
ale na krótko-suka dalej rządzi panią a pana boi się panicznie, bo on z tych furiatów i ręki nie żałuje :(


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Lut 2008, 02:05 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
u mnie duży pies jest psem, mąż nawet twierdził, że za krótko ja trzymam, ale nie będe potem własnie z takim 50 kg walczyć. Małe psy ras spokojnych i niezłosliwych- wiadomo, mozna im na więcej pozwolić, ale nawet moje małe shi tzu w sumie całkiem dzikusy podwórkowe, bo ich nie tresuję, tylko sobie latają - nie moga zacząc jeść dopóki im nie powiem |"proszę" , tzn wsypuje jedzonko, one mają się trzymać przed nim, ale nie mogą podejśc i zacząc jeśc bez komendy. Moja labka jeszcze robiła siad, ale z tymi już nie chce mi się ćwiczyc dwoma na raz.
Nie pozwalam im też skakac na siebie. (niestety inni pozwalaja, bo "to taaaakie urocze pieski" )
Jeśli chodzi o wchodzenie do domu, to niestety tutaj zawsze psy mi wchodzą pierwsze, piszę niestety, bo dla mnie to niewygodne, tak wchodzić do domu i dopiero psa wpuszczać, więc tej zasady nie utrzymywałam konsekwentnie, po prostu o niej zapominałam.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Lut 2008, 10:02 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
moje dotychczasowe psiska były bezproblemowe,więc nigdy sie nie zwracałam uwagi na to wchodzenie.dlatego też obecnie to ,ze ja muszę wejść pierwsza a dopiero potem mój pies za mna idzie kładłam na karb syndomu schroniskowego.a to zwierzątko mi szacunek okazuje. :oops:
a chodzenie na smyczy bez >>rwania<< tez ćwiczyliśmy tak jak Michał.
komenda >>równaj<< i pociągnięcie za smycz.bardzo szybko psiak kojarzył o co chodzi.
no ale to były kundelki,wiadomo najbystrzejsze. :lol: :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.