duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 15 Gru 2018, 23:01

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Chomiki
PostWysłany: 08 Mar 2008, 12:34 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Wy tu o dużych, poważnych zwierzakach a ja o ...chomisiach. :wink:
Coś nie mamy do nich szczęścia.
Dzieci chciały kupic do nowego domu zwierzątko i jesienią kupiliśmy dwa chomiki. Synek dostał syryjskiego a córeczka dżungarskiego (maleńki taki). Biedak syryjski zdechł po 2 miesiącach, nie wiemy dlaczego. Po opłakaniu go i tłumaczeniu, że tak czasami bywa, syn dostał drugiego syryjskiego, który od 3 miesięcy ma się dobrze. A mały chomiś przedwczoraj złamał sobie tylną łapkę, gdy nie było nas w domu. Byłam z nim wczoraj u weterynarza. Można by mu nawet zrobic mały zabieg, ale nie wiadomo czy by przeżył. Pomimo tego nadal szaleje i skacze, chociaż już dużo mniej. Dziecko przeżywa...
Wiem, że czasem łapka się zrasta i chomik może tak jeszcze długo pożyc. Miałyście może taki przypadek?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Mar 2008, 09:09 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1733
Miejscowość: Toruń
miałam chomiki w dzieciństwie
żyły 3m-ce, rok, póltora roku
nigdy nie połamały sie
ale biegały po całym domu
nawet za kanapę wczodząc do środka paki
ponadgryzywały pościel :)
wesoło z nimi było
potrafiły chodzić po ręcach
na wyciagnietych ramionach

miałam jeszcze świnkę morską
żyła 3 lata
ta to spryciula była
chodziła za mna po domu, piszczała
mruczała
i lubiła głaskanie i siedzenie na kolanach, jak kociak;)

_________________
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Mar 2008, 16:19 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Ja miałam tylko jednego chomika w dzieciństwie. Nie pamiętam ile żył, ale chyba tyle co zwykle chomiki żyją czyli 1,5 roku czy 2 lata.
Ten nasz połamaniec jakoś żyje ze swoją złamaną łapką i ma się w miarę dobrze. Zrobił się dużo spokojniejszy, dawniej chodził i wspinał się po klatce jak małpka. Nie wiem, czy go to boli. :cry:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Mar 2008, 16:55 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
polecam myszoskoczki - są bardziej żywotne ;)
nasz już jest 3 rok a zachowuje się jak młodzieniec


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Mar 2008, 19:41 
Offline
domownik

Dołączenie: 12 Lut 2008, 20:03
Posty: 187
zadnych gryzoni
nigdy
ani rybek
uraz z dziecinstwa

(ale ja jestem zapalona kociara, wiec niechec do rybek i chomikow jakos sie sie z tym wiaze...) :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Mar 2008, 20:31 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ja miałam: chomiki,k szczurki, myszki, i muszoskoczki. Najlepsze myszoskoczki
chomik spał cały dzień, a w nocy biegał na kółku, praktycznie nie było z nim kontaktu, szczurek fajny, ale potrzebuje duzo czasu, zajęcia się, jak umierał, to widac bylo, że cierpi, stał patrzy wyjściu od klatki i wyglądał córki, jak była w szkole. Myszki fajne, ale jest dosyc mocny zapach.
Myszoskoczki są rewelacyjne. Dla nich klatka jest wystarczajaca. Mają w niej własny świat, dobrze, żeby były dwa. Zajmuja się soba, biegają przez cały dzień, cos tam budują itp. Do tego maja minimalny zapach. Rewelacja.
My już mamy od kilku lat, była parka, jedno zdechło, facet dostał nową żonę, potem ta żona dostała nowego męża po śmierci wcześniejszego, potem on dostał nowa zoną i to się tak ciagnie juz kilka lat.

Chomiki, które mieliśmy tez miały wypadki, jeden mieszkal w odkrytym akwarium, raz podbiegł pies teściów i chwycił do pyska malucha. Potem puścił, ale tamten nie wytrzymał chyba psychicznie i zdechł w nocy. A drugi został niechcący upuszczony z wysokości metra na beton przez dziewczynkę, gościa - trzymała go pierwszy raz. Temu nic się nie stało. Innych ran nie miały, nie wiem jak z chorą łapką, ale skoro on się dobrze czuje, to pewnie będzie dobrze:)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Mar 2008, 08:24 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Nasze chomiki lubią się przytulac. :wink:
A ten ze złamaną łapką ma się coraz lepiej.

Nie wiem nawet jak wygąda ten myszoskoczek. Muszę zajrzec do sklepu zoologicznego. :D Może za jakiś czas pomyślimy o takich zwierzakach.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Mar 2008, 10:19 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Zuzanno a czy one tak do siebie sie tulą?
bo od tych przytulanek to szybko ich przybywa...
dostałam kiedys dwie, na 100% dwie samiczki.chyba jedna z nich ewoluowała
w dziwny sposób bo miały duuuzo dzieci. 8)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Mar 2008, 19:01 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Nie, do siebie nie, bo to jest dżungarski i syryjski i za bardzo się nie tolerują. :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Mar 2008, 20:54 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Miałam napisać z czym mi się kojarzy chomik ale te nieprzyjemne wspomnienia schowam bo jak nic do psychologa na terapię mnie wyślecie.
Tak bardzo mi się chciało chomika, że wiozłam jednego z Wrocławia do Ełku pociągiem w słoiku. Zal mi było zwierzątka i odkręciłam pokrywkę - na chwilkę, a ona natychmiast wpadła za siedzenie w pociągu. Chomik wykorzystał okazję i prysnął natychmiast. Młodzieniec siedzący naprzeciw mnie w pewnym momencie znalazł go u siebie na plecach. Cały przedział mi kibicował i pilnował. Dowiozłam go w końcu do domu.
A te przykre rzeczy miały miejsce potem.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 13:48 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Bardzo. Pożarł go kot pozostawiając tylko jądra.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 17:13 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Najlepsze zostawił :shock:
Może nie umiał przyrządzić?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 18:34 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Kot samiec, chomik samiec, może mu nie wypadało?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 20:59 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Przenieśmy wątek o chomikach do kuchni, to podam przepis na cynadry :mrgreen:

Chomicze mogą być trochę małe, ale z braku innych...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 21:11 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
no to jak Yenna się odwarzyła to ja również.
co robiła moja koleżanka(przysięgam Ona nie ja) z chomikami.
jednego zagłodziła.nie dawała mu nic twardego do ścierania zębów-nie wiedziała ,ze trzeba.
jednego ugotowała-wystawiła na balkon i zapomniała o nim.a upały były tragiczne.jak sobie przypomniała wieczorem o chomiczku w metalowej klatce to już było po wszystkim.
jednego wypuściła,zeby sobie pochodził ale zapomniała zmknąć okno...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 22:57 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Zmarnowała wszystkie trzy - żadnego nie dało sie zjeść :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Mar 2008, 23:04 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
dzieckiem była- nie myślała perspektywicznie. :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 11:32 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 21:19
Posty: 399
Miejscowość: Poznań
lubię chomiczki-są słodkie
jednak nie polecam dla małych dzieci
właśnie z powodu ich hmmmm...ograniczonej intligencji
maluch moze co najwyżej sobie na nie popatrzeć zza krat
najlepsze są oczywiście większe i rozumniejsze-koty i psy, ma się rozumieć :twisted: :twisted: :twisted:
ale oczywiście to wybór rodziców
znam zbyt wiele dzieci pozostawionych w traumie właśnie poprzez szybką śmierć chomisia
ale to oczywiście tylko moje zdanie i nie dyskutuję z wyborami :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 11:36 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
michał napisał(a):
Przenieśmy wątek o chomikach do kuchni, to podam przepis na cynadry :mrgreen:

Chomicze mogą być trochę małe, ale z braku innych...

Michał, nasze forum wystąpiło o certyfikat - miejsce bezpieczna dla dzieci, oby ta dziatwa nie trafiła na ten wątek
8) 8)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 11:38 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ale ja tez mam taka koleżanke - jeden chomik jej się ugotował na słonku, a drugiego zamknęła w łózku i znalazła już tylko chomicze zwłoczki. miała też kanarka, i pamietam, że biedaczek był bez jednego oczka, ale nie ujawniała dlaczego.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 12:34 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
hm.ta moja kolezanka zapomniała tez o istnieniu swoich rybek i nie wiedzieć czemu miały one bardzo poobgryzane ogonki.
z glodu to chyba tego nie robiły...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 12:39 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
a ja moje rybki tez wsadziłam nieopacznie do wody takiej prosto z kranu, nieodstanej i one brzuszkami do góry po chwili pływały:(((

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 12:59 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
licytacja Joluś?ok.podejmuje wyzwanie:
mój brat umył akwarium Ludwikiem.
rybki nie doceniły :twisted:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Mar 2008, 15:19 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
kociara napisał(a):
lubię chomiczki-są słodkie
jednak nie polecam dla małych dzieci:wink:


Nie tylko ja pomyślałem, że jesteśmy na kuchni.
A kuchnia to nie jest dobre miejsce dla dzieci :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 08:32 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
:lol: Michał - nie sądziłam że można tak oryginalną kuchnię prowadzić :wink:

a propo co ciekawszych historii z życia chomika(mojego):
- były wakacje - wszyscy domownicy wyjechali(oprócz udomowionych zwierząt) - sąsiadka miała doglądać żyjątek(tylko 2 chomiki i 100 patyczaków-drobiażdżeg)-1 chomik popełnił samobójstwo wpadając do klozetu , a zwłoki drugiego znaleźliśmy 3 m-ce później za szafą(przed malowaniem) - rezolutna sąsiadka była zdziwiona, że chomików w klatce nie było(przekonana była ,że śpią w trocinach) - patyczaki oczywiście rozlazły sie po całym pokoju - pani nie miała w zwyczaju zamykania drzwi terarium - uffff... wyrzuciłam to jednym tchem

...teraz mamy tylko rybki i walczę , żeby się nie złamać i chomików dzieciom nie kupować,
Kiedyś Karina przyniosła świnię morską, ale wogóle jej nie karmiła, nie sprzątała i gdyby nie odorek koszmarny - zapomniałaby o jej istnieniu - po rocznej walce z nieopiekuńczym dziecięciem - świnie oddałam do adopcji jej koleżance(wyglądającej na zapalonego opiekuna) - dalsze losy zwierzątka są mi niestety nieznane - ale dziś zapytam o świniaka


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 09:46 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Zabieram kanapki, nie lubię cynadrów :D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 10:04 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Chomicze cynadry w płatkach bzu, mysie móżdżki podwędzane kocim futrem, ogony kretów marynowane w dżdżownicach.... mniam...

To się nazywa Kuchnia z wyobraźnią...

...chorą wyobraźnią.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 11:30 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Będziecie oznaczać wątki jak filmy?
25 lat ? Nie wiem, czy Steff by się załapała?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 12:42 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Może lepiej dla Steff, że się nie załapie...
Michał gdzie kret ma ogon? Bo to coś malutkiego na końcu kreta nie nadaje się do spożycia.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Mar 2008, 14:57 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
a żabie udka się nadają?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.