duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 18 Sty 2018, 11:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Kwi 2008, 22:37 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Tato nauczył nasze dzieci pływać przez jezioro,jeździć na nartach czarnymi trasami,chodzić po górach najtrudniejszymi szlakami,nie bać się lasu nocą,wymieniać korki,wbijać gwoździe,malować ściany,wymieniać koła w samochodzie.Ja bym nie nauczyła,bo najpierw umarłabym ze strachu o ich bezpieczeństwo.
Nasze rozmowy

Spacer z kilkulatkami brzegiem jeziora(a u nas woda wszędzie)
-Synuś,nie podchodź do brzegu,bo wpadniesz!
-Jak wpadnie,to go zdążę wyciągnąć - flegmatycznie odpowiada mój mąż.

-O rany,po co im pozwalasz tą farbą chlapać po ścianach?
-Jak za dużo nałożą,to się zmyje.

-Ty chcesz żeby oni z TEGO zjechali?Dzieci mi pozabijasz!!!
-Nie dacie rady?
-Tatuś,jedziemy!!!



Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 00:06 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Yenna napisał(a):
Zginął mi z łazienki dezodorant- wczoraj kupiłam - i lusterko.
Tusz do rzęs który miewam latami po pół roku "wyszedł"

A wystarczyło by powiedzieć mamo potrzebuję. Nie mam nawet na kim się wyżyć bo sprawczyni u babci - jutro drzwi otwarte w jej nowej szkole. :570:


Yenno a czemu tutaj?

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 06:22 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Nie tylko ojcowie mają zgryzoty - tak mnie naszło.
Syn nie podbiera ojcu maszynki do golenia tylko prosi o nową.
A jak Ania ogoliła nogi ojcową to było na mnie - tylko, że mnie mąż zdążył wytresować i prędzej nogi nożem oskrobię niż użyję świętej golarki.

Ale administracja może przenieść te moje żale w stosowniejsze miejsce.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 11:49 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
dobrze jest, to takie szczere żale wielodzietnego rodzica:)
ojcowie chyba wybaczą, ze u nich:)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 11:50 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Isiu, ale masz spokojnego męża:)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 11:55 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
jola napisał(a):
Isiu, ale masz spokojnego męża:)
ale wpis Isi pokazuje jak tata jest potrzebny :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 12:10 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
całkiem poważnie - i to bardzo

(szczególnie kiedy mama przy komputerze;)

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola, 26 Kwi 2008, 12:10, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 13:21 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
albo chora (co ja w głebi ducha przestrasza.kto to widział nie wydobrzec na 4 dzień :shock: )


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Kwi 2008, 17:25 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 22 Kwi 2008, 19:58
Posty: 198
dudi napisał(a):
do posłuchania i refleksji na dobranoc - dla taty i dziecka najlepiej ;)

hmm.... strzał w dziesiątkę!!! Dwa lata temu byłem na ich koncercie w kościele ewangelickim w Olsztynie! REWELACJA
oprócz tego, że mądrze śpiewają to jeszcze bardzo mądrze gadają ;-)
"...jesteś częścią mnie, choć żyć musisz sam..." to bardzo mocno do mnie dotarło, chociaż chłop ze mnie na schwał, to.... lelum polelum, miękko się zrobiło!

_________________
Współtwórca trzech filarów nowej generacji... zwieńczonych koroną
II połówka lokalnej aktywistki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Wrz 2008, 17:45 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
w miesięczniku "Kariera" ciekawy wywiad z aktorem Pawłem Królikowskim (Ranczo Wilkowyje, Czwarta władza, Na dobre i na złe, Ja wam pokażę,PitBull, twórca Truskawkowego studia) - tato wielodzietny (pięcioro dzieci) opowiada o rodzinie,wychowaniu, przekazywaniu dzieciom wartości i o tym jak pogodzić ojcostwo z karierą...
bardzo sympatyczny i pozytywny przekaz dotyczący wielodzietnych

w necie niestety niedostępny ale jak ktoś jest w empiku albo jakimś saloniku prasowm to jest jedna strona do poczytania (49) ;)[/quote]


Ostatnio edytowany przez dudi, 16 Wrz 2008, 17:46, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 12 Paź 2008, 10:56 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Nie wiem, czy to nie jest trochę obok tematu, ale dotyczy współczesnego widzenia ojcostwa:
http://wyborcza.pl/1,76842,5769980,Szwe ... ieci_.html


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Paź 2008, 08:19 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
jak dla mnie takie narzucanie okreslonych zachowań przez państwo to totalne szaleństwo.
zgadzam się z tym:
>>- Zamiast promować partnerstwo w rodzinie, kampanie z lat 1976-2001 tak naprawdę pogłębiały nierówny status kobiety. Utrwalały mit o tym, że opieka nad dzieckiem jest obowiązkiem matki, a ojciec może ją w tym najwyżej wyręczyć, pod warunkiem że będzie to dla niego opłacalne, atrakcyjne, nie będzie wiązać się z poświęceniem i w dodatku w razie, gdy mu się nie spodoba, będzie miał zagwarantowaną możliwość odwrotu - opowiada o tym w publikacji "The best of both worlds?" Roger Klinth, historyk badający zmiany w odbiorze pojęć ojcostwa i męskości w szwedzkim społeczeństwie<<

i w ogóle dziwne to wszystko...
totalna kontrola i narzucanie postaw społecznych ....
jak człowiek ma dorosnąć w takich warunkach,jak ma sam brać odpowiedzialnośc za swoje wybory skoro państwo narzuca ci sposób myslenia do tego stopnia...
niewola w zlotej klatce...
absurd...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Paź 2008, 12:09 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
mam znajomego na urlopie tacierzyńskim - poszedł, bo on hydraulik a ona księgowa, bardziej im się opłacało... według mnie za wcześnie - nie radzi sobie zupełnie, a dzidziuś chce do mamy, a mamy ni ma całymi dniami... tak więc wybory wyborami ale zdrowy rozsądek też musi być...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 13 Paź 2008, 14:12 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Dudik ale oczywiscie ,ze rozsądek musi być i rownowaga ,ale młoda mama umie tyle samo co mlody tata-czyli nic.
oboje musza się uczyc od podstaw jak sie obsluguje dziecinę.
ale...no nieeee Tobie to ja tego nie będę tlumaczyła,bo chyba mnie po prostu podpuszczasz.... :oops:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Paź 2008, 09:11 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Dawanie możliwości ojcom wzięcia takiego urlopu i promowanie takiego zachowania jest w porządku. Gorzej, jeśli się do tego przymusza wszystkich w imię poprawności pol.
Ciekawe, jak to jest u nich na wsi, nasza wieś nie ma żadnych urlopów, wie ktoś jak u nich?

Z resztą to chyba długi proces. Większość babć nie dopuszcza myśli, że ich zięć, lub wnuczek mógłby wycierać kupkę, większość matek uważa, że są niezastąpione, większość ojców albo pije, albo nie nadaje się z innych przyczyn. A w tych nielicznych środowiskach, w których babcie są otwarte, matki normalne, a ojcowie myślą i czują - zostawanie taty z dzieckiem jest czymś zwyczajnymi codziennym...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 14 Paź 2008, 10:28 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
no o to narzucanie wszystkim mi właśnie chodzilo.że jak ojciec nie idzie na tacieżynski to jest wytykany.

a na wsi -u nas-nawet ten co pije to jesli rolnik ,czyli jesli obowiazki jakieś ma to jak dzieciak zaczyna byc mobilny to i w kosciele go przypilnuje i na pole weżmie i kupujac sobie piwo dziedziekowi loda kupi albo czipsy.
ojciec miejski siłą rzeczy trzyma dziecko na dystans ojciec wiejski jest z dzieckiem blisko chociaż w robocie jest 24 na dobe. ;-) :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Paź 2008, 16:02 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
zuska_ napisał(a):
młoda mama umie tyle samo co mlody tata-czyli nic.


a ja uważam, że to nie to samo. oczywiście, "hodowli" niemowlęcia muszą się uczyć w równym stopniu, ale dziecko po urodzeniu "zna" głównie mamę... to mama jest kojarzona przez noworodka jako źródło zaspokajania podstawowych potrzeb. tata najczulszy nie ma ipiersi, inaczej pachnie i ma inny głos :mrgreen:. tata oczywiście powinien uczestniczyć w opiece nad maluchem, żeby mieli szanse się siebie nauczyć.... ale rozumiem, że urlop tacierzyński dotyczy pierwszych miesięcy życia dziecka.


Ostatnio edytowany przez juka, 15 Paź 2008, 16:03, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 12 Lis 2008, 22:34 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
cytacik... :
"Jest prawdą, że dzieci biegną najpierw do matki.
Ale ja biegnę w stronę mojego dziecka. I to właśnie jest ojcostwo"

(A. Isella)

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 13 Lis 2008, 10:51 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
dudi napisał(a):
cytacik... :
[i]"Jest prawdą, że dzieci biegną najpierw do matki.

(A. Isella)

ekhem ...
moi biegna najpierw do taty...
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

_________________
>>do tego by zło się rozprzestrzenilo wystarczy aby wszyscy sprawiedliwi powstrzymali sie od dzialania<<.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 17 Gru 2008, 15:17 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
ciekawy filmik o inicjatywie tato.net:
http://www.youtube.com/watch?v=iqfaifx-yI4

a przy okazji znalazłem taki serwis:
http://www.dobrytato.pl/

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 21 Gru 2008, 11:28 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
a tu jeden z najpiękniejszch filmów o ojcostwie...
trudno o jakiś komentarz... brak słów...
father of the century:
http://www.youtube.com/watch?v=ieTb-UYDUsU

i drugi obraz Dicka i Ricka:
http://www.youtube.com/watch?v=xUQeUsqQuVc&NR=1

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 21 Gru 2008, 12:21 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Dziękuję Mariusz... :588:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Lut 2009, 15:21 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
:D gdyby jakiegoś taty miało długo nie być w domu, to amerykańscy naukowcy znaleźli rozwiązanie:
Cytuj:
„Flat daddy“ to manekin wielkości dorosłego człowieka, wykonany z kartonu, do którego przyklejone jest zdjęcie twarzy lub całej sylwetki ojca dziecka. Manekin – tata dzięki swojej „fizycznej“ obecności ma pomóc dziecku przetrwać czas bez ojca w domu. Tatuś z papieru ma być imitacją prawdziwego ojca. Naturalnej wielkości z doklejonym zdjęciem wygląda jak żywy!

Ojciec nieobecny w rodzinie, to temat licznych artykułów, opracowań i dyskusji. Jego nieobecność może wynikać z wielu powodów: rozstanie z matką dziecka, śmierć, wyjazd do innego miasta, praca zagranicą, służba wojskowa itp.

Amerykański „flat daddy” miał pomagać w utrzymaniu więzów w rodzinie, w której tata służy w wojsku i „znika” na długie miesiące wyjeżdżając na misje. Warto zwrócić uwagę, że nie tylko wyjazd do Konga czy Afganistanu wiąże się z nieobecnością ojca w domu. Tak naprawdę „wystarczy”, gdy tata malucha pracuje w jednej z wiodących na rynku korporacji. Taki ojciec często wychodzi do pracy jak dziecko JESZCZE śpi a wraca, gdy dziecko JUŻ śpi. Wybiegając w przyszłość, można założyć, że wielkie korporacje z pewnością będą wiedziały jak „wrzucić w koszty” zakup kartonowych podobizn swoich pracowników. Wiadomo, że ojciec, który nie zamartwia się o swoje dziecko pracuje wydajniej.

„Amerykańscy naukowcy“ proponują nowatorskie rozwiązanie braku ojca w rodzinie - jest nim „kartonowy tata“ (flat daddy).

Według amerykańskich psychologów takie rozwiązanie jest dobre i „działają“ w przypadku najmłodszych dzieci (do około trzeciego roku życia).

Zgodnie z koncepcją „flat daddy“ zastępuje prawdziwego tatę, dlatego „siedzi“ z rodziną przy stole, „wychodzi“ na podwórko czy też „jeździ“ autem, (jako pasażer oczywiście).

Halina, mama dwóch chłopców Tomka i Grzesia, nie wyobraża sobie „kartonowego taty“ w jej rodzinie. - Przez kilka lat, gdy chłopcy byli mali, mąż pracował w innym mieście i dzieci bardzo rzadko go widywały - mówi. - Wtedy staraliśmy się, by jak najwięcej rozmawiać przez telefon, pisać „klasyczne“ listy. Dla mnie mówienie do „kartonowego taty“ byłoby, co najmniej dziwne, do tego czułabym, że oszukuję moich synów. Wprowadzałabym zamieszanie w ich życie – w efekcie stosowania „kartonowego taty“ chłopcy nie wiedzieliby, kto jest ich PRAWDZIWYM tatą.
Pomysł „flat daddy“ brzmi dziwnie, ale warto do zagadnienia nieobecności ojca w wychowaniu małego dziecka podejść całościowo. Oczywiście zdjęcie, ba nawet manekin nie zastąpi ojca, ale… Właśnie dla tych kilku, „ale“ można się zastanowić nad używaniem „kartonowego taty“.

Największą z korzyści dla małego dziecka jest z pewnością to, że maluch nie zapomina jak wygląda jego ojciec. Małe dzieci po dłuższym czasie, gdy nie widzą ojca zapominają nie tylko jak ich tata wygląda, ale również, jakiego jest wzrostu, postury. Częstym problemem po dłuższym rozstaniu z ojcem jest to, że dziecko w momencie „odzyskania“ ojca jest przerażone tym jak jego tata jest wysoki czy ogromny, lub też niemile zaskoczone, że wymarzony tata jest tylko o kilka centymetrów wyższy od mamy.
Kartonowy tata może być również „magiczny, maluchy często wieżą w „moc” najróżniejszych i najdziwniejszych przedmiotów. Tak jak czerwony miś pomaga przełknąć niesmaczne lekarstwo tak „flat daddy” może np. odganiać wszystkie złe sny.

Maluch może naprawdę się cieszyć z obecności „kartonowego taty“ w czasie ważnych dla niego wydarzeń (będzie dodawał dziecku otuchy i „oglądał“ np. przedszkolne przedstawienie.

Są to niewątpliwe korzyści dla dziecka, trzeba tylko pamiętać, że „kartonowy tata“ zadziała, gdy jest to używanie, noszenie ze sobą itp. będzie społecznie akceptowane. Ciężko sobie wyobrazić sytuację, gdy na plac zabaw przychodzi mama z wózkiem i „kartonowym tatą“ pod pachą – z pewnością wzbudziłoby to sensację.

Joanna mama dwójki dzieci zastanawia się, czy używałaby „Flat daddy“. - Teraz dzieci są już starsze – mówi, – ale pamiętam, gdy po kilku miesiącach nieobecności mąż wracał, a dzieci go nie pamiętały, nie poznawały. Były to bardzo przykre dla nas sytuacje. - dodaje.

Myślę, że może nie tyle kartonowy manekin, co duże zdjęcie ojca to dobre rozwiązanie, gdy taty długo nie ma a dzieci są malutkie.

Polski „kartonowy tata”? Przysłowie mówi, że lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu – może lepiej by maluch miał, chociaż papierowego tatę? Trzeba tutaj uważać, by nie wpaść w pułapkę – postawimy „manekina” to maluch się uspokoi, tata nie będzie miał wyrzutów sumienia, że nie ma w domu itp. Tym sposobem nie zmienimy fatalnej w Polsce sytuacji, gdzie nawet kampanie bilbordowe apelują do ojców by ci spędzali więcej niż DWIE MINUTY DZIENNIE ze swoimi dziećmi.

Paweł, który jest dziennikarzem turystycznym, często wyjeżdżającym w sprawach zawodowcy mówi: Nie, nigdy bym się nie zdecydował na kartonowego zamiennika. Dzieci mogą tęsknić, to nic złego. Mówiąc o swoich licznych podróżach wspomina, że stara się ze swoich wyjazdów przywozić drobne upominki, by jego dzieci wiedziały, że o nich myślał, gdy był poza domem.

Justyna jest aktywną zawodowo mamą niespełna trzyletniej córeczki, ma mieszane uczucia związane z kartonowymi rodzicami. Nie wiem czy chciałabym – mówi – żeby Wiktoria miała „flat mummy”. Zastanawiam się, gdyż z jednej strony pamiętam, że gdy była w pracy mała bardzo płakała i moja mama zaczęła jej pokazywać moje zdjęcia w albumie – poskutkowało rewelacyjnie – łzy zniknęły. Jednocześnie wiem od męża, że gdy córeczka słyszy mój głos w radio to wtedy smutnieje, bo przypomina sobie, że jej mamy nie ma obok. Trochę bałabym się, że „kartonowa mama” przypominałaby Wiktorii, że mnie przy niej nie ma…

Jak wszystko na tym świecie, „kartonowy tata“ ma też swoje wady. Po pierwsze dziecko żyje w odrealnionym świecie, w którym tatę można schować do szafy czy podeptać.! Po drugie przyzwyczajenie do manekina może spowodować trudności w nawiązaniu relacji z prawdziwym tatą.

Wady? Tomek, pracownik korporacji, tata – mówi – obawiam się, że gdybym zdecydował się na kartonowy manekin to już zupełnie zniknąłbym z życia swojego dziecka. Tak to wiem, że maluchowi mnie brakuje, że na mnie czeka. Staram się (na ile oczywiście to możliwe) poświęcać malcowi swoje wolne chwile. Największą radością jest dla mnie uśmiech na malutkiej buzi. Jak pomyślę o tym, że dziecko miałoby gaworzyć, uśmiechać się do mojej podobizny to wszystko się we mnie „gotuje”. Nigdy nie zgodziłbym się na „kartonowego tatę” w naszym domu!

„Flat daddy“ jest jednym z pomysłów na radzenie sobie z naprawdę trudną sytuacją w rodzinie. Z pewnością nie rozwiązuje problemu braku ojca, ale być może (nawet w zmodyfikowanej wersji – duże zdjęcie taty w dziecinnym pokoju) pomoże niektórym dzieciom i stęsknionym mamom.

źródło

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Lut 2009, 17:51 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Co dobre dla jednego w jakimś tam odosobnionym przypadku , nie jest dobre na pewno w powszechnym użyciu. A pomysł na taką skalę to jakaś straszna karykatura :? :evil:
Brrr

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Lut 2009, 20:06 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 31 Sty 2009, 17:44
Posty: 379
Miejscowość: mała wieś na Mazurach
Ja nawiąze do taty na urlopie tacieżyńskim mój mąż gdy urodziłam swojego najstarszego zajmował się nim od początku a po miesiącu ja wróciłam do szkoły dziennej bo się uczyłam a on został w domu z dzieckiem dodam że to mój luby uczył mnie zajmować się dzieckiem bo ja nic nie umiałam a on przećwiczył na dzieciach starszych sióstr

_________________
mama 5 żuczków {1995, 1996 , 2005, 2013,2015} i 3 biedroneczek [1997 , 2009, 2011]


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 17 Lut 2009, 07:58 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Kartonowy zamiennik? :shock: Głupota, albo świadome wkręcanie sprzedawców kartonu ;-)

Lepiej załatwić rodzinie prawdziwego faceta, który nas zastąpi podczas nieobecności... Przecież żona też potrzebuje faceta w domu, a na tekturowego się nie nabierze :mrgreen:

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Maj 2009, 11:21 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
"jeśli ojcowie czują się oszołomieni czy nawet pokonani, niech czerpią pocieszenie z faktu, że cokolwiek i kiedykolwiek zrobią, mają tylko pięćdziesiąt procent szans na to, że to jest słuszne. W wychowaniu dzieci nie ma wartości bezwzględnych. W każdej stresującej sytuacji bycie ojcem jest jak rzut kostką. Być może gra ta jest bardzo trudna, ale w żadnej innej nie znajdziecie tylu nagród i radości." Bll Coshby

:mrgreen:

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Maj 2009, 13:27 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Mi chyba dano znaczone kości, bo co rzut, to porażka... :?

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 16 Maj 2009, 15:09 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Michał nie pieprz...

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: tato wielodzietny
PostWysłany: 20 Maj 2009, 10:25 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.