duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 22 Maj 2018, 23:38

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 75 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 20 Lut 2008, 01:24 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Gru 2007, 02:18
Posty: 366
Miejscowość: Lublin
Idziesz na targ? Kup mi biustonosz - prosi małżonka Dreptakowa - no nie krzyw się, kuuup, ty zawsze dobry kupujesz... noooo :) :roll:
I Dreptak grzecznie idzie na targ kupować rzeczony sprzęt. Najpierw zwiedza tematycznie pasujące stoiska, wreszcie podchodzi do wybranego.
- Dzień dobry, chciałem kupić ...biustonosz dla mojej żony... :?
Sprzedawczyni patrzy jak na wariata...
-a jaki rozmiar?
-hm...no...taaki...(pokazuje rękami, przed sobą jaki, mniej więcej) :twisted:
-może obwód pan zna?
-obwód powiada pani? Ale ten obwód to czego :?:
-no wie pan, pod biustem...o tu...
-hm... troche chyba więcej niż pani... Ooo! ta pani chyba ma podobny! :idea:
-Proszę pani! PROSZE PANI!! Prosimy do nas! Ten pan kupuje biustonosz! Żonę ma podobną do pani, to zobaczymy rozmiar.
Pani z początku skonsternowana, chętnie przystaje na propozycję pomiarów.
-ee... może jednak nie taki? (Dreptak ma wątpliwości)
-O!! Może ta pani?
Panie we trzy chętnie prowadzą dochodzenie rozmiarów biustonosza żony Dreptakowej, porównując własne. Wreszcie właściwy rozmiar zostaje uzgodniony.
-A teraz wielkość miseczek...
No to sie porobiło! Że też to takie skomplikowane! :shock:
-No, taakie....
Dreptak pokazuje rękami opływowo-baloniaste kształty, ale ma niejakie wątpliwości co do właściwej wielkości...te trzy to takie jakby nie bardzo dreptakowate...
-Ooo! Tamta pani!
I grupa powiększa się o kolejną kandydatkę do mierzenia. Po niejakim czasie o jeszcze jedną, ktos pyta co sie tu sprzedaje?
-Ten pan kupuje BIUSTONOSZ! ...no, dla swojej żony!
Wreszcie po obejrzeniu biustów różnego kalibru i kształtu następuje dyskusja jaki ten biustonosz ma być? Znaczy jak usztywniany, gdzie czym upchany i w jakim sposób zapinany?
Przy stoisku już całkiem niezły tłumek chętnych do pomocy. Wiadomo! TEN PAN KUPUJE BIUSTONOSZ! :!: Po uzgodnieniu rozmiaru, kształtu, walorów użytkowych i ceny Dreptak nabywa rzeczony przedmiot marzeń małżonki i wraca do domu.
- A widzisz! Mówiłam że kupisz idealny! Ile zapłaciłeś? No za pół darmo!
A przechodząc przez targ z Dreptakiem, pyta:
-Co te baby się tak za nami oglądają? :oops:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 01:50 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
alem się uśmiała....

a ze mną mój małż nie ma takich problemów, biustonoszów nie noszę wcale, powiem wam z "pewna taka nieśmiałością"... 8)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 11:03 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
:D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:13 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
monika napisał(a):
Zenek - opowiadanko miód malina :lol: :lol: :lol: :lol:


tylko ciekawe czy pani Dreptakowa wie, że tu wisi;)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:13 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
:D :D :D

no jaaa bym się biustonosza nie odważył...


ja to mam coś takego- nie wiem dlaczego, ale mam- że nawet jak mam kupić żonci podpaski :shock: to muszą one się znaleźć pod dwudziestoma innymi produktami w koszyku - ale samych w żadnym wypadku ;) :?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:15 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
jola napisał(a):
tylko ciekawe czy pani Dreptakowa wie, że tu wisi;)


ja sobie myslę że wie i że tu zagląda - ale pisać by mogła zacząć! :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:20 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
hi, hi, bo my tu już mam dwie opowieści, jeszcze to o obijaniu starego, w sensie męża, ale tam się na szczęście wyjaśniło, że to nieporozumienie;)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:27 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
ja to mam coś takego- nie wiem dlaczego, ale mam-

mój absolutnie odmawia tutaj współpracy
taki wredota

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:58 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Zenek genialne...

A tak swoja drogą model z Ciebie niby nie zna numeru i rozmiaru i mierzy inne babeczki... :wink:

Facet to potrafi...

Jutro też idę kupić staniczek dla żonki :lol: :lol: :lol:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 15:59 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
jola napisał(a):
Cytuj:
ja to mam coś takego- nie wiem dlaczego, ale mam-

mój absolutnie odmawia tutaj współpracy
taki wredota

Mój też. a opowiadanko świetne.
:D :D :D :D
Chociaż jak się zastanowię to chyba nigdy nie prosiłam.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 16:01 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
A mój wręcz przeciwnie, sam z własnej inicjatywy i jako niespodziankę :D .


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 16:07 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Aniu musi chłop mieć dobrze ręce wyważone... :lol: :lol: :lol:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lut 2008, 16:34 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
:D :D :D

Na otwartym forum rozmawiamy, więc z odpowiedzią poczekam do farfunii :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 01:47 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Nie mam strachu przed zakupami, nawet "takimi". Teraz. Bo jak byłem mały, to wyjście po papierosy do kiosku (dla mamy) było wielkim przeżyciem poprzedzonym odgrywaniem w domu etiud aktorskich na temat "poproszę o jedną paczkę"... A jak pani mi powie cośtam, to co ja mam powiedzeć?, - A jak powie cośinnego, to co wtedy? I tak dalej. Miałem wtedy z siedem lat, ale pamiętam do dzisiaj.
A teraz? - Teraz nawet test ciążowy kupuję czując ledwie dreszczyk i uśmiechając się do pani z okienka...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 02:36 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
teraz kupujesz test ciążowy??

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 02:46 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
podpaski, tampony, testy ciążowe, gumki... zawsze mnie przyjaciółki wysyłały do apteki, same sie wstydziły, ja nawet jak sie wstydziłam to sie przełamywałam, bo mi było głupio przed sama soba, że sie wstydzę normalnych spraw :lol:

Mój kochany małz jak poproszę kupi powyższe bez problemu, jeszcze będzie dyskutował z aptekarka, który test lepszy... jesli chodzi o bielizne, to jakos sama zawsze muszę sobie kupić, choc od lat domagam się "niespodzianki". może to i dobrze, jest taki przesąd, że podarowane majtki, to kłótnia z ta osobą :wink: :lol: :lol: :lol:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 13:49 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Haniutka napisał(a):
podpaski, tampony, testy ciążowe, gumki...


A co to koleżanki same nie mogły gumek do włosów kupić :?: :?: :?: :wink:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 18:33 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Jolu, jak będe szedł kupić teścik, to dam Ci znać. A ostatnio kupowałem przy Bisi cztery lata temu.

@Monika, skąd wiesz, że ci liczni dorośli mężczyźni nie kupują prezerwatyw :shock: ? Mówią o swojej nieśmiałości na imprezach? :wink:

Ja wychodziłem z założenia, że jeżeli czegoś nie wstydzę sie użyć, to tym bardziej nie powinienem sie wstydzić kupować.

Tylko nie wiem, jak się to ma do kupowania staników :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 19:03 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
tak mi się skojarzyło:
w pewnym miasteczku na Dolnym Śląsku, gdzie wychował się jeden z moich kumpli żyje niejaki Mrugała...
Mrugała ma taką ksywę ze względu na taki tik nerwowy - mrugania prawym okiem...
pewnego razu Mrugała będąc w aptece i poprosił o tabletki przeciwbólowe mrugając oczywiście po swojemu... młoda aptekarka spojrzała na niego i po chwili położyła przed nim paczkę prezerwatyw ;)


Ostatnio edytowany przez dudi, 21 Lut 2008, 21:18, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lut 2008, 19:17 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Imprezy integracyjne znam tylko od drugiej strony kontuaru. Dobrze, że sa nieczęsto :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 01:44 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Gru 2007, 02:18
Posty: 366
Miejscowość: Lublin
Zakupów ciąg dalszy :)

W małych delikatesach, w niedzielne popołudnie, tak koło 1991 r.,żona Dreptaka prosi:
-Kup mi podpaski, bo sie trochę krępuję (klientami są prawie sami spragnieni procentów faceci)
I zadowolona z siebie idzie przed sklep zapalić papieroska :) Dreptak zaś do stoiska z mydłem i takimi tam...
-Poproszę podpaski! 8)
-Jakie? (sprzedawczyni nie wie na co się zanosi)
-Eee...nie wiem...a co pani poleci? :idea:
-Teraz to dużo różnych jest...
-To może ja sobie zobacze opisy? Bo wie pani...ja się na tym nie znam :) :roll:
I tak Dreptak bierze się za wybieranie właściwego asortymentu dla małżonki. Napisy na paczkach różne są, małe, czasami źle drukowane, czasami niezrozumiałe, to wymaga konsultacji. Sprzedawczyni pomaga jak może doświadczeniem osobistym i wiedzą. Stos paczek na ladzie rośnie a ten Dreptak dalej się nie może zdecydować.
Wreszcie biedna kobita wzywa na pomoc koleżankę z monopolowego.
-Na zapleczu jest nowa dostawa, to przynieś, może coś się znajdzie?
I tak spragnieni faceci zostali bez obsługi. Ponieważ koleżanka chwilę nie wracała, to zainteresowali się perypetiami faceta na sąsiednim stoisku. Jeden fachowiec to nawet wiedział co jego żona używa.
-Panie, w to można pierdyknąc i wcale nie ciecze.
Jakis dziadek błyskotliwie:
-Patrz pan, co to ludzie nie wymyślą, dawniej to se podobno mchem utykały!
Koleś najbliżej zakupu flaszki zniecierpliwiony składa zażalenie:
-Kierowniczko, mnie rure smali.
Ten co fachowiec na to:
-Tobie Józiek tylko rure smali a tu kolega musi kobiete w potrzebie wspomóc!
Wreszcie nowy karton dociera a w nim coś co obie sprzedawczynie uznały za godne dreptakowych wymagań.
W międzyczasie biedna małżonka zaglądając niecierpliwie wykonywała gwałtowne gestykulacje aż zrezygnowała wreszcie.

W życiu z tobą nie będę kupowała podpasek! :?
No, nie rozumiem.... wcale ich nie kupowała ze mną. :shock: :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 13:36 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
:lol: :lol: :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Kwi 2008, 11:58 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Gru 2007, 02:18
Posty: 366
Miejscowość: Lublin
Kupujemy smoczek, czyli między nami fachowcami

- Panie Magistrze, poproszę smoczek silikonowy nr 3 i hyzop lekarski - prosi Dreptak w aptece. :cool:
Za chwilę p. Magister przychodzi z rzeczonym asortymentem i trzymając każdą rzecz w innym ręku pyta:
- Ten hyzop to dla kogo?
- A, to do barwienia nalewki :roll:
- Bardzo rozsądnie, bo gdyby dla dziecka, to przedawkowanie może spowodować duszności i drgawki... a smoczek....? (pan magister ma jakieś podejrzenia)
- Zakończenie filtra... :twisted:
- Jaasne! Wie pan, robiłem magisterkę z barwników roślinnych :) Próbował pan już barwić na fioletowo? :grin:
- Tak, czarną malwą.
- To koniecznie przelać do butelki po denaturacie! To robi wrażenie! Wie pan, jak się goście na widok takiej "nalewki" zmywają? :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Kwi 2008, 12:02 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
:grin: :grin: :grin:

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Kwi 2008, 13:24 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
:lol: :lol: :lol:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Kwi 2008, 14:55 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
Zenek - pisz częściej please! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Kwi 2008, 22:38 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
czy Pani Dreptakowa wypozycza męża?
nie cierpię zakupów a moje dzieci z butków wyrosły .... :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Kwi 2008, 18:40 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 06 Maj 2008, 23:59 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Gru 2007, 02:18
Posty: 366
Miejscowość: Lublin
Komu rośnie? Kupujemy zdrowa żywność.

Dreptak, jak każdy normalny człowiek woli zdrową żywność od niezdrowej. Ogólnie wiadomo gdzie kupić tą "niezdrową". Gdzie może być ta lepsza, trudno stwierdzić?
Okazja rozwiązania tej intrygującej zagadki pojawiła się po zakupie działki na wsi. Trawa tam była zielona, drzewa drzewiaste, chaszcze jak chaszcze a woda źródlana...
I Dreptak rozpoczął poszukiwania tych mitycznych zdrowych produktów. W sklepie obok szkoły chciał kupić jajka, ale okazało się, że niema.... tzn. wyszły te z "Makro", i pani sprzedawczyni ma tylko prywatne, ale one takie różne są, mniejsze...większe...ot takie jakieś... to je kupił, ku zdziwieniu ogólnemu :P
Warzyw tam nie było, bo niby po co komu warzywa w wiejskim sklepie?

Aż spotkał sąsiadkę. Ta na pytanie o warzywa, mleko, mąkę razową zaczęła przekonywać, że jak już sobie Dreptak zafundował ziemię, to niech się zajmie jej uprawą.
- Teraz na wsi to nic nie rośnie, tyle co dla siebie, a takie czasy że jak nie wymoknie, to wyschnie albo zgnije niewiedzieć czemu... Dawniej to wszystko inaczej rosło... I tu zaczęła wyliczać co rosło: zboża, kartofle, warzywo, pomidory, ogórki, sałata, kapuusta...
A teraz to nic nie rośnie. Takie czasy...
Dreptak nieco zaintrygowany, zaczął dopytywać, gdzie w takim razie można zdobyć owe porządania godne specjały? I dowiedział się, że "pewnie gdzieś w mieście, albo na targu". Na pytanie skąd to się na tym targu i w mieście bierze, usłyszał, że w innych stronach to niektórym rośnie. To może stamtąd?
A tak wogóle, to przecież tu ma Dreptak dobrą ziemię, to niech sobie posadzi kartofli, marchwi, kapusty, cebuli, pietruszkę ... no co zechce, to mu urośnie. Teraz na wsi nic nie rośnie, to Dreptakowi urośnie, bo on nie ze wsi! Ma czas, to niech się zajmie czymś, co wiadomo że pożyteczne. :))
Dreptak tłumaczy, że z motyką i łopatą w tych chaszczach, to dużo nie nawojuje, a poza tym koszty dojazdów wielokrotnie przewyższą wartość owej uprawy.
Sąsiadki to jednak nie przekonuje i zaczyna wyjaśniać Dreptakowi zalety takiego przedsięwzięcia. Wiadomo, że jak tu urośnie, to nie trzeba daleko szukać i nie trzeba przywozić ze sobą. Jak sam se wychoduje to wiadomo co i to zdrowe będzie. A on miastowy to mu się uda, bo teraz na wsi to nic nie rośnie i ona nie wie dlaczego?
Po tych wywodach zaczął Dreptak dopytywać, skąd się owe drogocenne specjały biorą w owej wsi i wspomnianym już mieście, bo jednak samym powietrzem żyć się nie da? I znowu dowiedział się, że są strony gdzie ludziom to rośnie! Oho! :shock:
A na odchodne sąsiadka sobie przypomniała, że w rynku jest taki jeden nad rzeką, co mu rośnie. Wszystko! I tu nastąpiło wyliczanie co rośnie (kapusta, sałata, pomidory, selery, buraki...) I on może sprzedać, bo wszystkim sprzedaje. Nawet tunele ma! I w tych tunelach już z wiosny ma! Jemu to rośnie! Ale on panie, z KRASNEGOSTAWU! :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 07 Maj 2008, 09:05 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
U mnie też nie rośnie! Grusze to może i urosną, ale orzech chyba nie. Ziemia mu się nie podoba. Potwierdzam więc, na wsi nic nie rośnie! ...No chyba, że kasztanowiec. O, ten to u nas olbrzymi urósł. Może jakiś inny miastowy go zasadził. A pod kasztanowcem ...czosnek niedźwiedzi :) ...Ale będziemy jeszcze sadzić. ...Może coś urośnie ;) ...Niektórym ponoć rośnie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 75 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.