duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 21 Paź 2018, 08:22

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 82 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostWysłany: 08 Paź 2011, 22:37 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Cytuj:
Qmo, wyć, jak zranione zwierzę, to można w poduszkę, gdy nikt nie słyszy.
Droga rzcerzowo jako człowiek ekspresywny potrafię czasem donieść emocje do domu. Czasem :twisted: W mojej rodzinie wszyscy byli podobno do czynnych wulkanów i tak to już mamy. :P Niczego nie hamuję -przynajmniej jest szczerze chociaż za zwyczaj mało przyjemnie 8)

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 08 Paź 2011, 22:58 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Dzieci z wielodzietnych rodzin nie muszą "wisieć "na rodzicach, często mają fajne więzi z rodzeństwem . Przy wielodzietności nic nie stoi na przeszkodzie by korzystać z pomocy specjalistów, sa oni w szkołach. jest to często kwestia spotkania z pedagogiem i wypisania deklaracji. Można mieć jedno dziecko i mieć w nosie jego problemy a przy wielu dokładniej rozumieć czy problem jest, czy jakieś trudność to norma rozwojowa czy coś poważniejszego. Przy pierworodnym zlekceważyłam dysleksję, bardzo źle wszystko poprowadziliśmy jako niedoświadczeni rodzice. Przy Miśklu z podobnymi rysem psychologicznym już postąpiliśmy lepiej i on jest ze swoimi niedoskonałościami pewniejszy siebie i wsparty, a Janko niestety "podniszczony" z powodu braku doświadczenia i niezrozumienia przez nas problemu. Ale jakoś sobie tam żyje ze brakiem przebicia i żalem do nas o wiele spraw z dzieciństwa. Takie rozważania nie mają sensu. Nie uważam ,z ę dziecko ma zajmować jakieś szczególne miejsce w świecie wyrastać w optymalnie dobrych warunkach. Często trudniejsze warunki są powodem lepszego kształtowania duszy i charakteru. Liczne rodzeństwo może być cenniejszym niż najczulsi i wspierający rodzice.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Ostatnio edytowany przez Q-mamma, 09 Paź 2011, 11:34, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 01:56 
Offline
siedmiokrotka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Paź 2008, 14:14
Posty: 1029
Miejscowość: Poznań/Mosina
i toż samo liczne rodzeństwo wielokrotnie adekwatniej reaguje niż ta wielodzietna matka :P

_________________
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 20:01 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Rycerzowo, dajesz jednak ciągle przykłady, gdzie rzeczywiście rodzice wielodzietni olewają realnie ważne problemy, czy też wydarzenia dzieci.... Nie wyobrażam sobie powiedzieć dziecku, przy I komunii św, tak jak opisana pani, czy też nie przyjść na rozpoczęcie roku szkolnego.

My ci za to dajemy przykłady, że często rodzice wielodzietni są nawet bardziej zaangażowani w życie szkoły, niż inni.

Ja tez zawsze sprawdzam, czy dzieci jako niemowlaki oddychają, wręcz przy P bardziej o niektóre rzeczy dbam, bo jestem starsza i bardziej świadoma pewnych spraw.

A na orgu, mnóstwo tematów dot. edukacji, dzieci z trudnościami, żywienia, BLW, chust, wątki przedporpdowe... Ale rzeczywiście o szkaczkach nie ma;))).


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 21:39 
Offline
domownik

Dołączenie: 19 Wrz 2010, 13:54
Posty: 106
Miejscowość: blisko Poznania
Haniutka, mamy tak samo przechlapane.Moja mama też nie wie gdzie kończą się jej a zaczynają moje sprawy... a do tego uwielbia tworzyć problemy. Musiałam przez miesiąc nie dawać jej wnuków żeby przestała się rozpędzać. ale nie będę pisać szczegółów bo aż żal... strasznie być jedynakiem z matką policjantem lub wręcz gestapo, tyle że ona tak ponoć z troski, bo przecież wie najlepiej....

_________________
moje maluszki: Marcinek 2006, Karminka 2007, Dorotka 2009,Franek 2012


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 21:49 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Moje dzieci też mówią, że jedynaki mają niefajnie :D Właśnie przez to skupienie się na nich.Akurat mają paru kumpli jedynaków - nota bene - super dzieciaki, żadne przegięcia rozpieszczaniowo - jedynakowe - wręcz przeciwnie - za dużo na plecach oczekiwań.
Mam wrażenie, że współczesne jedynaki dalekie są od rozpieszczania - raczej mają być DOSKONAŁE!
Jak człowiek ma tylko trójeczkę :D , to pozwala na czasowe niedoskonałości.


Bardzo lubię kolegów i koleżanki moich dzieci - i nawet jak jest cały tabun - nie zaobserwowałam problemów wychowawczych :shock:
Te wszystkie dzieci są bardziej zorganizowane, pracowite, nastawione na sukces niż ja i mój mąż w ich wieku :D Jednak w moim pokoleniu to była laba!


Ostatnio edytowany przez Isia, 10 Paź 2011, 16:09, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 22:25 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Problemy wychowawcze - nikt przed nimi nie ucieknie :evil: Dzieci potrafią dopalić - z moich obserwacji - najbardziej wkurzają nas widziane w nich powielenia naszych wad!
Bardzo ważne jest też (i trwa to długo) - nauczenie, że rodzic mówi - nie!
Nie - dla jego dobra. Są sytuacje do dyskusji, sytuacje, kiedy dziecko przekonuje - nie ma nic złego w fakcie przyznania dziecku racji.Bardzo lubię, gdy dziecko mnie przekona :D Zachowywałam do tej pory10% racji na autorytatywne nie.Kolczyk w brodzie czy na języku - jest to okaleczenie, może mieć zły skutek - masz prawo, ale jako matka mam prawo dbać o ciebie - dajmy sobie pół roku na decyzję.Farbowanie włosów u piętnastolatki - szkoła daje zakaz, a człowiek powinien umieć się dostosować - pozostaje szamponetka na wakacje, żeby nie było problemu - stosuj po zakończeniu roku szkolnego.Tu była dyskusja.


Ostatnio edytowany przez Isia, 10 Paź 2011, 16:09, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 23:02 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
MOja mama akurat nie jest typem policjanta, czy gestapo, jest na odwrót, ona na mnie "wisi" , nie może beze mnie żyć, nie śpi po nocach, bo "martwi sie co będzie z toba córko jak ja umrę" co jest w ogóle dla mnie nieadekwatne do sytuacji, bo akurat ja całe zycie byłam bardzo samodzielna, musiałam za rodziców załatwiac mnóstwo spraw i w ogóle byłam takim 'małym dorosłym", jak miałam 18 lat to sie czułam na 30, dopiero od niedawna czuje się "tylko" na 5 lat starsza niz jestem fizycznie. Uwazam, ze mama od lat cierpi na depresję ale to inna sprawa. generalnie bardzo obciązające jest psychicznie gdy ktos ci powtarza całe zycie, że "jeszcze zyję, robię to tylko dla ciebie" i jednoczesnie mówi "boję sie umrzeć, co będzie z toba beze mnie"
aha i żeby nie było, jak na razie choroba toczy sie powoli, więc takie myslenie jest kompletnie irracjonalne, równie dobrze szybciej może zginąc w wypadku jakims, niż wskutek tej choroby

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Paź 2011, 23:16 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Masz rację - to jest gorsze :evil: Lepiej po latach oceniam pewną szorstkość moich rodziców.Zbytnie zamartwianie rodzi coś na kształt szantażu emocjonalnego.Bardzo nad tym musiałam pracować u siebie - ale chyba skutecznie :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Paź 2011, 00:16 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 20:38
Posty: 407
Miejscowość: Szczecin
Przeczytałam całą dyskusję i czasu mi brak na jakąś dłuższą odp.
Isiu może na wielodzietnych nie ma pytań o dobrych specjalistów dla dzieci, bo już kiedyś wcześniej się z tymi specjalistami musieliśmy kontaktować i ich znamy??? i są dla młodszych jak zalazł.
Wydaje mi się,że dzieciaki są tak różne,że nie można każdego traktować tak samo nonszalancko np. nie pojawiając się na imprezach. Jeśli u mnie się coś nakłada np: początek roku, staram się być przynajmniej przez chwilę u każdego, a u tych bardziej potrzebujących ( wrażliwszych) dłużej.
Każdą I klasę przeżywam, chociaż mając doświadczenie wiem czego się na początku mogę spodziewać. Zawsze u któregoś dziecka angażuję się do trójki rodziców i mam stały kontakt z każdym wychowawcą. W razie problemów moich dzieciaków staram się rozwiązywać je z nauczycielami. I to jest tak,że nawet jak dzieciaki nie mówią za dużo, to obserwując je wiemy ,że coś jest nie tak. Te sygnały po prostu widać. I chyba nie trzeba zawsze pytać się forumowo o ich rozwiązanie, bo po to mamy mózg,żeby go używać :mrgreen:
pozdrawiam

_________________
Moja dziatwa: Chrystian 1997, Marta 2000, Inez 2002, Sara 2004, Jakub 2006, Daniel 2008


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 01:15 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
aha, a ja chciałam dodac że takim forum gdzie dużo si e mozna dowiedziec i jest ono bardziej własnie w funkcji "roztrząsanie" to jest forum wielodzietnych na GW ( wielodzietni z wyboru, pierwsze forum Joli)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 06:07 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Na początku powstania forum, pojawiało się więcej tematów wychowawczych, teraz faktycznie rzadko poruszamy te sprawy. Moze części zmartwień dajemy upust w osobistych kontaktach,bo przeciez sporo takich relacji się nawiązało.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 06:11 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
W dużej mierze poruszanie kwestii wychowawczych jest chęcia przypatrzenia się jaki inni sobie radzą w takich sytuacjach i czy w ogóle mają podobne problemy. Zweryfikowania siebie. A potem okazuje sie, ze wszyscy mają bardzo podobne problemy, z którymi bardzo podobnie sobie radzą lub nie :D

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 17:34 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Cytuj:
Nie wyobrażam sobie powiedzieć dziecku, przy I komunii św, tak jak opisana pani


To był przykład na rozważenie hipotezy o specjalnym rodzaju wrażliwości (czy raczej niewrażliwości) rodzica wielodzietnego. Ten o oddychaniu takoż - o ewentualnym kształtowaniu się takiej wrażliwości.
Rozważanie hipotezy.


Cytuj:
My ci za to dajemy przykłady, że często rodzice wielodzietni są nawet bardziej zaangażowani w życie szkoły, niż inni.


Hm, chyba niespecjalnie umiem klarownie wyłożyć swoją myśl, nawet jeśli ją powtarzam.
Wątek nie jest o zaniedbywaniu dzieci przez wielodzietnych, o nieangażowaniu się w ich sprawy.
Ani o wiszeniu jedynaków na rodzicach.
To tematy na osobną książkę.
Mnie chodzi o to, dlaczego (często poważne) problemy poszczególnych dzieci nie są dyskutowane na naszych forach.
Stawiam hipotezy, czyli pytania.

Cytuj:
A na orgu, mnóstwo tematów dot. edukacji, dzieci z trudnościami, żywienia, BLW, chust, wątki przedporpdowe... Ale rzeczywiście o szkaczkach nie ma;)))


Otóż to! Tematy ogólne! O edukacji, żywieniu, chustach a przede wszystkim o porodach. Dotyczące dzieci ogólnie.
Ale prawie nie ma o problemach z konkretnym Jasiem czy Małgosią. Że np. dręczy zwierzęta, albo zadaje trudne pytania i nie chce iść do kościoła, albo za nic nie umie narysować tego szlaczka.

Cytuj:
a chciałam dodac że takim forum gdzie dużo si e mozna dowiedziec i jest ono bardziej własnie w funkcji "roztrząsanie" to jest forum wielodzietnych na GW ( wielodzietni z wyboru, pierwsze forum Joli)


Tam też prawie nie ma. Czasem o dysleksji. Poza tym norma - porody, edukacja, finanse, organizacja. W ogóle więcej problemów z mężami, niż z dziećmi.
To już u nas zdarzało się pogadać o dzieciach częściej, np. mamy na tej stronie wątek o 9-letnim terroryście, o konflikcie dziecka z nauczycielem.
A na ogólnych forach wychowawczych co dzień wysyp problemów.
Niekoniecznie banalnych.
A u nas jeden - Kasi, i bez odzewu.

Z waszych postów dowiedziałam się już bardzo dużo.

Mam kolejne hipotezy.
1. Liczebność grupy.
Nas jest mało, a jeszcze mniej uczestniczy w forach, czyli wszystkiego, również kłopotliwego - mniej. Skutek jest taki, że skoro inni o czymś nie piszą, to ja też nie.
2. Jesteśmy ( i inni na forach dla wielodzietnych) małą grupą, nieanonimową. Jak ktoś zauważył, o wielu rzeczach rozmawia się poza forum. A w ogóle, jak ktoś mnie osobiście zna, to ja się krępuję przyznać do kłopotów.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 21:51 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
Cytuj:
A u nas jeden - Kasi, i bez odzewu.


Ależ Rycerzowo - mój problem z córką nie nadaje się na roztrząsanie na żadnym forum ,ani w grupie dyskusyjnej , ale jakbyś znała gratisowego adwokata , specjalistę od prawa rodzinnego .... ew. sędziego w sądzie rodzinnym ,... - potrzebuję konkretnej porady i wskazówek , bo na razie działam po omacku ....

z góry dziękuję za rozpatrzenie mojej sprawy

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 11 Paź 2011, 23:04 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Ale po co roztrząsać ? Jaki cel? Ja na przykład czy z jednym czy z czwórką nie pytam co zrobić , bo nie słucham innych. Będzie co ma być. Determinizm. Krokodyle nas nie zjedzą -co ma żyć będzie żyć to będzie żyło, co nie to nie. Ot determinizm przyrodniczy. Jak kto ma problem to ma tłum darmowych specjalistów po co na forum :shock: Nieraz na forach ogólnych ludzie pytają o sprawy , które dotyczą forów już w jakimś temacie zorganizowanych i można sobie to wyguglowac. My sobie ponarzekamy na trudne sprawy w cierniach i pomodlimy się za siebie .
Ponarzekamy sobie nieco -nie dzieci są tu w centrum uwagi tylko (ostatnio kulejące ) życie towarzyskie , my nie rozprawiamy o dzieciarach ale tak sie nimi zajmujemy , ze jedyną i szczątkową postacią towarzyskiego istnienia jest czasem o drugiej 3 w nocy wpis i czytanie innych wpisów i dzieci prawdopodobnie mogą być ostatnim z wirtualnych tematów :P A teraz np. już po pomocy w zadaniu matematycznym i poetyckim Werce, wysłuchaniu występowania, sprawdzeniu 3 zeszytów i 10 prac ze 120 , bo się nawarstwiło,....pogram w karciochy bez żadnych wyrzutów.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 12 Paź 2011, 15:44 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Ale przecież Kasia nie ma obowiązku nam szczegółów opowiadać, a my nie mamy prawa jej wypytywać. Może pogadać z 1-2 zaufanymi osobami a nie z całym forum.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 12 Paź 2011, 17:02 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
kasia72 napisał(a):
jakbyś znała gratisowego adwokata , specjalistę od prawa rodzinnego .... ew. sędziego w sądzie rodzinnym ,... - potrzebuję konkretnej porady i wskazówek , bo na razie działam po omacku ....



Chroń mnie Panie Boże od takich koneksji!

Ale Kasiu, gdybyś (całkowicie anonimowo!) opisała swój problem na jakimś ogólnym "wychowawczym" forum, np. Życie rodzinne, gdzie bywają setki osób, gdzie bywa Ekspert, znalazłby się pewnie ktoś taki , kto by ci coś sensownego doradził, również w zakresie rozwiązań prawnych.
Prawo Wielkich Liczb.

A u nas działa po prostu Prawo Małych Liczb, z wszelkimi implikacjami.

zuzanna napisał(a):
Ale przecież Kasia nie ma obowiązku nam szczegółów opowiadać, a my nie mamy prawa jej wypytywać. Może pogadać z 1-2 zaufanymi osobami a nie z całym forum.


Zuzanna, no co ty!

Chociaż - niechcący - otarłaś się o główną konkluzję.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 14 Paź 2011, 14:25 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
Tak mi sie nasunelo, po dzisiejszej, niezbyt milej wizycie w szkole...
Nasze forum jest na swoj sposob wyjatkowe- jestescie pewnego rodzaju 'elita' wielodzietnych- wystarczy spojrzec na zageszczenie tytulow naukowych, osiagniec itd- szczerze,niesamowici jestescie!
I Wasze dzieci- uzdolnione, madre, piekne :564: Kazdy z Was jest swiadectwem odpowiedzialnego rodzicielstwa,tworzycie cieple,piekne, wrecz modelowo idealne rodziny-jestescie przykladem- a ze faktycznie trudno o animowosc w necie...
I jak tu sie przyznac przecietnej matce z przecietnymi dziecmi do problemow, porazek wychowawczych, niemocy?
Do ukradkowego wzdychania-Boze, nie rozumiem, dlaczego wlasnie mnie obdarzyles czworka dzieci?
Nie wiedziales,ze sobie nie poradze???
Wiem, ze moge w razie czego liczyc naprawde na Wasze cenne rady, ale jakos tak probuje sobie radzic sama,z mezem...
To pisalam ja- przecietna mama, z problemowymi dziecmi i z nieprzecietnymi wyrzutami sumienia, ze nie jest tak dobra mama, jaka powinna byc :oops:

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 14 Paź 2011, 15:10 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Attenko, co ty pleciesz? Ty przeciętna? No proszę cię. Dla mnie jesteś fantastyczną, niezwykłą kobietą i matką:))).

A chwile zwątpienia, chęć ucieczki, poczucie nieradzenia sobie ma chyba każdy.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 14 Paź 2011, 20:41 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Nie musiałam Cię poznać osobiście Atteno, aby wiedzieć, że jesteś nieprzeciętna.
A dzieci są wyjątkowe, kiedy je się takimi widzi i to nie znaczy, że nie sprawiają problemów. Przynajmniej niektóre moje spore - wczoraj mąż był w szkole u Bartka /ja już wstydzę się tam chodzić/ i było bardzo nieprzyjemnie po powrocie :evil:
Ja osobiści czuję się przeciętnie wśród rodziców siódemki na ten przykład.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 14 Paź 2011, 21:00 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
szkoda , że to otwarty wątek - uffff
też bym się pobiczowała trochę ... 8)

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 82 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.