duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 21 Cze 2018, 16:05

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 23 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: 07 Mar 2011, 20:13 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Ostre słowa: te dzieci należy zostawić na śmierć
10 minut temu
PG / dailymail.co.uk
Dzieci urodzone tuż po 23 tygodniach ciąży lub wcześniej, należy pozostawić na śmierć. Takie szokujące słowa padły z ust przedstawicielki National Health Service, dr Daphne Austin - pisze dailymail.co.uk.

Dr Austin powiedziała, że pomimo wydawania milionów funtów na specjalistyczne zabiegi ratujące życie noworodków, bardzo niewiele z tych dzieci przeżywa, ponieważ ich organy są słabo rozwinięte. Twierdzi ona ponadto, iż utrzymanie ich przy życiu jest tylko "przedłużenie ich agonii", a lepiej byłoby zainwestować pieniądze w opiekę nad chorymi na raka lub niepełnosprawnymi.

Kobieta, która zajmuje się doradzaniem ośrodkom medycznym w zarządzaniu budżetami placówek twierdzi, że lekarze "robią więcej szkody niż pożytku przez reanimację 23-tygodniowego dziecka" i że zabiegi te przynoszą "bardzo marginalne korzyści".

NHS corocznie wydaje 10 milionów funtów na reanimację dzieci urodzonych jako wcześniaki oraz na utrzymanie ich przy życiu w inkubatorach.

Ale mimo całodobowej opieki ze strony doświadczonych zespołów lekarzy i pielęgniarek, tylko 9 proc. dzieci opuszcza szpital - reszta umiera. Zaledwie jeden na 100 dorasta bez jakiejś formy niepełnosprawności. Najczęściej zapadają one na ślepotę, głuchotę czy porażenie mózgowe.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 08 Mar 2011, 11:18 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
szczerze mówiąc też się zastanawiałam nad zasadnością ratowania skrajnych wczesnieków poniżej jakiejś tam powiedzmy wagi zapewniającej w miare normalny rozwój

Wiecie duzo sie mówi, ze uratowany wczesniak, cud itd... ale mam znajoma, która pracuje na oddziale wczesniaczym i kiedys z nia rozmawiałam, cóż, przypadków gdzie bardzo wczesne wczesniaczki wychodza na zdrowe dzieciaczki jest bardzo mało i takimi rodzice sie chętnie chwalą, ale jest cała rzesza niestety tych "uratowanych", które całe zycie będa niespełnosprawne, chore itd... i o nich sie nie mówi głośno, to temat tabu

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 08 Mar 2011, 17:34 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 04 Lis 2009, 18:17
Posty: 349
Miejscowość: Rumia
Haniu - święta racja.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 08 Mar 2011, 18:19 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
jaka qrde "święta" racja :572: - a ja się grzecznie pytam co ma eutanazja Wcześniaka do "świętości " :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566: :566:


dlaczego w takim razie nie likwidować na naszym "świętym padole" wszystkich niewidzących, bez kończyn ,z zesp. Downa , itp....

kto daje prawo do decydowania o życiu jakiegokolwiek człowieka - :558:
to jakiś obłęd :?
już żałuję ,że biorę udział w dyskusji....

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Mar 2011, 09:46 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ale Kasiu, nie rozmawiamy o eutanazji ( czyli podawaniu środków usmiercających) tylko o zaprzestaniu uporczywego ratownictwa, moim zdaniem to bardzo duża róznica.

Skoro natura wydala takie dziecko z organizmu duuuuużo poniżej mozliwości samodzielnej przezywalności takiego dziecka, i zdecydowanie poniżej mozliwości osiągnięcia przez niego normalnego zdrowia, wydaje mi sie, że nie robi tego bez powodu, poza tym skoro ratujemy takie skrajne wczesniaki, to czemu nie ratowac w takim razie każdego zarodka, a wiadomo, ze natura sama je selekcjonuje i jakis procent miesiączek, to nie sa miesiączki tylko bardzo wczesne poronienia, no to w takim razie czemu nie ratowac takich genetycznie uszkodzonych pecherzyków itd...?


Czasami wydaje mi sie, ze naprawde medycyna idzie w kierunku całkowitego zaprzeczenia i eliminacji tak naturalnej rzeczy jaka jest śmierć. NIedługo będzie tak, ze staruszków 100 letnich będzie sie podpinac do 10 maszyn i będa te maszyny w stanie utrzymac zycie takiego organizmu jeszcze przez kolejne 100 lat, a może nawet za pomoca maszyn osiągniemy nieśmiertelność, tyle że "leżącą w łóżku" czy o to chodzi?


Ja jestem za zaufaniu naturze ( moze Bogu???) i nie postepowaniu całkowicie wbrew niej, nie trafia do mnie idea uporczywego lecznictwa, czy to wczesniaka, czy dziecka, czy dojrzałego człowieka.

Jest moment i lekarze umieją go z reguły określic, kiedy leczenie jest optymalne, a kiedy to juz tylko przysparzanie dodatkowego cierpienia w ramach sukcesu uratowania od śmierci , czy przedłużania agonii.
Moim zdaniem zaprzestania leczenia absolutnie nie mozna podciągac pod eutanazję, jest to manipulacja i naduzycie.
Każdy ma prawo naturalnie umrzeć, jesli taka jest jego wola, a choroba jest często częścia naturalnego umierania.


Te skrajne wczesniaki w naturalnym środowisku nie przezyłyby ani sekundy, a ja nie uważam, by całe zycie spędzone pod róznymi maszynami, czy cały czas na róznych operacjach, lekach itd... było naturalne i normalne.

Codziennie jak otwieram gazetę to widze ogłoszenia mniej więcej o takiej treści pt. " nasze dziecko urodziło sie w 6 mscu, wazyło 900 g, teraz nie widzi, nie oddycha samodzielnie, je przez sonde itd... jedyne co może go uratowac/polepszyc jego zycie to kolejne operacje za granica, potrzebujemy 100 tys.... itd... "

uważam, że fundowanie takiego zycia dziecku nie jest moralnie dobre, natura zadecydowała inaczej, człowiek postapił wbrew naturze i potem całe zycie takie dziecko cierpi w imie sukcesu ( i dużego zarobku) firm medycznych i farmaceutycznych

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Mar 2011, 14:48 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
a ja uważam takie rozmowy za czcze gadanie...

każdy człowiek potrafi gdybać opierając się na przykładach ludzi obcych, ale cholera...gdy dotyczy to własnego dziecka, to nawet ci, najwięksi przeciwnicy ratowania nawet wcześniaka 23 tygodniowego srają w gacie, błagają Boga o pomoc, zbierają kasę na teraz niby bezsensowne leczenie, by tylko uratować własne dziecko ! więc po co gdybać??

każdy człowiek ma swój rozum, czy to chodzi o aborcję, eutanazję, dragi czy cuda świata??

AMEN


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Mar 2011, 15:49 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
krystell napisał(a):
każdy człowiek potrafi gdybać opierając się na przykładach ludzi obcych, ale cholera...gdy dotyczy to własnego dziecka, to nawet ci, najwięksi przeciwnicy ratowania nawet wcześniaka 23 tygodniowego srają w gacie, błagają Boga o pomoc, zbierają kasę na teraz niby bezsensowne leczenie, by tylko uratować własne dziecko ! więc po co gdybać??




No niezupełnie, jestem w ciąży i wiadomo, że w takim stanie człowiek np. przed badaniami zastanawia się, co by było gdyby... i podejmuje jakieś decyzje.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Mar 2011, 22:35 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
Haniutka napisał(a):
... poza tym skoro ratujemy takie skrajne wczesniaki, to czemu nie ratowac w takim razie każdego zarodka, a wiadomo, ze natura sama je selekcjonuje i jakis procent miesiączek, to nie sa miesiączki tylko bardzo wczesne poronienia, no to w takim razie czemu nie ratowac takich genetycznie uszkodzonych pecherzyków itd...?

- Haniu - dużo bym dała , aby moje 3 cm. dziecko żyło i gdyby była taka możliwość nie zawahałabym się ani minuty ,żeby mu pomóc żyć , niezależnie od wszystkiego...

Cytuj:
Ja jestem za zaufaniu naturze ( moze Bogu???) i nie postepowaniu całkowicie wbrew niej, nie trafia do mnie idea uporczywego lecznictwa, czy to wczesniaka, czy dziecka, czy dojrzałego człowieka.

- i obyś nigdy nie musiała doświadczyć sytuacji, w której zmienisz zdanie...


Cytuj:
Każdy ma prawo naturalnie umrzeć, jesli taka jest jego wola, a choroba jest często częścia naturalnego umierania.

- nie zgadzam się , bo wierzę w plan Boga odnośnie człowieka, a nie plan człowieka, który wypełnić ma Bóg

Cytuj:
Codziennie jak otwieram gazetę to widze ogłoszenia mniej więcej o takiej treści pt. " nasze dziecko urodziło sie w 6 mscu, wazyło 900 g, teraz nie widzi, nie oddycha samodzielnie, je przez sonde itd... jedyne co może go uratowac/polepszyc jego zycie to kolejne operacje za granica, potrzebujemy 100 tys.... itd... "
uważam, że fundowanie takiego zycia dziecku nie jest moralnie dobre, natura zadecydowała inaczej, człowiek postapił wbrew naturze i potem całe zycie takie dziecko cierpi w imie sukcesu ( i dużego zarobku) firm medycznych i farmaceutycznych

- Haniu, powiedz to rodzicom tego dziecka,na pewno potrzebna jest im niezmiernie Twoja refleksja .....

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Mar 2011, 22:39 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
krystell napisał(a):
a ja uważam takie rozmowy za czcze gadanie...

każdy człowiek potrafi gdybać opierając się na przykładach ludzi obcych, ale cholera...gdy dotyczy to własnego dziecka, to nawet ci, najwięksi przeciwnicy ratowania nawet wcześniaka 23 tygodniowego srają w gacie, błagają Boga o pomoc, zbierają kasę na teraz niby bezsensowne leczenie, by tylko uratować własne dziecko ! więc po co gdybać??

każdy człowiek ma swój rozum, czy to chodzi o aborcję, eutanazję, dragi czy cuda świata??

AMEN


AMEN
i w p.s. - jestem teraz w takim stanie, że nie mogę się denerwować, więc nic już nie napiszę...

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 02:56 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
Haniutka nie wierzę,że byłabyś w stanie zabić własne dziecko gdyby okazało się,że jest chore....
gdybanie , a decyzja morderstwa to dwie różne kwestie...
kochasz dziecko bez względu czy jest chore czy zdrowe...kochasz ,bo to Twoja krew, Twoje DZIECKO....

mam koleżankę, jej córcia urodziła się bardzo chora, dziecko przeszło masę operacji,życie wisiało na włosku, teraz Wiki ma 13 lat...spytaj się tej matki, czy żałuje decyzji ratowania własnego dziecka??

pozdrawiam ciemną nocą i wiarą w lepsze jutro :564:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 10:08 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
krystell napisał(a):
Haniutka nie wierzę,że byłabyś w stanie zabić własne dziecko gdyby okazało się,że jest chore....
gdybanie , a decyzja morderstwa to dwie różne kwestie...
kochasz dziecko bez względu czy jest chore czy zdrowe...kochasz ,bo to Twoja krew, Twoje DZIECKO....


mam koleżankę, jej córcia urodziła się bardzo chora, dziecko przeszło masę operacji,życie wisiało na włosku, teraz Wiki ma 13 lat...spytaj się tej matki, czy żałuje decyzji ratowania własnego dziecka??

pozdrawiam ciemną nocą i wiarą w lepsze jutro :564:



w czasie wojny żydzi w getcie podejmowali decyzje o zbiorowych samobójstwach, rodzice zabijali swoje dzieci- aby uchronic je przed czyms jeszcze gorszym
na terenach, które "czyścili" Niemcy- matki zabijały swoje kilkuletnie córeczki, bo powszechne były zbiorowe brutalne gwałty na ich małych ciałkach i smierć wcale nie od jednego strzału w głowę
gdy tereny mniejszosci niemieckiej zaczęli zajmowac "wyzwoliciele narodu polskiego" rosjanie- robili to samo dzieciom niemców- i ci niemcy też zabijali swoje dzieci, gdy słyszeli, że rosjanie nadchodzą

sa rzeczy gorsze niz smierć, ci ludzie powyżej naprawde zabijali swoje dzieci i akurat ja ich w takich przypadkach rozumiema

zaprzestanie leczenia to jest zupełnie co innego i nazywanie tego morderstwem jest celowym naduzyciem

Kocham moje dzieci i w sytuacji gdyby były nieuleczalnie chore zastanowiłabym się przede wszystkim co jest lepsze dla nich, czy spokojne odejście w godziwych warunkach, bez niepotrzebnego cierpienia, czy torturowanie ich w imie mojego egoizmu


Co do twojej koleżanki, to każda taka decyzje powinno sie podejmowac indywidualnie w oparciu o konkretne dane, nie ma dwóch takich samych przypadków,
ty będziesz przytaczac przykłady pozytywne ( które niestety sa mniejszością) , a ja moge ci podawac przykłady negatywne, gdzie dziecko niepotrzebnie cierpiało...
a pochylic sie trzeba nad kazdym dzieckiem i indywidualnie podejmowac decyzję

Wiesz, np. jest wiele przypadków dzieci "uratowanych" z pożarów i wszytsko ładnie, pieknie, statystyki ratownictwa rosną, rosnie duma, ze najcięższe przypadki udało sie "wyrwac śmierci" ale, że te dzieci osiągnąwszy wiek dorosły popełniaja bardzo często samobójstwa i w ogóle jak wygląda ich zycie po takim "uratowaniu" to już jest cisza o tym, to już tabu...

na ulicach widzisz tylko te dobre przypadki, jak twojej koleżanki, a w domach, szpitalach... niewidoczne dla twoich oczu...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 10:41 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Haniutka napisał(a):

w czasie wojny żydzi w getcie podejmowali decyzje o zbiorowych samobójstwach, rodzice zabijali swoje dzieci- aby uchronic je przed czyms jeszcze gorszym
na terenach, które "czyścili" Niemcy- matki zabijały swoje kilkuletnie córeczki, bo powszechne były zbiorowe brutalne gwałty na ich małych ciałkach i smierć wcale nie od jednego strzału w głowę
gdy tereny mniejszosci niemieckiej zaczęli zajmowac "wyzwoliciele narodu polskiego" rosjanie- robili to samo dzieciom niemców- i ci niemcy też zabijali swoje dzieci, gdy słyszeli, że rosjanie nadchodzą

sa rzeczy gorsze niz smierć, ci ludzie powyżej naprawde zabijali swoje dzieci i akurat ja ich w takich przypadkach rozumiema

zaprzestanie leczenia to jest zupełnie co innego i nazywanie tego morderstwem jest celowym naduzyciem



O Boże... Haniu a czy Ty masz teraz wojnę??? Takie porównania są tak bezsensowne jak słuchanie wypowiedzi posła Niesiołowskiego...
Myślę że ja nigdy nie pojmę Twojego toku myślenia...dla mnie to co piszesz to kosmos... :roll:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 12:58 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
jestem zdruzgotana taką odpowiedzią....
nie podejmuję się dyskusji z wyimaginowanymi pierdołami...mówimy o wcześniakach, a Ty Haniu piszesz o gwałtach...rozumiem...hormony...


KOCHAĆ ŁATWO ŁATWE RZECZY I SPRAWY,
TRUDNO KOCHAĆ I LUBIĆ,TO CO CIĘŻKIE I PRZYNOSZĄCE CIERPIENIE...ALE JAKŻE CIESZY UŚMIECH DZIECKA, GEST , MIMIKA, TAK BARDZO OCZEKIWANE PRZEZ LATA...TAK BARDZO UPRAGNIONE...

KAŻDY CZŁOWIEK MA PRAWO ŻYĆ!!! KAŻDY, BEZ WZGLĘDU NA STAN ZDROWIA I JEGO UŁOMNOŚĆ!!

AMEN


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 13:50 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
najłatwiej widziec tylko czubek góry, łatwo powiedziec , że kazdy człowiek ma prawo zyć,
ale zyjemy w świecie róznych zalezności, w tym ekonomicznych też
i niestety, ale nie starczy dla wszystkich na takie leczenie, by zapewnic normalne zycie, autorka porusza tez ten problem, ze ratując takiego skrajnego wczesniaka ( bo nie mówimy tu krystel o zwykłych wczesniakach, które zwykle daje sie wykurowac, tylko tych skrajnych, ponizej pewnego poziomu przezywalnosci) zajmujemy sprzęt, angazujemy finanse, jak sama wutorka napisała, w większości na marne, bo z niepowodzeniem- tym samym zabierając mozliwośc zapewnienia zdrowia, czy zycia komus innemu, kto ma większe obiektywnie szanse.

Czy tak trudno zrozumiec, że nie dość iz męczysz takiego malucha, który ma nikłe szanse na przezycie to tak naprawde w imie, jak to pieknie napisałas " upragnionego usmiechu" - czyli inaczej mówiąc w imie spełniania egoistycznych pragnień- zabijasz tak naprawdę inna osobę, dla której nie starczyło tego respiratora, inkubatora, tych pieniędzy, tego lekarza, a miała obiektywnie większe szanse na przezycie, na zdrowie...

co z tego, ze wydaje ci sie, ze uratowałas jedno życie, skoro zabiłas lub zniszczyłaś byc może kilka innych w imie ratowania tego jednego?

no ale sumienie spokojne, bo to jedno widziałas na oczy, spokój sumienia, ze 'zrobiłas wszystko co w twojej mocy" a te inne gdzies daleko... " czego oczy nie widzą tego sercu nie żal"


no ale udawajmy, ze zyjemy w raju i życie nie wymaga od nas żadnych wyborów


Mnie tez się nie chce już za specjalnie dyskutować, zwłasza, że ten temat ( uporczywego leczenia, ratownictwa itd... także dzieci) był juz poruszany i była dyskusja rzeka na ten temat, więc nie chce mi sie powtarzac, krystell jak chcesz, to sobie przeszukaj forum i poczytaj, jest tam tego co najmniej kilkanascie stron dyskusji... i nie żadne hormony, moje stanowisko od tamtej dyskusji sie nie zmieniło, a wtedy nie byłam w ciązy 8) podobnie niestety nie zmienił się świat i jego realia

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 15:17 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Maj 2010, 09:50
Posty: 96
Miejscowość: wrocek
ciesz się kochana,że rodzisz zdrowe dzieci...i nie stoisz przed wyborem...

pozdrawiam ciepło....wiosna idzie wielkimi krokami :564:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 15:34 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Kiedy wklejałam ten artykuł, bardziej chodziło mi o to, że współczesna medycyna póki co potrafi ratować coraz młodsze wcześniaczki, z drugiej nie znajduje jeszcze sposobu, by dać sobie radę z późniejszą rehabilitacją.Trochę mam takie wrażenie, że z jednej strony jest sukces, a z drugiej - jest mała wiedza jak i co później robić i niskie nakłady na terapię. Rodzic zostaje później często bez odpowiedniego wsparcia.

Dopiero stosunkowo niedawno okazało się, że im mniejsze dzieciątko, tym wyższe wielokrotnie odczuwanie poziomu bólu. I tu na przykład jest problem, kiedy rozpocząć rehabilitację.Przychylam się do zdania pewnej znajomej pani neurolog - lepiej nie wchodzić zbyt wcześnie z ćwiczeniami.Wystarczy, żeby matka wiedziała jak odpowiednio takiego wcześniaka układać, nosić, karmić.
Takiej informacji - podstawowej przecież - często brakuje.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 15:52 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
krystell napisał(a):
ciesz się kochana,że rodzisz zdrowe dzieci...i nie stoisz przed wyborem...

pozdrawiam ciepło....wiosna idzie wielkimi krokami :564:



za to dziękuję...
losowi... :-)

Pamiętając, że każdy z nas rodzi się z "wyrokiem" śmierci,
staram się patrzeć na swoje dzieci codziennie tak, jakby to był mój ostatni dzień z nimi.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 15:55 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Isia napisał(a):
Kiedy wklejałam ten artykuł, bardziej chodziło mi o to, że współczesna medycyna póki co potrafi ratować coraz młodsze wcześniaczki, z drugiej nie znajduje jeszcze sposobu, by dać sobie radę z późniejszą rehabilitacją.Trochę mam takie wrażenie, że z jednej strony jest sukces, a z drugiej - jest mała wiedza jak i co później robić i niskie nakłady na terapię. Rodzic zostaje później często bez odpowiedniego wsparcia.

Dopiero stosunkowo niedawno okazało się, że im mniejsze dzieciątko, tym wyższe wielokrotnie odczuwanie poziomu bólu. I tu na przykład jest problem, kiedy rozpocząć rehabilitację.Przychylam się do zdania pewnej znajomej pani neurolog - lepiej nie wchodzić zbyt wcześnie z ćwiczeniami.Wystarczy, żeby matka wiedziała jak odpowiednio takiego wcześniaka układać, nosić, karmić.
Takiej informacji - podstawowej przecież - często brakuje
.



W zasadzie tak na logike- to po co ćwiczenia maleństwu, przeciez w brzuszku do rozwiązania dziecko nie wykonuje jakichs specjalnych ćwiczeń.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 16:11 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Jeśli dziecko ma problemy neurologiczne, ćwiczenia są koniecznością - ale czasami moim zdaniem chce się je wprowadzać zbyt szybko i zbyt intensywnie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 16:26 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Isia napisał(a):
Jeśli dziecko ma problemy neurologiczne, ćwiczenia są koniecznością - ale czasami moim zdaniem chce się je wprowadzać zbyt szybko i zbyt intensywnie.



ale własnie czy to nie jest trochę tak, że zbyt wczesnie sie diagnozuje te problemy neurologiczne?
I jakie to sa konkretnie problemy?
Przeciez wiadomo, ze dziecko urodzone w 7 mscu, nie będzie jeszcze tak rozwinięte jak to z 9 msc, pewnie będzie miało odruchy takie jak w brzuchu matki do końca "okresu ciąży" zamiast miec te prawidłowe jakie maja donoszone noworodki

ale nie znam się, tak tylko tutaj głosno myslę

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 16:41 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
A ja Wam napiszę tak...
Na praktykach na oddziale patologii noworodka spotkałam mamę i jej maleńką córeczkę. Malutka była wcześniakiem z licznymi wadami - wodogłowiem, paraliżem całego ciała, wrodzoną łamliwością kości. Ta mama - bardzo troskliwa, zostawiająca codziennie w domu dwójkę starszych dzieci i przyjeżdżająca do tej najmłodszej z odciągniętym mlekiem, by z nią trochę pobyć - poprosiła lekarzy, żeby nie ratowali życia jej córeczki, gdyby po raz kolejny wymagała resuscytacji. Czy naprawdę uważacie, że pozwolenie takiemu małemu, wymęczonemu różnymi szpitalnymi procedurami, człowiekowi, który nie ma szans na odzyskanie zdrowia, na godne odejście z tego świata jest równoważne z zabiciem go?
Ta mama trafiła na lekarzy, którzy zrozumieli jej decyzję i nie komentowali tego w żaden sposób.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 17:28 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
No właśnie, Katarzyno. O tym pośrednio pisałam.Kiedyś takie dzieciątko by zmarło szybko po porodzie, teraz - choć szanse są minimalne - zadaje się dziecku ból, przedłuża cierpienie.Czy to jest ratowanie życia czy tylko doświadczanie możliwości medycznych? Niełatwe pytanie...

Powtarzam - jest tu problem medyczny i etyczny - z jednej strony jakiś prawie wyścig w ratowaniu "calineczek" - w którym tygodniu da się dziecko uratować, z drugiej - brak wiedzy, co potem. I nie chodzi tu o problem opieki, bardziej o to - jak takiemu maluchowi ulżyć w cierpieniu.

Jak najbardziej rozumiem tę matkę - ona nie chciała pozbycia się problemu, ona myślała o dziecku.

Haniutka, wiele dysfunkcji dziecka widać od razu - takie dzieciątko ma chociażby inne ułożenie ciała, inne napięcie mięśni, inną budowę wreszcie. Naprawdę - wcześniak i wcześniak "neurologiczny" to nie jest to samo.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 10 Mar 2011, 18:09 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Trudne to ...
Przeczytajcie tę historię -macierzyństwo i miłość po szaleństwo.
http://www.kochamylaure.pl/blog-roku-2010/
Laura jest pierwszym i jedynym dzieckiem swoich rodziców. Czytam jej historię ...trudne to. Gdyby były inne dzieci nie poradziliby sobie . Teraz też tego nie wiadomo... Nie ma mądrych. Podtrzymywanie życia, to nie życie to tyko cień szansy, ale to jest właśnie nadzieja ...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 23 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.