duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 19 Lis 2018, 07:02

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 105 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 11:37 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
to ja wprost przeciwnie do Moniki-chyba jednak jest jakiś instynkt.
nie jestem jakoś specjalnie dzieciolubna-a nawet wprost przeciwnie.
ale w okolicy 21 roku zycia nagle mi sie przewrócilo w glowie i poczułam ,ze MUSZE miec dziecko.zaczełam zaglądać ludziom do wózków ,z zazdrościa ogladac kobiety w ciąży,no szaleństwo.nie poznawałam sama siebie.
poza tym jeszcze do niedawna co jakiś czas zapalała i sie lampka na widok dzidziusia-ja tez chcę ,ja tez.a też .
a od pewnego czasu już nie.fajne sa maleństwa ,milusie ,slodko pachna ale nie ma tego muszę!!!!!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 14:50 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Q-mamma napisał(a):
Nikt sie nie dziwi kiedy panów "kręcą" dziewczyny ale kiedy kobietę kreci dzieciątko ...dziwne , nieprawdaż. Można rzec , ze mężczyzna też w jakiś sposób musi zdybać samicę chce.Najczęściej chce i lubi, bo nikt mu tego nie zakazuje ani nie ogranicza , no pzrecież to naturalne. Ale okazuje sie ze jakby druga część tej naturalnej historii macierzyństwo to już raczej nie albo w sposób ograniczony. Dobrze sie zastanówmy , czemu? Bo ekonomia, wygoda interesy pierwszyzny ... Powiem tak mnie się to nie podoba -to co ma związek z natura jest dla mnie logiczne i zdrowe nawet śmierć ,. Natomiast to co niesie cywilizacja jest dla mnie mroczne i niezrozumiałe i a każde tzw. dobrodziejstwo niesie za sobą etyczne rozdroże...


Ej, chyba nie można zrównywać męskiego pragnienia seksu z kobiecym pragnieniem dziecka.
Dla ciebie seks, a dla ciebie pieluchy? No nieee...
Kobiety tez pragną seksu, inaczej mówiąc - "też im się należy".
Nikt im tego nie powinien "zakazywać ani ograniczać".
Po drugie - mężczyźni też pragną dzieci, następców tronu.
Czyli jest remis, żadnej niesprawiedliwości.

A czy naprawdę współczesna cywilizacja ogranicza kobietę w jej pragnieniu macierzyństwa?
Nie słyszycie tych zachęt, becikowe etc?
No tak, ale co ludzie powiedzą na piąte albo ósme dziecko...
No właśnie, o co tym "ludziom" chodzi?

"Ludzie" mówią, że macierzyństwo to nie tylko niemowlę.
Łatwo i przyjemnie jest kochać małe dziecko, takie śliczne, takie ufne, wystarczy dać cukierka, pokazać błyskotkę i ono już cię uwielbia.
Tymczasem pamiętaj, że masz już starsze dzieci. Im JUŻ jesteś potrzebna, przy nich JUŻ możesz zrealizować swój instynkt. Dla nich musisz mieć czas, siły, pieniądze i serce. Bo w dzisiejszych czasach nie wystarczy wykarmić i przyodziać. Trzeba wykształcić, zadbać, i tak wychować, by sobie w życiu poradziły.
Kobieta jest w stanie wykarmić nawet i 10 dzieci, jeśli nie wieloraczki.
Ale przeciętny człowiek pada, gdy ma do ogarnięcia więcej niż piątkę uczniów, bo ten ma dysleksje, ten się jąka, z tym trzeba na trening, z tym na lekcje muzyki, z tym na rehabilitację, z każdym trzeba rozmawiać, każdego wysłuchać.
Nie każdy ma tyle psychicznych sił, co Jola, której dzieci są naprawdę zadbane niczym jedynaki.
Zatem zastanówmy się, czy czasem to pragnienie kolejnego małego dziecka to nie jest ucieczka przed tymi "dużymi"?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 16:47 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Q-mamma napisał(a):
zuzanno życie jest mądrzejsze od nas i niezbyt zależy od naszych egoistycznych wobec niego roszczeń -dzieci rodzą sie pod bombami i w niedoli afrykańskiej



Tak, wiem. W tym wątku chciałam tylko zapytać czy tęsknicie za kolejnym dzieckiem.Wiem, że nie każdy planuje dzieci, wiem, że czasem Pan Bóg nam jakieś maleństwo podaruje i to maleństwo staje się naszym skarbem. Ale nie o to mi chodziło. Chciałam tylko powiedzieć że dla mnie niesamowite jest to, że jest tyle osób wielodzietnych, które nadal bardzo pragną kolejnego dziecka :grin:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 16:50 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
kasia72 napisał(a):
Małgorzata32 napisał(a):
zuzanna napisał(a):
Z drugiej strony dlaczego nie można racjonalnie zaplanować trójki czy czwórki dzieci?


Można...


oczywiście, że można -nawet 7 :grin:



Ja doskonale wiem, że można. To pytanie było w zasadzie do Sykreczki, która napisała, że nie powinno sie racjonalnie planować dzieci, bo wtedy ma się jedno, a najwyżej dwoje. Ja wierzę, że można racjonalnie zaplanować więcej.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 16:56 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
rycerzowa napisał(a):
Nie każdy ma tyle psychicznych sił, co Jola, której dzieci są naprawdę zadbane niczym jedynaki.

Zatem zastanówmy się, czy czasem to pragnienie kolejnego małego dziecka to nie jest ucieczka przed tymi "dużymi
"?


To są dwa bardzo mądre zdania, godne podkreślenia.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 16:58 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ja tęsknie za dzidziusiem, mam pragnienie nastepnego, ale...

jest bardzo wiele ale...

dlatego na razie nie.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 17:05 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Cytuj:
Dla ciebie seks, a dla ciebie pieluchy? No nieee...

rycerzowo a dla mnie kobiety macierzyństwo to seks: I część zabieganie o samiczkę potem wspólne przeżywanie zbliżenia i tam gdzie sie dla mężczyzny kończy seks dla kobiety zaczyna -ja sobie indywidualnie tak to widzę i nie o pieluchach mówię bo u nas to częściej tatuś sie "obróbka zajmował . Ja sobie karmiłam i niuchałam :D, dotykałam :)

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 17:10 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Q-mamo, ciiii, bo wykastrują.... ;-)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 17:12 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
hmmm, ja jednak dosc wyraźnie widzę granice między seksem a macierzyństwem. Owszem macierzyństwo tez jest niesłychanie zmysłowe- zapach dzidziusia, mleczka, kontakt cielesny, cyculek itd... ale to jednak nie jest seks i dla mnie pragnienie seksu nie wiaze sie z pragnieniem macierzyństwa, dlatego np. kocham sie nie tylko wtedy kiedy mam ochote na dzidziusia, ale kiedy mam ochote na seks, nawet jesli nie chcę dzidziusia. Sądzę, że wiekszośc męzczyzn poszukujących seksu, raczej nie szuka ojcostwa... seks to seks, a macierzyństwo i ojcostwo to dla mnie zupełnie inna bajka.


Zgadzam sie natomiast z tym, że pragnienie macierzyństwa zostało we współczesnym swiecie wyparte z mediów, swiadomości społecznej. Kobieta i męzczyzna chca seksu, to sie lansuje, ale jak widać wiele z nas pragnie tez seksu owocnego ;-)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka, 27 Wrz 2008, 17:15, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 17:24 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
rycerzowo a czemu ? bo nie rozumiem ? :shock:
słowo sex to znaczy płeć i to co sobie ludziska z tym słowem zrobiły /głownie ci którzy wyrzekli sie narządów rozrodczych na rzecz narządów do nierządów rozrywkowych/to mnie niewiele obchodzi . Płeć męska zapładnia płeć żeńska zaciążą i rodzi .
Twierdzić , że to niesprawiedliwe to trochę schizofreniczne i to znaczy , ze ktoś ma problem z właśnie biologią włąsnie z pzryczyn kulturowych. Jak sie nie chce zaciążyć też natura nam w tym względzie łaskawa; w końcu Ci którzy o dzieci sie z trudem starają wiedzą jak bardzo ograniczony jest czas , żeby do tego doszło.
Przez słowo seks rozumiem to , to ,co wiąże sie z płodnością rozrodczością, a to poniektórzy tu maja na myśli , to po prostu erotyka albo jak kto woli świntuszenie :P no i za to sie o ile się nie mylę chce niektórym kastrować .

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Ostatnio edytowany przez Q-mamma 27 Wrz 2008, 17:39, edytowano w sumie 3 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 19:53 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
Ja mam jakos to oddzielone seks i macierzynstwo,pewnie pzez wlasna historie.
Jednak i to i to wpisane jest we mnie gleboko.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2008, 15:30 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Quatro gdzies Ty sie biologi uczyła? :shock:
>>płeć męska zapładnia,płeć żeńska zaciąża<< :shock:
a poza tym z tego co mowisz wynika ,ze zblizenie sluzy wyłącznie poczęciu.czyli zbliżenia w czasie ciąży pragną tylko nimfomanki? :shock:


Ostatnio edytowany przez zuska_, 28 Wrz 2008, 15:31, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2008, 15:55 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
:) :)a co jesteś nimfomanką ? Nie podoba Ci sie mój styl mówienia o biologii? :cry: :cry: nie szkodzi :cool: ważne , ze zrozumiałaś o co chodzi-a tak w ogóle to nie przepadam za erotyką ale seks jak najbardziej -jest zdrowy i naturalny/ naturalnie z płcią męską/

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 00:24 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ale co masz na mysli mówiąc, że przepadasz za seksem ??? :lol:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 08:43 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
zuzanna napisał(a):
kasia72 napisał(a):
Małgorzata32 napisał(a):
zuzanna napisał(a):
Z drugiej strony dlaczego nie można racjonalnie zaplanować trójki czy czwórki dzieci?


Można...


oczywiście, że można -nawet 7 :grin:



Ja doskonale wiem, że można. To pytanie było w zasadzie do Sykreczki, która napisała, że nie powinno sie racjonalnie planować dzieci, bo wtedy ma się jedno, a najwyżej dwoje. Ja wierzę, że można racjonalnie zaplanować więcej.


Zdaje mi się że Sykreczce chodziło o to /może wypowie się sama/, że zazwyczaj na dziecko "jeszcze" nie czas, bo studia, bo początek pracy, bo właśnie awans, bo trzeba zwiedzić świat, bo starsze dzieci trzeba wykształcić , bo coś zawsze - i to jest racjonalnie, ale można to zrobić świadomie, mając madzieję i wkładając w to wszystkie siły. Nie wszystko udaje się idealne, są lepsze i gorsze dni. Ale można. Jola jest tego świetnym przykładem, ale jest natym forum więcej takich wspaniałych przykładów. Jola akurat ma doktorat, inna mama prowadzi stronę internetową, jeszcze inna jest mistrzynią kuchni, ogrodu, rzetelnym pracownikie i daje tyle ile może rodzinie.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 08:50 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Sykreczka napisał(a):
Chwilko, współczuję i głaskam.

Współczujesz ze mną ;-) ?
Racjonalnie to mam jeszcze małe dzieciątko - za miesiąc roczek, żylaki do zoperowania, nocki do odespania. Może jak racjonalnie uznamy, że już czas to nie będę za stara, a może się zdaży wcześniej :roll:

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 10:19 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 15 Cze 2007, 23:53
Posty: 326
Moje dzieci są zaplanowane bardzo racjonalnie. Nawet te dwie kochane dziewuszki, które pojawiły się równocześnie wtedy, kiedy wcale nie planowałam dziecka. Pozostałe poczęte były świadomie, racjonalnie. Chociaż to racjonalność nie z tego świata. I nie tylko dla tego życia rodzę dzieci. Chcę dla nich nieśmiertelności, wiecznego życia w niebie.

Te istoty zaplanował ich Stwórca, Bóg. Powierzenie ich i siebie Jemu jest dla mnie bardzo racjonalne. Chociaż doceniam, że Stwórca dał mi wolną wolę, nie chodzi mi o postawę " będzie co Bóg da a ja się tylko biernie poddaję". Trudno to opisać, ale zawsze pragnienie kolejnego dziecka było dla mnie przeżyciem nie tylko biologicznym (Qartro Jolu bliskie jest mi to co piszesz na tym wątku), ale i mistycznym.

_________________
Mam aż siedem córek i cieszę się z tego!


Ostatnio edytowany przez Magda 29 Wrz 2008, 10:22, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 10:30 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
Magda napisał(a):
...Chociaż to racjonalność nie z tego świata. I nie tylko dla tego życia rodzę dzieci. Chcę dla nich nieśmiertelności, wiecznego życia w niebie.

Te istoty zaplanował ich Stwórca, Bóg. Powierzenie ich i siebie Jemu jest dla mnie bardzo racjonalne. Chociaż doceniam, że Stwórca dał mi wolną wolę, nie chodzi mi . Trudno to opisać, ale zawsze pragnienie kolejnego dziecka było dla mnie przeżyciem nie tylko biologicznym (Qartro Jolu bliskie jest mi to co piszesz na tym wątku), ale i mistycznym.

Pięknie to napisałaś Magdo...
Ja mam podobne podejście. Pragnienie kolejnego dziecka jest gdzieś głęboko wpisane w serce na długo przedtem, zanim ono pojawi się na świecie. To pragnienie dojrzewa powoli, zanim nasza miłość rodzicielska wyda owoc... I to jest takie niesamowite! Myślę, że stąd wynika fakt, że wszystkie kolejne dzieci kochamy jeszcze przed ich poczęciem.
ale podstawą takiego otwarcia na życie jest niewątpliwie zawierzenie Stwórcy, bo to On jest dawcą życia

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 16:48 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Miło mi , ze w tym nie jestem osamotniona :) .

Haniutko mówiąc , że nie przepadam za seksem użyłam tego słowa w rozumieniu tego słowa li tylko fizycznej rozrywki ,, bo mi to po prostu uwłacza jako człowiekowi. Od kiedy żyję nie znoszę omiatania moich kształtów znaczącym wzrokiem , widzenia mnie w roli "laseczki" kociaka itp.tudzież eksponowania przez kobiety swych kształtów w celu zanęcenia .
Co sobie cenie w starzeniu sie , że już mnie te "awanse" uliczne nie dotyczą. :mrgreen: ..
Tak jak już Magda wspomniała to, co jest między małżonkami jest mistyczne i intymne i z erotyką w medialnym wydaniu nie ma nic wspólnego.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 18:16 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
chwilka napisał(a):
Zdaje mi się że Sykreczce chodziło o to /może wypowie się sama/, że zazwyczaj na dziecko "jeszcze" nie czas, bo studia, bo początek pracy, bo właśnie awans, bo trzeba zwiedzić świat, bo starsze dzieci trzeba wykształcić , bo coś zawsze - i to jest racjonalnie, ale można to zrobić świadomie, mając madzieję i wkładając w to wszystkie siły.


No chyba, że tak.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 18:19 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Magda napisał(a):
Moje dzieci są zaplanowane bardzo racjonalnie. Nawet te dwie kochane dziewuszki, które pojawiły się równocześnie wtedy, kiedy wcale nie planowałam dziecka. Pozostałe poczęte były świadomie, racjonalnie. Chociaż to racjonalność nie z tego świata.


Niestety ja tego nie rozumiem :cry:

Wierzę, że Pan Bóg ma dla nas jakiś plan, wierzę, że w trudnych chwilach udzieli mi pomocy, owszem, ale jeśli ja będąc osobą chorą, bez pracy, bez mieszkania, mającą już kilkoro dzieci, decyduję się na kolejne, no, dla mnie to mądre nie jest. Ale ktoś powie, że to Pan Bóg dał mi to dziecko


Ostatnio edytowany przez zuzanna, 29 Wrz 2008, 18:34, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 18:45 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
tak bo to dziecko ma racje bytu pochodząc właśnie z takiej rodziny . Wielu ludzi ma nienadzwyczajne korzenie . mojej sąsiadki powinno nie być w tak beznadziejnej sytuacji sie pojawiła . A ja Bogu dziękuje ze jest . Świetnie jej sie powodzi i na prawo i lewo pomaga . Jest inna logika niż logika źródeł i ekonomii. Dzieci wojny w ogóle nie miąły rodziców ... chore matki odchodziły wydając na świat ludzi , którzy mimo braku matki wpisuja sie fajnie w rzeczywistość . Zdrowi dostani i piękni nie są jedyna alternatywa dla pojawiającego sie.życia . ta logika prowadzi w ślepy zaułek . Matura i studia moich synów to ich osobista sprawa , bardziej mnie interesuje jakie wartości wniosą do świata . kogo na świat przyniosłam . Wolałabym być matką pogodnego bieszczadzkiego drwala niż matką wypasionego prezesa w pięknym domu... ale cóż i tak mały mam na to wsi . rzeźbi me dzieci miejsce w jakim jesteśmy...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 18:53 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
No to rozważajmy dalej.
Quatro uważa, że męski popęd seksualny i kobiece pragnienie niemowlęcia to równoważne, symetryczne strony ludzkiego popędu do rozmnażania.
On ma swoją przyjemność, i ona swoją.
Maleństwo jest takie słodkie, takie ufne, tak pięknie pachnie, jednym słowem - fizyczna przyjemność.
Załóżmy, że to prawda.
Ale czy mężczyzna może dążyć do fizycznej i psychicznej satysfakcji z obcowania z kobietą bez oglądania się na skutki? W postaci choćby tego niemowlęcia, a potem ucznia, studenta, kogoś, kogo trzeba wyposażyć na życie?
Gdyby mówił, że ma do tego naturalne prawo,a cywilizacja go ogranicza, uznany by został za... no, wiadomo za kogo.
Czy zatem kobieta może dążyć do fizycznej i psychicznej satysfakcji z obcowania z niemowlęciem bez oglądania się na skutki? W postaci ucznia, studenta itd.?
Bo jedna i druga przyjemność ma takie właśnie konsekwencje.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:16 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
rycerzowa napisał(a):
Czy zatem kobieta może dążyć do fizycznej i psychicznej satysfakcji z obcowania z niemowlęciem bez oglądania się na skutki? W postaci ucznia, studenta itd.?



Móc, to może, tylko powinna mieć świadomość tego, że ta mała cudowna istota dorasta, będzie miała inne potrzeby, trzeba dla niej znaleźć czas, porozmawiać, pocieszyć, przytulić, doradzić. Wiele kobiet mam wrażenie, że myśli tylko o tym jak cudownie jest mieć śliczne niemowlę, a nie patrzy w przyszłość. Tyle, że to ich życie, ich wybory.....


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:19 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Q-mamma napisał(a):
. Wolałabym być matką pogodnego bieszczadzkiego drwala niż matką wypasionego prezesa w pięknym domu...


A ja chciałabym być matką dobrego i szczęśliwego człowieka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:27 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
zakładam , że dobry człowiek jest szczęśliwy ;-) ale kto to jest dobry człowiek ? To już przerabialiśmy . Dla każdego było co innego wyznacznikiem dobroci...cóz ja wiem ,ze nie jestem zbyt dobrym człowiekiem :???: to się nie wypowiem

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Ostatnio edytowany przez Q-mamma, 29 Wrz 2008, 19:29, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:33 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Dla mnie dobry to uczciwy, pomocny innym ludziom, radosny, dzielący się swoim szczęściem i dobrami materialnymi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:37 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
.
Cytuj:
Q-mamma napisał/a:
. Wolałabym być matką pogodnego bieszczadzkiego drwala niż matką wypasionego prezesa w pięknym domu...


Ale on (ten kandydat na drwala) najprawdopodobniej chciałby mieć wybór, kim być...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:43 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Q-mammę proszę o definicję wypasionego prezesa.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Wrz 2008, 19:52 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Jak to jak prezes, to na pewno zły, bezbożnik, co to tylko kasie myśli.

Wracamy do pytania co znaczy dobry? jezeli biedny = dobry, a bogaty = zły, to taka definicja mi się nie bardzo podoba. Tak samo jak jedynak = egoista, wielodzietny = altruista, itp

Myślę, podobnie jak Monika. Seks to seks, a macierzyństwo to macierzyństwo. Nie bardzo rozumiem, ten podział na kobiece i męskie. ja tam po prostu lubię seks, ze względu, że jestem tak a nie inaczej wychowana, a przede wszystkim dlatego, że kocham mojego męża, wiem, że nie mogłabym seksu traktować przedmiotowo, bo potem nie umiałabym spojrzeć sobie w twarz, ale sama potrzeba jest dość atawistyczna. Dzięki miłosci jest to doznanie silniejsze i piękniejsze, ale podejrzewam, że bez niej jest po prostu fizycznie przyjemne.


Ostatnio edytowany przez Anka 30 Wrz 2008, 20:03, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 105 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.