duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 17 Lis 2018, 00:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 105 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 24 Wrz 2008, 18:15 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Na innym wątku pojawiła się opinia, że czytanie tego forum jest zaraźliwe ;-) i parę osób ujawniło że chciałoby mieć jeszcze jedno dziecko. Ciekawa jestem co na to inni tu piszący?
W realu nie znam zbyt wiele osób wielodzietnych, w ogóle żadna z moich koleżanek, czy ma jedno, dwoje, troje czy więcej dzieci nie planuje już następnego. A tu na forum odwrotnie :grin:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Wrz 2008, 19:18 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
no, mówie, że to foreum jakies dziwne jest... Jola roztacza swoje macki... ;-) :P :lol:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Wrz 2008, 21:01 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Cytuj:
o, mówie, że to foreum jakies dziwne jest... Jola roztacza swoje macki... ;-) :P :lol:


Hm, skoro tak się chcemy wzorować na Joli, to nie zapominajmy, że ona ma i doktorat... :grin:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 01:19 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
do 40-stki daje sobie czas na magistra, może do 50-tki uda sie i doktorat??? :mrgreen:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 09:24 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Haniutka napisał(a):
do 40-stki daje sobie czas na magistra, może do 50-tki uda sie i doktorat??? :mrgreen:


Stare przysłowie mówi, że mężczyzna ma być "do trzydziestki żonaty, a do czterdziestki bogaty",
a co z kobietą?
Dzieci, magisterium, doktorat - to mi się wogóle nie rymuje.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 13:16 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
A ja bym chciała....bu...bu...bu...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 13:24 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
Anka napisał(a):
A ja bym chciała....bu...bu...bu...


rzekła niewiasta
lecz nie wiem jak się zabrać do ciasta
by piękne i dojrzałe urosło
najlepiej aby to było wiosną... :mrgreen:

a przepis na to jest banalny
powiem wprost jest genialny
Trzeba dwa jaja włożyć w miskę
i gonić szybko po kołyskę... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 13:53 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
monika napisał(a):
Nam dzieciostan wystarcza zupełnie :mrgreen:


Ja też tak myślałam.
A potem zaczęłam czytać wielodzietni.net ;-) :mrgreen:
A tak poważnie- chciałabym zaznać jeszcze raz tego wszystkiego, co wiąże sie z ciążą i maluszkiem, takim cudem, bezbronnym,pachnącym i ufnym...Poczuć jeszcze raz ruchy dzieciątka,zobaczyć na usg Nowego Człowieka, urodzić istotkę z nas, a całkowicie inną, niż my...
A z drugiej strony- mamy naszą czwóreczkę- to nie mała rodzina...Nowy kraj, nowe wyzwania, nie wszystko da się przewidzieć, jak choćby- co będzie dalej z moim mężem- wiem, że musi być dobrze, ale...to raczej nie czas na myślenie o kolejnym maluszku...
Czyli- świadomie nie planujemy. ;-)

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 14:10 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Oj, Argento gdyby to było takie proste...

A mnie jakoś nie ciągnie do samej ciązy, zapachu itp, po prostu chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, bo wydaje mi się że czwórka daje najfajniejsze możłiwości rozwoju dla dzieci, bo było by jeszcze weselej, bo może bym miała drugą córkę, bo uważam, że Jasiowi przyda się młodsze rodzeństwo, no bo po prostu lubię dzieci i mam jeszcze siłę i chęci mieć następne.


Ostatnio edytowany przez Anka, 25 Wrz 2008, 14:44, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 15:37 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
monika napisał(a):
Nam dzieciostan wystarcza zupełnie :mrgreen:

Też tak myślałam po urodzeniu pierszego, potem drugiego, trzeciego....
I co? Cóż za brak konsekwencji... :oops:

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 17:29 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
Ale watek zalozyliscie...
ja teraz wyje bo przezywam po raz pierwszy stan zostawienia dziecka w przedszkolu i wdze jak sie meczy bo wszystkiego nie rozumie(ja mam wyrzuty sumienia,ze po angielsku wiecej do niej nie mowilam :oops: ) no i ten watek...
Chcialabym drugiego dziecka jak cholera...
Jakies doly po tym urlopie mnie dopadly,psychicznie wysiadam,zacselam juz kurs z ksiegowsci kolejny,zalamuje sie,duzo mi zadali,nie kumam wszystkiego a w sobote dla doradcow jeszcze prowadze kurs NPR po porodzie itd.Jak ja dam rade z tym wszystkim,najgorzej z tym Montesorii...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 18:58 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Kasieńka, przepraszam...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Wrz 2008, 20:23 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Kąska - dzielna i twarda z Ciebie babka, przetrwasz i przedszkole i kolejne kursy, a od wymodlenia kolejnego dzieciaczka masz przecież całe forum :grin:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 14:32 
Offline
domownik zasiedziały
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Sie 2007, 09:26
Posty: 635
Miejscowość: Kraków
jest ...
i to bardzo bardzo mocne
i tym mocniejsze to pragnienie sie staje im mniejsze szanse na to by sie jeszcze kiedys ziscilo :-(
mnie naprawde wszystko boli w srodku i fizycznie i psychicznie jak widze kobiete w ciazy :-(


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 14:42 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
koleżanka przeszła bolesny i trudny zabieg udroznienia jajowodów ... ma 2 miesiące, żeby zajśc w ciaze potem koniec to jest dopiero presja ale i niesamowita determinaca. A ja stoję pośrodku zdumiona ...jedni dziecko w pijanym widzie przez okno wyrzuca , a inni dali by sie pokroić za szansę macierzyństwa...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 17:46 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
utka napisał(a):
jest ...
i to bardzo bardzo mocne
i tym mocniejsze to pragnienie sie staje im mniejsze szanse na to by sie jeszcze kiedys ziscilo :-(
mnie naprawde wszystko boli w srodku i fizycznie i psychicznie jak widze kobiete w ciazy :-(


Utka, to czemu sie nie decydujesz na trzecie?

U mnie pragnienie już wygasło albo sama je zgasiłam :-(
Bardzo chciałam mieć pierwsze i drugie dziecko, byłam bardzo niecierpliwa, chciałam szybko zajśc w ciążę, gdy tylko zapragnęłam dziecka. Potem, po wykarmieniu drugiego czułam, że żal mi, że to już ostatnie dziecko. Żal, że już nigdy nie będę karmić piersią, żal, że takiego maleństwa już nie przytulę. Jakieś dwa lata temu, gdy córka miała 5 lat, znowu mnie naszło, ale tym razem rozsądek bierze górę. Teraz jakoś bardzo nie mam potrzebę mieć kolejnego dziecka. Wychowanie tych dwojga i praca w szkole (wychowanie moich dzieciaków szkolnych) na półtora etatu zajmuje mój cały czas.

Dla mnie to, że tyle kobiet, które mają kilkoro dzieci, pragnie następnego, jest rzeczą niesamowitą. :grin:


Ostatnio edytowany przez zuzanna, 26 Wrz 2008, 19:36, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:09 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
zuzanno, zapewniam cię że czas i serce okazują się być z gumy z każdym następnym dzieckiem :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:19 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Juka, ależ ja jestem tego pewna :mrgreen:
Gdybym zaszła w ciążę, na pewno od razu pokochałabym maleństwo.

Czuję się już trochę za stara (przepraszam wszystkie koleżanki z tego forum które są w moim wieku :grin: ), zmęczona, poza tym wyprowadziliśmy się na zadupie ;-) , dzieci muszą dojeżdżać do szkoły, za dwa lata syn idzie do gimnazjum, będzie sam dojeżdżał kilkanaście kilometrów (choć są gimnazja bliżej). Poza tym ja jak zwykle martwię się o finanse, o to kto by został z maluchem, gdy ja byłabym w pracy. I jeszcze jedno: od ponad 2 miesięcy nie biorę pigułek, jak zajdę w ciążę, to pewnie będą bliźniaki :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:26 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Dzisiaj widziałam panią z takim pięknym, dużym, okrągłym Brzuszkiem...
I mnie w środku ścisnęło :grin: :roll:

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:32 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Lis 2007, 12:27
Posty: 88
Miejscowość: Poznań
Prawdę pisze Juka, choć to się wydaje niemożliwe. Dlatego właśnie racjonalne planowanie ilości dzieci wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem - bo wtedy się kończy na jednym, albo dwójce co najwyżej. A po latach się tego żałuje.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:35 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Lis 2007, 12:27
Posty: 88
Miejscowość: Poznań
Chwilko, współczuję i głaskam.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 22:40 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Sykreczka napisał(a):
Prawdę pisze Juka, choć to się wydaje niemożliwe. Dlatego właśnie racjonalne planowanie ilości dzieci wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem - bo wtedy się kończy na jednym, albo dwójce co najwyżej. A po latach się tego żałuje.



Ty mi tak dalej mów Sykreczka :grin:

Z drugiej strony dlaczego nie można racjonalnie zaplanować trójki czy czwórki dzieci? Moja dwójka jest zaplanowana. Wolałabym aby to ewentualne trzecie też było. Sykreczka, nie znasz nikogo, kto zaplanował troje czy czworo dzieci?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 23:23 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
zuzanna napisał(a):
Z drugiej strony dlaczego nie można racjonalnie zaplanować trójki czy czwórki dzieci?


Można...

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2008, 23:36 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
zuzanno życie jest mądrzejsze od nas i niezbyt zależy od naszych egoistycznych wobec niego roszczeń -dzieci rodzą sie pod bombami i w niedoli afrykańskiej -dopóki będzie niezaleznie od naszych na nie pomysłów o tyle będziemy istnieć zgodnie z prawami natury i ja sie pod tym życiem pospisuję sama egoistyczna i wygodna jak inni . A przecież wodę mam i nie muszę dreptać do studni... na chleb zarabiam z łatwością a tyle do życia wystarczy bu być człowiekiem :) a niczego porównac sie nie da z wydaniem na świat człowieka -każdy wie ze to najbardziej mistyczna i niezwykła chwila -akt twórczy równy Bogu ... a ostatnio reglamentowany a czasem do bólu sponiewierany także przez kobiety... ja czuje sie oszukana i zaszantażowana przez cywilizację w tej materii ... popęd meżczyzn jest rozbudzany a popęd kobiet wiążący sie z macierzyństwem po prostu wykastrowany . Coś jest nie tak ale co ?

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 07:07 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
Małgorzata32 napisał(a):
zuzanna napisał(a):
Z drugiej strony dlaczego nie można racjonalnie zaplanować trójki czy czwórki dzieci?


Można...


oczywiście, że można -nawet 7 :grin:


Ostatnio edytowany przez kasia72, 27 Wrz 2008, 07:07, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 09:32 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Q-mamma napisał(a):
.. ja czuje sie oszukana i zaszantażowana przez cywilizację w tej materii ... popęd meżczyzn jest rozbudzany a popęd kobiet wiążący sie z macierzyństwem po prostu wykastrowany . Coś jest nie tak ale co ?


A czy istnieje coś takiego, jak "popęd macierzyński"?
Kiedykolwiek istniało?
Czasem bardzo w to wątpię.
Kobiety rodziły, bo musiały, od zawsze starały się uniknąć tego obowiązku, od zawsze starały się zepchnąć obowiązki macierzyńskie na innych.
Miłość do dziecka jako takiego to ponoć wynalazek ostatnich stu lat.

Społeczeństwa rozwijają się według obiektywnych praw, i zawsze rodzi się tyle dzieci, ile trzeba. Gdy była wysoka śmiertelność a niska wydajność pracy - musiało się rodzic dużo dzieci, by zapewnić prostą zastępowalność pokoleń, czyli aby na parę przypadło ciut ponad dwoje dzieci. I tak było u nas przez wieki - ze sporej gromadki tylko dwoje-troje dorastało do wieku rozrodczego.

Eksplozja demograficzna nie wzięła się z wulkanu seksu ale z lepszych warunków życia.
Efekt dwojga-trojga zapewnia się poprzez urodzenie tychże dwojga-trojga.
Tyle wystarczy, zgodnie z naturą.
Przeciętnie - czyli niektórzy "powinni" urodzić więcej, jako że od zawsze ok 20% par ma kłopoty z płodnością.
Czyli obecna tęsknota niektórych za kolejnym dzieckiem to zew naturalnego prawa demograficznego. Nie przypuszczam, by taka tęsknota targała sercem dawnych wielodzietnych matek.

I jeszcze jedno - ta nasza tęsknota to nie żaden popęd macierzyński, ale pragnienie kontaktu z najbliższym człowiekiem, własnym dzieckiem.
Gdyby to był biologiczny popęd, to cieszyłybyśmy się ciążą, choćby niechcianą.
Tymczasem taka ciąża bywa dramatem, najczarniejsze myśli przychodzą wtedy człowiekowi do głowy. Zatem jeśli istnieje coś biologicznego w tej materii, to chyba antypopęd.
Gdy już jednak urodzi się dziecko - oooo, pełnia szczęścia.
To pragnienie kolejnego dziecka bierze się więc chyba z doświadczenia.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 10:12 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Tez kiedys czytałam, że instynkt macierzyński nie istnieje. Ale czy jednak pę ku rozmnażaniu nie jest genetycznie uwarunkowany, czy od pewnego czsu nie boimy się przyznawać, że pewne rzeczy są biologicznie uwarunkowane? Przecież jesteśmy zwierzętami, częścią natury - więc chyba chęc pozostawieniea jak największej ilości naszycg genów jest zapisana w naturze?

CO do planów, zasze chciałam mieć 4 dzieci, natura jednak czasami płata nam figle i pokazuje, że nie da się tak wszystkiego planować - ostatnio przechodzę lekcję pokory.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 10:55 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Natura jest bardzo mądra, działa narzędziami nie wprost, szuka sposobów, a gdy jedne okazują się już przestarzałe, to wynajduje nowe.
Cel jest jeden - zapewnić, by do okresu rozrodczego dotrwało przeciętnie 2 z kawałkiem sztuk potomstwa na parę ludzką.

Kiedyś wystarczył instynkt seksualny jako instynkt rozrodczy.
Gdy się urodziło 10 dzieci, zawsze część się wychowała.
Jak się ludzie wycwanili, to instynkt seksualny zaczął służyć do budowania więzi, aby tę niewielką liczbę dzieci wspólnie dobrze wychować.
Kiedyś miłość macierzyńska to była miłość do niemowlęcia.
Jak najwięcej niemowląt, bo to więcej szczęścia!
Teraz uczymy się kochać starsze, odnajdywać szczęście w kontaktach z nastolatkami.
Coraz więcej matek stwierdza, że pełnia macierzyństwa to już gramotne dzieci w domu.

Naprawdę wiele się zmieniło w ciągu ostatnich stu lat.
Już się nie mówi o obowiązku małżeńskim.
Już się nie mówi o trudach, ciężarach macierzyństwa, ale o szczęściu, satysfakcji, radości z posiadania dzieci.
A to wszystko w tym szczytnym celu, by zapewnić zastępowalność pokoleń, nie za dużo, nie za mało.
Świat jest naprawdę nienajgłupiej urządzony.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 11:04 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
No jakos mi lepiej jak sobie Was czytam.Przetrwam bo musze.Kiedys mojej przyjaciolce pisalam jak byla sama w Londynie nie znajac jezyka:Zesraj sie a nie daj sie!!! no i ona mi napisala to samo...Nie dam sie,ona sie jezyka nauczyla to i moja Vercia zacznie mowic wiecej po angielsku-prawda?I ja jakos tez to przetrwam,prawda?Bo musze bo nie mam innego wyjscia,nawet z Eliotem pod pacha.Dam rade i napiszcie mi czy do konca pazdziernika juz sie moja Vercia przyzwyczai na tyle,ze bedzie chciala sama byc po te 3 godz dziennie w przedszkolu?Od wtorku zaczynamy znow Montesorii codziennie(oprocz sob i nd) to mam nadzieje jest taka szansa?
A co do drugiego dziecka to musze odpuscic,ale z nadzieje,ze moze sie pojawi,zrobilam wszystko co moglam po ludzku(oczywoscie zadne in vitro w gre nie wchodzi,choc daje mi to duza szanse,ale powiedzialam lekarzom stop).Jak bedzie tak bedzie.Jesli w ciagu 3 lat nie zajde w ciaze zaczynamy myslec wtedy b intensywnie o adopcji.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2008, 11:04 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
tak Anko istnieje -sama słyszysz dzieci nam pachną piersi swędzą przy cudzych noworodkach . tyle ze każda ma jak i temperament większy czy mniejszy ... Co jesień mam ataki takiego chcenia i zbliżenia , gdzie wiadomo , ze druga połowa nie podziela mych zapałów w tej kwestii a świat i rzeczywistość mówi mym pragnieniom nie przyprawiają mnie o głęboką frustrację. I co mogę powiedzieć ? Szczęśliwe które nie chcą i nie muszą . Nikt sie nie dziwi kiedy panów "kręcą" dziewczyny ale kiedy kobietę kreci dzieciątko ...dziwne , nieprawdaż. Można rzec , ze mężczyzna też w jakiś sposób musi zdybać samicę chce.Najczęściej chce i lubi, bo nikt mu tego nie zakazuje ani nie ogranicza , no pzrecież to naturalne. Ale okazuje sie ze jakby druga część tej naturalnej historii macierzyństwo to już raczej nie albo w sposób ograniczony. Dobrze sie zastanówmy , czemu? Bo ekonomia, wygoda interesy pierwszyzny ... Powiem tak mnie się to nie podoba -to co ma związek z natura jest dla mnie logiczne i zdrowe nawet śmierć ,. Natomiast to co niesie cywilizacja jest dla mnie mroczne i niezrozumiałe i a każde tzw. dobrodziejstwo niesie za sobą etyczne rozdroże...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 105 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.