duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 21 Paź 2018, 23:33

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 99 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Mar 2008, 01:08 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ta nasza pobliska podstawówka, ma raczej ogólnie dobre opinie, bierze udział w "szkole z klasą" ponoc od lat z powodzeniem, tylko moja mała od najmłodszych lat niezbyt dobrze sie odnajduje w duzych grupach, najlepiej funkcjonuje jak jest 5-6 dzieci, powyżej tej liczby ją męczy, dlatego martwię się, że 25 osobowa klasa, to może nie byc dobre dla niej, ale w sumie z mężem ostatnio doszliśmy do wniosku, że jesli będzie jej źle, to możemy ja do prywatnej przepisać, a z prywatnej do państwowej, to juz pewnie byłby większy "szok".
Zastanawiamy sie, tez nad mozliwościa posłania jej rok później do szkoły, (jest z listopada + leworęczna, a takie dzieci ponoc dobrze jest posłac rok póxniej, nawet jesli juz piszą... )

Angielski itd... uważam, że nie ma co przesadzać, jak będzie potrzeba, to się nauczy, a tak to spokojnie te parę godzin w tygodniu wystarczy. Zajęcia dodatkowe, w okolicy działa fajny dom kultury, mamy tez stadninę niemal na piechotkę, więc zajęcia jakies zawsze mozna realizować.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka, 26 Mar 2008, 01:10, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Mar 2008, 01:29 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Zajęcia dodatkowe, w okolicy działa fajny dom kultury, mamy tez stadninę niemal na piechotkę

ale macie fajne zaplecze. W domach kultury bywają fajne zajęcia, warto patrzyc na prowadzącego, szukać zająć z "tradycjami".
Zobacz Haniu jak bedzie funkcjonowała w tej Waszej pobliskiej szkole, zawsze można przenieść i to jest zaleta.
Moja Ola jest z listopada (praworęczna;), dosyć dobrze radzi sobie w szkole, a nawet bardzo dobrze, pytałam się jej kiedyś czy chciałaby chodzić z rocznikiem niżej, powiedziała, że ciężko byłoby się dogadac z chłopakami szczególnie. Są takie dysproporcje w rozwoju chłopaków i dziewczyn, szczególnie w gimnazjum, ci trochę starsi chłopcy (praktycznie w klasie wszyscy, bo jest prawie najmłodsza) są i tak duzo mniej dojrzali od dziewczyn, a co dopiero rok nizej.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Mar 2008, 01:59 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
hmmm, o tym nie pomyslałam, może dlatego, że mnie chłopcy bardzo późno zaczęli w ogóle interesować, całą podstawówke, a kiedys miała 8 lat, ich w zasadzie nie zauważałam, więc chocby byli i 3 lata młodsi to by mi pewnie nie przeszkadzało, poza tym wtedy łatwiej o przywództwo :wink: ale moja córcia juz sobie buziaczki z chłopcami w przedszkolu daje, więc może powinnam i chłopców pod uwagę brać ;)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 01 Mar 2010, 13:52 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
tym razem w ED pisze Rzeczp:
link do artykułu

jest o doświadczeniach "pionierów":

Polskimi pionierami byli Budajczakowie z Ponieca w Wielkopolsce. Był rok 1995. Marek i Izabela, zaczytani w pedagogice Rolanda Meighana, przekonali dyrektora podstawówki i poprowadzili dla swoich dzieci domową szkołę. Były i zeszyty, i przedmioty. Żadnych eksperymentów. Pierwsze egzaminy zakończyły się sukcesem. Ale z czasem...
Izabela Budajczak: – Rozeszła się wieść, że dzieci nie chodzą do szkoły. Staliśmy się „inni”. Szukano w naszym życiu tajemnicy, sensacji. Pojawiły się plotki i zawiści. Dzieciom zakazano wstępu w rówieśnicze rewiry. Ostracyzm miał źródło w szkole. Matka – nauczyciel – opowiada, że w czasie egzaminów insynuowano dzieciom… związek kazirodczy. Podobno rodzeństwo przytulało się do siebie. Po wielu utarczkach wzburzeni rodzice odmówili szkole prawa do sadystycznego, ich zdaniem, egzaminowania dzieci. Zgoda na nauczanie w domu została cofnięta. Budajczakowie zaskarżyli decyzję dyrektora, a sąd przyznał im rację. Tyle że dopiero po dziesięciu latach procesów. Ich dzieci nigdy nie wróciły do szkoły. Rodzice, mimo nakładanych kar, uczyli je w domu aż do końca liceum. W świetle polskiego prawa posiadają jedynie świadectwa ukończenia trzeciej i czwartej klasy szkoły podstawowej.


niezachęcająco to wygląda. Ale właśnie... jakoś tak totalnie za czarno.

Wystarczą trzy godziny nauki dziennie przez dwa miesiące w semestrze! To wszystko, by dziecko opanowało materiał danej klasy – twierdzi Mariusz Dzieciątko, prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie (SEwR).
tez mi się nie wydaje. ja przynajmniej nie mam tak zdolnych dzieci. Tych w wyższych poziomach juz tak nie kontroluję, ale na poziomie podstawówki (teraz obserwuj 6 i 2 klasę) to jest dużo więcej

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 01 Mar 2010, 21:28 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
na razie mała bardzo lubi swoją szkołę, więc mam nadziję- odpukac, że tak pozostanie...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 01 Mar 2010, 22:55 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
My robimy to od września i jest ok. Dużo pracy, czasu, cierpliwości, ale warto - w naszym przypadku. Przestawiliśmy całą szkolną trójkę - pierwsza, piąta i pierwsza gimn.
Generalnie: jest przyjemniej, mniej głupot, a więcej czasu na mądre zabawy. W końcu mamy czas na basen, narty, na obserwowanie dzieci. To duża radocha.
Mamy za sobą próbne egzaminy w połowie I gim i oceny nie są gorsze, niż kiedy chodził do szkoły. Ale wiem, że naprawdę coś wie, żadnego udawania.
jola napisał(a):
Wystarczą trzy godziny nauki dziennie przez dwa miesiące w semestrze! To wszystko, by dziecko opanowało materiał danej klasy – twierdzi Mariusz Dzieciątko, prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie (SEwR).
tez mi się nie wydaje. ja przynajmniej nie mam tak zdolnych dzieci. Tych w wyższych poziomach juz tak nie kontroluję, ale na poziomie podstawówki (teraz obserwuj 6 i 2 klasę) to jest dużo więcej

Pp Dzieciątkowie robią to już dość długo, więc mają wypracowane własne, skuteczne "myki", ale z tym czasem to nie ma wielkiej przesady. W szkole mnóstwo czasu się marnuje, dużą część też przeznacza na głupoty, nauczyciele często są nieefektywni, nie potrafią (nie chce im się?) tłumaczyć... Z resztą, jeśli się ma 20, 30 dzieciaków w klasie, każde na trochę innym poziomie, z innymi emocjami i w różnym stopniu niewyspania, to jak przeprowadzić jedną SKUTECZNĄ lekcję dla nich wszystkich?
Co nie zmienia faktu, że gdybym miał w zasięgu sensowną szkołę, to bym tam dzieci posłał.

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 01 Mar 2010, 23:10 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Michał - przede wszystkim pozdrowionka serdeczne!!!!
Przy okazji - podaj trochę szczegółów - kto uczy, jak czas rozplanowany, jak to się załatwia! Bardzo jestem ciekawa!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 02 Mar 2010, 12:47 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Jestem pod wrażeniem.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 02 Mar 2010, 22:15 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 04 Lis 2009, 18:17
Posty: 349
Miejscowość: Rumia
A nie brakuje waszym dzieciom rówieśników? Ja pracuję w szkole już 18 lat i wydaje mi się, że dzieci lepiej się rozwijają z rówieśnikami. Wiem, że nauczycielom życzy się "obyś cudze dzieci uczył" ale ja nie wyobrażam sobie uczyć w domu moje dzieci. Szlak mnie trafia jak któreś jest chore i muszę przerabiać materiał żeby nadrobić z dzieckiem zaległości a wierzcie mi trudno się pracuje ze swoimi dziećmi bo ma się o wiele większe wymagania czasami ponad możliwości dziecka. Wiem co mówię bo wolę sto razy iść do szkoły i tam "cudze" uczyć niz swoje. Michał musisz mieć anielską cierpliwość do swoich dzieci. :roll:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 05 Mar 2010, 00:32 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
"A nie brakuje waszym dzieciom rówieśników? Ja pracuję w szkole już 18 lat i wydaje mi się, że dzieci lepiej się rozwijają z rówieśnikami."
No brakuje oczywiście. W tym roku z braku rówieśników Hania musiała sama sobie ukraść zegarek, brakuje rzucania papierowymi kulkami w nauczyciela, wyśmiewania ze słabszych, Paweł nie dostał od nikogo w nos...

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 05 Mar 2010, 00:54 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
no tak
zdaje się , że na razie nie mam pytań...
Ciszymy sie a raze ze nauczanie domowe ma D>K. z klasy mego dziecka . Nikt nie dostanie w nos i rzeczy nie będą zniszczone.
Różne są rozwiązania. Wolałabym dzieci w domu . Wielu rzeczom bym podołała oprócz ścisłych przedmiotów . druga rzecz jeśli pracuję ma wynagrodzenia na naukę własnopochodnego dziecka już nie.
Michał sami z Janeczka uczycie ? Czy macie pomoc?

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 05 Mar 2010, 09:49 
Offline
siedmiokrotka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Paź 2008, 14:14
Posty: 1029
Miejscowość: Poznań/Mosina
Mi zawsze dobrze uczyło się własne dzieci......i gdybym miała wsparcie ( jestem w domu sama zwykle do ok 20.00 czasem dłużej) to na etapie kl I-III chętnie bym się takiej domowej nauki podjęła z moją szósteczką ( to zresztą zgodne z moim wykształceniem....ja akurat wolałabym uczyć własne dzieci niż cudze)- i tak mam wrażenie, że najwięcej uczą się w domu......Kontaktów społecznych też mają sporo - liczne rodzeństwo, bogate życie towarzyskie naszej rodziny.....
choć ja osobiście nie mam złych doświadczeń w szkołach moich dzieci i chwalę sobie szczególnie przeróżne prace dodatkowe i konkursy, które sprawiają im sporo radości i satysfakcji jak też funkcje, jakie w szkole pełnią, udzielanie się na zewnątrz, zaistnienie w większej społeczności, dzielenie się talentami...

_________________
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 09 Mar 2010, 14:04 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Ja tam nie lubiłem w nos dostawać i niczego mnie to nie nauczyło...
Akurat moje dzieciaki mają sporo okazji na różne grupowe gimnastyki, nie są w tym źli. Ale do swoich klas zupełnie się nie przykleili. Bardziej są zżyci ze swoimi warszawskimi grupami, z którymi jeżdżą na obozy i czasem się spotykają w ciągu roku, teraz jest troszkę więcej na to czasu.
"Czy macie pomoc?" - tak. Na trzy dni w tyg. zatrudniliśmy kata. (tutora?) ;-) A w poniedziałki i piątki męczymy się sami.

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 11 Mar 2010, 20:01 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
Michał, podziwiam i zazdroszczę, ja bym nie umiała nikogo uczyć, ale pomysł wydaje mi się super! pod warunkiem, że rodzina jest dość liczna, jedynak uczony w domu byłby chyba dość samotny.
można prosić o więcej szczegółów? skąd wiecie, jak uczyć? jak planujecie zajęcia?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 12 Mar 2010, 08:44 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Eee....chyba nie ma czego zazdrość, po prostu tak jakoś wyszło...
Skąd wiemy jak uczyć? Paweł nas nauczył przez podstawówkę - w szkole nie robił nic, więc wszystko musieliśmy robić z nim popołudniami. Robiliśmy za katów, egzekutorów, egzekwowaliśmy nakazy, z którymi nie zawsze się zgadzaliśmy do końca i tłumaczyliśmy, że "ta pani" nie jest głupia i niesprawiedliwa, tylko tak jej wyszło, albo nie wiedziała wszystkiego ("- to czemu się nie chciała dowiedzieć?") - i tak w kółko. To dość trudny przypadek, cała reszta to pestka ;-)
Mamy podręczniki, niezły kontakt ze szkołami. I paradoksalnie Paweł był w swojej lubiany przez nauczycieli, tylko zupełnie nie mieli na niego klucza, ani pomysłu. Ani na niego czasu. A dziewczynki są zapisane do podstawówki naszych przyjaciół w innych trochę górach. Fantastyczna szkoła, rozumiejąca dzieci i ich zróżnicowane tempo rozwoju, oferująca wsparcie, a nie wydziwianie. poza egzaminami jeździmy tam trzy razy w roku szkolnym na konsultacje, różne warsztaty, w styczniu na narty i żeby spotkać podobnych dziwaków - tam jest zapisanych koło 30 dzieci uczonych przez rodziców. To z resztą więcej, niż dzieci stacjonarnych.
Zajęcia planujemy bardzo wstępnie, dzieci "przeplanowują" je na bieżąco. W małej grupce warto na to pozwolić, bo wiedza "chciana" łatwiej zostaje w głowie. Siedzimy (któreś z nas, albo Janusz) z nimi w zasadzie od dziewiątej, do trzynastej, ale nie cały czas ze wszystkimi razem, czasem zostają całkiem sami i robią coś, co sobie wyznaczyliśmy. czasem idzie bardzo opornie, czasem lepiej, czasem trzeba odpuścić, bo nic się nie da - wtedy wracamy po obiedzie, albo innego dnia. Większości przedmiotów uczą się sami, ale każde ma coś, nad czym trzeba posiedzieć. Im bliżej egzaminów, tym robi się bardziej podręcznikowo, a mniej poszukiwawczo, nie ma rady na to.
Idę, bo coraz większy ruch w domu...

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 12 Mar 2010, 14:47 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Wiem o czym mówisz Michał. Ja się dopiero uczę uczyć w podstawówce. Mam milion wpadek, bo uczniowie nie tylko są bystrzy i logiczni, a jeszcze do tego nie mają zahamowań . Dają mi szkołę , że hej, ale za to wiem , że mnie słuchają, choćby po to żeby przyłapać .:mrgreen:
Do tej pory uczenie własnych dzieci mi się nie sprawdza . Jako belfer chyba nie mam dystansu :roll: .

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 10:42 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Michał ma szczególną sytuację: oni wyjechali na wieś.
I nie jest to wyjazd w sensie geograficznym, ale prawdziwym - socjologicznym, środowiskowym (wiecie, co mam na myśli?)
Dzieci nie "przykleiły się" do swoich klas, bo są inne.

Trzeba było wrócić do XIX-wiecznych wzorów - rodzic plus guwerner, jak u Niechciców.
Bynajmniej nie ze snobizmu, ale z konieczności.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 11:13 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Za porównanie do Bogumiła dziękuję, może coś w tym jest? :? Zawsze go odbierałem jako strasznego pierdołę, ale w sumie lubiłem... ;-)

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 11:39 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Michał, jakbym chciała być złośliwa, to bym cię porównała do Barbary, bo to wszak ona uczyła dzieci. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jasne, że chodzi o kontekst środowiskowy - wasza rodzina na tle.

PS. Moja córka właśnie mnie przekonuje, że na wsi mieszkają bogatsi, lepiej wykształceni, "lepsi".
Na Zachodzie może tak, ale czy u nas też?

PS 2. Ciekawe, kiedy mieszkanie na blokowisku stanie się całkowitym obciachem. :mrgreen:
A może już ci z okolicznych domków sami uczą swe dzieci?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 12:43 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
rycerzowa napisał(a):
Michał, jakbym chciała być złośliwa, to bym cię porównała do Barbary, bo to wszak ona uczyła dzieci. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Dzięki, dzięki - dopiero teraz to doceniam :mrgreen:
rycerzowa napisał(a):
PS. Moja córka właśnie mnie przekonuje, że na wsi mieszkają bogatsi, lepiej wykształceni, "lepsi".
Na Zachodzie może tak, ale czy u nas też?


-spytam ekipę z "Ławeczki" pod sklepem o ich opinię na ten temat

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 16:56 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
michał napisał(a):

-spytam ekipę z "Ławeczki" pod sklepem o ich opinię na ten temat



A jakbyś tak do nich podszedł z kagankiem oświaty? :mrgreen:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 16 Mar 2010, 21:13 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Eee - na mojej wsi sporo fajnych ludzi mieszka!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 17 Mar 2010, 21:49 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
rycerzowa napisał(a):

A jakbyś tak do nich podszedł z kagankiem oświaty? :mrgreen:


Trochę robimy coś w tym rodzaju... Głównie dla ich dzieci i kobiet, ale jak chłop chce sobie coś z tego dawania pobrać, to też miał by co...
Na ten rok napisaliśmy trzy projekty, zobaczymy, co przejdzie.

Isiu - moja wieś, to też nie tylko ławeczka - choć tam akurat nie ma złych ludzi - są pogubieni totalnie. Mieszka też sporo fajnych rodzin, ale mój przekąs dotyczył "bogatszych i lepiej wykształconych". Gdyby nie tych kilka pozytywnych rodzin, to nie chciałby się nam tak mordować...

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 17 Mar 2010, 22:05 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Podziwiam to mordowanie :D
Ja pisałam raczej odnośnie postu Rycerzowej.
Wieś wsi równą nie jest, to też prawda.U nas w okolicy jest jedna taka, że mieszkać bym nie chciała.
Natomiast nasza szkółka jest na szczęście na tyle fajna, że nie musiałam nic z edukacją kombinować.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 17 Mar 2010, 23:46 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Wiecie, ale z tymi "bogatszymi i lepiej wykształconymi", którzy wybierają wieś, to chyba jest prawda.
Po prostu, gdy komuś zaczyna się lepiej dziać, nie chce mieszkać w zatłoczonym mieście,
ale wybiera "rezydencję blisko łona natury", jednym słowem - buduje się na wsi.
Do miasta dojeżdża się do pracy, do teatru, kina etc.
A co ze szkołą dla dzieci?
Niekoniecznie trzeba je wozić to tegoż miasta.
Bo większość klasy to ci wiejscy-miastowi.

Zaskoczyło mnie, gdy się dowiedziałam, że w kilkutysięcznej Pipidówie (niedaleko większego miasta) mieści się najlepsza szkoła w Danii. A czemu? Bo w tejże Pipidówie osiedlili się pracownicy uniwersyteccy z tegoż większego miasta.
A że Pipidówa, to nie ma tam imigrantów. Nie ma komu zaniżać poziomu w szkole.
Ciekawostka: Pipidówa słynie z pięknego ogrodu botanicznego.

W Polsce dzieje się podobnie.
Córka z zięciem szukali działki pod budowę, oczywiście za miastem, gdzie woda czysta i trawa zielona.
Dla mnie perspektywa mieszkania na wsi jest szokująca, ale gdy pojechaliśmy obejrzeć działeczkę, widać było,
że dookoła pobudowali się przybysze z Poznania.
Gdyby tam kiedyś nasi zamieszkali, nie byłoby potrzeby wożenia dzieci do szkoły do Poznania, bo miejscowa jest dobra.
Nic dziwnego, skoro tam mieszkają niemal sami poznaniacy, i to ci lepiej zarabiający.
Czy niedługo będzie obciachem mieszkać w Poznaniu?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 18 Mar 2010, 10:25 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Rycerzowa, ja od niecałych 3 lat mieszkam na takiej wsi pod miastem. Nie jest to jakoś strasznie daleko od miasta, do rodziców mieszkających w mieście mam jakieś 6 km. Do pracy to już dalej, bo mam ją w centrum miasta, będzie to kilkanaście kilometrów. Na szczęście dojazd jest zwykle dość dobry, choć bywamy zmęczeni.
My jesteśmy zadowoleni bardzo :D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 18 Mar 2010, 10:42 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
rycerzowa napisał(a):
Dla mnie perspektywa mieszkania na wsi jest szokująca.

Czy niedługo będzie obciachem mieszkać w Poznaniu?



Moi rodzice sa zachwyceni nasza wioską :)

Myślę, że duże miasto ma także wiele plusów, ale nie blokowisko, tylko fajne osiedle domów gdzieś lekko na uboczu, z 5 minutowym dojazdem do centrum. Są u nas takie miejsca, ale drogie bardzo :-(


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 21 Mar 2010, 15:46 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Ja już nie mogę się doczekać wyprowadzki z miasta . Gdyby to ode mnie zależało już by mnie tu nie było. :evil:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 21 Mar 2010, 17:37 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Q-mammo, a mieszkasz w dużym mieście?

Miasto ma jednak moim zdaniem wiele plusów, choćby bliskość dobrych szkół, kino, teatr itp.
Jeśli sie do tych miejsc dojedzie w 20-40 minut, tak jak w moim przypadku (i jeszcze jeśli jeździ tam autobus), to nie jest jeszcze źle, da się to przeżyć. Sprawdzałam ostatnio pod kątem wyników moje lokalne gimnazjum (wiejskie ale do dużego miasta jest od niego naprawdę niedaleko, 2-3 kilometry) i niestety wyniki ma nieciekawe bo chodzi do niego słaba młodzież, ci lepiej uczący się oraz ci, którzy przenieśli sie w ostatnich latach z miasta, raczej idą do innych, miejskich szkół.

Byłoby mi trudno przenieśc się na wieś z dala od miasta i tam żyć.

Q-mammo, pod miastem albo jeszcze dalej, na wsiach jest taniej niż w mieście, można znaleźć jakiś miły domek :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Edukacja domowa
PostWysłany: 21 Mar 2010, 17:46 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Zuzanno ma ziemie miejsce i plany. Ale muszę czekać. A ja rzadko korzystam z kina, wole w domu . Do teatru jade raz na jakiś czas i to ze wsi tez mogę się zerwać . Nie ma czasu ani kasu na takie rzeczy. A jak się jest dalej to i nie zal. na dobrych szkołach mi nie zależy . Jakoś tak nie mam ambicji bo nie chce zajmować żadnych świeczników razem z dziećmi. Mąż jeno przyklejony do miasta, a raczej do obecnego domu . Poczekam do magicznego kiedyś.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 99 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.