duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 21 Wrz 2018, 10:42

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 232 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Z życia wzięte ...
PostWysłany: 22 Cze 2007, 19:40 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Cze 2007, 22:17
Posty: 55
Miejscowość: Radom
Proponuję tu przedstawiać kawałki waszych pociech z których napewno niejedno z was się uśmiało
Będę systematycznie sobie przypominać i tu wklejać, na początek jeden z nich:

- Jesteśmy w gościach u mojej szwagierki, dzieci bawią się na dworzu.
Po chwili wpada do pokoju ich córcia 2letnia i woła - Buzia, Buzia!!!
Wszyscy się dopytują, co się stało? brudna buzia, boli buzia...
W końcu zdenerwowane dziecko tupie nózką i woła
- Nie buzia tylko buzia mówie, taki duzi deść :D

_________________
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Cze 2007, 20:12 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 18:07
Posty: 166
Mój najstarszy syn miał wtedy ok 2-3 lat. Grzecznie bawił się u babci na podwórku. Akurat przechodziła sąsiadka z ogórkami w wiaderku i zachwycona, że mały taki grzeczny dała mu jednego ogórka.
Ja jako dumna mama, mówię do synka:
- co się mówi ?
A on na to:
- ogórek...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Cze 2007, 15:07 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Cze 2007, 22:17
Posty: 55
Miejscowość: Radom
Moje dzieciaki były i są do tej pory strasznymi łasuchami, pamiętam jak kiedyś mąż kupił im pudełko czekoladek w nadzieji, że tym razem najedzą się do syta i bedą miały dość na dłuższy czas :wink:
Ku jego zdumieni dzieci radziły sobie z tym doskonale, dno było już widać a apetyty nie słabły, odłożył więc trochę czekoladek do szklanki i schował do szafki
Na drugi dzień pojechaliśmy cała ekipą do kościoła, młodszy syn, wtedy 3letni juz po 10 minutach zaczął sobie szukać zajęcia po 20 juz zaczynał sie niecierpliwić, wtedy mąż nachylił się do niego i mówi: Jak będziesz grzeczny to dostaniesz po powrocie do domu czekoladki.
Dziecko saneło grzecznie po tej zachęcie i stoi, ale po 5 minutach kiwa na mężą
Mąż się nachyla, a syn pyta - te ze szklanki?
Pełen niepokoju mąż po poworcie zagląda do szafki, a tam puściutko :twisted:
to ku przestrodze, że przed dziećmi nic się nie ukryje :D

_________________
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Cze 2007, 15:40 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
kochane są takie opowieści i naprawdę warto je zapisywac, bardzo szybko uciekają:(
:)
fajny ten wątek

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Cze 2007, 07:22 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
.


Ostatnio edytowany przez agnieszka, 09 Lis 2010, 18:07, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Cze 2007, 22:40 
Offline
domownik

Dołączenie: 21 Cze 2007, 22:17
Posty: 55
Miejscowość: Radom
Kolejna historyjka, która mi się przypomniała:

Jak Pawełek skończył 3 miesiące to pamiętam że dziewczyny postanowiły zacząć mu czytać bajki :)
jako dobre siostry poszły do księgarni i oglądają, zastanawiają się... w końcu podchodzi do nich chłopak który tam sprzedawał i zaproponował pomoc
Agusia powiedziała że chcą bratu kupic książke
Na to chłopak pewny siebie mówi - pewnie harry pottera
Nie - jakieś bajki, odpowiadają dziewczyny
- Bajki? a ile wasz brat ma lat?
- trzy miesiące :D
Chłopak najpierw na nie popatrzył, :shock:
potem zaczął się śmiać a na koniec stwierdził że ten brat to ma szczęście

_________________
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 08 Lip 2007, 01:35 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Cze 2007, 16:00
Posty: 367
Miejscowość: Mysłowice
fajne są te historie, Ann masz super córunie

_________________
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 08 Lip 2007, 01:40 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Cze 2007, 16:00
Posty: 367
Miejscowość: Mysłowice
mój dopiero skończy w październiku dwa latka stąd bardziej mnie bawią takie gesty u niego jak bicie brawa z zachwytu nad np. na imprezie jak skończył grać znajomy na akordeonie tylko tomek spośród gości zaczął bić brawo, wszystkich ujęło to i rozbawiło. Tak samo się zachował jak do piaskownicy o 19 wieczorem przyszło 3 nastolatków i zaczeli skakać salta naraz chmara dzieciaków się przypatruje a Tomek z uznania:) bił brawo ten najmłodszy:)
i jak jest tłok przy ślizgawce to patrzy kto jest za nim jak dziewczyna to zauważyłam stoi i pokazuje ręką do przodu i puszcza:)

_________________
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Andreas i kaczki
PostWysłany: 12 Lip 2007, 11:08 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Mój wnuczek ma 2 lata.

Karmimy kaczki na stawie. Daję małemu ogromną kromę chleba. On chce od razu rzucić cały chleb.
- Andreasku, trzeba podrobić chlebek i rzucać po kawałeczku. Spójrz, jakie kaczki mają małe dzióbki.
Mały rzucił okiem na kaczki, na chleb.
- Ale Andreas ma duży dziób!!! - wywnioskował radośnie.
I wpakował sobie całą kromę do buzi!


Przychodzi do mamy zatroskany wielce.
- Mamo, mój nosek jest uszkodzony!
- Co się stało?
- No zobacz - są w nim dwie dziurki!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 00:30 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
nie wiem czy mi się do końca to podoba, ale

Kajtus powiedział mi dziś "komplement"

" mamo, ty jestes sprzątarka, bo ciągle po nas sprzątasz"
i uśmiechnął się szeroko do mnie

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 00:50 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Nasza zaczęła bardzo wczesnie mówić, więc poniższe zdania sa jej autentycznymi, cytowanymi, wypowiedziami ( w razie wątpliwości)

Nasza mając 21 mscy-

ja- "mama kocha swoja córeczke Nataszkę"
nasza- odpowiada "mama kocha swego murzynka"

(dodam, że Nasza i jej brat, oraz my jestesmy biali)



Nasza w tym samym wieku, własnie urodził sie kilka dni temu jej braciszek

Nasza do braciszka- " a chcesz herbatki? zrobić ci kanapeczki? a chcesz obiadek?"


Nasza w tym samym wieku 21 mscy- monolog

" chłopcy maja fiutki,
a dziewczynki maja cipki,
mama ma mleko w cyculkach,
a tata ma w cyculkach piwo"

:D :D :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 11:46 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
:D :D :lol: To piwo świetne :D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:26 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
taaak, a co sie natłumaczyłam wtedy, że tatusiowie nic nie maja, to jej nie chciało przez głowę przejśc :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:28 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Logiczne dziecko... :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:36 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
a tu tez z tego okresu...

Nasza kapie sie w wannie,
zaglądam i pytam
ja - "żyjesz?"
Nasza - "żyję maksymalnie"


a tutaj pół roku później (Nasza 2 lata i 2 msc)

ja- Natasiu czy Kajtek płacze?
N- nie
ja- czy kajtek śpi?
N- tak
ja jeszcze raz- Kajtek nie płacze?
N- nie, tylko maksymalnie nie zyje

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:42 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Nasza lat 3,5


tata do Nataszki- " Natasiu, czasami mam wrażenie, że jestes wcieleniem Buddy"
Nataszka- "nie chcę być budą..."

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 06 Paź 2007, 19:19 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Wnuczek ma już 2,5 roku.

Czeka, aż mama wróci z pracy, dzwoni na komórkę.
- Mamo, czy już wracasz?
- Tak, wracam, właśnie jadę z jedną panią samochodem.
- A jak sie nazywa?
- Pani Jensen.
- Eee, o samochód pytam....


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Paź 2007, 18:57 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Synek trzyletni
-Kim jest twoja mamusia z zawodu?
-Sprzątaczką. :shock:

Rozmowa w przedszkolu:
-A mnie się urodziła siostra- chwali się kolega.
-A mnie dwa - przebija kartę synuś - no dwa siostry.

Uświadamiamy synka w kwestii rodzeństwa.
-Chciałbyś mieć braciszka czy siostrzyczkę?
-Psa- odpowiada bez chwili wahania.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Paź 2007, 19:13 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Preferencje zawodowe moich dzieci.
-Ptysiu,takie piękne budowle z klocków robisz.Może inżynierem będziesz?
-A co robi inżynier?
-Buduje domy,mosty...
-Chcesz, mamusiu, żebym się zmęczył?

-Mamusiu, ja będę delfiniarką jak będę duża - oświadcza czteroletnia Mysza.
- :shock: To znaczy..co będziesz robić
-Będę uczyć delfiny pływać!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Mąż i jego żona
PostWysłany: 27 Lis 2007, 10:19 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
dowcip
>
>>Po jakiś 15 latach małżeństwa, z powodu narastających
>>nieporozumień, para postanowiła udać się do poradni małżeńskiej.
>>Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i
>>uniesień bolesny wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich związku.
>>Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i
>>zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochaną, ciągłych
>>obowiązkach domowych jak sprzątanie czy pranie i innych swoich
>>potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa. Wreszcie, po długim
>>okresie czasu, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje
>>biurko, poprosił żonę by wstała, poczym objął ja i namiętnie pocałował.
>>Kobieta zamilkła i cicho usiadła.
>>Terapeuta odwrócił się do męża i powiedział:
>> - "I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu..."
>>Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie a następnie odparł:
>> - Hmm... mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek
>>definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby! :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam Wszystkie małżeństwa :D
Argento


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lis 2007, 14:03 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ja mam 16 lat małżeństwa i rozumiem ten dowcip;))

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lis 2007, 14:09 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
po 11 latch też rozumiem, niestety... :cry:

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lis 2007, 15:22 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Wesoło macie. :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lis 2007, 17:17 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
:lol: :lol: :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lis 2007, 23:15 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Ja swojego czasu budziłam się nad ranem,a obok mąż,troje dzieci i pies.Zasypiałam tylko z mężem :D Na szczęście łóżko pojemne było.

Z nocnych widoków:piąta rano,budzi mnie hałas w łazience - moje dwulatki siedzą tam gołe,w kałuży wody i wymalowane moimi kosmetykami - radosne jak zarazy.Łaziły po nocach do 7 lat-na zmianę.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Lis 2007, 16:51 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ja to wlepiałam juz na róznych forach (na wielodzietnych.org na pewno), ale mi się strasznie podoba, więc jeszcze raz:


Buciki

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mowi:
- Ale założylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je ściagaja, morduja się sapią. Uuuf, zeszły. Wciągaja je znowu, sapią, ciagną, nie chcą wejść... Uuuf. Weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mowi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły. Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosic...
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekała aż przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znow pomaga wciagać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

-------------

ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
ON: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a
kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
ONA: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z
tego powodu.
ON: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
ONA: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
ON: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak dawniej.
ON: Dobrze, postaram się.
ONA: Dawniej nie musiałeś się starać.
ON: Moja droga, daj mi spokój.
ONA: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do
mnie odezwał.
ON: (milczy)
ONA: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemność każda
rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
ON: Tak.
ONA: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
ON: Do czego się przyznaję, na miłość boską?
ONA: Do czego? Żeś się zmienił w stosunku do mnie.
ON: O czym ty mówisz?
ONA: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze,
dlaczego jesteś inny niż dawniej?
ON: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, więc nie możesz
już być dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie.
Ty sam tego chciałeś.
ON: Czego chciałem? Co ty wygadujesz?
ONA: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się
cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę
się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
ON: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo
mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak
dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia?
Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś
taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Lis 2007, 17:06 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
i jeszcze
http://www.kmk-studio.com/yoga.htm
(ukaże się link z napisem yoga, no i trzeba kliknąć)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Pod sklepem
PostWysłany: 13 Gru 2007, 16:00 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
Pod sklepem pijaczkowie widzą jak dostojnie ubrany pan sięga po butelkę mineralnej i pociaga łyk.
- Wodę pije - mówi jeden pijaczek.
- Jak zwierzęta - dodaje drugi.

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Sty 2008, 14:00 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Kolega mego syna został ojcem wkrótce po maturze. Młoda mama - w drugiej licealnej.
Syn spotkał młodego tatę z wózkiem na spacerze, pogratulował córeczki, i z właściwym młodości poczuciem taktu spytał:
- Słuchaj, a co ty zrobisz, jeśli ona w wieku 16 lat zacznie.. hm, no, hm, spotykać się z chłopakiem?
Kumpel nagle znieruchomiał, zamyślił się , i wystrzelił:
- No, niech ja bym dorwał tego s.....syna!!!!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 00:01 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 18:07
Posty: 166
Znalazłam na innym forum - podobno autentyk

Cytuj:
Do: obsluga.klienta[@]empik.com
Temat: Sugestie i uwagi, dotyczące Sklepu Internetowego EMPiK.com - wiadmosc
ze strony www.empik.com
Dane osoby przesyłającej zapytanie:
Imię i Nazwisko: [...]
Treść wiadomości:
Co się dzieje z internetowym działem muzycznym? Wybór coraz mniejszy większość rzeczy aktualnie niedostępna.
A pamiętam czasy kiedy były u was ’’białe kruki’’
i można było liczyć na Wasz sklep. Czy to się aż tak nie opłaca?

I przyszła odpowiedź:

Odpowiedź:
Witam,
Dziękuję za przesłaną wiadomość.
W odpowiedzi na pytanie z przykrością informuję, że aktualnie poszukiwana
przez Pana pozycja "Białe kruki" nie jest dostępna w naszym katalogu.
Niemniej jednak katalog jest systematycznie uaktualniany i powiększany,
dlatego też nie można wykluczyć możliwości ukazania się tego tytułu w
najbliższym czasie. Zachęcam do bieżącej obserwacji naszej aktualnej oferty na
stronie www.empik.com.


W przypadku pytań lub uwag, prosimy o kontakt z Działem Obsługi Klienta
empik.com, pod numerem telefonu: +48 22 551 33 99, e-mail:
obsluga.klienta[@]empik.com.

Dział Obsługi Klienta, jest do dyspozycji Klientów 7 dni w tygodniu od
poniedziałku do piątku w godzinach: 8:00-20:00, w soboty od 10:00 do 18:00,
oraz w niedziele w godzinach od 10:00 do 16:00.


Pozdrawiam
[...]
Specjalista ds. Obsługi Klienta
Dział Obsługi Klienta empik.com
00-025 Warszawa, ul. Krucza 50

_________________
Krzysiek - 1996, Kubuś - 2005, Michałek - 2006


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 232 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.