duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 20 Wrz 2018, 08:01

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Roztargnieni?
PostWysłany: 24 Lut 2009, 11:45 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Lis 2008, 21:04
Posty: 324
- Jaką głupotę ostatnio zrobiliście? Zebrałam takie przykładziki:
> - Ja wysłałem do żony zamiast do kumpla sms-a "Kup 6 piw"
> - Dobrze, że nie napisałeś "kochanie, żona wyjechała, mamy całą noc dla siebie".
> - Nałożyłem Kondona na lewą stronę... Było miło.
> - Moja czcigodna małżonka postawiła czajnik na gazie. Elektryczny czajnik.
> - A ja wcześnie rano gdy śpieszyłem się do pracy, zaspany po imprezie użyłem lakieru do włosów jako dezodorantu i wszystkie włosy pod pachami posklejały mi się. Okropne uczucie. I musiałem z tym wytrzymać cały dzień bo byłem spóźniony do pracy i już nie zdążyłem tego zmyć.
> - Moja koleżanka jak była mała to chciała mieć kręcone włosy. To bracia jej zakręcili - mikserem.
> - Mój ojciec zrobił sobie jajecznicę na oleju transformatorowym, podobno miała dziwnie metaliczny posmak.
> - Rozbierając się pod prysznic zdjąłem skarpetki, po czym wrzuciłem je do kibla i spuściłem wodę. Lubiłem te skarpetki.
> - Ja rozmawiając przez telefon na ulicy, przechodząc przez przystanek mpk niechcący wsiadłem do autobusu (całkiem bezwiednie). Rozłączyłem się, schowałem telefon do kieszeni, usiadłem, i po pięciu minutach zorientowałem się, że jadę autobusem i nie wiem dokąd i po co.
> - Poszedłem ze śmieciami i wróciłem z nimi.
> - Ja włożyłem wtyczkę myszki do portu drukarki i nawet dwukrotne przeinstalowanie windowsa nie pomogło.
> - Mój szwagier podczas impry poszedł się odlać do WC. Dopiero po paru dniach kolega poskarżył się, że w tym samym czasie on właśnie "straszył muszlę".
> - Poszedłem do pracy w majtkach swojej żony, bo się ubierałem rano w pośpiechu, zauważyła to dopiero moja żona jak się przebierałem po pracy w domowe ciuchy, a mnie trochę tak dziwnie cisnęło w kroku.
> - Koleżanka na imprezie włożyła podpaskę do góry klejem. Podobno bolało jak ją odrywała. W każdym razie krzyk było słychać mimo głośnej muzyki.
> - Wyszedłem z kolegą z imprezy się przewietrzyć, bo byliśmy zdrowo pijani. Impreza była niedaleko Dworca Centralnego w Warszawie. Ocknęliśmy się w Poznaniu. Bez kasy, dokumentów, papierosów, za to z gigantycznym kacem.
> - Robiłam dzieciom kanapki do szkoły, a potem pędem pobiegłam do pracy. W tramwaju wszyscy przyglądali mi się z wielkim zainteresowaniem. Nie zdjęłam fartucha kuchennego.

_________________
trzy babeczki z jednym rodzynkiem


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 24 Lut 2009, 12:16 
Offline
od zawsze z Argentyną!!!
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Lis 2007, 13:53
Posty: 3928
Miejscowość: BIAŁYSTOK
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
życie...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 04 Mar 2009, 13:17 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 09 Lut 2009, 13:20
Posty: 60
Miejscowość: Lublin
Mnie ostatnio znajomy opowiadał, że zdarzyło mu się dzwonić z domowego aparatu do siebie do domu i wkurzać się, że jest zajęte.
:D :D :D

Mnie się zdarza w dzień wychodząc z pokoju lub kuchni zapalić światło.

:lol: :lol: :lol:

_________________
Mama trójeczki - dwóch synków i córeczki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 06 Mar 2009, 13:26 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
:D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 06 Mar 2009, 15:30 
Offline
domownik zasiedziały
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Sie 2007, 09:26
Posty: 635
Miejscowość: Kraków
Ja przyszlam na impreze do kolezanki w Wieliczce z reklamowka pustych opakowan po jajkach, ktore zapomnialam zostawic w samochodzie szwagierki - wysadzala mnie w pospiechu na przystanku autobusowym; maszerowalam przez miasteczko i nawet nie zauwazylam, ze cos w rece sciskam ;-0 a ze lekkie bylo ....


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 06 Mar 2009, 15:39 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
:D
Mój wychowawca z podstawówki przyjechał na spotkanie klasowe tydzień wcześniej.
A ja pod wpływem przyjaciólki poszłam dzień póżniej do fryzjera, ona też bo miałyśmy wizytę w tym samym dniu. pan nas przyjął ale długo do niego nie chodziłam :D :D :D
Mój brat ostatnio na imprezę poszedł w roboczych portkach, pod krawatem i w eleganckiej koszuli bo zapomniał zmienić...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 06 Mar 2009, 16:01 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1732
Miejscowość: Toruń
odbierając telefon w domu
mam zamiar powiedziec nazwę instytucji i nazwisko i stanowisko ;)

_________________
4 dzieci od 15 do 7 lat
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 09 Mar 2009, 00:32 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Parę dni temu przygotowywałam mojej córce rano lekarstwa, miałam je w garści, poszłam po wodę, po czy je połknęłam sama i popiłam. To było bardzo rano ... :roll:

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 11 Mar 2009, 22:29 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
w zeszłym tygodniu pomyliły mi się dni i poszłam nie do tej pracy do której powinnam... :oops:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 11 Mar 2009, 22:34 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
:D :D :D
Chwilka i jak? pomogło? :D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 12 Mar 2009, 00:21 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
chwilka napisał(a):
Parę dni temu przygotowywałam mojej córce rano lekarstwa, miałam je w garści, poszłam po wodę, po czy je połknęłam sama i popiłam. To było bardzo rano ... :roll:



:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 12 Mar 2009, 00:37 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Na ogół mam problemy z połknięciem nawet witaminy c . Jednak kiedyś w szpitalu , jakoś tak odruchowo ,zupełnie mimochodem rozkosznie sobie gawędząc , zabrałam się do zażycia przyniesionych przez pielęgniarkę tabletek. Za chwilę zacząłem szukać czopka , okazało się ,że nigdzie go nie ma . Przestałam go szukać dopiero gdy zaczęło mi się odbijać mydłem.

W tym samym szpitalu przemiła starsza pacjentka poprawiła mi humor. Kiedy z miną skazańca myłam się przed operacją, stojąca obok mnie babcia Stefania nałożyła sobie na szczoteczkę pastę, a potem wybuchnęła niepohamowanym śmiechem -otóż zorientowała się , że zapomniała sztucznej szczęki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 12 Mar 2009, 08:37 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Na porodówce dziewczyna z łóżka obok chciała coś w nocy zjeść. Nie zapaliła jednak żadnego światła. Odkręciła słoiczek, zaczerpnęła pełną łyżkę i włożyła do ust. Pomyliła przecier z gruszek z sudacremem.
Q-uatro super :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 25 Mar 2009, 11:17 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
Ja ostatnio jadąc po córke do polskiej szkoły taka byłam zamyślona(roztargniona), że znalazłam się zupełnie gdzie indziej...I to w niejscu, w którym bywam raczej żadko...
W końcu zaczełam się zastanawiać- co ja tu robię??? 8)
Śmiałam się sama z siebie :D

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 25 Mar 2009, 12:28 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
oooo,wlasnie to chyba dla mnie ten watek :roll:
ja to chyba bym musiala zalozyc odpowiedni klub :mrgreen:
zaczynam od rana kiedy czytam wielodzietnych :mrgreen: :roll: myle ilosc dzieci lub posadzam Argento o danie takiego samego imienia dwom synom :570:
wylatuje na szybko z domu,kiedy Paczek spii zamiast kluczy od domu mam w rece nozyczki
czesto cos kupuje place i ide bez towaru :roll: pozniej wszyscy biegaja za mna :roll:
zdarzylo mi sie pojsc do sklepu,zakupic co potrzeba i zapomniec wziasc ze soba portfela :roll: na szczescie mnie znaja tutaj,wiec przywiezli mi raz towar do domu,kilka razy donioslam pieniadze dzien pozniej ;-)
w parku gdzie czesto chodzimy i gdzie corka trenuje karatè jest barek(to taki zwyczaj tutaj w kazdym parku sa stoliki i barek)
pilam moje cappuccino i po zakonczonej rozrywce szlismy do domu,oczywiscie zapomnialam zaplacic :oops: i jako,ze zdarzalo mi sie to czesto juz nie zwracali uwagi tylko jak mi sie przypomnialo z rachunkiem to podawali i te roztargnione :oops: ,ale wiecie jak to ,jedno chce siku,jedno do domu,jedno chce zostac i na samym koncu zapominam jak sie nazywam :570:
jeszcze jak pracowalam jako segreterka(4 godziny prawie non stop telefon) nagminnie w domu zdarzalo mi sie odpowiadac przez telefon jakbym byla w pracy :roll:
obecnie czesto mi sie myla jezyki,wiec zdarza mi sie odpowiedziec w innym jezyku na telefon :roll:
podobnie mam czasem problemy z mailami,ktore pisze do danej osoby w jezyku nie tym co trzeba :oops: :roll:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 27 Mar 2009, 10:59 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Lis 2008, 21:04
Posty: 324
Agnieszko jesteś świetna :mrgreen: Ja ostatnio prawie usmażyłam naleśniki na płynie do naczyń... bo wyglądał jak olej...jakby nie zaczeło pryskać pewnie bym nie zauważyła. A jak przyniosłam chleb to go zaniosłam do łazienki i na pralce położyłam :572:

_________________
trzy babeczki z jednym rodzynkiem


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 27 Mar 2009, 14:46 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2729
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Roztargnieni?
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 23:41 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
dzisiaj podchodze pod rekord :roll:
w piatek wieczorem zmienilismy godzine do przodu i wszystko poszlo skladnie,oczywiscie zapomnialam zmienic godzine w telefonie i zegarku,z ktorych namietnie korzystam,szczegolnie telefonu,ktory robi za budzik na ranne pobudki
i stalo sie
dzisiaj rano dzwoni i spokojnie wstaje,choc corka juz zaalarmowana,ze sie spoznila,bo slyszala wczesniej autobus,ktory natarczywie trabil pod blokiem,
spogladnelam na moj niezawodny zegarek i uspokoilam Mala,ze jestesmy regularnie w czasie
toz przed zejsciem na dol przypomniala mi sie zmiana godziny,spojrzalam na zegarek meza i faktycznie byla juz osma,
obudzilam meza,aby przygoowal syna,
zlecialysmy szybko na dol,do samochodu i....odwiozlam corke do szkoly w pizamie :mrgreen:
i tak mi sie pokrecil caly dzien co sie rowniez udzielilo mezowi
po poludniu zawiazlam dzieci na sporty jedno na basen -jeden koniec miasta,druga na karatè drugi koniec,chwilke porozmawialam w parku i do samochodu odebrac plywaka,powrot do domu,maz pozniej pojechal odebrac corke do parku,ale mu sie pomylilo i pojechal na basen :lol: gdzie uprzejmie go poinformowano,ze juz wszyscy wyszli ,podziekowal i szedl dalej,nagle w polowie drogi mu sie przypomnialo,co on w ogole tutaj robi :lol: szybkim krokiem zawrocil,stwierdzil,ze faktycznie juz wszyscy poszli :lol: i pojechal zabrac corke z treningu ;-)
na zakonczenie dnia wlasnie wyslalam mojej mamie sms z zyczeniami na Dzien Matki z przeprosinami, za pozna godzine :oops:
maz mnie sprostowal po fakcie,ze to dopiero za miesiac :570:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.