duża rodzina
http://wielodzietni.net/

Humor uduchowiony
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=31&t=131
Strona 2 z 2

Autor:  rycerzowa [ 26 Cze 2008, 00:31 ]
Temat postu: 

Pewien człowiek , niewierzący oczywiście, dopuścił się zbrodni ojcobójstwa.
Morderstwo doskonałe.

Przekonał się jednak biedaczysko, że istnieje coś takiego jak sumienie.
Gryzło go.
Ponieść karę? Może mi ulży? Więzienie? Nie....
Trzeba to załatwić jakimś tańszym kosztem.
Postanowił dostąpić pociechy religijnej.

Udał się do pastora. Najbliżej mu było.
Przyznał się Wielebnemu, że zamordował ojca.
- Ach, synu! Pan ci przebaczy i cię usprawiedliwi, gdyż wielka jest Jego miłość do ciebie!
On umarł za ciebie, za wszystkie twoje grzechy!

Ale delikwentowi wcale nie było lżej. Za łatwo poszło.

Dowiedział się, że niedaleko mieszka pop prawosławny.
- Ojczulku, zabiłem tego, który mnie zrodził.
- Krew ojca na twych rękach, jesteś zbrodniarzem, potępiony będziesz, w ogniu przyjdzie ci pokutować za twój czyn!

No nie, miało być oczyszczenie duszy, ulga, tymczasem jest jeszcze gorzej!
Ale - są jeszcze księża katoliccy, umiar pewnie znają.
Podszedł do konfesjonału.
- Proszę księdza, zabiłem ojca!
- A ile razy?

Autor:  Yenna [ 13 Lip 2008, 17:52 ]
Temat postu: 

Święty Piotr zastanawia się ze Św. Pawłem gdzie by tu na wakacje pojechać.
-Rzym?
-.....nieee...
-Hiszpania?
-...nie...
-No ja nie mam innych pomysłów.
-A może jakoś na wschód?
W tym momencie przechodzi obok Matka Boska i mówi:
- To może Mediugorie? Jeszcze nigdy tam nie byłam..:)

Autor:  rycerzowa [ 03 Sie 2008, 16:40 ]
Temat postu: 

Wylądowali astronauci na Marsie.
Jeden proponuje:
- Zapalmy zapałkę. Przekonamy się, czy jest tu choć odrobina tlenu.
- OK, zapalmy.
Nagle zza skały wyskakuje zielony ufoludek.
- Nie!!! Nie!!! Panowie!! Nie zapalajcie!!!!
- A co? Będzie wybuch, stanie się coś złego?
- Wybuchu nie będzie.
- No to co będziemy się przejmować zdaniem ufoludka. Zapalajmy!
I zapalili.
- No widzisz ufoludku, nic się złego nie stało.
- Ale dziś jest SZABAS!!!

Autor:  rycerzowa [ 29 Sie 2008, 21:57 ]
Temat postu: 

Poranek po weselu w Kanie Galilejskiej.
Goście budzą się z potężnym bólem głowy.
- Piiiić....
Pan się zrywa i mówi:
- Już idę po wodę.
- O nie, nie! Tylko nie ty!!!

Autor:  rycerzowa [ 10 Maj 2009, 12:43 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Niedaleko mojej parafii, zbudowanej przy drodze,
stoją proboszcz i wikary. Piszą na tablicy wielkimi literami:

"KONIEC JEST BLISKI - ZAWRÓĆ, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO"

W chwili, gdy piszą ostatnią literę,
zatrzymuje się auto, wychodzi kierowca
i krzyczy;
- Zostawcie nas w spokoju, wy religijni fanatycy! - i odjeżdża.
A potem słychać rozdzierający krzyk i wielki huk wybuchającego auta.
Duchowni patrzą na siebie i wikary mówi do proboszcza:
- Eee... może po prostu napisać:

- "MOST ZNISZCZONY",co?

Autor:  argento1967 [ 10 Maj 2009, 12:47 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  rycerzowa [ 25 Sty 2010, 01:21 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Było sobie pewne kochające się małżeństwo.
Żona bardzo dbała o zdrowie męża i własne. Gotowała dietetycznie, żadnych tłustości, mięsko chude, gotowane, warzywa, owoce, płatki, musli i inne takie. Gimnastyka, spacery, abstynencja od alkoholu.
Dożyli późnego wieku w dobrej kondycji, aż zdarzyło im się zginąć w wypadku samochodowym.

Trafili oczywiście do nieba.
Św. Piotr oprowadza ich po rezydencji, gdzie mają przebywać. Piękne, wygodne łoże. Mąż pyta, czy to aby nie za miękko, bo to niezdrowo na kręgosłup.
- Ależ mój drogi - odpowiada św. Piotr. Jesteś w niebie, już cię nic nie będzie bolało.
- A rano nie trzeba gimnastykować się, biegać?
- Nie, moi drodzy, jesteście w niebie. Możecie sobie spacerować po zielonych pastwiskach, albo odpoczywać, co wolicie.
Małżonkowie przechodzą do jadalni, a tam stoły zastawione do uczty. Smakowite mięsiwa, torty, wyborne wina.
- I to wszystko możemy jeść? Nie zaszkodzi nam?
- Jesteście w niebie, możecie spożywać co chcecie i ile chcecie, nic wam nie zaszkodzi, ani nie przytyjecie.

W tym momencie mąż dopada do żony:
- Ty durna babo! Gdyby nie twoja dietetyczna kuchnia i zdrowy tryb życia, moglibyśmy być tu przynajmniej 20 lat wcześniej!!!

Autor:  Isia [ 13 Maj 2011, 16:02 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

A propos pomnika Chrystusa w Świebodzinie i stojącego obok Tesco.

Najstarszy budynek w Świebodzinie to budynek Tesco - powstał pięć lat przed Chrystusem. :D

Autor:  argento1967 [ 13 Maj 2011, 20:28 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

:mrgreen:

Autor:  chilka [ 14 Maj 2011, 11:05 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Dobre!!! :D :D :D

Autor:  rycerzowa [ 11 Lip 2012, 17:25 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Wprawdzie Euro-2012 już za nami, ale miło powspominać.

Wybrał się Pan Jezus na mecz piłki nożnej.
Grali Katolicy z Potestantami.
Usiadł sobie Pan Jezus na trybunach, między kibicami obydwu drużyn i ogląda mecz z wielkim zainteresowaniem.
Katolicy już po kwadransie, po pieknej akcji, zdobyli bramkę.
Jezus ucieszył się, podrzucił z radości kapelusz do góry.
Kibice-katolicy bili brawo; ten jest z nami!
Tymczasem Protestanci wcale nieskonfudowani walczyli dzielnie, "uzyskali" rzut rożny, piękne dośrodkowanie i jest jeden do jednego!
Pan Jezus aż podskoczył z radości, znów wyrzucił kapelusz do góry i zawołał:
brawo!brawo!
Wtedy jedni i drudzy kibice dopadli go i pytają:
- Te, Jezus, komu ty właściwie kibicujesz?!
- Ja? Nikomu. Po prostu lubię piłkę nożną, na odpowiednim poziomie oczywiście, lubię gdy zawodnicy graja fair, ten mecz bardzo mi się podoba.
Wówczas jedni i drudzy szalikowcy zawołali na Niego:
- Ateista!!

Autor:  rycerzowa [ 11 Paź 2012, 23:00 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednak że papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny, nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencję bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant. Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie...
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?!
- Nie wiem, ale papież jest jego szoferem...

Autor:  rycerzowa [ 11 Cze 2013, 22:07 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Zabrałam nieopatrznie 3-letnią wnusię do kościoła.
Mała oczywiście biegała, szalała, zaczepiała inne dzieci, nie było na nią mocnych.
Ale w czasie Podniesienia byłam twarda.
- Uklęknij, bądź cichutko, złóż rączki, bo teraz Pan Jezus przychodzi.
- OK.
Przy konsekracji wina znów powtarzam:
- Nie biegnij jeszcze, złóż rączki, Pan Jezus przychodzi.
- A cio, psiedtem się nie udało?!

Autor:  Q-mamma [ 11 Cze 2013, 22:40 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

:D :D kapitalne :)

Autor:  rycerzowa [ 07 Sie 2013, 22:55 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Kłopotów z religijnym wychowaniem wnuczki ciąg dalszy.

Dowiedziałam się, że w przedszkolu, do którego mała będzie od września chodzić, odmawia się modlitwę przed i po jedzeniu. Chciałam zatem jakoś jej problem przybliżyć.
Przed śniadaniem, przy nakrytym stole, opowiadam, że powinniśmy podziękować Panu Bogu za
te wszystkie dary, które dzięki Niemu możemy spożyć, bo to wszystko, co mamy na stole, to dar od Pana.
- Ale jajka nie, jajka są od kury, jajka kura znosi!


PS. Potem się dowiedziałam,że modlitwa, jaką dzieci w tym przedszkolu odmawiają, brzmi następująco:
"Panie Jezu, nasze słonko
Pobłogosław to jedzonko".

Autor:  Babka4 [ 12 Sie 2013, 12:23 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

my dodajemy :
Panie Jezu, nasze życie
pobłogosław też i picie
:D

Autor:  rycerzowa [ 06 Gru 2013, 18:38 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Wnuczka, już 3,5-letnia, dostała dziś w przedszkolu od Mikołaja Biblię dla dzieci, z "okienkami".
Pilnie studiuje obrazek pt. "Dom na skale i dom na piasku".
- Zobacz - mówię - dom, zbudowany na piasku został zniszczony przez zwykła wichurę, taka jak dzisiaj. A ten, zbudowany na solidnym podłożu stoi, jak stał.
- Ale widać wszyscy w pracy, bo przed domem żadnego samochodu nie ma...

Autor:  chwilka [ 09 Gru 2013, 22:53 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

:D
Pozdrowienia Rycerzowo

Autor:  rycerzowa [ 26 Gru 2013, 17:32 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

A dziękuję, dziękuję, i również wszystkich pozdrawiam! :-)

A moja wnusia dalej rozwija się tyleż duchowo, co humorystycznie.

- ... aby uciec przed Herodem, Józef zabrał Maryję, dzieciątko, i wyjechali do Egiptu.
- Dobrze, że nie do Włoszech, bo słyszałam, że tam wulkany!

Autor:  rycerzowa [ 24 Sie 2015, 23:49 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

W uzupełnieniu opisu modlitw katolickiego przedszkola, do którego chodzi wnuczka, dopisać trzeba jeszcze modlitwę po jedzeniu.

Na góralską nutę:
"Hej, dziękujemy Panie za to pyszne jadło!
Żeby nam od niego nie urosło sadło!"

Autor:  Q-mamma [ 26 Sie 2015, 20:19 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

kupuję tę modlitwę ! :P

Autor:  ZIBI [ 29 Sie 2015, 15:53 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Mężatka z kochankiem baraszkują w łóżku, gdy nagle słyszy, że mąż wchodzi do domu.
Kobieta zaczyna modlić się do Boga:
- Panie Boże, błagam, uczyń coś, aby mąż nie nakrył mnie na zdradzie.
Po chwili dostaje odpowiedź od Boga:
- Dobrze, pomogę ci ten jeden raz i uczynię, że twój kochanek zniknie, ale warunkiem jest to, że umrzesz kiedyś przez utopienie.

Kobieta w panice zgadza się na warunki Boga, aby tylko udało jej się uniknąć konsekwencji zdrady.
Od tamtej pory kobieta unika wody na wszelkie sposoby.
Omija mosty, rzeki, jeziora, poprosiła nawet męża, aby w łazience zamienił wannę na kabinę prysznicową z obawy, że utonie w wannie.
Minął prawie rok, gdy pewnego dnia wygrała wycieczkę transatlantykiem - rejs wokół kuli ziemskiej. Okazja nie do odrzucenia, ale trapiona wątpliwościami i strachem zasięgnęła porady u organizatora
i gdy ten zapewnił ją, że statek jest absolutnie najnowszej techniki i niezatapialny, kobieta zdecydowała się na rejs.

W połowie rejsu nagle zerwała się burza z piorunami, ocean ogarnął sztorm, nagle najsilniejszy piorun uderza w statek łamiąc go na pół. Rozwierają się niebiosa, odsłaniając oblicze Boga.
Spanikowana kobieta krzyczy:
- Boże, dlaczego przeze mnie poświęcasz tylu niewinnych ludzi?!
A Bóg na to:
- Ja was ladacznice na ten rejs prawie 3 lata do kupy zbierałem!

Autor:  rycerzowa [ 28 Lis 2015, 00:36 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Po próbie jasełek w przedszkolu, refleksji religijnych mojej wnuczki (5.5) ciąg dalszy:

"Maryja to nawet nie wiedziała, czy to chłopczyk, czy dziewczynka, bo dzieciątko było schowane w sianku, tylko główkę było widać..."

Autor:  rycerzowa [ 17 Gru 2016, 01:05 ]
Temat postu:  Re: Humor uduchowiony

Wnusia ma już 6,5 roku, chodzi do szkoły.
Jej zdaniem, wszystko dzieje się za przyczyna Pana Boga.
Próbuję tłumaczyć, że zło, na przykład wojny to sprawa człowieka, bo czy to Pan Bóg strzela?
Wnusia:
- Żołnierz strzela, ale Pan Bóg kule nosi.

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/