duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 15 Wrz 2019, 16:09

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 60 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dugerrowie
PostWysłany: 21 Lut 2008, 17:46 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
U nas jeszcze chyba nie gościli, byli na org i teraz dziewczyny wkleiły na gazetę
o Duggerach
i jeszcze galeria zdjęć
http://fishki.net/comment.php?id=24789

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 01:52 
Trochę to dla mnie wszystko nierealne :shock: I nie chodzi mi tutaj o ilość dzieci, tylko o system, który stworzyli (czytałam gdzieś już o nich szerzej) - ściśle przestrzegany rozkład całego dnia, wszyscy grają w orkiestrze domowej, dyżury, 60 min czasu wolnego dziennie - to ma w sobie coś z atmosfery wojskowej, takiej wręcz... fabrycznej. Nie widzę tam jakoś tak koniecznemu dziecku indywidualizmu.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 01:56 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Jakos za bardzo mi to pachnie komercjalizmem... ale może to słymnna polska zawiść siedzi głęboko we mnie i uprzedzenia... :wink: :lol:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 09:54 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
Marika napisał(a):
ściśle przestrzegany rozkład całego dnia, wszyscy grają w orkiestrze domowej, dyżury, 60 min czasu wolnego dziennie - to ma w sobie coś z atmosfery wojskowej, takiej wręcz... fabrycznej. Nie widzę tam jakoś tak koniecznemu dziecku indywidualizmu.


:shock: :shock: :shock:

ale zdjęcia są fajne...
z perspektywy mojego piątego piętra w wieżowcu wydaje mi się, że w takich warunkach wychowanie dzieci jest o wiele łatwiejsze :roll: ciekaw jestem ich zaplecza finansowego: czym się szanowni rodzice zajmują?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 10:27 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Gdzieś mi się obioło uszy, że ojciec jest właścicielem firmy budowlanej. (Ale głowy nie dam)
Czy zwróciliście uwagą na ich ubrania. Dziewczynki długie spódnice chłopcy koszule i polo. Skromnie schludnie. Żadne "modne" i ciuchy, mini, bluzki za pępek.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 11:12 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Ojciec zajmuje się sprzedażą nieruchomości. Fajna rodzina. Organizacja domu to ich prywatna sprawa.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 15:05 
Nie chodzi tylko o pieniądze.. pewnie, że jest łatwiej jak jest ich więcej, ale to nie jest najważniejsze.
Oczywiście, że organizacja domu to ich prywatna sprawa, ale może się to komuś nie podobać... ja np. chciałabym mieć w swoim domu więcej swobody, żeby dzieci też mogły robić czasem to, na co mają ochotę, a nie to, co jest łatwiejsze organizacyjnie dla rodziców.
I żeby komuś nie przyszło do głowy, że ilość dzieci ma coś do tego - znałam rodziny, gdzie było dwoje i właśnie tak wojskowo...


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 15:22 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
oj nie wiem czy oni byliby w stanie inaczej funkcjonować. Przy takiej ilości osób, to albo ścisły porządek, albo chaos (wiem o czym mówię, bo mi się zdarza chaos, a tylko 8 osób, i to nie jest fajne)
dom fajny, przystosowany do takiej ilości osób, i znowóz każda inna wersja, bardziej indywidualna i skończyłoby się to zapewne załamaniem porządku.
Znalazłam ich stronę
http://www.duggarfamily.com/
ubiór ma pewnie duzo wspólnego z religią, a także z tym, że oni sami w sobie tworzą system, własną dużą grupę, może wtdy grupy z zewnątrz, moda nie mają takie oddziaływania (??)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 16:00 
Właściwie to może i racja... Tam w końcu jest tyle osób, że ciężko chyba nad tym inaczej zapanować :wink: Ale już abstrahując od Duggarów, ogólnie ostatnio jest taka tendencja do organizowania dzieciom czasu i życia w ogóle od bardzo wczesnego wieku. Szczególnie w bogatszych rodzinach maluchy 4 letnie biegają na kilka różnych zajęć dodatkowych, dwa języki, konie, basen itd. I mają wyznaczony "czas wolny" Nie wiem jak było u Was w domu, ale ja miałam dużo wolnego czasu i sama decydowałam co robić: bawić się, rysować, iść na lekcję tańca, plastyki, śpiewu, na spacer itd. Nie znałam pojęcia nudy. Był taki ogólny plan dnia (choć u nas dość elastyczny) - tzn. posiłki, sen przed 20.00, ale poza tym nie było przymusu. Tak samo u mojego narzeczonego. Wydaje nam się, że takie podejście w pewien sposób rozwija indywidualność, poszukiwanie własnego "ja", tego co mnie cieszy, sprawia mi przyjemność, w czym jestem dobry. To się później przydaje w dorosłym życiu.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 17:24 
Offline
domownik

Dołączenie: 12 Lut 2008, 20:03
Posty: 187
Rodzina Daggerow robi naprawde sympatyczne wrazenie. Rodzice niewatpliwie oddani dzieciom i sobie nawzajem. Dzieciaki szczesliwe, radosne, pomocne. Sedno chyba tkwi w bliskiej relacji jaka maja z Bogiem. Zaczynaja i koncza dzien wspolna modlitwa i czytaniem/rozwazaniem Biblii !
Zeby miec pelen obraz rodziny Dugger trzeba wiedziec, ze nie tylko liczbe dzieci ale caly sposob ich wychowania i zycia jako rodzina opieraja na swojej wierze.
Duggersi sa konserwatywnymi Baptystami a nawet szczegolnym odlamem zwanym "Quiverfull". Musze przyznac,ze pierwszy raz spotkalam sie z ta nazwa i nie znam odpowiednika polskiego... Jest to rodzaj wierzen opatrznosciowych - a wiec uzalezniajacych wszystko od opatrznosci Bozej.
Nazwa Quiverfull pochodzi z psalmu 127 i oznacza pelen kolczan (full quiver):

Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona.
Czym strzały w ręku wojownika, tym synowie zrodzeni za młodu.
Błogo mężowi, który napełnił nimi swój kołczan!
Nie zawiedzie się, gdy będzie się rozprawiał z nieprzyjaciółmi w bramie. PS. 127,3-5

jest to ten sam wers, ktory otwiera strone internetowa Duggersow (Lo, children are an heritage of the LORD...)
Na podstawie tego wnioskuja:
*dzieci sa Blogoslawienstwem Bozym - im wiecej dzieci tym wiecej Blogoslawienstw - nie uznaja przy tym zadnych form antykoncepcji, sterylizacji, oddalania poczec w czasie a nawet NPR
*"idzcie i rozmnazajcie sie" - pojmowane jako nakaz do rozmnazania
*"zaludnijcie ziemie" - znaczy obowiazek zaludnienia ziemi chrzescijanami (im wiecej dzieci w chrzescijanskich rodzinach tym lepiej)mowia nawet o diabelskim planie przekonania chrzescijan do antykoncepcji czy innych metod - aby liczba mogacych go zwalczyc Bozych Dzieci byla jak najmniejsza...
*patryjarhat Biblijny - modelem rodziny : matka w domu wychowujaca dzieci, podlegajaca autorytetowi meza, dzieci chronione przed zgubnym wplywem swiata zewnetrznego - przez ograniczenie ich srodowiska glownie do bliskiej rodziny i kosciola (homeschooling- nauczanie w domu) oraz zycie na wsi czy po za miastem (wielkie masta - najwieksze skupiska zla)

Po raz pierwszy glosno sie zrobilo o "Opatrznosciowcach" w zwiazku z tragedia dzieci Andrei Yates (matka ktora utopila w wannie piecioro malych dzieci - uznana za niepoczytalna) - chociaz jej rodzina nie byla nominalnie czescia ruchu Quiverfull - zachowywali te same zasady (urodzenia takiej ilosci dzieci jaka jest fizycznie A NIE NP PSYCHICZNIE mozliwa...)

Podsumowywujac,
zdaje sie ze rodzina Duggersow jest przyladem skrajnie konserwatywnej postawy swojej religii... wydaje sie, ze ich postawa ma wiele wspolnego ze srajnosciami innych religii jak np konserwatywnych zakonow zydowskich, religii Islamu i innych
Moze warto zaznaczyc ze Katolicyzm rozni sie jednak od takich idei - chocby w "przyjmowaniu" dzieci: mowiac, ze oddalenie czy zaniechanie poczecia jest wlasciwe o ile istnieja istotne ku temu powody (NPR wylacznie) a wiec przeklada odpowiedzialnosc o takiej decyzji na samych rodzicow... czy nie lezy tu sedno : w danej nam jako dar ale i zadanie wolnej woli...?

ale to otwiera juz chyba nastepna dyskusje...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 18:19 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Obejrzeliśmy w trójkę (ja, Paweł i Zosia) zdjęcia. Nie mi oceniać ich wybór,, ale budzą moją sympatię. To nie moja droga, nie wyobrażam sobie miec tyle dzieci, tyle razy rodzic - jestem na to zdecydowanie za wygodna, zresztą to czyste teoretyzowanie, bo jak na razie nie moge miec czwartego.
Co mi się jednak w nich najbardziej podoba, oni wybierając takie a nie inne życie, wzieli za nie odpowiedzialność, nie jęczą, nie narzekają na złe państwo, tylko tak to wszystko zorganizowali, że swietnie funkcjonują. A to, że mają dyscyplinę jak w wojsku - to jezeli oprócz tego jest czułość i miłość, to chyba nie wyjdą dzieci na tym źle.
To tez nie moja bajka, bo jestem totalnie roztrzepaną, niesystematyczną osobą, więc nie moge na tym polu za dużo wymagać od dzieci.

A w ogóle to oglądaliśmy te zdjęcia z usmiechem na twarzy. Moda rzeczywiście nie jest czymś co spędza im sen z powiek :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 20:52 
Offline
domownik

Dołączenie: 12 Lut 2008, 20:03
Posty: 187
styl ubierania tez nie jest przypadkowy - musi byc skromnie (nieprowokujaco), jednoczesnie podkreslajaco przynaleznosc do danej plci (sukienki), bezczasowo i generalnie jak najmniej rzucajaco sie w oczy
cos w tym jest...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 22:43 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
ja tam sie doliczylam 17 dzieci a nie 16 jak napisali na tej po rosyjsku stronie :shock: czy to ja zle czytam i licze?

Boze moj,nigdy bym nie dala rady psychicznie z taka iloscia dzieci :wink:


no,ale po polsku jest poprawnie napisane
troche nie rozumiem ,bo matka mowi,cytuje:
- Bardzo chcielibyśmy mieć więcej dzieci. Chodzi zwłaszcza o dziewczynki, bo na razie są w mniejszości (7:10), a my uwielbiamy falbanki i koronki - wyznała Michelle Duggar.
to wyznanie jednak mija sie z prawda bo ja nie widzialam,zadnej falbanki czy koronki :shock: :?:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 23:23 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
mi i dzieciakom ten dom b. się podobał- chyba potrafiłabym funkcjonować w takich warunkach - nie wiem tylko czy byłabym w stanie matkować 17 i chyba nie mam już szansy sprawdzić,

Stasiu(5) zapytał ,czy możemy ich odwiedzić :roll: ,
ale po wprowadzeniu go w tajniki podróży przez ocean(samolotem) - stwierdził, że właściwie chyba już nie chce ," może nie jutro, co ?, bo on sie jeszcze trochę boi fruwać" :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 23:40 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Poczytałam troche komentarzy pod artykułem na "gazecie" i słabo mi się zrobiło. jak napisalam model życia Duggerów to nie moja bajka, ale te komentarze to żenada. I oczywiście myslenie streotypowe, nikt z krytykujących nie zadal sobie trudu, żeby sprawdzić jak ta rodzina żyje, a komentarzy współczującym im biedy, życia od pierwszego do 1., braku edukacji dzieci było cale mnóstwo. Większość z komentatorów moglaby pomarzyć o takim domu, o tym by dzieci grały na instrumentach itp.... Czytając tamto nóż mi sie w kieszeni otwierał :twisted: :twisted: :twisted:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lut 2008, 23:45 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 21:19
Posty: 399
Miejscowość: Poznań
szczerze podziwiam
ale-no właśnie: gdzieś tam z tyłu głowy wydaje mi się to jakies mało hmmmm...jakby tu powiedzieć...realne(to chyba najlepsze określenie)
mam nadzieję, ze łączy ich prawdziwa miłość i szczere więzi
tylko tak się zastanawiam:
-czy Mama jest w stanie "wykroić" choć trochę czasu tylko dla danego dziecka-nie dla wszystkich naraz
-czy dzieci faktycznie mają kiedy spezdać czas z całym rodzeństwe?

wiem, wiem-na pewno przemawia przeze mnie brak tego typu doświadczeń
ale pamiętam, co mówi moja koleżanka, matka 4 córek-musi, po prostu musi wykroić czas w tygodniu tylko dla jednej z córek
tzn ona ma w tym czasie być tylko dla niej, nie myśleć o problemach pozostałych
wiem, ze dziewczynkom na tym bardzo zależy, jest im to potrzebne dla prawidłowych relacji, one muszą mieć poczucie, że każda z nich ma prawo do matki-a nie tak hurtem
i od mojej koleżanki wiem(oraz od dziewczynek), ze to wcale łatwe nie jest, panienki mają ciągle pretensje do mamy, ze którąś faworyzuje-ale pewnie tak jest w każdym rodzeństwie


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 02:12 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
mio, czy Ty jesteś zakonspirowanym naukowcem??
ten język .... kapelusz mi się sam z głowy zsuwa:)

ta rosyjska strona jest chyba trochę do tyłu, ale zdjęcia maja ładne

a swoją drogą, to trudno rozpatrywac życie tej rodziny poprzez wyobrażenia jak to wygląda w praktyce. tam silna jest motywacja takiego a nie innego wyboru zyciowego, to musi obejmowac także stosunki między dziecmi i rodzicami i samymi dziećmi, zachowania na codzień. Tak mysle. Nie zrozumiemy tego, bo to dla nas za bardzo egzotyczne tak naprawdę.

I mysle sobie, że jednak ta Ameryka jest krajem umożliwiającym indywidualizm. Tam sa mormońskie miasta, Amisze, są i Daggerowie i pewnie dużo innych indywidualnych wyborów. Porównując to z artykułem o europejskiej Szwecji... (na "Babci i dziadku")

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 10:06 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Przybliżone pojęcie ma Małgorzata. To jest kwestia- jak nie spróbujesz to nie wiesz jak to jest.
Mam w rodzinie jedynaka któremu rodzice poswięcają bardzo mało czasu.
Oni wybrali taki sposób na życie.
Wydaje mi się że jest w nich takie samo pragnienie jak to które od wieków każe człowiekowi np. wdrapywać się na niedostępne szczyty, zdobywać to co niezdobyte i niepoznane.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 11:20 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Ale Monika nie pisze o wielkości rodziny, tylko o modelu wychowawczym. Chociaż w ich przypadku, chyba trudno by przyjąć inny, aby rodzina jakoś funkcjonowała. Myślę jednak, że w modelu tym nie wychowuja sie ludzie niebezpiwczni dla społeczeństwa, więc możemy spać spokojnie :wink:

Przy okazji Daggerów znowu pojawia się u mnie to pytanie, skąd taki model zycia, dlaczego dokonali takiego wyboru. Rozumiem, że są głęboko wierzący i poddają się woli bożej. Wszystko ok, ale zastanawia mnie zawsze dlaczego Bóg chciałby niby żebysmy mieli jak najwięcej to mozliwe dzieci?

Osoby wielowielodzietne często prezentują pogardę dla dóbr doczesnych (super, jezeli jest ona szczera), tyle, że są tez inne sposoby i to bardziej chwalebne na życie skromne i posiadanie licznej gromadki - adopcja, czy też jak u Jadwigi bycie rodziną zastepczą. A mam wrażenie że część osób z naprawde liczną gromadką czuje się w pewien sposób lepszą od tych z mniejszą ilością dzieciaków oraz że są bliżej Boga.

moja wypowiedź nie jest skierowana do nikogo szczególnie, takie luźne refleksje. Przyznam Wam się uczciwie, że nim trafilam na org i przeczytałam artykuł WO byłam w totalnym szoku i uważalam że posiadac 10 dzieci i mieszkać w 42 m(2) to jakiś kosmos i szczyt nieodpowiedzialności, tudzież miec padaczkę i radosnie rodzic kolejne dzieci. Czytanie forum (tego i tamtego) otworzyło mi oczy (i chyba serce) na wiele spraw. Sama ostatnio ściełam się z koleżanką, która próbowała mi udowodnić, że to nie jest mozliwe mieć 11 dzieci i być szczęsliwą. Więc wiele już zrozumiałam :) . Jedyne co cały czas mnie nie przekonuje to, to podejście, że zeby być naprawdę blisko Boga trzeba zrezygnować całkowicie z jakiejkolwiek antykoncepcji, w tym NPR i całkowicie poddać się jego woli. Na tej samej zasadzie moglibyśmy nie leczyć żadnych chorób i zdać się na wolę bożą... (wiem, wiem dziecko to nie choroba).


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 11:53 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Szczęście dają ludziom różne rzeczy. Jedni rodzice uważają, że jedno dziecko jest dla nich wystarczającym wyzwaniem, tylko jedno mogą wychować najlepiej jak umieją, a inni uważają, że 17 to jeszcze nie jest ostateczna granica ich możliwości.
Mój mąz uwielbia wędkować. Siedzi z wędką nad wodą, żrą go komary, piecze słońce albo moczy deszcz.Efekty też nie budzą mojego entuzjazmu, ale raz spróbowałam i mniej więcej rozumiem o co w wędkowaniu chodzi. To chyba pasja.

Na gazecie w tych komentarzach pojawia się kwestia indywidualizmu w wychowaniu. Zaczęłam się nad tym zastanawiać, bo mimo nastawienia na podkreślanie indywidualnych cech u dzieci tak do końca nie da się wychować bez narzucania różnych rzeczy.Te zajęcia dodatkowe to często wybór rodzica a nie dziecka. Ubranie- kierunek w doborze garderoby też wyznacza rodzic, choćby poprzez to że dziecko często naśladuje styl ubierania rodzica.
Poruszono tam kwestię, ze najstarsze córki szybko opuszczają dom w rodzinach 15+. Ale w Stanach chyba ogólnie jest tendencja szybkiego opuszczania domu przez młodzież?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 12:13 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
http://www.youtube.com/watch?v=36Wm_cFgThI&feature=related

wyglądają na szczęśliwych


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 12:54 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
wygladają na szczęśliwych, zgadza się (szkoda, tylko, że ja nie rozumiem wszystkiego, bo słabo znam angielski:((

indywidualizm, ale właśnie czy to nie jest wyraz indywidualizmu, że kształtuję model rodziny według własnego pomysłu.
U nas jest ciśnienie na 2+2, albo 2+1 (chociaz nie wiem, czy to się przypadkiem nie zmienia), czy nie własnie dla tego, że wszystko ma być jednakowe. Ludzie tak silnie odczuwają, że odstają od ogółu, bo raz, że sami sobie to mówia, a dwa, że naokoło jest ciśnienie na bycie jednakowym. Inny=dziwny.

Co do tego, że być bliżej Boga oznacza rodzenie dzieci i że tak jest w Biblii zapisane. No nie wiem, w stanach Amisze uznali, ze nalezy się odciąć od zdobyczy cywilizacyjnych i też motywują to religijnie. Ja bym do tej samej szafki włożyła motywację o wielości potomstwa.
ja w Kościele z szóstką dzieci wcale nie czuję się jakoś specjalnie hołubiona. Raczej wyczuwam, że wazneijsza jest w teologicznych rozwazaniach sprawa podejscia do prokreacji, nie zatrzymywania naturalnego rytmu, niż to, że z tego wyjdzie duzo dzieci. Jakby nie jest wiązane jedno z drugim.
Ludzie z orgu tez nie sa dla mnie wyznacznikami tego, że wiedzą dokładnie jaka powinna byc postawa wierzących. Małgorzata nie ma motywacji religijnych, przynajmniej jak rozumiem, nie są na pierwszym planie. Może maciek prezentuje taka postawę jak mio przypisuje Duggerom. Tylko raczej teraz świadczą o tym słowa zapisane na forum, a jak jest naprawdę to nie wiem, bo zona maćka pracuje, rodzina jest za bardzo "na zewnątrz", chyba tez nie od początku kierowali sie takim modelem rodziny, mam wrażenie, ze dopiero od tego ostatniego czwartego dziecka.

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola, 24 Lut 2008, 16:33, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 14:01 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Tak jak pisalam, nie chcę wnikac w moteywacje poszczególnych osób. Zastanawiam się tylko jak to jest z punktu widzenia wiary. Czy otwarcie na życie, oznacza rzeczywiście całkowity brak sterowania swoją płodnoscią?

No i jak jest z mozliwoscia poświęcania czasu poszczególnym dzieciom? Wiadomo, że i rodzice jedynaków często pracuja tyle, ze dziecko widują jedynie rano i późnym wieczorem, z tym że nie jest to dla mnie argument, bo zastanawiam się jaki uklad jest idealny, a nie który lepszy.
Kiedys mając wiele dzieci, albo do pomocy mialo się cały zastęp wykwalifikowanych do tego osób, albo w rodzinach uboższych pomoc bliskich. Teraz niestety mało jest już rodzin wielopokoleniowych i zazwyczaj kobieta jest pozostawiona sama sobie, bo mąż zeby zapracowac na dużą gromadkę jest zazwyczaj nieobecny.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 14:22 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
wychodzi na to,że Duggerowie sa naprawdę bardzo medialni, bardzo duzo na yuotubie o nich filmów
znalazłam jeszcze filmik o rodzinie Gosselin
http://www.youtube.com/watch?v=uXRSWmsBbeU&feature=related
i rodzinie Dilley
http://www.youtube.com/watch?v=J6j9LWJyiuk&feature=related
Cytuj:
jaki uklad jest idealny

czy jest taki??

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 14:27 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Myślę, ze nie ma rozwiązań idealnych typu wzorzec kg w Sevres. Idealne jest to co uszczęśliwia daną rodzinę/osobę, nie łamie obwarowań prawnych i sprawdza się.
Ta rodzina funkcjonuje prawidłowo- nie widać patologii, odnajdują się w takim modelu.
Moim zdaniem wiara nie kodyfikuje życia od a do z. Jest miejsce na indywidualny wybór.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 14:29 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
no i Jezus był jedynakiem , a jako dorosły nie założył rodziny.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 15:08 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Cieszę się, że to piszecie dziewczyny :D . No i ja jestem jedynczką - nie żebym się porównywala...

A historia Gosslinów jest niesamowita, kobieta była tylko dwa razy w ciązy i ma 8 dzieci. Niedotyczalam szczegółów dotyczących zdrowia sześcioraczków ale na zdjęciach wglądają ślicznie i zupełnie zdrowo.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 16:12 
Bardzo mi się podoba to, co napisała Yenna - że szczęście dają ludziom różne rzeczy. Dla mnie posiadanie dużej rodziny powinno być wyborem, nie przymusem. Jeden będzie świetnym rodzicem dla dziesiątki, inny tylko dla dwójki i niekoniecznie świadczy to o tym, że ten drugi jest gorszy. Myślę, że Bóg powołuje nas do różnych rzeczy, daje nam różne zdolności i talenty, różne drogi - i np. Yennie dał powołanie do bycia matką większej ilości dzieci, umiejętności do tego potrzebne. Dobrze jest rozumieć ten fakt i nie wywyższać się ani dlatego, że ktoś ma dużo dzieci, ani dlatego że ma mało. Powodem do dumy może być dobre sprawowanie obowiązków rodzicielskich, ale chyba nie liczba dzieci... Czy będziecie gorzej oceniać np. lekarkę, która pracuje długie godziny charytatywnie w hospicjum(znałam taką), ale sama ma dwoje dzieci, bo dla większej ilości po prostu nie miałaby czasu?


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 16:43 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
bardzo fajnie piszecie i zgadzam się z Wami w całej rozciągłości

wielodzietność = droga życia - jedna z wielu, piękna - co nie znaczy najlepsza... dla nas taka akurat :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lut 2008, 16:44 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Ale pewne rozwiązania są nam bliższe. Można być fanem jakiejś opcji.

Nie wyobrażam sobie życia bez dzieci. Moja siostra cioteczna prowadzi takie życie. Czasem próbuję wejść w jej skórę- za każdym razem wiem, że to nie dla mnie. Miłe przez kilka dni, ale nie dla mnie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 60 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.