duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 19 Wrz 2018, 18:33

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: 07 Sie 2013, 23:11 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Niejeden wielodzietny ze zdziwieniem traktuje skargi tych rodziców, co to mają urwanie głowy z jednym lub dwojgiem dzieci.
Bo o co chodzi...

A to jest tak, na przykładzie:
Dostałam do opieki wnusię.
Sama się podziwiałam, jaka jestem dzielna. Ale po południu byłam baaaardzo zmęczona.
Po dwóch latach przybyła druga wnusia.
I wtedy doszłam do wniosku, że jedno dziecko to jest wywczas.
W lipcu miałam czwórkę wnucząt.
Gdy chłopaki odjechały, olśniło mnie - dwoje dzieci to też jest wywczas.

Teraz wiem - gdyby przybyło np. jeszcze dwoje, ta czwórka okazałaby się też wywczasem.
Bo o to właśnie chodzi, o porównanie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 08 Sie 2013, 22:31 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1603
Miejscowość: Szczecin
Ja mam dośw. z pilnowaniem czy opieką nad własnymi dziećmi i obcymi dodatkowymi .
Przy własnych dzieciach - lajtowo , standardowo i bez zbytniego zamieszania , bo przecież znam ich reakcje, potrzeby, charakterki itp.... z deserem w postaci dzieci"doczepionych " np. mojej siostry - system pada na całej linii ... wszyscy zachowują się jakoś inaczej, ciągłe napięcie i odpowiedzialność dodatkowa - przygniata ....
Najbardziej zaskakujące dla mnie i uciążliwe są zachowania moich rodzonych dzieciaków , a nie przybyłych 8)

Z wnukami( stety 8) ) nie mam jeszcze do czynienia , ale myślę że to też inaczej będzie niż z własnymi dzieciakami - na dziadkach spoczywa taka większa presja - poświęcać więcej czasu na rozmowy, czytanie, zabawę , być wyrozumiałym i spolegliwym (przynajmniej moja kochana babcia taka była ) i .... martwiła się o nas też podwójnie ,kiedy np. szłyśmy z siostrą na basen .

Ostatnio dzieciaki symulowały ilość wnuków i stwierdziły ,że możemy liczyć co najmniej na 30 , ... w najlepszym układzie 8x8 czyli 64 szt ,..... :roll: ufffffffffff
chyba nie mam szans na bycie wzorową babcią - ja przecież nawet imion nie zapamiętam :shock:

_________________
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 09 Sie 2013, 23:35 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Cytuj:
chyba nie mam szans na bycie wzorową babcią - ja przecież nawet imion nie zapamiętam :shock:


Imiona sobie w komórkę wpiszesz, spoko.
Ale nie łudź się, że będziesz pamiętać (widzieć, jak rozwiązywać) problemy.
Wszystko się zapomina.
Przede wszystkim niepojęte się wydaje, że miałam troje, czworo czy pięcioro dzieci, i dałam sobie radę.
Jak?
Ot, wnuczka 14 m-cy wszędzie włazi, na krzesła, na oparcia foteli, wspina się na półki.
Non stop zagrożenie. Pilnuję jak oka w głowie,nic innego nie mogę zrobić, np. ugotować obiadu.
Przecież moje dzieci też to robiły, wszystkie to robią. A obiad jednak miałam. Jak?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 13 Sie 2013, 13:15 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ależ to jest moje wspomnienie. Przy pierwszym dziecku miałam tą samą rozwałke w mieszkaniu, jak potem,kiedy było więcej dzieci. Tylko z tą wiekszą ilością to było tak, że niech no tylko trochę ich ubyło: poszły starsze do szkoły, został tylko maluch, to od razu było łatwiej - a zawsze to przecież dziecko w domu.

To tak a'propos wakacji. Kurcze nie jest łatwo...;)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 13 Sie 2013, 21:10 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
To jeszcze a propos "malucha".
Też sprawa względna.
Na przykład wasza najmłodsza ma już prawie 4 lata, a jest maluchem, natomiast każdy "egzemplarz" starszego rodzeństwa w tym wieku był już starszym bratem lub siostrą, więc był tym "dużym".

Jedna wnusia ma 3 lata i roczną siostrę, więc jest "duża i mądra".
Wnuk ma dokładnie te same 3 lata, ale jego brat ma lat 8, więc ten 3-latek jest "maluchem".
I tak jest traktowany.
Nawet ja, mając całą czwórkę, miałam skłonność do traktowania tego wnuczka jako malucha, "głupszego" od kuzynki. A wcale głupszy nie jest. Jest cwańszy, grubszy i silniejszy.
Tak to wszystko jest względne.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.