duża rodzina
http://wielodzietni.net/

Zamachowski i Richardson
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=3&t=4135
Strona 3 z 3

Autor:  Laurel [ 12 Mar 2012, 13:48 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Monika, daj spokój, nie znam żadnego fana rozwodów 8)

monika napisał(a):
wyglądało to tak, że kobieta "trwała" w wypalonym związku z powodów głównie religijnych, a facet bezwzględnie to wykorzystywał... Może jak dwie osoby są mocno religijne, to działa


A pod tym to mogę się podpisać obiema rękami. Granica między wiarą i poświęceniem a cierpiętnictwem bywa bardzo cienka. Czasem, właśnie ze względu na wiarę i troskę o dobro, pewnie trzeba by taka kobieta chwyciła męża za kołnierz i mocno potrząsnęła albo wylała kubeł zimnej wody na głowę. Samo "trwanie", jak piszesz, bez stawiania wymagań i oczekiwania szacunku dla siebie, tylko psuje tego drugiego człowieka i krzywdzi pozostałych członków rodziny. Pytanie co , jeśli zimna woda nie pomaga? Wcale nie jestem przekonana, że od razu ewakuacja. Gdyby mąż mi kiedyś zgłupiał, nie oddałabym bez walki tego, co nas łączy.

Autor:  rycerzowa [ 12 Mar 2012, 15:17 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Yenna napisał(a):
rycerzowa napisał(a):
Yenna napisał(a):
Rycerzowa - nie każda kobieta poleci na faceta z żoną i czwórką dzieci.


Na pewno, bo sobie przedtem przekalkuluje wysokość ewentualnych alimentów.
Chyba, że jakaś desperatka...

Cytuj:
rzuciłabyś męża dla Clonneya? albo innego Brada Pitta?


Jak na razie, mój mąż przystojniejszy. ;-)


Jak trafi się przystojniejszy i chętny to mąż pójdzie w odstawkę?



Obawiam się, że do tego czasu sama stracę już na atrakcyjności... ;-)

Ja się kiedyś zastanawiałam, dlaczego tyle zdrad w sferach show bussinesu i w polityki. Czy to jakiś gorszy gatunek ludzi, czy co.
Ale jak się problemowi dokładniej i dłużej przyjrzeć, to odpowiedź jest jedna: zdradzają, bo mogą.
Mają dostęp do atrakcyjnego "materiału", sami są atrakcyjni (największym afrodyzjakiem jest władza, stąd nawet pan Gosiewski miał szansę), i zwyczajnie stać ich.
Prawo natury.

Autor:  Q-mamma [ 12 Mar 2012, 21:30 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

tak przy okazji...
http://www.tolle.pl/pozycja/razem-przez-zycie?utm_source=ns20120312&utm_medium=email&utm_campaign=klubtolle

Razem przez życie. Przewodnik dla małżeństw, które pragną zwyciężać
autor: Michał Piekara
Książka "Razem przez życie" może sprawić, że Twoje małżeństwo będzie największą przygodą, jaką kiedykolwiek przyszło ci przeżyć. Będziesz zwycięzcą.
Książka Michała Piekary to coś więcej niż poradnik na temat komunikacji w małżeństwie. To książka, która uczy budować więź małżeńską. Dostrzegać problemy i odważnie mierzyć się z nimi.

o. Ksawery Knotz OFMCap.
Polecam każdemu, kto naprawdę kocha drugą osobę i chce, aby ta miłość była pielęgnowana przez umiejętną i mądrą komunikację z Pisma Świętego.

o. Leon Knabit OSB

Autor:  monika [ 12 Mar 2012, 21:55 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

rycerzowa napisał(a):
Obawiam się, że do tego czasu sama stracę już na atrakcyjności... ;-)



He-he, teraz cuda są możliwe :mrgreen: . To wybory miss 50 PLUS z Las Vegas ;-)
Image

Autor:  rycerzowa [ 12 Mar 2012, 23:38 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

No i się wydało! :mrgreen:
(I po co mi to było, przyznawać się, że byłam w Las Vegas?)

Autor:  Yenna [ 13 Mar 2012, 10:09 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Rycerzowa, to która z nich to TY?

Moim zdaniem to nie dostep do atrakcyjnego materiału jest przyczyna plagi rozwodów aktorów i celebrytów.Moim zdaniem to postawa moralna, to co człowiek ma w środku, jego świat wartości. A że karłowaciejemy duchowo to widać gołym okiem i to w zastraszającym tempie. człowiek ponowoczesny Baumana jak to dziecko we mgle gubi się w życiowych wyborach bo wszystko jest względne.
W show biznesie czy polityce jest sporo par, które się nie rozwiodły.A rozwód w tym srodowisku jest czymś zwykłym i normalnym - jest to przyzwolenie o którym pisałam.Poza tym jak kolega jest szczęśliwy - a przynajmniej tak deklaruje - z nową zona to i moje problemy znikną wraz z wymianą. i mamy przykład drogi postępowania, którą łatwiej pójść jeśli w twoim otoczeniu są rozwodnicy.

Autor:  Laurel [ 13 Mar 2012, 11:15 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

No i właśnie dlatego tak mnie bulwersują wypowiedzi, że rozwód to na świecie norma, więc czemu my się w tym zaścianku tak tego czepiamy i przedstawiamy w rozpaczliwym tonie.

To troszkę tak jak choćby przedstawianie w mediach Czubaszek, która mówi, że aborcja jest fajna. Rozwód też może być fajny. Cierpienie może być fajne...
Świat zwariował :roll:

Autor:  monika [ 13 Mar 2012, 12:39 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Nie mam wrażenia, że ludzie się robią gorsi. Ale bardziej ekhem szczerzy w niektórych sprawach...
No i zmieniła się sytuacja i pozycja kobiet, mniej jest życiorysów "z musu" tak a nie inaczej wyglądających.

A co do produkcji porąbanych ludzi - wydaje mi się, że największe "zasługi" w tym względzie ma pruski model wychowania. Jak najbardziej porządny i nobliwy obyczajowo :? .

Autor:  Haniutka [ 14 Mar 2012, 01:42 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Cytuj:
He-he, teraz cuda są możliwe :mrgreen: . To wybory miss 50 PLUS z Las Vegas ;-)


wow :D

Cytuj:
Nie mam wrażenia, że ludzie się robią gorsi. Ale bardziej ekhem szczerzy w niektórych sprawach...
No i zmieniła się sytuacja i pozycja kobiet, mniej jest życiorysów "z musu" tak a nie inaczej wyglądających


też mi się tak wydaje :)

poza tym, niespodzianka- otóż ponoć każde pokolenie, kiedy ma juz ponad 25 lat zaczyna uważac, że a jego czasów było inaczej, lepiej, że świat schodzi na psy... tak zaczyna się mentalna starość :P

Autor:  Yenna [ 14 Mar 2012, 22:06 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Nie uważam że świat schodzi na psy. świat jest na etapie rozwoju i to bardzo szybkiego, jedynie ludzie schodzą na psy. I na poparcie tej tezy mam: co raz wiecej osób w domach opieki, izolacja od bliższych kontaktów z innymi, konsumpcyjne nastawienie do innych ludzi - długo można wymieniać.

Autor:  Q-mamma [ 14 Mar 2012, 23:29 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Potwierdzam Ewa , dzieci są coraz bardziej samotne i zdezorientowane , także moje ...

Autor:  Yenna [ 15 Mar 2012, 08:22 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Twierdzenie, że należy spróbować aby wiedzieć czy coś się lubi czy nie sprawdza się, wg mnie, jedynie w kwestiach kulinarnych.

Autor:  monika [ 15 Mar 2012, 08:43 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Eee, nieprawda 8) . Gdyby tak było, bylibyśmy przez całe życie z jednym partnerem, pierwszym i ostatnim. A rzadko tak jest. W ramach "hetero" też szukamy i eksperymentujemy.

A co do więzi społecznych... Nasza kultura jest coraz bardzie indywidualistyczna (bo może) i ma swoje odchyłki wynikające z postępu tegoż zindywidualizowania i samorozwoju. Dobrze jest silnym i niezależnym, gorzej słabszym i mniej wydolnym. Ale inne też. Kultura ultrarodzinna (jak islamska czy hinduska) też ma wady i patologie - choćby specyficznie traktowany honor rodziny tratujący jednostkę... Nasza kultura też takie miała swego czasu. To samo ultraspołeczna - jak chińska.
Nie stworzyliśmy nic idealnego jako gatunek. Musimy po prostu być przyzwoici ;-).

Autor:  Haniutka [ 17 Mar 2012, 03:03 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Przepraszam Qumo, ale będe brutalna, może byś się zastanowiła dlaczego,
Cytuj:
Potwierdzam Ewa , dzieci są coraz bardziej samotne i zdezorientowane , także moje ...

może zbytnio opieram się na Twoich wypowiedziach różnych, dotyczących traktowania Twoich dzieci przez Ciebie, tu i ówdzie przez Ciebie udzielanych... :? 8)

wiecie, najłatwiej to szukac powodów dookoła, świat jest zły, ludzie sa coraz gorsi itd...
mnie sie wydaje , że ludzie są tacy sami, ani lepsi ani gorsi, natomiast to od nas zalezy jak będziemy patrzec na świat, jak się w nim odnajdowac, jakie wydarzenia, czy ludzi przyciągać

Autor:  Laurel [ 17 Mar 2012, 10:00 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Ja myślę, że każdy z nas się zastanawia i stąd taka burzliwa dyskusja. Zagubienie dzieci nie zawsze wiąże się z kiepskimi więziami w rodzinie, czasem to zagubienie w świecie zewnętrznym, świecie relacji, wartości - naturalne dla nastolatków, a nawet osób troszkę starszych. Rodzic nie ma władzy absolutnej nad umysłami pociech, może kształtowac przez przykład, tłumaczyć i to zagubienie nie znika jak ręką odjął, trzeba nie raz dużo czasu, by młody umysł sobie wszystko poukładał, skonfrontował...

Autor:  monika [ 17 Mar 2012, 11:46 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

A czy nasi właśni rodzice nie popełnili błędów i byli ideałami?

Autor:  Haniutka [ 17 Mar 2012, 17:03 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Cytuj:
A czy nasi właśni rodzice nie popełnili błędów i byli ideałami?


własnie, skoro dotychczasowi ludzie byli tacy wspaniali i cudowni ( nie to co teraz, co nie...) to dlaczego całe nasze pokolenie nie jest takie super szczęśliwe, co? aha juz wie, bo ci młodzi to sa coraz gorsi, no jasne, a kto ich wychowywał, hę?

Autor:  Laurel [ 17 Mar 2012, 20:46 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Ależ popełniali i my także mieliśmy okres zagubienia. Chyba mieliśmy? Dojrzewanie to czas przewartościowań, poszukiwań, wypracowywania własnego stanowiska - tak rozumiem zagubienie, o którym pisałam. Dotyczy ludzi wszystkich pokoleń, bez względu na to jaki był a jaki jest obecnie świat.

Autor:  Haniutka [ 18 Mar 2012, 15:57 ]
Temat postu:  Re: Zamachowski i Richardson

Laurel, ja nie piszę o dojrzewaniu tylko o podejściu do życia w ogóle.

Strona 3 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/