duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 14 Gru 2018, 00:35

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 27 Lut 2012, 16:53 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Nie wklejałabym tego, bo nie emocjonują mnie ploty... Tylko do niedawna Zamachowski był wręcz ikoną "porządnego wielodzietnego aktora", a tu - poopa z tyłu nie żaden anioł ;-).

http://www.pomponik.pl/plotki/news-szcz ... d,40923207

Tak jak patrzę, gorzej mimo wszystko dostaje się Richardson - też kobiecie po przejściach.

Jest jakaś taka ludowa mądrość w stylu "jak facet ma kilkoro dzieci, to jest porządny i nie zdradza, a w każdym razie się nie rozwodzi" :roll: . Z moich obserwacji i rodzinnych opowieści zupełna bzdura.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 27 Lut 2012, 17:23 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
No to pan Zamachowski będzie miał teraz 6 dzieci - jeszcze bardziej wielodzietny się stanie!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 27 Lut 2012, 21:10 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Myślisz, że mu o to chodziło? 8)

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 27 Lut 2012, 21:31 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
No a o co? :P
Niedługo sprawię sobie motto życiowe:
Im dłużej żyję, tym bardziej się dziwię...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 00:50 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
A mnie przykro , że kolejne"szczęście" dwojga będzie budowane na zniszczeniu życia więcej niż pięciu , do niedawna najbliższym osobom.Przy okazji niszczą siebie , ale nie będą w to wnikać otaczając sie podobnymi do siebie egoistami. Nowocześni , wiecznie młodzi ...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 12:07 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Czy te związki były szczęśliwe - śmiem wątpić :roll: .

Przewalone jest bycie celebrytą, maksymalnie. Nawet jak pieniądze spore.
A jeszcze bardziej dzieckiem celebryty.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 12:10 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ale chwileczke, zara zara, Zamachowski miał ze dwa trzy lata temu głośny bardzo romans z panią Glińską rezyserką ( znaną bardzo romansowiczką ;) ) tak wiec on juz wczesniej sobie pozwalał, a teraz sobie pozwolił bardziej z racji kryzysu "pięćdziesiątki" :lol: 8)

a Richardson już od dawna jej związek był "papierowy" , wiec akurat tu specjalnie nikt niczego nikomu nie rozbija 8)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 12:28 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
No ikonę medialną popsuli, a tego publika mimo wszystko nie lubi 8) . Takich co d... wszystkim pokazują jest dużo, także strata tego Porządnego Chłopa okazała sie przykra.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 15:28 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Nie można wierzyć ze całe życie jest na przeżywanie romansowych miłosci bo życie to nie kino. Para ludzi kiedy ma rodzinę powinna w sposób godziwy i kulturalny być ze sobą przynajmniej do odchowania dzieci i w imię tej miłości spełniającej sie w odpowiedzialności za ich psychikę i przyszłość . Przyjaźń , szacunek do siebie należy pielęgnować , a nie ciągle tarmosić wyro i spełniać się jako wulkan namiętności, pieprzyć o poszukiwaniach"prawdziwej "miłości. Niedojrzałość podstarzałych pań i panów lęk przed starzeniem się doprowadza do aktów desperackich ucieczek od"nudne" egzystencji tatusia u boku nudnej baby z tą samą gębą przed którą już nie da się zabłysnąć....W dodatku dokoła "wszyscy" tak robią i krew się nie leje, i tacy "porządni" ludzie fajni goście na poziomie.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 28 Lut 2012, 17:20 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
A ja jak patrzę na tego rodzaju show mam nieodparte poczucie, że to jeden wielki kit :roll: . Dla pana, pani i pani, jak was to kręci.
Mogli sobie gdzieś dyskretnie "wielkomiłościować" i związki rozwalać, a praktycznie w każdym portalu widać ich buźki, chcąc niechcąc się na tę "sensację" wpada. Jakby do tej Szklarskiej pojechali tylko oni i tzw paparazzi.

Powinna jeszcze przyjechać zapłakana (ewentualnie wkurzona, najeżona i efektywnie obłupująca z majątku) żona, Ta niejaka Glińska i porzucona miłość z podstawówki. I oczywiście czworo rzeczonych dzieci jako przyprawa. Dopiero by były emocje.
Ech...

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 00:52 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
he he, nie jesstem pewna, czy akurat zona zamachowskiego roni tu łzy ;) a dzieci jego pokazuja sie z nim i Richardson np na premierach, więc to już chyba wszystko poustalane jest ;)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 00:55 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Qumo, jest wiele takich osób, ktore całkiem fajnie ukłądają sobie opiekę nad dziećmi nie bęąc już w związku, czasem nawte fajniej niz jak byli, wcale nie uważam, że koniecznie trzeba byc ze soba do póxnej starości, dopóki dzieci nie wyfruną z gniazda, szczególnie głupie jest to dla kobiety, bo ona biologicznie szybciej sie starzeje, więc własnie powinna wczesniej pomyslec o sobie niż facet, który może nową rodzinę założyć i po 60 i miec jeszcze dzieci, a kobieta nie, więc nie ma co czekać do menopauzy 8)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 01:22 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Haniutko powiem kolokwialnie na wymioty mi się zbiera jak słyszę , że dzieci są dziś z tatusiem (ukochanym przecież) a potem wrócą do mamusi. Dla mnie nie do przyjęcia . I nie chodzi żebyśmy byli fajni ale zwyczajnie odpowiedzialni a to jest fajne. Za bardzo każdy przywiązany jest do siebie i praktycznie ludzie walczą by to"swoje " zachować. Nawet kosztem dzieci a szczególnie wobec dzieci. ... Nie moja bajka , co nie znaczy , ze mogłoby mnie to nie spotkać. Każdy dzień może być niemiłą niespodzianką, jednak staram się w związku nie być egoistką, mimo ze bycie w związku było zawsze dla mnie trudne . Umiem się dzielić i wspomagać, bo mam koło siebie człowieka przyjacielskiego i skłonnego do szukania dobra a nie swojego dobra.. Na razie stanowimy tandem i widzimy w tym więcej plusów niż minusów. A wspólna starość ? Nie możemy się doczekać, chociaż wiem , że będziemy okropni:P :570: :twisted:
A wracając do rozstań, właśnie rozpadło sie małżeństwo naszych przyjaciół . To już druga para. Jest mi za nich po prostu wstyd.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 09:04 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Quma, bardzo Cię lubię za to co napisałaś.
Po rozwodzie nie ma nic normalnego i dobrego. To ze dzieci się pokazują to tylko elewacja.Jeśli powodem była zdrada to Zamachowski nawalił jao człowiek, ojciec i mąż. Szkoda mi jego dzieci.
Jakos tak już dziwnie jest, ze co który celebryta pokaże swoją wielką miłość albo cud rodzinę na łamach prasy to za chwilę okazuje się, że to tylko kreacja na potrzeby mediów.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 09:43 
Offline
domownik

Dołączenie: 24 Paź 2011, 19:35
Posty: 173
Quma, i ja się zgadzam w 100%. Dla mnie ta reklama niewierności jest po prostu obrzydliwa. Durne media beczą wręcz: "popatrzcie jaka zdrada może być fajna".
Co do dzieci przebywających raz u tatusia, raz u mamusi... Jak wszyscy pewnie wiemy, badania potwierdziły, że dzieci wychowane przez rozwiedzionych rodziców, same rozwodzą się statystycznie o wiele częściej niż te z rodzin pełnych. Oczywiście zaraz można by się przyczepić, że te, wychowane w domach, gdzie był chłód i pozorne uczucie, bo rodzice żyli ze sobą tylko dla dobra pociech, też są później okaleczone. A kto nie jest? Nie znam osoby, która w choćby minimalnym stopniu nie dźwigała konsekwencji słabości swoich rodziców. Nie znaczy to bynajmniej, że od razu trzeba rozwody rozreklamować i szerzyć tę chorobę, niestety dziedziczną.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 15:37 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Rozwodów, niestety - cała masa.Takie signum czasów.
Mnie w bliskim otoczeniu obrzydziły dwa.
Pani odbiła męża najlepszej, wieloletniej przyjaciółce.Zainteresowała się nim, gdy sama się rozwiodła i popadła w kłopoty finansowe.Miała dobre pole do popisu - znała słabe strony małżeństwa przyjaciólki.
W drugim przypadku - pan zwariował dla młodej panny.Po prostu teatr dla znajomych - patrzcie jak teraz mam fajnie!Narty, wycieczki, ubranka, okularki.
Dzieci nie widuje, bo zamknął stary, nudny rozdział życia. Jak napisała laurel - czysta reklama niewierności. Obrzydliwość.

Żeby rozwieść się z kulturą, trzeba mieć kulturę w sobie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 16:33 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
U nas niedawno była epidemia, teraz chyba kto miał się rozwieść, już to zrobił. Dużo tego strasznie.
Rozwód w stylu "druga młodość" w stylu tego co opisała Isia to dla mnie żenada. Ale spotkałam się z sytuacjami, w których ludzie zakończyli naprawdę chore związki i wyszło to obu stronom na dobre. Albo przynajmniej jednej - tej niby "porzuconej". A tą drugą niech licho sobie weźmie 8).
Także nie mam takiego poglądu radykalnie na "nie" - tzn że rozwód zawsze jest złem, czymś niszczącym wszystkich albo wynika z prawa "głowa siwieje - d... szaleje". Naprawdę bywa różnie, czasem nie ma co zbierać, chociaż oczywiście są tacy którzy uważają, ze zawsze warto. Moim zdaniem - nie.

Fakt niezbity - rozwody w większości działają bardzo destrukcyjnie na dzieci, nawet te kulturalne (bo ja kilka widziałam). Chyba, ze rodzina pozbywa się gada-dręczyciela.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 16:57 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Dorośli się pozbierają, ale dzieci nie. Te statystyki sa tego przykładem. Moim zdaniem Zamachowski jest negatywnym przykładem i mnie tez jakoś mdli jak na to patrzę bo jedyny powód rozwodu jaki umiem zrozumieć to alkoholizm i przemoc. W innych po prostu ktoś okazuje ssie nieodpowiedzialnym głupkiem.
Obserwuje taka tendencję,że ludzie uważają rozwód za nowa szansę, za reset, powrót do czasów sprzed. Nic bardziej mylnego. A cena jaką sie za to płaci jest bardzo wysoka.Jedna z moich znajomych rozwódek napisała, że w ten sposób - rozwodząc się - daje sobie szansę naa coś nowego.A to nowe to ma być partner, który będzie zachowywał się dokładnie zgodnie z jej wyobrażeniami. Ludzie po prostu nie umieją sie komunikować ze sobą i brakuje chyba wzajemnej akceptacji, wypracowania wzajemnej formy relacji.czasem widzę że mijają się o włos i to decyduje o rozstaniu.Mnie jest żal takich małżeństw.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 29 Lut 2012, 17:15 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Podpisuję się Yenno pod Tobą. Ludzie zamiast budować prawidłowe relacje po prostu są i sądzą , że to reszta świata ma się do nich dostosować. Dziwne , że ludzie więcej zniosą wśród niesympatycznych i wrogich ludzi w pracy, nie zaryzykują otwartych konfliktów i postawią takich wymagań jak wobec współmałżonka , spróbują wytrzymać i dostosować się dla wartości jaką jest praca i status materialny. Umowa o dobrą pracę jest się bardziej zobowiązująca niż umowa małżeńska.
O małżeństwo , rodzinne relacje nie trzeba się według większości ludzi starać, na słowa wobec żony i męża zważać , bo tacy ufni i szczerzy jesteśmy , że nawet nie zauważamy , że z czasem tracimy szacunek Członkowie rodziny są jakby nabyci i właśni jak kapcie i fotel, do naszej dyspozycji. Możemy byle jak wyglądać , cokolwiek powiedzieć , a nawet puścić sobie swobodnego bąka, bez żadnej krępacji.
A o inne relacje trzeba się starać, spinać i przeżywać pozytywne reakcje zwrotne na te starania. Gdy tego zabraknie w związku i to jest nieuświadomione , szukamy sobie podniet gdzie indziej, nie trudząc się nad refleksją nad samym sobą.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 01 Mar 2012, 09:59 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Yenno, słusznie piszesz.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 01 Mar 2012, 19:27 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Ja uważam, że owszem ratowac małżenstwo, ale nie za wszelką cenę, czasem jets tak, a czasem inaczej i w ogóle nie wiadomo, ćzy to w związku zamachowskiego to była zdrada, przecież nic nie wiemy o tym małżenstwie, zdrada to dla mnie jest wtedy, gdy jeden człowiek oszukuje drugiego, a tu wcale nie musiało tak być, po prostu byc może małżenstwa zamach i rich były już tylko na papierze, jak to często bywa i to wcale nie były żadne zdrady, tylko media i ludzie żądni sensacji tak to opisują, tak samo pisali kiedyś o Foremniak i jej młodym kochanku, że zdrada, a tymczasem ona z męzem już dawno nie żyli ze sobą, tylko z pewnych formalnych względów zwlekali z rozwodem, podobnie Kayah i jej chłopak ( były juz zresztą) media przez chyba 3 lata pisały cały czas w kontekscie " mężatka Kayah zdradza męża czy on wybaczy" - idiotyzmy mające nakręcić sdprzedaż, bo rozstali sie dużo wczesniej.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 01 Mar 2012, 20:20 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Haniutka! Nikt nie mówi o ratowaniu małżeństwa za każdą cenę. To chyba oczywiste.
Raczej o tym, że rozwodu nie można traktować - jak chciałyby niektóre media i niektóre osoby - w konwencji wesołej zmiany, którą można imponować. Bo to taka ładna miłość...
Poważnie podjęta decyzja o rozwodzie jest zawsze traumą. Nikt nie wchodzi w związek z myślą o porażce.Jeśli w dodatku są dzieci...
Na pewno dzieci pana Zamachowskiego mają dużo radości z faktu, że tatuś na narty zabrał nie je, tylko dziecko nowej pani...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 01 Mar 2012, 20:58 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Nie znam nikogo kto by robił sobie rozrywkę z rozwodu. To chyba mit o micie 8)

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 01 Mar 2012, 23:03 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Widocznie mam nieszczęście znać - tego pana chociażby z mojego postu powyżej, który twierdzi, że rozwód przywrócił mu życie :P I sugeruje otoczeniu, że inni również powinni jego śladem ruszyć (cytat dosłowny)
Chodziło mi raczej - ktoś już wcześniej pisał - o modę medialną. Czyli jacy oni szczęśliwi po...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 01:32 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Cytuj:
Czyli jacy oni szczęśliwi po...


no nie rozumiem, to co mają udawac, że nie są?
Są szczęśliwi, fajnie, a to czy cierpią dzieci, to mi się wydaje zależne dużo od kontekstu kulturowego, w Polsce pewnie jeszcze w wielu miejscach cierpią, bo rozwód tak się traktuje w kategoriach cierpiętnictwa dla wszystkich, natomiast ja pamiętam jak byłam mała i byłam w Niemczech, tam jedna pani mi opowiadała, że ma drugiego męza i z wielką radościa mi mówiła, że bardzo dobrze, że sie pozbyła tego pierwszego, bo z drugim zyje już wiele lat i jest z nim szczęsliwa, przykazała mi wówczas małej dziewczynce, żebym jak będe cierpiała w związku to się nie zastanawiała tylko rozwód i już, to zapamiętałam sobie, chociaz akurat w życie wprowadzałam tylko w związkach nieformalnych, ( w sensie rozstania).

Attena pisała, że w Islandii norma jest że związki trwaja po kilka lat, tyle by odchowac wspólnie dzieci, a potem się zmienia partnerów, szuka kogoś na kolejny etap życia i nikt tam tragedii z tego nie robi, dzieci chyba tez aż tak straszliwie nie cierpia, bo uważają że to jest normalne, skoro większośc dookoła tak ma i tyle i myślę, że nie tylko w Islandii, moj znajomy belg tez był zdziwiony moim zdziwieniem, że ma 4 dzieci z 3 kobietami, a jest w ogóle z jeszcze inna z którą nie ma dzieci ;)
Ja sądze, że w Polsce mimo wszystko dzieci cierpią głównie z tego powodu, że taka się im otoczkę zapewnie, że tragedia i bógwico, że jak to ich rodzice się rozwodza no i z form tych rozwodów, bo mam wrażenie że polacy jakoś tak niefajnie sie rozwodzą, walki o opieke nad dzieckiem itd... a jacy wszyscy byli zdziwieni ( znów wracam do celebrytów) kiedy Górniak ustaliła ze swoim byłym mężem model szwedzki- czyli dwa tygodnie u mamy, dwa u taty, a wszyscy jaaaak to, to ona nie chce walczyć o pełna opiekę? a po co- ja sie pytam?

Jak dla mnie ważna jest forma rozstania, a nie to czy ludzie sie na to decydują, czy nie, skoro sie zdecydowali to znaczy, że nie widzieli mozliwości bycia razem i tyle, a jak znaleźli szczęście w kolejnym związku, to czemu mieliby się tym z innymi nie podzielić, uważam, że to tak samo cenna lekcja, jak ta którą dają pary, które są długowieczne, każdy znajdzie coś dla siebie.

a czasami niespodziewanie taki rozwód dobrze wpływa na związek, np jedna z moich dalekich cioć się rozwiodła przed laty z mężem, bo ponoc niemozliwy był, on sam to przyznaje, potem wrócili do siebie, on jakos się ustatkował, zmądrzał chyba, ale ona z nim ślubu już nie chciała znowu mieć, są razem do dziś dnia, mają po 60-tce, he he śmieją się, że są na kocią łapę ;)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 08:36 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Podpis pod Hanią :-)

To, że jest lepiej po rozwodzie niż było przed nie znaczy, że rozwód był przyjemnością i rozrywką :roll:
A zaraz dopiszę - "lepiej" to w kilku znanych mi przypadkach oznacza conajmniej ratunek dla zdrowia psychicznego a nawet życia, dosłownie. Nie młodszego czy bardziej interesującego faceta i nowy dreszczyk.
Czasem faceta czy kobiety nie ma, a świeży rozwodnik wygląda, jakby zrzucił 50kg i jeszcze wygrał na loterii.
Człowiek obok to bywa nie wspólne budowanie i praca nad sobą, a wojna i powolne lub ekspresowe się-wykańczanie. Jakie przyczyny i czy rzeczywiście to skutki lenistwa, mody czy braku tej pracy - ja bym nie śmiała tak powiedzieć...I naprawdę widziałam kilka związków, w których na opcję ratowania czegokolwiek pusty śmiech ogarnia. Robiłoby się krzywdę osobie, która ma jeszcze szansę normalnie żyć, a prezent z jej życia dajmy na to zidiociałemu alkoholikowi zdradzającemu na prawo i lewo. Kiedy zaczął się w niego zmieniać przystojniak ze zdjęcia i ile było objawów zanim został mężem - zupełnie inna sprawa. I skąd znajduje durne baby ulegające jego czarowi 8) .

Isia - a jak "stara" żona tego radosnego wróbelka... od nart i okularków? Strasznie za nim desperuje czy wręcz przeciwnie?

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 10:58 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
Haniutka, tak, tutaj w Islandii to faktycznie jest jakaś taka łatwość rozstania,z boku wygląda to tak bezboleśnie.Z boku...
Dzieciaki tych par są nieźle skołowane, dwa tygodnie u taty, dwa u mamy z ich kolejnymi"partnerami" i często nowymi dziećmi.
I myślę,że mimo tego że jest to jakaś tam "norma",to dzieci i tak cierpią.Obserwuję to teraz, niestety na żywo,w rodzinie przyjaciół.Rozwód kulturalny, więzi przyjacielskie niby zachowane,a dzieciaki od tego momentu mają mnóstwo problemów ze sobą, w szkole itd.,
To ma tak ładnie i nowocześnie wyglądać, ale chyba wcale tak nie jest,zawsze są koszty,które najczęściej płacą dzieci.
Jak później te dzieciaki mają wierzyć,ze przydarzyła im się miłość na całe życie?Że takie coś jest możliwe?
Rozwód nigdy nie jest przyjemnością, niezależnie od okoliczności,chociaż czasami bywa po prostu konieczny.

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 11:05 
Offline
domownik

Dołączenie: 24 Paź 2011, 19:35
Posty: 173
Na każdy etap życia inny mąż/żona? Fakt, nudno nie będzie, można popstrykać fotki ze szczęśliwymi minami "małżonków", dzieci w sumie nie wiadomo czyje, najlepiej nasze wspólne, bo wszyscy jesteśmy okey i wszyscy się kochamy. Bardzo poprawnie, taka wielka rodzina. W sumie to kochamy się nawet bardziej i piękniej niż tradycyjne rodziny, choćby wielodzietne, gdzie rodzice żyją ze sobą od ślubu do śmierci, zmagając się z problemami i znosząc nawzajem swoje wady. Bardziej i piękniej, bo ponad jakimiś nudnymi, archaicznymi ograniczeniami. Jest tak pięknie pomieszane, że dzieci w takiej wielkiej rodzinie mogą się kazirodczo "poparować", wszystko jest przecież dozwolone, wspólne, kolorowo wygląda no i ta wolność! :roll:

Przepraszam za ironię, ale jak czytam o postępowości Zachodu i polskim zacofaniu, to mnie trafia. Owszem, można rozwieść się kulturalnie, jeśli już ludzie tak zadecydowali, nie wiem czy musieli, ale jeśli koniecznie chcą. Jednak nie mówmy, że nic się nie stało, bo jak ktoś obiecuje na zawsze, bierze odpowiedzialność za innych ludzi, a potem umywa ręce (bez względu na powód), to zawsze COŚ się dzieje. Dziecko ma prawo w takiej sytuacji do przeżycia i wyrażenia swojego cierpienia, bo w końcu ktoś mu zburzył jego świat. Zamykanie buzi dzieciom w takiej sytuacji i mówienie, że to nic takiego, to tylko zacieranie własnych wyrzutów sumienia i zapewnianie sobie komfortu psychicznego kosztem kogoś małego i słabszego.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 11:34 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Laurel - naprawdę opowiadasz jakieś przedziwne rzeczy z powieścideł i Californication rodem, przeciwstawiając tym zdegenerowanym praktykom zdrową tkankę społeczną :roll: .
Żeby to było takie proste i rzeczywiście wynikało z widzimisię... Ech...
Kto raz widział rozwód, na pewno nie zrobi tego dla rozrywki czy serca porywu :? .

Dzieci ZAWSZE cierpią, jeśli ich rodzice mają kaszę w życiu i sobie z nim nie radzą. Obojętnie, czy są małżeństwem, czy nie.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Mar 2012, 12:11 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Rozumiem, że ludzie się rozstają, bo zgotowali sobie i dzieciom piekło. Nie rozumiem dlaczego to piekło się zaczyna . Jest tyle sygnałów, że można zacząć się niepokoić . Można o tych niepokojach rozmawiać , dopóki jeszcze zależy nam na małżonku, dzieciach , wspólnocie, rozmawiać z przyjaciółmi , rodziną , można chodzić do poradni-ale nie, nie chcemy wyolbrzymiać , albo to za intymne, albo my za dumni, to wstyd. Zatem powoli i wcale nie wstydząc się robimy sobie z życia, przepraszam za wyrażenie burdel, wzmacniając złe zachowania , wypowiadając wojnę zamiast wcześniej uczucia . Albo cichaczem znosimy wszystko czego nie znosimy, a potem porzucamy przy pierwszej nadarzającej się okazji "nienawistną niewolę " a druga osoba zostaje z otwartym dziobem i pustym pokładem bez zielonego pojęcia o co chodzi, z pełnym poczuciem, że była do kitu. A potem to już niczego się nie wstydzimy. Faktycznie reset i do przodu ku szczęśliwości . Nic nie mogę zrobić, żeby zmienić świat ale nie muszę akceptować i wiarołomców nie zapraszam do mojego domu i mojego życia. Delate. Wpuszczam w niebyt i tyle. Jestem wtedy zdrowsza, poza chwilami gdy spotykam się z wyautowaną rodziną.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.