duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 14 Gru 2018, 01:37

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 36 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 12:30 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
zaprotestujmy razem, w księgarniach pojawiły się okropne książki z instrukcjami regularnego, rytualnego bicia dzieci jak z średniowiecza, te instrukcje biciem do naga, nakazanie przybierania pozycji eksponujących narządy płciowe)
zbiera się na wymioty, gdy czyta się cytowane fragmenty. Autorzy zachęcają do bicia już kilkumiesięcznych niemowląt :twisted:
o ile jestem stanie zrozumieć klapsa danego w zdenerwowaniu, o tyle takim książkom mówimy stanowcze nie. Dołączcie proszę, powiedzmy zboczonym praktykom- nie. :evil:

https://www.facebook.com/events/322643427770874/

i strona ( nie to nie moja)
https://www.facebook.com/StopKlapsom

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 18:49 
Offline
siedmiokrotka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Paź 2008, 14:14
Posty: 1029
Miejscowość: Poznań/Mosina
o kurka...wydawało mi się że w ostatnim czasie nagonka była raczej w odwrotną stronę...skąd więc nagle takie pozycje książkowe? :evil:

_________________
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 19:35 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
To jacyś chorzy ludzie :?

Cytat:

Kiedy moje dzieci wchodziły w wiek, gdy potrafiły już raczkować (w jednym przypadku toczyć się) po pokoju, rozpoczynałem sesje treningowe.
Spróbujcie sami. Umieśćcie jakiś atrakcyjny przedmiot w zasięgu dziecka, na przykład w rogu pokoju, do którego dziecku nie będzie wolno wchodzić, albo na stole, gdzie stoi sok jabłkowy. Kiedy dziecko go zauważy i ruszy w jego kierunku, powiedzcie miłymi spokojnym głosem: „Nie, nie dotykaj tego”. Ponieważ w tym wieku dziecko zna już słowo „nie”, zatrzyma się na chwilę, spojrzy na was ze zdziwieniem, a potem odwróci się i chwyci przedmiot. Wtedy spokojnie wymierzcie mu jeden korygujący raz rózgą w rękę, mówiąc jednocześnie: „Nie”. Pamiętajcie, że w tym momencie nie karzecie dziecka,ale je ćwiczycie. Jeden raz małą rózgą wystarczy. (s. 21)


Przepis na Hitlera :evil:

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 20:15 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Dla mnie - koszmar.
Sam jestem z rodzimy przemocowej, sporo mam takich znajomych i trochę się interesuję tematem - naprawdę, nie sądziłem, że takie coś można w PL wydać. A M. Kampf nie można.
Skoro jest wydane, to muszą być i czytelnicy, pragnący lepiej, mądrzej bić swoje dzieci. I jeszcze wydać za tę wiedzę pieniądze. Super.

Mam nadzieję, że nie wyniknie teraz dyskusja nt "niebicie v. bicie" - plisssss...

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 20:20 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Nie sądzę, żeby ktoś taką dyskusję miał szczególną potrzebę zaczynać ;-)
Z tego co czytałam pod apelem, dzieło wycofują z półek kolejne księgarnie.
Zastanawiam się, na jakiego czytelnika liczył wydawca :roll: ... I czy była jakaś wymierna sprzedaż.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 22:21 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
A może książka ma cel naprawdę edukacyjny - popatrzcie, tak się zachowują idioci, takie maja poglądy.
Sprowadzenie sprawy do absurdu to znany sposób prowadzenia dyskusji.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 11 Lut 2012, 23:40 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
poczytałem,włos mi się zjeżył i adrenalina się uwolniła w znacznych ilościach co zapewne bedzie skutkowało bezsennością....

z książki "Klucz do serca twojego dziecka" autor Garry Smalley, wydawnictwo Pojednanie, s 72 n. :

Cytuj:
Skuteczność lania zobaczyłem na wykresie. Jest ono najskuteczniejsze w przypadku dzieci w wieku przedszkolnym, ale rzadko należy z niego korzystać, gdy dziecko przekroczy trzynasty rok życia. Jeśli lanie jest konieczne , należy je sprawić ostrożnie, tak by nie doprowadzić do zamknięcia się dziecka (..) najczęściej sprawiamy lanie w naszym domu przed posiłkami. Jest to często najtrudniejszy czas, ponieważ każdy jest głodny i zęczony. Poziom cukru we krwi jest wtedy niski. Dzieci są niespokojne i niecierpliwe a zapach jedzenia zwiększa napięcie. W tym czasie może wydarzyć się wiele rzeczy, które pobudzą dzieci do nieposłuszeństwa


czy tylko mi się wydaje, że ten facet potrzebuje psychiatry?? I ktoś to jeszcze tłumaczy i przedrukowuje....

i dalej wymienia 10 elementów, które należy wziąć pod uwagę sprawiając lanie, m.in:

Cytuj:
Dziecko może chcieć obwinić za to kogoś innego lub usprawiedliwić swoje zachowanie. Musimy być wytrwali stawiając pytania, aż dziecko przyzna się do tego, co zrobiło źle.(...) Gdy sprawiasz dziecku lanie lub zwracasz uwagę bądźcie sami (...) łącz sprawianie lania z okazywaniem miłości. Ważne jest wyjaśnienie dzieciom starego przysłowia "To boli bardziej mnie niż ciebie" Moje dzieci wiele razy to kwestionowały, ale jest to prawdą. (...)

Ważne jest, by sprawiać dziecku lanie neutralnym przedmiotem, ponieważ ma ono skłonność wiązania bólu z narzędziem wykorzystywanym do sprawiania lania. Jeśli rodzic robi to swoją ręką dziecko może czuć się nieswojo. Ta sama ręka używana jest bowiem dotykania, trzymania, przytulania. Szczególnie jest to widoczne, gdy dziecko otrzymuje lanie w gniewie. Odkryliśmy, że bardzo skuteczne jest korzystanie z cieńkiego kijka, który wszyscy ozdobiliśmy.Nazwaliśmy go "nauczycielem". (...) Karć lub sprawiaj lanie aż do złamania woli. Musimy poświęcić trochę czasu, by okazać dzieciom miłość, ale musimy tez dawać do zrozumienia, że lanie będzie trwało dotąd, aż zrozumieją, że nie żartujemy.(...)

Gdy Greg był w szóstej klasie przechodził okres zwalania winy za zły stopień w szkole na nauczyciela, mamę, a nawet porę dnia. (...) gdy Greg dobrowolnie i z pemedytacją powiedział mi "Tato, to nie moja wina, to oni są winni". Okazał mi jako swojemu ojcu ogromny brak szacunku.Wtedy sprawiłem mu lanie. Jakieś pięć minut później, gdy już go przytuliłem Greg siadł mi na kolanach i powiedział "Tato, dziękuję ci, teraz wiem, że to naprawdę moja wina."(...)

Raz Kari i Greg zapragnęli otrzymać lanie w tym samym pokoju i w tym samym czasie. Chcieli być razem, by mogli się nawzajem pocieszać.Przytulili się przed laniem i ustalili, kto ma być piewszy. Oboje otrzymali lanie, oboje płakali, a po wszystkim padliśmy sobie w ramiona. Przytulanie wzmacnia naszą miłość do dziecka. (...)

gdy Greg miał około dwóch lat, a ja starałem się złamać to, co wydawało się jego "silną i upartą wolą". Nie uderzałem na tyle mocno, by wyrządzic mu jakąś krzywdę, ale zrobiłem to kilka razy, starając się "zlamać jego wolę". Robiąc to mogłem wyczuwać jego strach, frustrację i niezdolność do wyrażenia tego, co chciał powiedzieć. W końcu ze smutkiem przerwałem i wziąłem go na ręce prosząc o przebaczenie, ponieważ widziałem , jak narasta jego opór wobec mnie.Poczekaliśmy , aż miał prawie trzy lata, zanim otrzymał następne lanie."


:546: leczyć... leczyć...

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 12 Lut 2012, 16:32 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
:shock:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 12 Lut 2012, 20:16 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Gdzieś był cytat tego, co jest na okładce tej książki. Brzmi bardzo zachęcająco. Mowa o samodyscyplnie, kształtowaniu charakteru, konsekwencji. NIc o biciu i treningu.
Może zalegała im ta książka? Sama nie wiem, bo wydaje się to niemożliwe, aby ktoś przy zdrowych zmysłach mógł mieć takie poglądy.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 11:22 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Może ktoś się nabrał na okładkę i dzieło kupił :roll:

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 14:21 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
pisała jedna osoba, już nie pamiętam czy na fb czy na innym forum, że kupiła własnie dlatego, że było zachęcająco na okładce, po przeczytaniu odłożyła z przerazeniem

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 15:09 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Anka, na tym FB wydarzeniu udziela sie koleś, który jest zwolennikiem takich metod jakiś świr

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 16:22 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Może wydawca?

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 19:11 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Dudi - leczyć, to można, kiedy komuś się wymsknie, nawet zdarza, wie, że to bez sensu, ale nie panuje nad emocjami.
Autorzy tych "podręczników" nadają się raczej tylko do zamknięcia.

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 13 Lut 2012, 19:33 
Offline
domownik

Dołączenie: 24 Paź 2011, 19:35
Posty: 173
Metodyka bicia - kto to w ogóle wymyślił? :roll:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 16 Lut 2012, 00:38 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Sadyści

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 16 Lut 2012, 21:34 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Cytuj:
Może wydawca?


ten koleś jest na orgu, dlaczego mnie to nie dziwi ? 8)

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 16 Lut 2012, 22:03 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Na stronie wydawnictwa jest do przeczytania 4 rozdział i opinie zachwyconych czytelników ;-)

http://www.vocatio.com.pl/index.php?rou ... uct_id=277

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 17 Lut 2012, 01:20 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Haniu, ale na orgu na książka została tak samo zjechana jak tu...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 17 Lut 2012, 08:59 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Świetnie...
A czy ktoś zadał sobie trud przeczytania tego rozdziału, który jest dostępny?
Obawiam się, że wrzucono tu zupełnie różne książki do jednego wora. Jeśli cała książka "Jak trenować dziecko" (cóż za niefortunny i odstręczający tytuł tytuł swoją drogą!) jest podobna do dostępnego rozdziału, to w niej nie ma nic o potrzebie bicia i karcenia w ogóle! Jest za to dużo o więzi, dwustronnym zaufaniu, godności dziecka i permanentnym niedocenieniu jego uczuć. Jest o potężnej i niedocenionej roli ojca, o tym, jak łatwo zniszczyć początek dobrej relacji. W cytowanym rozdziale w dwóch miejscach autorzy zaprzeczają celowości bicia - nie wygląda to na zmyłkę. Ale negują też tzw bezstresowe wychowanie, piszą o potrzebie odczucia konsekwencji własnych działań przez dziecko i o tym, że wychowywanie jest trudne i bolesne czasem dla samego wychowującego...
Wklejamy koszmarne cytaty bez podania źródła, potem rzucamy jakiś tytuł i wszyscy wiedzą o co chodzi. Łapiemy kamienie i dalej leci samo.
Myślmy i czytajmy
Poczytałem sporo cytatów z tej książki w innych miejscach i faktycznie jeżą włos na głowie. O co tu, kurczę, chodzi? Czy znowu, żeby sobie wyrobić zdanie muszę SAM kupić i przeczytać całą książkę?

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 17 Lut 2012, 13:00 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
O! Michał, widzę, że przeczytałeś...
Ja znalazłam rzecz wspólną - rózgę. W tym niby OK fragmencie pada zdanie o szkodliwości wywoływania poczucia winy u dziecka, utracie więzi, nieskuteczności kar cielesnych, a zaraz "ale jakby użyli rózgi" 8) ..... Także to ta sama książka.
Podobno wydawnictwo zmieniło przykładowy rozdział.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 18 Lut 2012, 00:22 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
NO dobra, pogooglałem sobie trochę, znalazłem wywiady z nimi w amerykańskiej TV, włącznie z demonstracją użycia rózgi na dłoni prowadzącego (na wizji - leciutko :? ). Więcej chyba mi nie trzeba.
Do wyglądu gościa nie wypada się czepiać. Wystarczy to, co propaguje.

Do klatki.




Szkoda tylko tego dostępnego rozdziału, bo brzmi nieźle...

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 19 Lut 2012, 22:54 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Podane na forum cytaty mogą rzeczywiście doprowadzić do powstania więzi, ale jakiejś chorej i toksycznej.
Natomiast Michał powiedział o ważnej sprawie, o której naprawdę trudno znaleźć publikację, o wychowaniu w karności i dyscyplinie.
No cóż najlepszy jest pewnie przykład rodziców.

Może i w tej książce można odnaleźć coś ciekawego w temacie - mi jeszcze nie udało się przeczytać podanego rozdziału.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 20 Lut 2012, 08:56 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Karność to słowo którego nie lubię. Dyscyplina dla mnie zdecydowanie wyczerpuje temat.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 20 Lut 2012, 12:57 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 20:38
Posty: 407
Miejscowość: Szczecin
chwilka napisał(a):
Natomiast Michał powiedział o ważnej sprawie, o której naprawdę trudno znaleźć publikację, o wychowaniu w karności i dyscyplinie.
No cóż najlepszy jest pewnie przykład rodziców.

Agnieszko, polecam książkę Gajdów " Rodzice w akcji" o tym jak być odpowiedzialnym rodzicem. Napisana w świetny sposób, pomaga we wprowadzaniu zmian. Wychowanie, które bazuje na naszej konsekwencji, a nie użyciu siły fizycznej. Dla rodziców chrześcijańskich.

_________________
Moja dziatwa: Chrystian 1997, Marta 2000, Inez 2002, Sara 2004, Jakub 2006, Daniel 2008


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 20 Lut 2012, 21:13 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
http://www.tvn24.pl/-1,1735565,0,1,dzie ... omosc.html


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 20 Lut 2012, 23:13 
Offline
ptak paradoksalny
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Gru 2007, 10:02
Posty: 1642
Miejscowość: Dolny Śląsk
z tłumaczeniami amerykańskich pozycji jest rzeczywiście problem: jak oddzielić ziarno od plew? I być może jest tak, że nie wszystko należy w czambuł potępić , może czytać wybiórczo, unikając kontrowersyjnych rozdziałów? - jeśli jednak patrzeć na książkę jako całość - znaczy: książka sprzedawana jako poradnik dla rodziców ma kształtować konkretne postawy rodzicielskie - to załóżmy pozycja trafi do rodziców początkujących - może narobić wiele szkody. Dlatego kosz na śmieci to najlepsze miejsce dla cytowanych wyżej pozycji (bo przecież nawet na allegro nie idzie tego sprzedać)
Już dobre dziesieć lat temu u mnie w koszu wylądował niejaki James Dobson , który twierdził , że ""dziecko - tak jak pies - musi wiedzieć, kogo ma słuchać, a nauczyć się tego może tylko dzięki biciu" :shock:

a jeżeli chodzi o polecanie - nie trzeba daleko szukać: świetnie pisze prof. Irena Obuchowska w serii "Kochać i rozumieć dziecko" (wyd, Media Rodzina), warto też zajrzeć do Marii Łopatkowej i jej pedagogiki serca . Jakichś intuicji pedagogicznych może też dostarczyć stary, dobry Korczak...

_________________
http://dudi.blog.pl/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 20 Lut 2012, 23:49 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Mnie się też Dobson trafił i do kosza mimo , ze ja nerwus i choleryk jestem to jakoś nie usankcjonowało to moich początkujących "pasji" wychowawczych. Chociaż na przerwie marzę o dybach dla kilku egzemplarzy, a Werkę sfotografowałam pod pręgierzem z pełną pewniutką ze to wymarzony plener. Ale ja to średniowieczne pojecie mam o świecie :roll: .

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 21 Lut 2012, 08:54 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 354
Metodologia Pearlów ponoć została opracowana na bazie ... metod treningu wołów u Amiszów. Lepszej "rekomendacji" chyba nie ma.
Poniżej wrażenia kogoś, kto przeczytał więcej niż rozdział...

http://maurycyteo.wordpress.com/tag/vocatio/

Podobno kozy lubią celulozę :mrgreen:

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Kocham- nie biję.
PostWysłany: 21 Lut 2012, 09:26 
Offline
domownik

Dołączenie: 24 Paź 2011, 19:35
Posty: 173
Bardzo rzeczowa wypowiedź, a przykłady z książki zatrważające. Bić niemowlę za to, że nie jest automatem? Straszne.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 36 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.