duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 25 Lis 2014, 00:15

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 114 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostWysłany: 23 Wrz 2009, 13:54 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ok, prawo do własnego0 zdania przysługuje, więc sobie możemy tak zdaniować, przerzucac się kto co powidział, jak napisała Monika. Nie wynika faktycznie z tego nic.
ja więc postaram się podsumowac z mojej strony, skoro juz sprawa cichnie w prasie, więc więcej faktów nie wypłynie. I z dyskusji wychodzę.

Cytuj:
Ja jednakże zwracam uwagę na warstwę faktograficzną, nie na emocjonalne dziennikarskie komentarze.

więc skąd ten sarkazm na opinię kompetentnych służ (które akurat w przeciwieństwie do nas widziały ową rodzinę)
Cytuj:
I takiej idealnej matce odebrano wszystkie dzieci?

i ta opinia jest faktem, i zaniedbania służb są faktem (niedostarczenie protokołu z oględzin, bo ktoś tam był na wakacjach), nie jest faktem , że starsza trójka dzieci jest obecnie odebrana matce, jest faktem, że alkoholikiem jest się przez całe życie, nie jest faktem, że po wyjściu z niego nie udaje się normalnie żyć.

Opinia jest elementem procedur, którym ta rodzina podlega. Ta opinia wygląda tak na podstawie analizy, a nie emocjonalnych uniesień, cokolwiek prasa by pisała i cokolwiek bysmy sobie uważali - nie uwierzę nigdy w przemianę złomowego nurka itp.

Ja akurat jestem zadowolona z decyzji sądu. Nie mam złudzeń, że to środowisko idealne, ale po opiniach, analizie sprawy, myślę, że rodzina ma szansę. Czy tego chcemy czy nie ubóstwo istnieje - mentalne, fizyczne, wynikające z niezaradności, alkoholu. Jeśli w tym wypadku uda się im pomóc, jedna rodzina zamiast funkcjonować na pograniczu będzie funkcjonowała poprawnie - będzie ok.

Odpowiadając na pytanie Uli. Nie wierzę we wszechwładną mądrość państwa
Cytuj:
Albo uznajemy, ze dla nadrzednego dobra obywatela (tu dziecka) państwo ma prawo wkraczac, jesli widzi jakies uchybienia, które w przyszlości np. spowoduja, ze dziecko nie bedzie wyksztalcone i powieli jakies nienajlepsze wzorce po rodzicach, albo jednak dziecko ma prawo życ w moze nienajlepszej, ale biologicznej rodzinie, która stara sie na ile potrafi zapewnic mu to, co jest w stanie. I gdzie jest ta granica - kiedy państwo powinno jednak wkroczyc, a kiedy jeszcze nie?

przesuwam granicę bliżej obywatela. Bliżej prawa bycia we własnym środowisku, nawet ułomnym. W moim pojęciu odpowiedzialne państwo tworzy procedury, by zapobiegać patologii i najmłodszych wyrywać jednak z takiego środowiska.
U nas te procedury są i jakiekolwiek by były kulawe w realizacji, to jednak istnieją. I akurat mała Róża i jej rodzina zostały zakwalifikowana do grupy, która ma szansę.

z moje strony to wszystko

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 23 Wrz 2009, 18:02 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7102
Cytuj:
Ja akurat jestem zadowolona z decyzji sądu. Nie mam złudzeń, że to środowisko idealne, ale po opiniach, analizie sprawy, myślę, że rodzina ma szansę. Czy tego chcemy czy nie ubóstwo istnieje - mentalne, fizyczne, wynikające z niezaradności, alkoholu. Jeśli w tym wypadku uda się im pomóc, jedna rodzina zamiast funkcjonować na pograniczu będzie funkcjonowała poprawnie - będzie ok.



dziekuje Jola...


Ja akurat pochodze z rodziny nie patologicznej, ale za to z niepełnosprawnymi rodzicami, jeszcze w XX w po 1 sze takie osoby z ta niepełnosprawnością często sterylizowano, po 2 gie uznawano za niedorozwinięte psychicznie, po 3. jesli miały dzieci to im odbierano i umieszczano w "placówkach" w imie oczywiście dobra tychże dzieci
tak więc ja mam na to spojrzenie z innej strony

Jako dziecko takich rodziców, powiem, że oczywiście jest mnóstwo wad bycia w takiej rodzinie, przede wszystkim bardzo duże obciążenie psychiczne dla dziecka ( zwłaszcza jedynaka), jest się takim małym dorosłym
ale tez cudownie jest miec kochających rodziców, którzy dbaja o nas jak umieją i żadna rodzina zastępcza nie jest w stanie zapewnic tej "nielogicznej" więzi biologicznej, jak widac z przykładów dzieci, które trafiaja do dobrych rodzin zastępczytcjh, ale uciekają do złych biologicznych.

dla mnie dopóki nie ma przemocy i patologii to akurat niezaradnośc jest dla mnie rodzajem upośledzenia umiejętności społecznych i jako taka rodzina wymaga pomocy, ale ma prawo wychowywac swoje dzieci, dopóki im sie krzywda nie dzieje

oczywiście najlepiej byłoby np. dawać takim osobom środki antykoncepcyjne i starac sie tłumaczyc, że w takim przypadku im więcej nie znaczy tym lepiej, ale jesli juz mają dzieci to pomagac, a nie zabierać

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 23 Wrz 2009, 23:49 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6090
Miejscowość: Tychy
a ja jestem przeciw ingerowaniu w życie innych nawet jeśli jest inne . Niejednokrotnie pisałam i powtórzę jestem za determinizmem bilologicznym . Cywilizacyjne atrakcje nie wydaja mi się wyższą wartością niż więź biologiczna. Świat a nie to miejsce na ziemi jest dużo bardziej drastyczny w krzywdach a tu jest taka totalitarna nadopiekuńczość .

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 10:29 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
monika napisał(a):
Ale - nieudolni rodzice przekazują swój los dzieciom. Nie potrafią pomóc w nauce, nauczyć pracy, dbania o swoje potrzeby, nauczyć świata. Z takich rodzin wyrastają kolejni klienci opieki, jeszcze bardziej aspołeczni i niezaradni. Takie osoby rozmnażają się najczęściej bujnie i bezkrytycznie, element stały to często matka, czasem dziadkowie jeszcze w miarę "ludzcy". Ojciec = reproduktor, bardzo często bije, znika, "siedzi", a w ogóle ojców jest "w rodzinie" kilku i czasem nie wiadomo kto nim jest ...
Czy takie coś to jeszcze rodzina i czy o to warto walczyć? Czy nie lepiej zabrać dzieci z takiego środowiska i pokazać im, że można żyć inaczej? Co innego niepełnosprawność fizyczna, a co innego - społeczna.


trochę ryzykowne stwierdzenie w kraju, gdzie realnie pracuje 2 mln osób (na 37 mln), reszta to niemowlęta, dzieci, zasiłkowcy, emeryci itp.
Może nie wystarczyć tych "normalasów" do przejmowania dzieci ludzi niezaradnych.



Wolę prewencję i wspieranie tych co wykazują chęci poradzenia sobie.

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 13:49 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
Cytuj:
Niejednokrotnie pisałam i powtórzę jestem za determinizmem bilologicznym


Jak serca zabraknie, przydaje się kalkulacja: żadna policja ani ogrodzenia nie obroniłyby nas przed "wykluczonymi".

Na koniec dyskusji o Szwakach podkreślę, że moim zdaniem nie do nas należy dylemat zabierać-nie zabierać, bo nie wiemy wszystkiego.
Naprawdę nie wiemy, chociaż wydaje nam się ,że wszystko wiemy. Na tym polega potęga mediów.
Skoro wykreowali Szwaków na ofiary , to żadne informacje tego nie zmienią.
W każdej notce będą powtarzać : "Matce kazano ścisnąć piersi ", bo wiedzą, że czytelnikowi wtedy ściska się serce, chociaż już dowiedział się, że dalsza część zdania powinna brzmieć: ".. ponieważ nie chciała karmić dziecka".

Pamiętacie sprawę pożaru w domu "socjalnym" w święta Bożego Narodzenia?
Biedni ludzie, bezduszne urzędy, a potem serdeczna pomoc społeczeństwa.
Dopiero po kilku miesiącach dowiedzieliśmy się, jak to naprawdę było (niszczenie, podpalanie), ale o tym telewizja już nie wspomniała. Wszyscy cisza.
Media muszą mieć ofiarę, żeby temat się sprzedał.


Podobnie jest w słynnej ostatnio sprawie tzw. surogatki.
Wykreowana została na ofiarę, jej cierpienie wzrusza, nawet minister sprawiedliwości interweniował, a jakże.
Tymczasem dziewczyny, które babę dobrze znają, pomagały jej wcześniej i zostały oszukane, piszą do dziennikarzy, do telewizji, do ministerstwa, jak naprawdę sprawa wygląda. I co? I nic. Kogo obchodzi prawda?

http://forum.gazeta.pl/forum/w,615,9862 ... k.html?v=2

Nie sądźcie, że mam jakiś uraz do dziennikarzy, że nie znoszę mediów. To nie tak.
Przez kilka lat w pracy miałam z nimi do czynienia, troszeczkę się nauczyłam, na czym to polega.
Zawsze czytaj między wierszami.
Zawsze wysłuchaj drugiej strony.
Nie bądź naiwny.

PS.Jolu, "odebranie dzieci" znaczy, że zapadły decyzje sądów o odebraniu dzieci.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 14:17 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Ale marynowanie takich rodzin i dopieszczanie ich zasiłkami to ślepy zaułek i kolejne koszty dla nas wszystkich.

pudło, nie jestem za zasiłkami. Ale temat na inny watek i już był nie raz. Jesli jednak system jest jako jest i w nim funkcjonuje instytucja dania szansy, a druga strona chce się podjąć tego zadania, to jestem za.

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 19:11 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
jola napisał(a):
pudło, nie jestem za zasiłkami. . Jesli jednak system jest jaki jest i w nim funkcjonuje instytucja dania szansy, a druga strona chce się podjąć tego zadania, to jestem za.


Jednakoż danie szansy ( w tym przypadku kolejnej) oznacza danie pieniędzy (kolejnych).
Codzienna opiekunka oznacza cały etat, a to kosztuje tyle, co etat brutto.
A to nie jedyny zasiłek, potrzebny tej rodzinie. Przykładowo, jeśli ci państwo za każdym razem, gdy elektrownia chciała odciąć im prąd, biegli do opieki społecznej (źródło: "Polityka"), to czy teraz zmienią zwyczaje?
Chyba że elektrownia się na taki krok nie odważy. Już widzę te tytuły: "Odcięto prąd rodzinie z 4 małych dzieci, bo się spóźnili z zapłatą!!!! Mały Tomek pyta - mamusiu, jak mam odrobić lekcje?"
Ale tak czy owak trzeba będzie za to zapłacić, gdyż nie ma darmowego prądu, jak "nie ma darmowych zup". Również w szkole.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 19:25 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
oczywiście, że opiekunka kosztuje. Jest cześcia szerszego systemu, które biednym oferuje państwo. I dobrze, kiedy jest odzew, druga strona chce współpracować.
Jeszcze się taki nie narodził, który by problem biedy rozwiązał. Chodzi o minimalizację problemu. Nikt chyba nie wyobraża sobie, ze zna sposób na biedę - zabieranie dzieci od niezaradnych, biednych - nie dość, ze jakąś utopią pachnie, to jeszcze bardzo nieprzyjemną. Systemu w Polsce bronić nie zamierzam, bo ani go dokładnie nie znam, ani nie pochwalam w tych wymiarach co znam - chociażby te proporcje, gdzie 2 mln pracuje, a wiele zasiłków jest wydawanych bezzasadnie, często przypadkom nie rokującym współpracy.
Ale nie wyobrażam sobie państwa bez takiego systemu. ja akurat wolałabym system wspierający aktywność, nastawiony na stymulowanie, a nie konserwujący. Czyli nie dający za darmo, a raczej wymagający. I promujący chęć współpracy - akurat to co prezentują Szwakowie.

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Wrz 2009, 20:20 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
Jola, jakie 2 mln? Co za herezje statystyczne?


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 00:53 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7102
Monika, zdaje sie, że popadasz w jednostronny argument- zasiłki sa be- zgadzam sie, sa be, zamiast tego wolę:

Cytuj:
Jeszcze się taki nie narodził, który by problem biedy rozwiązał. Chodzi o minimalizację problemu. Nikt chyba nie wyobraża sobie, ze zna sposób na biedę - zabieranie dzieci od niezaradnych, biednych - nie dość, ze jakąś utopią pachnie, to jeszcze bardzo nieprzyjemną. Systemu w Polsce bronić nie zamierzam, bo ani go dokładnie nie znam, ani nie pochwalam w tych wymiarach co znam - chociażby te proporcje, gdzie 2 mln pracuje, a wiele zasiłków jest wydawanych bezzasadnie, często przypadkom nie rokującym współpracy.
Ale nie wyobrażam sobie państwa bez takiego systemu. ja akurat wolałabym system wspierający aktywność, nastawiony na stymulowanie, a nie konserwujący. Czyli nie dający za darmo, a raczej wymagający. I promujący chęć współpracy


podkreślenie moje

a zabranie dziecka i umieszczenie go w rodzinie zastepczej tez kosztuje, bo rodzina zastępcza nie opiekuje sie dzieckiem za darmo, to nie jest adopcja. a więc jest to inna forma i tak wyadnia pieniędzy, więc jesli nie ma patologii to ja wolę te same pieniądze wydac na wspieranie rodziny biologicznej, a rodziny zastępcze zatrudniac do przypadków beznadziejnych, gdzie w rodzinie była przemoc i dzieci trzeba było ewidentnie odebrać. Zresztą tcych rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka wciąz jest za mało, więc tym bardziej nalezy umiejętnie gospodarowac tymi zasobami i tam, gdzie to mopżliwe wspierać rodzine bio

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 13:14 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
zapamiętałam owe 2 mln z jakiegoś opracowania ekonomicznego. Bardzo mi się to wryło w pamięć. Zaczęłam więc tropić wczoraj, jak zadałyście pytanie, jak ja to sobie właściwie zapamiętałam
Oczywiście przedobrzyłam, ale... nie do końca to herezja.
Faktycznie w tamtym roku zawodowo aktywnych Polaków było ok 15 mln, a biernych zawodowo 12 mln. W tych 15 mln prawie 80% to pracownicy najemni i budżetowcy (coś ok 40%).
Czyli tych najbardziej twórczych gospodarczo, mających własna działalność jest ok 2mln
i te proporcje tak mi się wryły w pamięć,

Ale przedobrzyć przedobrzyłam i to sporo, przepraszam.
Choć proporcje 15mln :12mln też robią wrażenie...


-----
a co do treści głównej, to dobrze, ze Hania przywołała, model ekstremalny, ale będący rozwinięciem wyższości państwa nad jednostką i rodziną, oczywiście w imię dobra tychże jest obecnie w Szwecji, czyli szybciej dziecko zabierzemy niż pozwolimy nieporadnym, nieprzystosowanym , patologicznym na wychowywanie
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=3&t=2723
http://wielodzietni.net/viewtopic.php?f=7&t=133
te szwedzkie przykłady nie wzbudziły raczej zachwytów tutaj na forum , jak sobie przypominam

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 15:34 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
Tu są najnowsze dane na temat aktywności ekonomicznej:

http://www.egospodarka.pl/44830,Aktywno ... ,39,1.html

2 mln to liczba osób prowadzących działalność gospodarczą ( co ciekawe, wśród nich przeważają kobiety).

Wśród tzw. najemnych, czyli etatowców, są osoby aktywne i twórcze, spoko, naukowcy na przykład. :-)
Wszędzie na świecie więcej jest najemnych niż przedsiębiorców.
Wśród prowadzących działalność gosp. też jest sporo tak naprawdę najemnych.
Bierni zawodowo a w wieku produkcyjnym, to np, studenci i matki wielodzietne.
Wielu formalnie biernych ( i bezrobotnych) pracuje w szarej strefie.
Fakt, mamy najwięcej w świecie rencistów. Najczęściej też gdzieś dorabiających.

"- Ile osób pracuje u was w firmie?
- Połowa."


Ostatnio edytowany przez rycerzowa, 25 Wrz 2009, 16:00, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 15:59 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
jola napisał(a):
ja akurat wolałabym system wspierający aktywność, nastawiony na stymulowanie, a nie konserwujący. Czyli nie dający za darmo, a raczej wymagający. I promujący chęć współpracy - .


Dokładnie tak.

Cytuj:
akurat to co prezentują Szwakowie


Dokładnie nie.

Ci mieli już wiele szans.
Poza tym - zna ktoś jakiegoś faceta w wieku ok. 63 lat? Ma ktoś takiego wujka, ojca , teścia?
Można takiego do czegoś przekonać, nauczyć, namówić, by zmienił choć trochę poglądy, mentalność, upodobania, zwyczaje, sposób bycia i życia?
Udało się to komuś?

Co do tej okropnej Szwecji, to do podanych artykułów odnoszę się z wielkim sceptycyzmem. Jak na razie nikt stamtąd do nas nie ucieka, a raczej na odwrót.
Prasowe rewelacje na tematy skandynawskie są tyle warte, co ich na nasze.
Kiedyś w ich prasie córka przeczytała, że w Polsce księża chodzą po domach i sprawdzają, czy pary mają ślub kościelny.
Czytający odebrali to jako horror. Co gorsza, trudno było wyraźnie zaprzeczyć...

Podczas dyskusji w pokoju nauczycielskim w duńskiej szkole muzycznej, rozmawiano o tym, że dzieci z rodzin dysfunkcyjnych odbiera się zbyt późno, że służby socjalne zbyt długo cackają się z pseudorodzicami, próbując im pomóc, zamiast mieć na względzie przede wszystkim dobro dziecka.
Czyli i u nich nie jest tak łatwo odebrać dziecko rodzicom.

U nas na pewno jest to bardzo trudne, obwarowane wieloma warunkami.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Wrz 2009, 23:56 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
Poza tym - zna ktoś jakiegoś faceta w wieku ok. 63 lat? Ma ktoś takiego wujka, ojca , teścia?
Można takiego do czegoś przekonać, nauczyć, namówić, by zmienił choć trochę poglądy, mentalność, upodobania, zwyczaje, sposób bycia i życia?
Udało się to komuś?

no nie, to znaczy, że po przekroczeniu 63 roku życia czas umierać?? :shock: :shock:
nie przesadzajmy, mowa przecież o człowieku, który jest wsparciem dla matki Władysław Szwak, który angażuje się w opiekę nad rodziną i jest oddany dzieciom. (z opinii)
skoro ci, którzy widzieli, tak o nim napisali, to może nie będzie musiał az tak radykalnie się zmieniać, dajmy już spokój tej rodzinie, o co zresztą apelowałam sama do siebie;)

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 14:27 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1411
jola napisał(a):
dajmy już spokój tej rodzinie, o co zresztą apelowałam sama do siebie;)


Też już dawno chciałam dać sprawie spokój, ale się nie da. Never ending story.

Dzisiejszy "Tygodnik Powszechny":
http://tygodnik.onet.pl/0,33516,pod_nad ... ntarz.html

Oddając Różę rodzicom, sąd postawił warunki: matka i ojciec mogą zaopiekować się niemowlakiem, ale tylko pod nadzorem osób trzecich. Do domu Wioletty i Władysława raz w tygodniu przychodzić ma kurator sądowy, który swoje obserwacje będzie przekazywać do sądu w postaci cotygodniowych raportów. Natomiast przez pięć dni w tygodniu (dwie godziny dziennie) rodzinie pomagać będzie pracownik socjalny jako mediator w sprawach urzędowych oraz pośrednik w kontaktach z pedagogiem szkolnym. Kolejne dwie godziny w ciągu doby od lipca spędza tu tzw. asystentka rodziny, delegowana z Miejsko--Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wronkach. Czuwa, by wyrobić wśród domowników dobre nawyki – np. w utrzymaniu porządku – pomaga też przy pielęgnacji Róży. Dodatkowo na kolejne sześć godzin przychodzi opiekunka, za pracę której płaci konkubent Wioletty... Wynika z tego, że rodziną z Błot Wielkich opiekować się będą fachowcy przez 10 godzin dziennie (z wyjątkiem sobót i niedziel).

Autorka felietonu zadaje sobie słuszne pytanie:

Z jednej strony tak daleko idąca pomoc cieszy, bo z pewnością „wyedukuje” rodzinę; z drugiej – pojawia się wątpliwość, czy ingerujący przez cały dzień w życie rodziny życzliwi, ale obcy ludzie nie zaburzą rozwoju emocjonalnego dzieci.

A ja mam pytanie do autorki: dlaczego nie zadała sobie (i nam) pytania, na podstawie jakich informacji, sąd tak postanowił? Dlaczego sąd się tak boi?
Dlaczego na przestrzeni ostatnich lat sądy zabierają (lub chcą zabrać) dzieci matce ciepłej emocjonalnie, potrafiącej odpowiedzieć adekwatnie na ich(dzieci) potrzebę bliskości, przytulenia, ojcu, który jest wsparciem dla matki , który angażuje się w opiekę nad rodziną i jest oddany dzieciom. (z opinii)., gdy te dzieci są czyste , zadbane i dobrze się uczą?
I gdy ta rodzina nie jest biedna?

Albo
- te sądy składały się i składają z wredotów i idiotów,
- albo z nas robi się idiotów.
Tertium non datur.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 20:09 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7102
Cytuj:
Albo
- te sądy składały się i składają z wredotów i idiotów,
- albo z nas robi się idiotów.
Tertium non datur.


sądy składają sie ze zwykłych ludzi, którzy maja swoje osobiste poglądy i teorie dotyczące np tego jak powinna wyglądac "normalna" rodzina, jak daleko ma byc posunięta ingerencja państwa w zycie rodziny, oraz mają też mniejszą lub wiekszą elastyczność, sądy to ludzie i ich osobowości ich własne teorie, postrzeganie świata... i to ma wpływ na wydawane wyroki.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 27 Gru 2009, 21:01 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Kwi 2008, 22:39
Posty: 2728
Rodzice małej Róży wzięli ślub i ochrzcili dziecko:

http://wiadomosci.onet.pl/2101949,11,ro ... ,item.html

_________________
szczęśliwa mama szóstki


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 18 Maj 2010, 19:37 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 02 Sty 2008, 23:43
Posty: 232
Ciąg dalszy historii państwa Sz.: http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/41 ... egoria=687

_________________
"Dzieci są jak walizka, ile włożysz, tyle wyjmiesz". Eichelberger.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 18 Maj 2010, 23:41 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
hmm, nieciekawie

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 21 Maj 2010, 21:31 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
Po cholerę mu było tyle zwierząt, jeśli nad wszystkim nie panuje? :?

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 21 Maj 2010, 21:41 
Offline
domownik

Dołączenie: 17 Cze 2009, 21:51
Posty: 121
Miejscowość: Bieruń
Widzę,że nie nadaje się do prowadzenia gospodarstwa,chyba nikt go nie nauczył,a teraz to już za póżno...Na pewno trzeba pomóc tej rodzinie,bo bardzo niezaradna życiowo,a są dzieci do wychowania.Ja przeniosłabym ich do mieszkania socjalnego i zapewniła stałą pracę na etacie w zamian za to gospodarstwo,ale to nierealne niestety...


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Maj 2010, 20:13 
Offline
Gazda z Farfurni
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sie 2007, 10:56
Posty: 2480
Miejscowość: tam, gdzie wrony zawracają
malgaw napisał(a):
... i zapewniła stałą pracę na etacie w zamian za to gospodarstwo,ale to nierealne niestety...


nie chciałbym być tym pracodawcą :? On przecież ma stałą pracę "na gospodarce" i z nią sobie nie radzi. To z jaką będzie sobie radził?

_________________
--------------------------------------------------
Pawik, Hancia, Niela, Bisia, Łudeczka i Tysia :))


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 24 Maj 2010, 23:36 
Offline
domownik

Dołączenie: 17 Cze 2009, 21:51
Posty: 121
Miejscowość: Bieruń
Ale może potrzebuje kogoś kto by go cały czas miał pod kontrolą,kiedy pracuje,kiedy zajmuje się rodziną itp.Jeżeli chodzi o rodzaj pracy to chyba tylko jakieś prace porządkowe na rzecz gminy,gdzie mieszka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 25 Maj 2010, 09:18 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Porządkowe? Jak nie potrafi mieć porządku we własnym domu i gospodarstwie?
Ach, szkoda słów.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 114 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group | Opieka: Artux - strony internetowe Opole
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.