duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 17 Lip 2018, 09:35

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 66 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 23 Lip 2007, 19:14 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Bardzo prosze o przepisy, jesli ktoś piecze, najchetniej do automatu.
ja sama tez zamieszczę kilka, jak tylko znajde, bo zgubił mi się notes z tymi przepisami.
Chlebek własnoręcznie pieczony jest pyszny i zdroooowy, ja mam automat do pieczenia, leży w kącie i zamierzam go odkurzyć, bede wdzięczna jeśli ktoś ma przepisy, lub link, bo bez nich... :(

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2007, 00:22 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
znalazłam po długich poszukiwaniach świetne forum zdrowego wypieku, sa także przepisy na chleb z automatu

http://domowe.forumer.pl/viewforum.php? ... 3730c7f18c

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2007, 11:48 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
Haniutka, chtnie przejrzę sobie te przepisy, które podlinkowałaś. Dzięki! Ja często piekę chleb w domu, bo moje starszaki są bezpszenne a najmłodszy (i ja w związku z nim) na diecie bezglutenowej. Ciekawe, czy znajdę tam jakieś przepisy na chleb bezglutenowy. Póki co robię te swoje chleby "na oko", bez żadnego przepisu, tylko pamiętając, jak robiła to moja ś.p. babcia. Oczywiście wprowadzam konieczne modyfikacje przy chlebie bezglutenowym. Automatu nie mam, bo jakoś zawsze się zastanawiałam, czy to ma sens. Najchętniej to piekłabym chleb w prawdziwym piecu opalanym drewnem, ale niestety w moim mieszkaniu nie da się takiego wstawić ;-) Za to, jak już wyprowadzę się na swoją wymarzoną wieś, to piec chlebowy będę mieć koniecznie. I taką kuchnię z fajerami jak u babci...
A to się rozmarzyłam... aż mi chlebkiem świeżym zapachniało...
A jak się taki chleb w automacie robi, to też pachnie w całym domu i okolicy?

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2007, 12:38 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
w okolicy niestety nie pachnie, ale pachnie w domu, jak juz otworzysz pokrywę po upieczeniu :D

generalnie ja mam taki automat starszego typu, własnie wstawiłam chlebek, zobaczymy czy sie uda, bo pare lat temu zaczęła mi szwankowac (ona ma już z 10 lat, kupiłam uzywaną z niemiec), ale może po prostu zgubiły mi sie wtedy te przepisy i wsypywałam na oko, może za twarde były, nie wiem, teraz wyprónbowuje i zobaczymy...

bardzo mnie kusi nowy automat, jest taki na allegro, jeden z najnowszych i jako jeden z nielicznych ma możliwośc indywidualnego nastawiania
(bo tak to się wybiera jakis program- np "vollkorn"- pełnoziarnisty i ona sama wszystko ma ustawione (wytrabianie, czas pieczenia), w tej nowszej mozesz sobie skonfigurowac swoje czasy, jak ci sie te z automatu nie podobają.
przykładowo:

http://www.allegro.pl/item218565693_ino ... s_0zl.html


jest to dośc praktyczne urządzenie, bo odpada dużo roboty z wyrabianiem ciasta (sporo osób uzywa tego do wyrabiania, a potem przekłada do piekarnika, bardzo polecany jest taki sposób wypieku chleba na zakwasie)


mozna w nim wyrabiac dowolne ciasta i robic dżemy

ja osobiście polecam w ogóle taki automat,
chociaz tego clatronica nie wypróbowałam jeszcze, mam stary automat, który ma tylko 1 mieszak, ale i tak fajnie wyrabia(ł)

napisze po południu czy mi chlebus wyszedł
:?:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2007, 14:03 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
tutaj przy automacie panasonica sa podane przepisy, na bezglutenowe, może ci sie przydadzą...

http://www.panasonic.pl/wypiekacz/bezglutenowe.html
http://www.panasonic.pl/wypiekacz/celiakia.html


i jeszcze jakies z forów

http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=915


Chleb bezglutenowy
Składniki:
1 paczka mąki bezglutenowej (ok. 40 dag), 2 szklanki wody, 4 łyżki oleju, 3 dag drożdży, 1 łyżeczka cukru, pół łyżeczki soli

Wykonanie:
Drożdże rozetrzeć z cukrem i odstawić do czasu, aż zaczną rosnąć. 350 ml ciepłej wody wlać do naczynia, dodać rozczyn, olej, sól oraz mąkę. Ciasto wyrabiać łyżką albo mikserem przez mniej więcej 5 min. Dodać ok. 8 łyżek wody i mieszać łyżką, aż do uzyskania konsystencji bitej śmietany. Wlać ciasto do dużej formy wysmarowanej tłuszczem. Pięcioma łyżkami wody polać wierzch chleba. Ponacinać chleb wzdłuż krótszego boku na całej jego długości. Odstawić do wyrośnięcia na mniej więcej 20 min. Jak tylko zacznie rosnąć, wstawić do bardzo gorącego piekarnika (powyżej 250 st. C), piec około godziny.
Przepis nadesłała p. Jolanta Koc.

i lista for byc moze przydatnych...

http://www.chlebpolski.pl/index.php?opt ... &Itemid=58

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2007, 14:36 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
chlebek wyszedł ok, w porządku, zrobiłam najprostszy, na rozruch starej maszynki... dzieciaki juz zajadaja :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 00:23 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
jednak moja stara maszyna działa (firmy Le Caf ) :D
właśnie upiekł się drugi chlebek- orkiszowo, amarantusowo, żytnio- razowy, z dodatkiem dynii, płatków owsianych, otrębów...
nie wiem jeszcze jak smakuje, bo gorący i spróbuje dopiero rano, to zawsze jest niespodzianka, bo ja robię chlebki nie idealnie wg przepisów, tylko sama tworzę w trakcie :)
kanapki z poprzednim chlebkiem na kolację były wyśmienite nie tylko moim zdaniem, ech nieskromna jestem, ale ile zwykły chleb nasz powszedni może dać radości... :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 09:42 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
był dobry... :D

czy nikt inny nie piecze w domku chlebków?

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 11:45 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
Haniutka, bardzo dziękuję za przepisy. Z grubsza są podobne do tego, co ja robię na swoją intuicję.
Mnie tam nie dziwi, że nikt "normalny" raczej nie piecze chleba w domu, bo chleb w naszym kraju jest naprawdę niezły. Nie każdy, oczywiście, ale w porządnej piekarni można wyszukać prawdziwe pyszności. Ja bardzo polecam z piekarni na Barskiej chleb Ziułkoskiego (wybitny, żytni na zakwasie, pieczony w ośmiokątnych foremkach z wiśniowego drewna, z różnymi dodatkami, ja uwielbiam z suszonymi śliwkami albo z cebulką), różne wypieki z piekarni radzymińskiej, a z takich bardziej popularnych, to Czubaka (szczególnie słowiański, który ponoć wyrasta przez 10 godzin) i dla osób, które nie koniecznie muszą samo żytnie - Szlenkiera. Naprawdę jest w czym wybierać i nie trzeba piec w domu. Ale jak ktoś lubi i ma czas, to faktycznie ciekawe doświadczenie jest.
Ja chętnie eksperymentuję z bułeczkami w różnym kształcie i z różnymi dodatkami. Zaczęłam od takich zwykłych hotdogowych i moje duże dzieci pierwszy raz w życiu miały okazję zjeść po hot-dogu. Obaj byli zachwyceni, co zachęciło mnie do dalszych eksperymentów. Robiłam więc "kajzerki", bułki z makiem, sezamem, słonecznikiem. Ostatnio hitem są paluchy prowansalskie (bezglutenowe, oczywiście) czyli takie długie białe bułki z ziołami prowansalskimi w środku a po wierzchu trochę posypane startym żółty serem (kozim, oczywiście). Nawet Gustaw ćwiczy na nich swoje skąpe uzębienie. Dziś, jak mi po powrocie do domu sił starczy, może zrobię bułki z oliwkami i szynką. No, zobaczymy, czy się uda.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:23 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
ale wiesz, w sumie nawet sporo osób piecze jednak chleb, jak się pochodzi po róznych forach, z reguły to sa osoby z nurtu bio-eko, którym sie tez bardzo interesuję.
Ja mam w mojej wsi piekarnie, która robi chleb dla wielu sklepów w Warszawie... Chleby sa dobre, ale takie prawdziwe na zakwasie, bez grama spulchniacza, z dodatkami to cena w sklepie przypiekarniowym około 13-14 zł za kg, no to ja wolę sobie sama upiec i wiem co dodałam na 100%
poza tym mam do piekarni jakies 700 m i nie chce mi sie rano ani isc, ani odpalac auta, bo jesli chodzi o zakupy to w ogóle jadę raz na tydzień, a nawet dwa i wracam z wyładowanym autem, żeby co dzien nie chodzić, bo nie lubię, szkoda mi czasu, nawet nosze się z zamiarem kupienia wielkiej zamrażary skrzyniowej, bo chciałabym kupowac ekologiczne mięso, a po takie trzeba się wybrac daleko do eko rolnika i lepiej kupic od razu dużo...
Bo zamierzam sama tez robic wędliny... te ze sklepów to w 50% sól, wiem, bo teściowa była księgowa w przedsiębiorstwie mięsnym i widziała co tam dodaja, bleee

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 12:50 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Różne bułeczki piekę bardzo często. Narobiłyście mi takiego smaku, że kupiłam na allegro automat i będę piekła. A taka kuchnia na fajerki to naprawdę nic ciekawego. Z prawdziwą ulgą pozbyłam się 15 lat temu. Kopciła, latem trudno było przy niej wytrzymać, i ciągły strach, bo jednak małe dziecko w domu. Dochówka w niej piekła jak chciała - raz przypalała, raz niedopiekła. Moja mama ma jeszcze taką kuchnię ale gotuje na gazie, bo łatwiej.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 13:38 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
Yenno,
w kwestii kuchni na fajery pozwolę sobie mieć odrębne zdanie :) Oczywiście, warto mieć alternatywę w postaci gazu, szczególnie na letnie gorące miesiące. Duchówki w ogóle nie znam (z praktyki, bo z widzenia znam), bo u nas w domu nie było. Za to mieliśmy piec chlebowy. Taki prawdziwy, do którego mieści się 15 bochenków. Babcia miała bardzo liczną rodzinę a chleb piekło się raz na tydzień albo i na dwa. A na kuchni z fajerami cudnie piecze się placki ziemniaczane z takiego ciasta jak na pyzy albo mace z ciasta makaronowego. I cebulkę można przypiec do zupy - aromat nie do podrobienia. A grzybki suszone na kuchni? A jabłka, gruszki, czy śliwki? No, nie wyobrażam sobie lepszego sposobu suszenia niż na płycie z fajerami.
Co do względów bezpieczeństwa, to faktycznie pewien kłopot. Sama noszę dwie blizny po tym, jak u nas taka kuchnia wybuchła i strzelała węglem po całym pomieszczeniu. A wybuchła, bo dziadek niefrasobliwie wrzucił tam opakowanie po leku w aerozolu. A i drzwiczki bardzo gorące i trudno przed dzieckiem czymś zasłonić. Mimo to marzę o takiej kuchni. Może dlatego, że to wiąże się z moimi najwspanialszymi wspomnieniami z dzieciństwa?
Swoją drogą, może mi się zdaje, ale posiłki gotowane na takiej kuchni smakują inaczej...

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 13:57 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Yenna,a jaki kupiłas?
napisz prosze jak sie będzie sprawdzał...
mój jest ok, ale zastanawiam sie nad nowym, bo nie za bardzo pasuje mi pionowa forma, a w nowych jest pozioma...

co do kuchni z fajerami (czyli chyba to taka po prostu na węgiel?) to oczywiście każda potrawa smakuje inaczej przyrządzana w róznych piecach, inaczej w piecu chlebowym, inaczej w kamiennym, inaczej np jak ktos sie chce posłuzyc metoda raku itd... po prostu inny czas pieczenia, rozchodzenia się ciepła, promieniowania itd...
Ja mysle, że takie piece tez są fajne, ale chciałabym miec taki raczej na emeryturze, gdy sprzedamy obecny dom, rozdamy dzieciom pieniązki, a sami chcemy zamieszkac w chałupie z bali pod lasem, gdzieś... oczywiście to marzenia... jak się potoczy, nie wiadomo

a automat polecam, zwłaszcza dla wielodzietnych, czy tez pracujących lub zajętych, oszczędza sporo czasu

aha, fajnie jest zacząć od chlebów na drożdżach, ale potem mozna robic na zakwasie, bo te drożdżowe, maja smak bardziej śródziemnomorski, a taki typowy polski to te na zakwasie..., ja jeszcze do zakwasu nie doszłam

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 14:00 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
myslę że kuchnie tradycyjne fajnie miec jako dodatek,na celebrowanie obiadków weekendowych i światecznych, a do codziennego, szybkiego gotowania i pieczenia, jednak nowoczesny sprzęt, co by było, bardziej niezawodny...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 17:57 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Fatk, że potrawy gotowane na takiej kuchni smakują inaczej. A macę sama często robię, ale wierzcie mi to nie dla starszych ludzi. Drewno trzeba porąbać, przynieść, popiół wynieść. Ja też ze względu na suszenie różnych rzeczy i ze względów sentymentalnych zostawiłam tę kuchnię, ale to ja lub mój mąż zajmujemy się dzwiganiem, paleniem, rąbaniem. To na pewno nie zabawa na starość jak się ma schorowany kręgosłup i nogi. Mój ojczym też kiedyś wrzucił coś takiego jak piszesz Katarzyno. Doprosić się nie mogę, żeby nie palili butelek pet lub szmat.
A jutro moja znajoma da mi zakwas i przepis na chleb. Na razie upiekę w blaszkach.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 18:13 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
eeee, no chyba raz w tygodniu to jeszcze będziemy mieli siłe napalić w piecu... bo tak to ze sprzętu nowoczesnego rezygnować w ogóle nie zamierzam :D

może nie będziemy tak schorowani, teściowie sa na emeryturze i widzę, że siłe maja jeszcze, na działce łopatami kopia, to i drewno by porabali...

ps. a jak koleżanka robi zakwas? moze jakis łatwy przepisik da?

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 18:26 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
Yenno!a mogłabyś podrzucic kilka przepisów na bułeczki?jakos nie mam szczęścia do przepisów na nie, a tu tak pychotkowo się zrobiło że prawie pachnie świeżym chlebem i bułeczkami.mniaaaaaam


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2007, 23:58 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
hmmm, a mnie dzis zakalec wyszedł zamiast pysznego chlebka pszennego z cebulką :?
dodałam chyba za dużo mąki, no i nastawiłam chyba nie ten program co trzeba... jednak program vollkorn jest najlepszy w mojej maszynce, pasuje do wszystkich chlebków, a dzis wzięłam normal i , że tak powiem zakalec jak zywy
jutro nowa próba...
ale sie ciesze, że zechciało mi się odkopac maszynke z graciarni :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lip 2007, 14:26 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Haniutko maszynę kupiłam taką jak rekomendowałaś.Zakwas dostałyśmy ze znajomą od pani która piecze chleb, ale przy okazjii wezmę od niej przepis. Zusko nie mam przepisu na bułki bo robię"na oko". mniej więcej tak:
kostkę drożdży rozprowadzam szklanką ciepłego mleka, dodaję trochę cukru tak ok. pół szklanki. Jak drożdże ruszą wbijam 3 jajka, wlewam ok. pół szklanki oleju i wgniatam mąkę. Ważne by ciasto nie było zbyt gęste. Musi dać się rozwałkować i odchodzić od ręki. Jeśli jest zbyt twarde dodaję trochę mleka. Odstawiam do wyrośnięcia. Rozwałkowuję porcjami na prostokąt, smaruję dżemem i składam wzdłuż dłuższego brzegu na trzy części. Kroję na prostokątne bułeczki. smaruję roztrzepanym jajkiem i piekę ok.30 min w 180*C. Jako nadzienie daję też budyń, cynamon z cukrem, podsmażone jabłka, ser. Drożdżówki nie lubią długiego pieczenia, muszą się zarumienić a boki powinny być jasne.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lip 2007, 15:50 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
PRZEPIS GENERALNY NA CHLEB CIEMNY Z AUTOMATU


330-350 ML PŁYNÓW (woda, mleko)
1 ŁYŻKA CUKRU (czubata)
1 ŁYŻKA SOLI (płaska)
2 ŁYŻKI OLIWY
PO 1-2 ŁYŻKI DODATKóW (otęby, dynia, płatki owsiane...)
500-600 GRAM M¡KI (żytnia razowa, i inne CIEMNE, mozna mieszać... jeśli mieszasz z mąką pszenną, to mąka ta nie może przekroczyc 50% całości)
7 GRAM DROżDżE INSTANT (dr. oetker 1 op.)

WSYPYWAć W POWYżSZEJ KOLEJNOśCI DO AUTOMATU !!!

ja uzywam programu do chleba wieloziarnistego (3.30 H) w zasadzie do wszystkich chlebów, bo najlepiej wyrabia.

ten przepis modyfikuje jesli chodzi o rodzaje mąki i dodatków dosc dowolnie ale waga i ilosc musi sie generalnie układac w tych proporcjach, im cieęższa mąka tym więcej wody, ale bez przesady

mozna dodac dodatki po sygnale "na wrzucanie" jeśli nie chcemy miec ich rozdrobnionych, tylko w całości

uwaga, takie proporcje nie sprawdają sie w przypadku mąki pszennej solo lub powyżej 50% , trzeba wtedy wziąc połowę (ok.3,5 gram) drożdży, bo inaczej ciasto przerośnie.

automatu nigdy nie zostawiaj włączonego bez dozoru, zwłaszcza jak próbujesz nowy przepis, ciasto może wylać i zacząc sie palic (dymić) na grzałce- nalezy wtedy natychmiast odłaczyc maszyne z kontaktu i wyczyścic dokładnie.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka, 27 Lip 2007, 23:42, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lip 2007, 19:51 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Wracając do kuchni z fajerami zapomniałam dodać, że kurzy. wycieranie kurzu - tłustego- co dzień i malowanie ścian co roku obowiązkowe.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Lip 2007, 20:50 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
Yenna napisał(a):
Wracając do kuchni z fajerami zapomniałam dodać, że kurzy. wycieranie kurzu - tłustego- co dzień i malowanie ścian co roku obowiązkowe.

Wiem! I nadal uważam, że pomimo sadzy w każdym kątku - warto.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Sie 2007, 18:47 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Piekę chleb. Przy tym blaszkowym 2 pierwsze próby nieudane - za lużne ciasto. 3 próba- pełen sukces. Z automatu chleby( 2 ) jak marzenie. Super sprawa. Zapomniałam, że marzył mi się taki automat 15 lat temu, ale mąż nie znalazł w Niemczech. Dzięki Dziewczyny za natchnienie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 02 Sie 2007, 12:50 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
a z automatu na zakwasie ???

jesli tak to podaj plis przepis... dzięki

ja taz pieke już codziennie lub co dwa dni jeden :)
na razie wychodza wspaniale, gorzej jak chcę jakiś nowy przepis... wtedy muszę ze dwie próby... zanim zmodyfikuję proporcje.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 17:41 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
nabyłam sobie na allegro taką maszynerię. maszyneria doszła , ale instrukcja okazała sie po niemiecku :roll: :roll: :roll: :lol:

rozszyfruję składniki i podstawowe polecenia, ale raczej nie szczegółową instrukcję jak się obsługuje to ustrojstwo... czy ktoś może mi podpowiedzieć? co się robi po kolei? podejrzewam że we wszystkich tego rodzaju urządzeniach podobnie. Help !!!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 18:01 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Zaraz poszukam, powinnam mieć w kompie elektroniczną instrukcję.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 18:07 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Juka wysłałam na priv.
To do clatronica.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 18:51 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
bardzo dziękuje!! :D :D :D
też mam clatronic, jak się twój sprawuje?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 19:32 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Super, ale dużo piekę i mieszadła trzeba często wymieniać.Nawet chleb na zakwasie w nim robię.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Sty 2008, 19:45 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
właśnie szukam przepisu na chleb na zakwasie, podzielisz się ? :D

nie wiedziałam że mieszadła się wymienia :shock:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 66 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.