duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 15 Lis 2018, 01:43

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Cze 2008, 19:59 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Polecam "lactacyd", żel do mycia miejsc intymnych, został mi polecony po 1 szym porodzie przez połozna i jestem mu wierna do dziś, myję tez nim dzieci.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Cze 2008, 20:34 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
w publicznej toalecie robie tak jak robiła moja mama, tzn rozwijam multum papieru, po czym szczelnie wyściełam nim deske klozetową, bo moje dzieci muszą na niej usiaść inaczej sie nie da. sa tez dostepne czasem na rynku takie nakładki na deske, ale oczywiście zawsze zapominam kupic przed wyjazdem. a jak toaleta jest obrzydliwa to trudno, idą sikac na zewnatrz, na trawę, bo nie bedę ich narażać.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Ostatnio edytowany przez Haniutka, 29 Cze 2008, 20:35, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Cze 2008, 23:29 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
te "naboje " z jogurtu mi sie bardzo podobaja :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



ja zazwyczaj w toaletach publicznych przecieram deske chusteczka z dysynfektantem(cos takiego jak te nawilzone chusteczki)(mam przy sobie zawsze ) lub od razu dysynfektantem jak brak chusteczek
pozniej rozwijam mnostwo papieru na deske i sadzam dziecko na ten papier

jezeli nie da sie wejsc do lazienki publicznej robie jak Haniutka wyzej,chociaz staram sie ,aby dzieci przed wyjsciem sie zalatwily jezeli jest potrzeba to szukam miejsc takich jak fast food'y gdzie toalety sa zawsze czyste ;-)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Cze 2008, 09:57 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
ale ani chusteczki ani inne takie nie pomoga bo pamiatam jak u mnie na roku dziewczyny mialy wrecz epidemie klykcin konczystych-niestety trudne w leczeniu i to zarazily sie raczej w toalecie ,zadna z nich nie wspolzyla w tym czasie(to byly dziewczyny ze wspolnot,panny)no i jakos mnie to ominelo,ale dziewczyny z 6-9 miesiecy walczyly.Lekarka jasno im mowila,ze takie chusteczki czy niby nie siadanie tylko tak w powietrzu robienie sprawy tez nie zabezpiecza,ja milam schize i w ogole nie chcialam sie zlatwiac w publicznych miejscach.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Cze 2008, 12:13 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
No wlasnie,to szok tez byl dla mnie.Tylko o klykciny konczyste chodzilo,te dziewczyny nigdy nie wspolzyly...szok.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Cze 2008, 12:20 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
:shock:

mysle, ze jednak zawsze to mniejsze ryzyko jak sie w toalecie dobrze zabezpieczy...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Lip 2008, 00:26 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
Kłykciny łatwo na basenie złapać. Odpowiada za nie wirus brodawczaka. Podobny jak ten, odpowiedzialny za tzw. kurzajki.
Trudno mi jednak dać się przekonać, że można się zarazić kłykcinami przez toaletę, z którą nie miało się bezpośredniego kontaktu :shock: No, wirusy skakać tak wysoko nie potrafią...

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Ostatnio edytowany przez Katarzyna, 01 Lip 2008, 14:24, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Lip 2008, 12:10 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
hm,spróbuje dalikatnie wytłumaczyc zarażenie sie w toalecie.wytłumaczyła mi to moja pani doktor .bakterie sobie siedza wewnątrz muszli.nie łudzmy sie że spłukanie woda je stamtąd przegoni.a gdy wydalamy mocz krople obijają sie od powierzchni muszli razem z bakteriami.czasem dość wysoko czasem nie -generalnie wystarczająco mocno,zeby sie nam dostac do orgnizmu.
moze nie każdy oganizm jest tak wrażliwy ,żeby ich nie zwalczyć ale przy naszym codziennym nadmiernym przyjmowaniu wszelakich cukrów zmienia sie nam flora bakteryna.i zamiast odczynu kwaśnego powstaje zasadowy.
naturalna obrona pada-bakterie mogą sie namnazac.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Lip 2008, 12:13 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 08 Lut 2008, 17:03
Posty: 1253
No wlasnie,a te cholerne klykciny pamietam,ze dizewczyny dlugoooo leczyly.Wiec jak?>nie sikac w publicznych toaletach?moze na trawke?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Lip 2008, 14:29 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
No, dobra, w miejscach publicznych można się pewnie powstrzymać ale, czy macie gwarancję, że nikt z osób korzystających z waszych toalet niczym was nie zarazi?
Może to mój brak odpowiedzialności, ale nie biegnę za każdym gościem korzystającym u mnie w domu z toalety i nie przeprowadzam natychmiastowej dezynfekcji. A gwarancji, że gość nie nosi ze sobą jakiś "gości" przecież nie mam.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 01 Lip 2008, 23:44 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
w ogóle nadto się nie przejmuję,poziom higieny znacznie się poprawił. owszem,papier, , a gdy nieładnienie pozycja narciarza ;-)

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.