duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 20 Cze 2018, 02:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 27 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Harry Potter
PostWysłany: 26 Sty 2008, 12:59 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
i co, i co?? czytaliście juz najnowszą część??;)

ja bardzo lubię Harrego, ale niestety utknęłam na 4 części, więc do siódmej mi jeszcze daleko;). Lubie najbardziej podteksty, świat dorosłych, dojrzewanie głównych bohaterów, poczucie humoru.
Lubię słuchać jak Harrego czyta Frączewski.

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola, 28 Sty 2008, 11:14, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Sty 2008, 14:50 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
To zupełnie jak ja czytam , chętnie oglądam w ogóle lubię fantasy . Polecam Ci Jolu "córkę czarownic " Terakowskiej . Na pewno Ci sie spodoba.
Wojtek nie mógł sie doczekać ostatniej części i dostał jakieś tłumaczenie na płycie :) ma wszystkie części w twardych oprawach . Co śmieszne bacia tez ma ale dla siebie i nie pożycza nikomu . Ale cóż ...Ja poczekam i poczytam pewnie w przerwie majowej.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Sty 2008, 20:35 
Offline
domownik

Dołączenie: 25 Cze 2007, 18:50
Posty: 35
Miejscowość: Warszawa
Ja bardzo lubiłam Harrego, ale już szósta część mnie zmęczyła.

Siódmą Ania czytała po angielsku, ale mimo wszystko czekala na przeklad Polkowskiego. Mamy go już od czwartku (dzięki "chodom" w naszej księgarence), ale widzę, że jakoś jej lektura nie idzie. W końcu wszystko już wie.
Ja się też jakoś niespecjalnie palę do czytania.

_________________
Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
"Mały pokój z książkami" czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci: http://poczytajmi.blox.pl/html


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Sty 2008, 10:55 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
"Córkę.." zaczęłam kiedyś z dziećmi, ale one jakos tak za małe byly. Przerwałam niedaleko od poczatku. Wrócimy do tej ksiązki.

Moja córka przeczytała, wczoraj. Siedziała cały dzień. Ale jakiś ocen konkretniejszych nie potrafię z niej wyciągnąć, oprócz - podobało mi się.

Swoją drogą lubię Polkowskiego jako tłumacza.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Sty 2008, 12:31 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5707
Miejscowość: Warszawa
Zaliczone.Image

Zgredka szkoda i innych też.

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Sty 2008, 01:53 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Mi chyba najbardziej szkoda Freda i Tonks. No i ten żenujący epilog.

Teraz czytam po raz drugi, tym razem po polsku - ciekawa jestem czy zmienię na pewne kwestie zdanie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Sty 2008, 02:10 
Offline
zadomowiony

Dołączenie: 16 Cze 2007, 21:19
Posty: 399
Miejscowość: Poznań
przeczytalam ostatnią część
smutno mi-bo bohaterowie dorośli, bo świat nie ten sam
Anko!dla mnie epilog nie był żenujący-raczej taki....no sama nie wiem, jak to określić-przewidywalny
próbowałam przeczytać i przetrawić to, co zostało wklejone na org.-dla mnie to bełkot-naukowy, pseudonaukowy-wszystko jedno jaki, ale bełkot
choć ubrany śliczną i zgrabną terminologią
szkoda mi pewnych postaci, wydarzeń, nieodwracalności
echhhhhh

nawet powiedziałam mężowi, ze nie zdziwiłabym się, jakby jakiś fan porwał J.K. Rowling -tak jak w filmie "Mysery"-znacie ten film
zżyłam się z bohaterami, choć muszę ze wstydem przyznać,że mam pewną przypadłosć; otóż dość szybko zapominam, co było wczesniej :oops: , tzn. szczegóły, postacie

(mam pewne zaburzenie funkcji poznawczych, przejawiające sie tym, że mój mózg układa pewne twarze czy nazwiska tylko w sobie znany sposób w nazwiska czy twarze podobnedla mnie-niekoniecznie dla innych. To trudne do wytłumaczenia, ale np. pewne zbitki wyrazowe, zwłaszcza obcojęzyczne, ale i nie tylko(imię i nazwisko, nazwy geograficzne itp.)-są dla mnie bardzo trudne do odróżnienia, mylą mi się bardzo-niekiedy wymaga to sięgania wstecz i robienia sobie "notatek" w głowie.
Mój mąż był lekko zszokowany, kiedy sobie to uświadomił po tym, jak np. w filmie dla niego kompletnie niepodobne postacie mnie się bardzo myliły, nie mogłam ich rozpoznać i pojawiał się np. mój komentarz: a co on/a ty robi?przecież w tym momencie jest.......
odpowiadał ze stoickim spokojem
a jeszcze jak się pojawia dość skomplikowana intryga-wtedy polegam, polegam położona zimnem trupem :wink:
mąż już się nauczył, ze trzeba mi "pomagać" oglądać film :lol: i jak to ujął: idealna produkcja dla mnie to taka, gdzie jest max. 3 bohaterów, w tym jeden karzeł, drugi kobieta, trzeci to Murzyn :lol:
lepiej sobie radzę z produkcjami polskimi-ale i to nie zawsze


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 11:17 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Jak zapewne częś wie, wczoraj odbyła się burzliwa (nawet bardzo burzliwa) dyskusja na org nt HP. Nie chcę jej komentować, jednak ciekawi mnie zdanie osób określających się jako 100% katolicy. Zarzuty, takie jak pojawiły się w art. ks. Posackiego znałam już wcześniej, ale nie ukrywam, że nie bardzo się nad nimi zastanawiałam. Jezeli przyjąc, że wszystko co pisze jest prawdą, chodzi mi o znaczenie liczb i wyraźne odniesienia do okultyzmu, to czy to jest dla was jakiś problem?

Ja w całym tam cytowanym artykule widzę jeden poważny błąd. Pomijanie faktów, które nie potwierdzają z góry założonej tezy. Pisałam to już na orgu, np rozmowa Dumbledore'a z HP na King Cross, decyzja Harrego - świadomego, że powinien umrzeć, no i ta do znudzenia przywoływana miłość matki, podkreślanie, tego, że VOldemort własnie nigdy takiej miłości nie zaznał, jak również sam koniec - ostateczne zwycięstwo nad Czarnym Panem.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 13:12 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Nie przeczytałam teraz tego artykułu, bo jestem przed ostatnią częścią Harrego. Nie chcę sobie psuć lektury.
Jeśli chodzi o cały cykl, to według mnie są to z tomu na tom książki coraz bardziej horrorystyczne i to taki horror dla dorosłych. Lubię takie rzeczy czytać.
Jeśli natomiast chodzi o dzieci, to nasz Maciek czytał chyba pierwsze trzy tomy. Zdaje się, że to przy czwartym bardzo się wystraszył. Rzucił książkę w trakcie czytania. Miał lęki. Przy czym on dużo czyta fantazy i lubi, i nie boi się. Ta jednak książka go ruszyła. Ta, i jeszcze "Seria niefortunnych zdarzeń". Nie sięga więc po kolejne tomy.
Jeszcze jest tak pozycja "Wojna duszków". Przeczytaliśmy razem pierwszy tom i razem, po rozmowie uznaliśmy, że jednak - choć to fatazy - jest zbyt "diaboliczna".
Podobnie jest z "Wilczym bratem", szczególnie kolejnymi częściami. Są tam przedstawione wierzenia ludów, które kiedyś mogłyby zamieszkiwać ziemię i jak w taki sposób się to czyta, odkrywa się fascynujący świat. A jednak znowu z tomu na tom coraz bardziej ujawnia się demonizm, złe duchy coraz bardziej są widoczne. Przypuszczam, ze to zmierza do dobrego końca. Jednak trochę mi szkoda tego pierwszego tomu. Zrobiło się przesadzone. Mam wrażenie, ze to samo stało się z HP.

Generalnie gdzieś w sumieniu mam problem z tego typu literaturą, choć oboje z synem lubimy ją czytać. Bo to wciąga. Może źle...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 13:48 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
monika napisał(a):
Ja mam kłopot, bo nie przetrwałam nawet pierwszej części HP,

Ja podobnie nie mogłam przebrnąć przez I cz. Obejrzałam natomiast filmy i rzeczywiście każdy kolejny jest coraz straszniejszy.
Według mnie już III nie nadaje się dla dzieci wiekowo takich jak moje. Oglądaliśmy z Marysia do II cz i bała się, więcej nie chciała.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 22:59 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Anka napisał(a):
Jezeli przyjąc, że wszystko co pisze jest prawdą, chodzi mi o znaczenie liczb i wyraźne odniesienia do okultyzmu, to czy to jest dla was jakiś problem?
Ja w całym tam cytowanym artykule widzę jeden poważny błąd. Pomijanie faktów, które nie potwierdzają z góry założonej tezy. Pisałam to już na orgu, np rozmowa Dumbledore'a z HP na King Cross, decyzja Harrego - świadomego, że powinien umrzeć, no i ta do znudzenia przywoływana miłość matki, podkreślanie, tego, że VOldemort własnie nigdy takiej miłości nie zaznał, jak również sam koniec - ostateczne zwycięstwo nad Czarnym Panem.

Z tymi liczbami to nie wiem o co chodzi, ale skoro ktoś się na tym zna i dla niego jest to oczywiste odniesienie to uwierzyłabym.
Co innego z okultyzmem. Tu wiem trochę więcej i rzeczywiście magia w książce to nie taka magia baśniowa, ale fachowa magia. I jeszcze ta pogarda i przedstawienie wszystkich mugoli jako gorszych (patrząc na rodzinę Harego wręcz kretynów). No cóż przy takim dosłownym przedstawieniu magii odnajduję się wśród mugoli. Dyskusji na org jeszcze nie czytałam, bo dawo tam nie zaglądałam, ale zaraz tam zajrzę, bo już mnie ciekawość zżera :oops: :wink:

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Sty 2008, 23:10 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Cytuj:
Nie przeczytałam teraz tego artykułu, bo jestem przed ostatnią częścią Harrego. Nie chcę sobie psuć lektury.


ja też a poza tym i tak będzie to czytanie skażone . kiedy nie wyciąga sie takich wnioskach i nie demonizuje - demon nie ma szans jeśli nawet tkwi w czymś. Druga rzecz-książki o czarodziejach zawierają rekwizyty ze świata magii inaczej się nie da. Ale to nie znaczy ze czytelnik zabierze sie do czarowania...czytelniczka romansów stanie sie niewierna , a czytelniczka książek kucharskich zacznie pysznie gotować /to ja :)/

trochę jestem po ogrze wykastrowana psychicznie , bo rzadko mnie spotyka takie zderzenie ...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 31 Sty 2008, 00:46 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Q-mamma napisał(a):
Druga rzecz-książki o czarodziejach zawierają rekwizyty ze świata magii inaczej się nie da. Ale to nie znaczy ze czytelnik zabierze sie do czarowania...czytelniczka romansów stanie sie niewierna , a czytelniczka książek kucharskich zacznie pysznie gotować /to ja :)/
...

Tylko ta książka jest wyraźnie skierowana do dzieci, a realistyczność opisów czarnej magii sugeruje dużą wiedzę autora na ten temat

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 31 Sty 2008, 00:47 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Q-mamma napisał(a):
, a czytelniczka książek kucharskich zacznie pysznie gotować /to ja :)/

Też bym tak chciała :wink:

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Lut 2008, 18:29 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
nie przeczytałam wszystkich czesci Pottera (doszłam do 4). Więc taka wypowiedź na półgwizdka. Ale powiem zadziwia mnie znajomośc magii u autora artykułu, to dopiero jest mapa świata czarniksięskiego. I poruszania po nim z autorem rzeczywiście bym się bała. Myslę, ze te 11 cali, numerologię, to dokładnie mozna by zastosować do "królewny Śniezki". Tylko co z tego wynika oprócz biegłości w tej materii autora??
Myslę, ze w taki sposób nawet noga od mojego stołu może okazac sie magiczna

I nawet jak nie doszłam do końca Harrego, a dowiduję się,że 11 cali różdżki ma miec znaczenie negatywne, to zastanawiam się czy jest sens iść za rozumowaniem autora i szukac sensu całej ksiazki tam gdzie on wskazuje.

Dla mnie opowieśc o harrym to opowieść o dojrzewającym chłopcu. Po przeczytaniu 3 tomów doszłam do wniosku, ze każda z przeczytanych części omawia jakiś bardziej szczegółowy problem, wnioski z pierwszego i trzeciego tomu pamietam przez mgłę, ale część druga dla mnie to opowieść o przygodzie z internetem. Jednym z wątków jest historia dziewczynki, która z tęsknoty, dziewczyńskiego zakochania zawiązuje przyjaźń z pamiętniczkiem, ona pisze on jej odpowiada. Tak jak ekran komputera, ja piszę, z drugiej strony też pojawiają sie napisy. Ona daje się powodowac temu komuś z drugiej strony ekranu. Pokazane są skutki jej lekkomyślności.

Harry przez kolejne tomy przygląda się otaczającegmu go światu, ale też sobie. Odbywa podróz do wnętrza. A na zewnątrz uczy sie logiki otaczającego świata, emocje jakie kierują grupą, co jest najwazniesjze, ale też takie techniczne sprawy, jak wynalazki magiczne, przeciez to ic innego jak nauka tego co teraz oferuje nam świat. Te ruchome zdjęcia pewnie już niedługo będzie sobie mozna schowac sobie takie do portfela.

Świat dorosłych jest fajnie pokazany, ukryte intencje, emocje, ambicje. nie zawsze dorosli są w książce dojrzali. A dzieciaki, zmieniają się z tomu na tom. Hermiona ambitna dziewczyna, która ma problemy z zawiazaniem przyjaźni, albo się przeprcowuje. Ona w ktrej z kolejnych części staje się natchniona nastolatka i zakłada stowarzyszenie obrony krasnali. To takie dziewczyńskie, a znowóz mój maż, który jest na bieząco (oprócz ostatniej cześci) twierdzi, że doskonale jest opowiedziane dorastanie chłopców.

faktycznie są elementy horrorowate. W pierwszym tomie scena w lesie, gdzie zostaje zraniony jednorożec na ten przykład.
Kładę to na karb dzisiejszego sposobu opowiadania.
Ale widzę sens tych momentów, ich wplecenia w treść. To nie tak jak w filmie polskim pod koniec PRL-u, gdzie babka musiała się rozebrać, czy to miało związek z treścią czy nie.

Przypomian zasadę odczytu literatury. Autor i dzieło to dwie osobne sprawy. Czytelnik to jeszcze inna inszość. Autor wypuszcza dzieło, interpretacja nalezy do czytelnika i nie ma jedynej słusznej. Jesli ktos odczytuje go jak ks. Posadzki jego wolność.
Ale jest ona równie uprawniona jak moja dla mnie.

Jeszcze filmy o Harrym - dla mnie typowo ilustracyjne, nie wychwytują wielu watków i podtekstów. nie tworzą spójnej całości (ale widziałam tylko 3) jednak mogą sie podobać, bo fajnie zobaczyć stół w gromnej sali, gdzie lata tysiące sów i wiele innych dziwów. Taka przyjemność oglądania obrazka, nic więcej.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Lut 2008, 19:05 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
No cóż musi być wiedza na ten temat żeby móc pisak taką książkę . Kiedy czytałam Pilipiuka ,Dziedziczki to zauważyłam ze wiele wie o wampirach sposobach zwalczania, akcesoriach , alchemii itp Sądzę ze każdy uprawiajacy taka literaturę nawet musi sie poznać na rzeczy od strony warsztatu.
Kiedy dziecko chciałoby notować sobie czary , pragnie używać przeciw nielubianej koleżance itp. gromadzić niestworzone od czynniki no cóż - może niebawem dostanie zaproszenie do Hogwartu/uwaga na sowy/ i będziesz łazić i szukać peronu 9 i 3/4 czy jakoś tak -wydaje mi sie ze to jest gdzieś we Wrocławiu :) :D ja gustuje w proszku fiu i jakimś przedmiocie którym się przenosisz, ale najbardziej to bym chciała do pracy na Nimbusie 2008-wtedy by mnie szanowali. :twisted: :roll:
Jakbym miała pisać książkę o czarodziejach to oczywiście musiałabym o tym poczytać ...na pewno zadbałabym o realizm. Idealiści kochają historie magiczne realiści zabijają magie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 15:35 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 09 Sty 2008, 22:17
Posty: 1882
Odświeżam wątek - jestem na świeżo po wysłuchaniu rozmowy z o. Pawłem Kozackim (dominikanin,redaktor naczelny miesięcznika "W drodze") w radiu Józef.
W kwietniowym numerze 'W drodze" m.in. poruszane sa tematy Chrześcijanie i magiczne światy (również o Harrym Potterze). Mądra i wywarzona wypowiedź o. Kozackiego, zresztą nie pierwszy raz) zachęciła mnie do zgłębiania lektury tego miesęcznika. Nie było gloryfikowania, ale co wazne i demonizowania ksiązki, dużo konkretów, szacunek do przeciwej opcji. Super. Myślę, że warto przeczytać.

Tak sie zasłuchałam,że...przypaliłam obiad :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 17:47 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ale jednak, ja cały czas się zastanawiam, jak to HP awansował na tekst z dziedziny magi, przeciez to książka o dojrzewaniu. Ja zapominam szybko, ale moja Agnieszka zaczeła słuchać pierwszej części, to sobie przypominam. Jaka to pokręcona droga zaprowadziła HP na łamy religijnych pism, i to nie jako teksty do zrecenzowania, ale prawie że teksty natchnione.

A mój mąż po całości stwierdził, ze zakończenie jest arcy-chrześcijańskie, wpisujące się w tradycje Tolkiena i Lewisa. No i faktycznie jakoś po ostatniej części az takiej totalnej krytyki nie słyszałam. raczej odgrzewanie starych kotletów, tekstów, które już wcześniej wyprodukowano.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 17:49 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:
ja gustuje w proszku fiu i jakimś przedmiocie którym się przenosisz, ale najbardziej to bym chciała do pracy na Nimbusie 2008-wtedy by mnie szanowali. :twisted: :roll:

A ja uwielbiam te czary zmywające naczynia u Weasley'ów
Swoją drogą to świetna rodzina wielodzietna.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 18:30 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 09 Sty 2008, 22:17
Posty: 1882
Wiesz, ten głos zwrócił moja uwagę, bo był bardzo wyważony, otwarty na dyskusję. Sam o. Kozacki przeczytał wszystkie 7 tomów i skłaniał sie raczej ku tezie,że tej ksiązce przypisuje się więcej niz trzeba, że przypisuje sie jej szczegółom duże większe znaczenie niż to wynika z tekstu, że to jest dzieło literackie itd.
Przyznawał się,że są różne zdania na ten temat, ale on uważa że z samego faktu, ze to sie dzieje w świecie czarów i magii, nie wynika żadne zagrożenie. Że takowe owszem może się pojawić, jeśli dla dziecka ta książka będzie punktem wyjścia do poszukiwań czarów, magii, wróżb itd. Ale on osobiscie patrząc na swoich, bodajże siostrzeńców, widzi, że taki pomysł ani na minute w ich głowach się nie zrodził, że dziecko zamyka ten świat razem z kartkami książki. (rola czuwającego rodzica mile widziana)
To oczywiście tak pokrótce, bo to się trudno przytacza słowo zasłyszane :grin: , może coś pokręciłam, ale senss był mnirej więcej taki.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 20:25 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
:) no wreszcie bez oszołomstwa:) strasznie lubię pomysły w Harrym jak peron, podróżowanie za pomocą proszka fiu czy pelerynka niewidka :)
Fajni są tez wielodzietna rudowłosa i niezbyt bogata rodzina Rona:)

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 22:00 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
O ile się nie mylę to właśnie mama Weasle'ów miała taki zegar,który pokazywał,gdzie obecnie przebywa każdy z członków jej rodziny,i czy jest w niebezpieczeństwie- może namieszałam, bo nie pamiętam dokładnie, ale marzy mi się taki przy tych moich paskudach,zwłaszcza,jak będą starsi i więcej będą z domu wybywać : :570:

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 22:02 
Offline
Donna vulcana
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Mar 2008, 19:27
Posty: 2000
Miejscowość: þórshöfn
A jeszcze- zwróciłyście uwagę, jak chętnie rodzinka Rona przyjmuje do siebie Harrego,jak naturalnie matka Rona go włącza w obowiązki rodzinne itd? Cudo.

_________________
http://naszaislandia.blogspot.com/


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 23:04 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
no własnie (sorki, ja po 3 tomach tylko;) a ten Harry tak sie garnie do ich ciepła.
A znowóż wielodzietność tez stwarza problemy, np Ron chce się wybić, w tym lustrze co to pokazuje o czym się marzy, widzi siebie jako mistrza w sporcie.
Przypadek dziecka środkowego. Tak sobie pomyślałam, ze to go zaprowadzi do konfliktu z H. który jest taki wyrózniający się z samego urodzenia. I podobno tak jest w dalszych tomach :cool:
jak zwykle mam najwięcej do powiedzenia, bo nie przeczytałam;))))
(okienko kulturalne tez zapełniam takimi wpisami;)

_________________
Image


Ostatnio edytowany przez jola 04 Kwi 2008, 23:50, edytowano w sumie 2 razy

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 04 Kwi 2008, 23:49 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
ale dobrze, że napiasłaś siostra o tym nr "W drodze"
bo tyle jest szumu, że niektórzy się boją. Modlą sie za tych co czytają HP, naprawdę. W takim wypadku takiego wyważonego pisania w medium katolickim (i nie tylko oczywiście;), ale to w tym kregu są kontrowersje) nigdy dosyć.

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 05 Kwi 2008, 00:40 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
W sumie to książka o trudnym dojrzewaniu.A jak trudno,to każdy tworzy własną magię.pani rowling ma akurat taką.Mi odpowiada.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 16 Kwi 2008, 21:44 
Offline
domownik

Dołączenie: 07 Kwi 2008, 20:24
Posty: 126
a ja sie w koncu wciagnelam na calego, zaczelam niedawno czytac jeszcze raz 1 i 2 czesc, teraz wlasnie skonczylam 4.... maz przeczytal wszystkie w angielskiej wersji jezykowej, teraz z dziecmi koncza trzecia (polska wersje, oczywiscie:)). Cudowna. Obym tylko skonczyla wszystkie przed narodzinami czwartego dzidziaka. Ewa

_________________
Ewa, mama Martusi (2000), Krzysia (2002), Wojtusia (2006) oraz Marysi (2008)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 27 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.