duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 19 Gru 2018, 17:29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dzieci i książki
PostWysłany: 19 Cze 2007, 23:37 
Offline
domownik

Dołączenie: 18 Cze 2007, 12:36
Posty: 137
Lubią ? Omijają dużym łukiem ,bo przygoda wzywa? Nie mogą się oderwać ?
Jak wygladały pierwsze spotkania z ksiązką Waszych dzieci ? Czy udało się Wam zaszczepić jeśli nie miłośc to choć chęć czytania ? A może wcale to nie jest takie ważne ?
Czy dzieciom książki są niezbędne do życia ? Co one same o tym myślą ,mówią ?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Cze 2007, 08:33 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Z całą pewnością lubią, i to bardzo. Myślę, że nie łatwo żyłoby im się bez książki. Wsiąkają w książki. Syn potrafi czytać do północy. Wiem, że jemu są niezbędne. Ale dziewczynki też książki uwielbiają, tylko nie mówią jeszcze o nich tak dużo jak Maciek.
Maćkowi czytałam, jak był niemowlakiem. To był taki mój sposób na kotakt z nim, bez specjalnych założeń. Lubiłam tak spędzać czas :) Ale myślę, że to nie ma znaczenia, kiedy się zacznie czytać. Najmłodsza (4 lata teraz) miała książki na każdym krok, starszaki czytały lub oglądały, w prezentach były książki, chodziła z nami do biblioteki. W zeszłym roku pani założyła jej osobną kartę, bo nie mogły pogodzić się z siostrą co do ilości książek - każdej było za mało :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: moje dzieci i ksiażki
PostWysłany: 20 Cze 2007, 17:02 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Cóż moje dzieci urodziły siew domu , gdzie książki czyhają na nie z każdej nieomal półki w każdym pomieszczeniu /były nawet w kuchni te kuchenne, ale nie służyły im kuchenne klimaty/. Pierwszy synek lubił słuchać opowieści , nie lubił czytania i sam nie lubił czytać teraz juz prawie 18 letni coś tam od czasu do czasu najczęściej literatura fachowa i sensacja /oczywiście lektury najlepiej z opracowaniami/.
Drugi lubił czytanie i sam lubił czytać nauczył sie bez niczyjej pomocy ze zdobytego elementarza w wieku 5 lat. Potem czytał jak szatan/ przygodowe- np. Carwood , potem fantasy, cały Tolkien, zafascynował go Potter, zna literaturę i wie sporo o literaturze ale boom minął . Teraz ostry rock i filmy oraz przygoda no i literatura o górach oraz fachowe publikacje o wspinaczce oraz idolach rockowych.
Miś lubi jak jemu sie czyta, sam napożycza książek/ bo lubi panią z biblioteki/
ale nie czyta albo pod przymusem/ jak przeczytasz 3 strony to wyjdziesz na rower/ .
Werusia lubi opowiadane ale od czasu do czasu przynosi coś ze swojej półki do poczytania. Już zaliczyłyśmy Andersena....


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Cze 2007, 17:29 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
moi lubią.zaczynaliśmy od rosyjskich czytanek(już z nich niewiele zostało)bo miały dużo obrazków i je najpierw sobie opowiadaliśmy. :wink: dla mnie to zresztą byla norma ,że sie czyta a tu w szkole niespodzianka,niektóre dzieci bronią się przed czytaniem jak mogą?! :shock:
i do biblioteki lubimy chodzić ,chociaż teraz mniej jak chłopaki mają szkolną i jest rywalizacja ,kto przeczyta najwięcej w szkole.wiadomo,niektórzy wyporzyczają i oddają bez czytania :cry:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Cze 2007, 17:06 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Cze 2007, 16:00
Posty: 367
Miejscowość: Mysłowice
staram się mojemu prawie dwulatkowi czytac i opowiadać co jest w książeczkach. Ale bardziej cierpliwy jest jak ogląda bajki na tv. Ja sie nie poddaję. A w bibliotece Tomek jest juz zapisany bo tak sobie szliśmy na spacer i było podrodze.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Cze 2007, 18:10 
Offline
domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 18:07
Posty: 166
Z przykrością muszę stwierdzic, że nie udało mi się w najstarszym synu zakorzenic miłości do literatury.
Gdy był mały czytał dużo - lubił głównie encyklopedie z dużą ilością ilustracji (takie dla dzieci). Teraz gdzieś mu to uciekło, woli grac lub oglądac tv.
Od czasu do czasu staram się podrzucic coś, co moim zdaniem powinno go zainteresowac - bez rezultatu... :(
Młodszy (dwulatek) uwielbia swoje książeczki. Przegląda je godzinami.
Ale lubi robic to sam - nie chce, żebym mu czytała :?
Najmłodszy (roczniak) to maszyna niszcząca. Do ręki nie dostaje nic papierowego i papieropodobnego. Wszystko potrafi zmielic w dłoniach do postaci papieru toaletowego.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Cze 2007, 15:49 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 22 Cze 2007, 00:41
Posty: 1856
.


Ostatnio edytowany przez agnieszka, 09 Lis 2010, 17:35, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 08 Lip 2007, 01:16 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Cze 2007, 16:00
Posty: 367
Miejscowość: Mysłowice
a więc, zwierzam się mamy książkę Agnieszki Frączek Słoń w orkiestrze mały przy czytaniu przerywa i nie da się dokończyć. Książka ma tyle ilustracji powiedziałabym subtelnych, tzn. dla mnie nie narzucające się, przy najmniej nie wszystkie:) ze mały chętnie ją ogląda a bywam małym niszczycielkiem. Zaryzykowałam i włożyłąm z drżeniem serca do łóżeczka żeby sobie oglądał bo mama z tatą na macie uprawiają stepmanie:) i co hurra mały dał poskakać a ja się cieszę ze sa takie fajne książki zajmujące dzieci. Mały książki jeszcze nie uszkodził.

_________________
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 09 Lip 2007, 10:02 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 23 Cze 2007, 13:39
Posty: 1945
Kiedy były młodsze, był codzienny wieczorny rytuał czytania.
Teraz czytają same, starszy właśnie kończy Niziurskiego, młodsza bajeczkę o dziewczynce Lili (no, jest w połowie, ale ona ma 6 lat i ta książka chyba trochę jest na wyrost, ale Marta czyta z zaciekawieniem).


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 06 Lut 2008, 18:14 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
http://www.bajarka.pl/index.php

Bardzo fajne książki dla dzieci. Niektóre można nawet kartkować.
Szukałam bajeczek dla 2 latki a tu jest podział wiekowy.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 06 Lut 2008, 21:01 
Offline
chochlik domowy

Dołączenie: 19 Cze 2007, 15:29
Posty: 3556
a tu można sobie poczytać on-line wierszyki i opowiadania.z ilustracjami!
http://www.dziecionline.pl/maluch/bajki.htm


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 07 Lut 2008, 08:37 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 19:42
Posty: 2870
Bardzo fajna strona. Dzięki Zusko.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 07 Lut 2008, 11:18 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1704
Miejscowość: Wrocław
Bardzo ciekale linki. Dzięki :D
Marysia od najmłodszych lat siedziała przy książeczkach, czytałam jej i opowiadałam. Jednocześnie Bartek jak się urodził to uczestniczył w czytaniu. Córka to uwielbiała. Bartek jak już umiał wyrazić swoją dezaprobatę to ją wyrażał na różne sposoby. Uwielbiał słuchać bajek, robiąc jednocześnie inne rzeczy. przełamał się dzięki obowiązkowi codziennego głośnego czytania (II kl)- podsuwaliśny mu ciekawe książki i bardzo się wciągnął.
Z Marysią miałam inny problem bo jak się nauczyła cytać to czytała tylko i wyłącznie komiksy o Kaczorze Donaldzie, po zyczała z biblioteki od kolegi, który miał olbrzymią kolekcję, namawiała nas i babcie na kupowanie. początkowo nie mieliśmy nic przeciw - ważne że czyta, ale po pewnym czasie to zaczęło byc jak obsesja, ciągle siedziała z komiksem, zaczęłam się martwić o poziom tych lektur. namawialiśmy, zachęcaliśmy, chowałam komiksy, trwało to ze trzy lata. I w końcu też zaczęła sięgać po inne książki :D

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 07 Lut 2008, 11:54 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
U nas Józio od najmłodszych lat uwielbia czytanie. Nigdy nie ma dość i dopóki się czyta, to nie zaśnie. Panie w przedszkolu były tym zafascynowane - nie ważne jak długa była bajka, Józio siedział karnie na podłodze i słuchał z otwartą buzią. Reszta towarzystwa często próbowała się tarzać, szturchać, czy zajmować innymi sprawami, a Józek - nie. Co więcej, bardzo dużo szczegółów zapamiętuje i chętnie zadaje bardzo trafne pytania dot. tekstu - czyli nie słucha "jak świnia grzmotu" tylko ze zrozumieniem. Już umie trochę czytać sam. Niestety na razie wolno mu idzie i trudno mu się z mierzyć z książkami, które go interesują. Póki co, poczytuje Ludkowi różne Teletubisie i temu podobne książeczki z małą ilością tekstu.
Ludek za to jest książkami umiarkowanie zainteresowany - słucha razem z bratem ale szybko go nudzi i zasypia. Pewną nowością jest czytanie przez starszego brata - chyba mu to imponuje, bo chętnie słucha ale też książeczki nie za długie, więc nie zdąży się znudzić.
Gucio wyrasta na kolejnego amatora książek - ciągle buszuje w biblioteczce i przechadza się po domu z książką pod pachą lub rozsiada się i z mądrą miną przerzuca strony. Choć ma zapędy niszczycielskie, to książki raczej oszczędza.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:06 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 19 Cze 2007, 16:00
Posty: 367
Miejscowość: Mysłowice
jaki jest świat mojej małej córeczki (2l)? co bierze do łapki książkę to otwiera do góry nogam i przegląda:) jak trafii i przegląda dobrze to myk myk i jest do góry nogami:) zapewne to minie ale śmiesznie, nie?

_________________
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 04 Paź 2011, 11:02 
Offline

Dołączenie: 03 Paź 2011, 14:48
Posty: 1
Ja czytałam już do brzucha, żeby dziecko słyszało mój spokojny głos. Teraz czytamy co najmniej 30 min codziennie - bardzo różne rzeczy: wiersze, opowiadania, długie książki. Wybieram książki, które pamiętam z dzieciństwa (Plastuś, Karolcia itp.), ale szykam też nowości.
Ostatnio czytamy "Jak wytresować sobie smoka" i "Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy".
Kilka fajnych książek znalazłam na www.dbajki.pl - polecam :-)

Mam nadzieję, że moje pociechy, kiedy będą starsze same z chęcią sięgną po książki. Na razie czytanie, to oprócz słuchania ciekawych opowieści, również (a może przede wszystkim) spędzenie czasu z rodzicem. :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 04 Paź 2011, 12:40 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1733
Miejscowość: Toruń
witaj dziunieczka

czytamy dzieciom od noworodka a starsi sami czytają
i nie zawsze lektury zadane w szkole :-)
ile lat mają Twoje dzieci?

PS. możesz się przywitać w wątku "witamy" zapraszam

_________________
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 05 Paź 2011, 09:36 
Offline
siedmiokrotka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Paź 2008, 14:14
Posty: 1029
Miejscowość: Poznań/Mosina
U nas też wiele się czyta
Nawet starszym dzieciom czasem czytamy - nie dlatego, ze nie potrafią, czy nie chcą czytać sami - ale oni uwielbiają takie wspólne czytanie.
Efekty widać - i ogólne zainteresowanie książkami jest .
Nasz Ewcia ( lat 12) połyka kilka ksiażek na raz :mrgreen: :mrgreen: to akurat wynika z jej charakteru, że musi mieć równocześnie zaczęte czytanie paru pozycji...Co mnie dziwi - to , że wszystkie kończy zwykle, nie mieszaja się jej , a to co denerwuje - to piramida książek na biurku ( no bo nie mozna odłożyc na półkę tych czsytanych aktualnie)
Rok temu zrobiła nam taki numer.
Przyszła ze szkoły i oświadczyła, że zapisała się na konkurs wiedzy o książce( co mnie akurat nie zdziwiło), z tym, że była to "Pipi " ( co mnie zaskoczyło, bo Ewa tego nie czytała prędzej), który miał się odbyć następnego dnia ( co mnie wyprowadziło z równowagi :evil: )
Na pytanie , dlaczego zgłosiła się dzień przed konkursem i to nie przeczytawszy ksiązki, odpowiedziała beztrosko, że kolega, który miał brać w nim udział rozchorował się i Pani polonistka szukała kogoś na jego miejsce. Nikt sie nie chciał zgłosić i Ewce zrobiło się żal Pani więc się zgłosiła. Na koniec dodała, ze wypożyczyła te ksiażkę - siedziała i czytała do północy...po czym wróciła z pierwszą nagrodą :mrgreen:

Poza tym jak teraz byłam w ciązy z Julcią to właśnie Ewa czytała jej bajki do brzuszka :o

_________________
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 05 Paź 2011, 10:36 
Offline
Domownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 23:05
Posty: 2054
Ale gigantka :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 14 Gru 2012, 11:20 
Offline
domownik

Dołączenie: 13 Maj 2011, 13:37
Posty: 27
mój syn od małego uwielbia książki, teraz co prawda zmienila sie diametralnie ich tematyka ale nadal uwielbia


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 21 Kwi 2015, 08:02 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5896
Miejscowość: Warszawa
Książki może i lubią ale nie te drukowane tylko e-książki. :D :?

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 22 Kwi 2015, 11:53 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
u nas e-książki nie są popularne . Tylko druk ale to dla starszej dwójki młodsi nie czytają, chyba, ze musza :/

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 24 Kwi 2015, 08:04 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5896
Miejscowość: Warszawa
O to to. Młodzież czyta teraz tylko streszczenia lektur lub opracowania, taką przeżutą papkę. :?

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 25 Kwi 2015, 23:53 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
nadaremno tłumaczę, że ta papka jest nudna i niestrawna, nie to co oryginał !

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 26 Kwi 2015, 16:38 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5896
Miejscowość: Warszawa
Toż to samo i ja tłumaczę.

Jak to Mickiewicza, Pana Tadeusza na 6 stronach zmieścić tudzież Dziady ledwo na 2.

O innych dziełach nie wspomnę. Że książki drogie, z tym się zgodzę. Ale wystarczy poszperać u dziadków na półkach i w szafach przepastnych, a nie jedno wspaniałe dzieło się znajdzie i to w ciekawym wydaniu. :lol: :lol:

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 28 Kwi 2015, 23:55 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
Zibi, do tego doszło, że już na makulaturę księgozbiór sposobię :/ takie czasy nastały ! Ja o książkach marzyłam , zebrałam księgozbiór z około 2000 ksiąg , a teraz selekcja... :evil:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 30 Kwi 2015, 07:57 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5896
Miejscowość: Warszawa
Toż nie na makulaturę. :-(
Wiele jest bibliotek po miastach, wsiach i innych szkołach, które mają ksiegozbiory ubogie i półki puste.
Trzeba tylko do nich dotrzeć, odnaleźć i oddać.
Oczywiście po selekcji. :lol: :lol: :lol: :lol:

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 30 Kwi 2015, 23:38 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1450
Ciężko jest oddać książki do biblioteki. Wiem coś o tym.

Mnie najbardziej boli? wkurza? dziwi? niepotrzebność tomów encyklopedii, słowników, leksykonów, przewodników i innych takich.
Stoją i kurzą się.
Wszystko, czego potrzebuję, znajdę natychmiast w internecie.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 08 Maj 2015, 07:38 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 5896
Miejscowość: Warszawa
No cóż jest to relikt poprzedniej epoki. :D

Oczywiście tej sprzed internetu. :D

Ale co zrobimy gdy internet padnie. :shock:

A żyć trzeba dalej. :lol:

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu: Re: Dzieci i książki
PostWysłany: 12 Maj 2015, 19:28 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 6145
Miejscowość: Tychy
albo zwyczajnie zabraknie prądu...wiedza przepadnie bez książek ...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.